Pianista Jon Batiste napisał po jej śmierci, że brzmiała jak amerykańskie Południe. „Jej korzenie z Mississippi były zawsze obecne w jej twórczości, niezależnie od tego, jak szerokie zataczała granice” - tłumaczył. W swojej muzyce Cassandra Wilson nawiązywała zarówno do jazzu, jak do funku, rapu, soulu i bluesa. W 2001 r. magazyn „Time” obwołał ją „najwspanialszą wokalistką w Ameryce”.
Jej ojciec był kontrabasistą w zespole jazzowym i uczył muzyki, sama Wilson rozpoczęła naukę gry na fortepianie w wieku sześciu lat, następnie opanowała grę na gitarze. Gdy przeniosła się do Nowego Jorku na początku lat 80. dołączyła do kolektywu artystycznego M-Base, którego liderem był saksofonista Steve Coleman. Grupę tworzyli muzycy, ale także poeci i tancerze. Nie przyjęto żadnego manifestu, nie określano ścisłej estetyki. Pracowała także z prowadzonym przez Vernona Reida, gitarzystę grupy Living Colour, formacją Black Rock Collective.
W 1986 r. zadebiutowała jako solistka albumem „Point of View”, w nagraniu którego udział wziął Coleman, a także m.in. legendarny puzonista Grachan Moncur III. Na płycie znalazły się autorskie kompozycje, jak również interpretacje znanych jazzowych utworów jak „Blue in Green” z repertuaru Milesa Davisa, autorstwa Moncura, Colemana czy „I Wished on the Moon” z lat 30. W 1988 r. ukazała się natomiast „Blue Skies”, wypełniona standardami z tak zwanego „Wielkiego Amerykańskiego Śpiewnika”.
Kolejną płytę wokalistka nagrała dla jednej z najbardziej prestiżowych jazzowych wytwórni, Blue Note Records. „Blue Light 'Til Dawn” nawiązywała do tradycji akustycznego brzmienia, oprócz własnych utworów Wilson zaśpiewała także piosenki Joni Mitchell, Vana Morrisona i bluesmana Roberta Johnsona, mieszając inspiracje jazzem, z folkiem, popem i bluesem. Następny album w dorobku - „New Moon Daughter” - przyniósł jej statuetkę Grammy.
Choć dała się poznać także jako interpretatorka jazzowych standardów i pop-rockowych hitów, nagrywała również własne utwory, które - napisane we współpracy z włoskim gitarzystą Fabrizio Sottim - stanowiły większość materiału na „Another Country” z 2012 r. Była to 19. praca w dorobku Wilson, wówczas już światowej gwiazdy. Płyta zakończyła także 20-letnią współpracę wokalistki z Blue Note.
W 