Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 12:31
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Ekspertka: lawinowo rośnie liczba dzieci z chorobami jelit (wywiad)

Coraz więcej dzieci w Polsce cierpi na nieswoiste choroby zapalne jelit, ale także na inne choroby związane z zaburzoną mikrobiotą jelit. Dzieci zaczynają chorować jak dorośli, rośnie liczba przypadków otyłości, kamicy przewodowej – powiedziała PAP prof. Aleksandra Banaszkiewicz z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

PAP: 29 maja przypada Światowy Dzień Zdrowia Układu Pokarmowego. Przez lata choroby gastroenterologiczne kojarzyły się przede wszystkim z osobami dorosłymi. Tymczasem dziś coraz częściej słyszymy o dzieciach cierpiących na ciężkie, przewlekłe choroby jelit. Gdyby miała pani wskazać największe wyzwanie współczesnej gastroenterologii dziecięcej w Polsce, co by to było?

Prof. Aleksandra Banaszkiewicz: Chyba właśnie to, że dzieci zaczynają chorować jak dorośli. Mamy coraz więcej pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, z otyłością, zaburzeniami metabolicznymi, ale też z chorobami związanymi z mikrobiotą, stylem życia czy przewlekłym stresem.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu największym zagrożeniem dla dzieci były choroby zakaźne, ciężkie biegunki i odwodnienie. Dziś infekcje nadal istnieją, ale dzięki antybiotykom, lepszemu nawadnianiu i postępowi medycyny przestały być aż tak dramatycznym problemem jak dawniej.

W ich miejsce pojawiły się natomiast choroby przewlekłe. I to jest ogromne wyzwanie, bo choroba przewlekła u dziecka wpływa właściwie na całe jego życie: rozwój fizyczny, psychikę, funkcjonowanie społeczne, edukację i przyszłość.

PAP: Czy rzeczywiście obserwujemy w Polsce lawinowy wzrost liczby dzieci z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit?

A.B.: Niestety tak to wygląda. Nie mamy dobrych badań epidemiologicznych dla całej Polski, ale z perspektywy klinicznej ten wzrost jest bardzo widoczny. I nie mówię o wzroście o kilka czy kilkanaście procent. W ciągu ostatnich dwóch dekad liczba dzieci, którymi opiekujemy się z powodu nieswoistych chorób zapalnych jelit, wzrosła kilkukrotnie.

Widzimy to praktycznie we wszystkich ośrodkach gastroenterologii dziecięcej w Polsce. Znamy się między sobą, rozmawiamy i wszyscy obserwujemy dokładnie ten sam trend.

Co ciekawe, podobną drogę wcześniej przeszły kraje wysoko rozwinięte Europy Zachodniej. Tam wzrost zachorowań zaczął się wcześniej, dziś w części państw sytuacja zaczyna się stabilizować. Polska natomiast nadal znajduje się w fazie bardzo dynamicznego wzrostu liczby zachorowań.

To paradoksalne, ale częściowo jest to także efekt zmian cywilizacyjnych. Wraz z rozwojem gospodarczym zmieniają się styl życia, sposób odżywiania, ekspozycja środowiskowa, poziom stresu i mikrobiota człowieka.

PAP: Rodzice bardzo często pytają lekarzy: „Dlaczego moje dziecko zachorowało?”. Co współczesna nauka mówi dziś o przyczynach takich chorób jak celiakia, choroba Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejące zapalenie jelita grubego?

A.B.: To jedno z najtrudniejszych pytań, bo uczciwa odpowiedź brzmi: nadal nie wiemy wszystkiego. Etiopatogeneza tych chorób jest bardzo złożona i nie została do końca wyjaśniona.

Wiemy jednak, że choroby te są wynikiem współoddziaływania czynników genetycznych, immunologicznych i środowiskowych. Nie istnieje jeden „gen choroby”. W przypadku nieswoistych chorób zapalnych jelit znamy już niemal sto genów zwiększających podatność na zachorowanie, ale one same w sobie nie są bezpośrednim „sprawcą” zachorowania.

Najprawdopodobniej wygląda to tak, że u osoby predysponowanej genetycznie dochodzi do nieprawidłowej odpowiedzi immunologicznej na bakterie obecne w jelicie. I tu dochodzimy do niezwykle ważnego pojęcia, czyli mikrobioty.

PAP: Czyli organizm zaczyna walczyć sam ze sobą?

A.B.: W pewnym sensie tak. Proszę pamiętać, że nasze jelita są zasiedlone przez ogromną liczbę bakterii, które normalnie są dla nas korzystne albo neutralne. Problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do zaburzenia bariery ochronnej jelita.

Mówiąc bardzo obrazowo — „rozszczelnia się” warstwa ochronna błony śluzowej. Bakterie i ich metabolity zaczynają przenikać głębiej, a układ odpornościowy uruchamia przewlekły stan zapalny.

I właśnie wtedy organizm zaczyna reagować na coś, co normalnie powinno być tolerowane. Powstaje cała kaskada reakcji zapalnej, która prowadzi do uszkodzenia jelita, ale często również innych narządów.

Bo trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć: nieswoiste choroby zapalne jelit to nie są wyłącznie choroby jelita. To są choroby całego organizmu. Mogą obejmować stawy, wątrobę, skórę, oczy, a czasami nawet mięsień sercowy.

PAP: Dlaczego przebieg takich chorób u dzieci bywa szczególnie gwałtowny?

A.B.: Ponieważ dziecko znajduje się w fazie intensywnego wzrostu i dojrzewania. Organizm młodego człowieka potrzebuje ogromnych ilości energii oraz składników odżywczych do prawidłowego rozwoju. Tymczasem przewlekły stan zapalny działa jak ogromny złodziej energii. Organizm zamiast rosnąć i dojrzewać, przez cały czas walczy z chorobą.

Dlatego u dzieci z przewlekłymi chorobami jelit często obserwujemy zahamowanie wzrastania, utratę masy ciała, niedobory pokarmowe czy opóźnione dojrzewanie. I bardzo często właśnie zaburzenia wzrostu są pierwszym sygnałem alarmowym.

PAP: Jakie objawy powinny szczególnie zaniepokoić rodziców?

A.B.: Tak zwanymi czerwonymi flagami są przede wszystkim: zahamowanie wzrastania, utrata masy ciała, przewlekłe bóle brzucha, przewlekła biegunka, krew w stolcu, wymioty, osłabienie czy żółtaczka. Czasami dziecko pozornie funkcjonuje dobrze — chodzi do szkoły, jest aktywne — ale nagle przestaje rosnąć albo przestaje przybierać na masie ciała. To zawsze wymaga bardzo dokładnej diagnostyki.

PAP: W świecie nauki ogromnie dużo mówi się dziś o osi jelitowo-mózgowej oraz mikrobiocie. Czy rzeczywiście bakterie jelitowe mogą wpływać aż tak mocno na zdrowie człowieka?

A.B.: Jestem o tym głęboko przekonana. Wszystko wskazuje na to, że mikrobiota wpływa nie tylko na przewód pokarmowy, ale właściwie na funkcjonowanie całego organizmu. To, jak żyjemy, co jemy, jak śpimy, jak dużo się ruszamy i jak bardzo jesteśmy narażeni na stres, wpływa na skład mikrobioty jelitowej. A mikrobiota wpływa później na odporność, metabolizm, funkcjonowanie mózgu, psychikę i ryzyko wielu chorób.

Nieprzypadkowo przypisuje się Hipokratesowi zdanie, że „wszystkie choroby zaczynają się w jelitach”. Dziś zaczynamy rozumieć, że rzeczywiście jest w tym bardzo dużo prawdy.

PAP: Czy współczesny styl życia rzeczywiście niszczy jelita dzieci?

A.B.: Niestety w dużej mierze tak. Wysoko przetworzona żywność, konserwanty, nadmiar cukru, słodzone napoje, brak ruchu — wszystko to wpływa negatywnie zarówno na mikrobiotę, jak i na błonę śluzową jelit. Rodzice często nie zdają sobie sprawy, jak ogromne znaczenie mają codzienne nawyki. Naprawdę nie musimy codziennie kupować dzieciom chipsów, słodzonych napojów czy wysoko przetworzonej żywności.

Można pić wodę. Można starać się jeść produkty dobrej jakości. Można zachęcać dzieci do ruchu. To brzmi banalnie, ale właśnie te podstawowe rzeczy mają największe znaczenie dla zdrowia.

PAP: A modne produkty „zero cukru” i napoje ze słodzikami?

A.B.: To nie jest zdrowa alternatywa. Produkty zawierające sztuczne substancje słodzące również wpływają na mikrobiotę jelitową i mogą zaburzać naturalne funkcjonowanie przewodu pokarmowego. To, że coś nie zawiera sacharozy, nie oznacza, że jest zdrowe.

PAP: Coraz częściej mówi się również o nowotworach jelita grubego u bardzo młodych osób. Czy ten problem zaczyna dotyczyć także dzieci?

A.B.: Na szczęście nowotwory jelita grubego u dzieci nadal są rzadkie, ale coraz częściej pojawiają się u młodych dorosłych. Część przypadków raka jelita grubego wynika z predyspozycji genetycznych, ale znaczenie ma także przewlekły stan zapalny.

PAP: Jakie błędy rodzice popełniają dziś najczęściej?

A.B.: Najczęściej są to błędy związane ze stylem życia. Zła dieta, wysoko przetworzona żywność, nadmiar cukru, brak ruchu i ogromna ilość stresu. Dzieci są dziś często wszędzie dowożone samochodami, spędzają mnóstwo czasu przed ekranami, mało się ruszają. Tymczasem aktywność fizyczna ma gigantyczne znaczenie także dla zdrowia jelit i mikrobioty.

PAP: Jak rodzice mogą wspierać dzieci z przewlekłymi chorobami jelit?

A.B.: Przede wszystkim muszą pamiętać, że to są choroby niezwykle obciążające psychicznie. Dziecko z przewlekłymi bólami brzucha, biegunkami czy koniecznością stosowania restrykcyjnej diety często czuje się wykluczone i zawstydzone.

Dlatego potrzebujemy nie tylko leczenia farmakologicznego, ale również wsparcia psychologicznego, większej edukacji szkół i większej społecznej wrażliwości. Dobrze jest także włączać dziecko, oczywiście dostosowując do jego wieku i możliwości zrozumienia, w proces diagnostyki i leczenia.

PAP: Czy polski system ochrony zdrowia nadąża za tym problemem?

A.B.: Nadal mamy ogromne braki kadrowe i organizacyjne. Gastroenterologów dziecięcych jest w Polsce coraz więcej, ale nadal za mało. Kolejki do specjalistów są długie, a w chorobach przewlekłych czas ma ogromne znaczenie.

Potrzebujemy także zmian systemowych dotyczących funkcjonowania dzieci przewlekle chorych w szkołach i przedszkolach — choćby dostępu do odpowiednich diet czy jasnych procedur podawania leków. Ponadto, brakuje ustrukturyzowanego „przejścia w dorosłość” dzieci z chorobami przewlekłymi – czyli z opieki gastrologa dziecięcego do opieki gastrologa osób dorosłych.

PAP: Gdyby mogła pani skierować jeden apel do rodziców i jeden do decydentów — co by pani powiedziała?

A.B.: Rodzicom powiedziałabym: obserwujcie swoje dzieci i nie lekceważcie sygnałów wysyłanych przez ich organizmy. Zdrowe jedzenie, ruch i codzienne nawyki naprawdę mają znaczenie. A decydentom — że inwestycja w zdrowie dzieci jest inwestycją w przyszłość całego społeczeństwa. Jeśli nie zaczniemy działać odpowiednio wcześnie, będziemy mieli coraz więcej ciężko chorych młodych ludzi.

Jelita dzieci są dziś trochę papierkiem lakmusowym współczesnego świata. Widać w nich wszystko: nasz pośpiech, stres, sposób odżywiania, brak ruchu i przeciążenie organizmu bodźcami. Bardzo długo wydawało nam się, że dzieciństwo samo w sobie chroni przed chorobami cywilizacyjnymi. Dzisiaj już wiemy, że niestety tak nie jest.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

Jesienią na terytorium Polski mają odbyć się międzynarodowe ćwiczenia wojskowe z udziałem przede wszystkim żołnierzy francuskich i brytyjskich. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, ich celem będzie praktyczne przygotowanie tzw. koalicji chętnych do udzielania Ukrainie i państwom regionu realnych gwarancji bezpieczeństwa. Polska nie będzie jedynie miejscem manewrów – ma być ich gospodarzem i aktywnym uczestnikiem. Data dodania artykułu: 14.07.2026 19:01
Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

Polecane

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

Od 1 lipca szpitale mogą składać wnioski o pieniądze na inwestycje związane z konsolidacją. Do podziału jest ponad 1,1 miliarda złotych, a pojedynczy projekt obejmujący połączenie kilku podmiotów może otrzymać nawet 70 milionów (nie znaczy to jednak, że je otrzyma lub otrzyma w takiej wysokości). W Tomaszowie Mazowieckim natychmiast pojawia się jednak pytanie zasadnicze: czy konkurs Ministerstwa Zdrowia ma służyć rozwojowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, czy stanie się finansową przynętą ułatwiającą sprzedaż szpitala i oddanie nad nim kontroli łódzkiemu ośrodkowi akademickiemu? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:00 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? 70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem Chłodniej, wietrznie i z przelotnym deszczem. Prognoza pogody na 21 i 22 lipca Polska U18 mistrzem Europy. Tomaszowski akcent w wielkim finale siatkarzy Plac Kościuszki znów zatańczył. „Roztańczony Tomaszów” przyciągnął mieszkańców Jedna noc, trzy filmy i blisko 11 godzin w Śródziemiu. Maraton „Władcy Pierścieni” w tomaszowskim Heliosie CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama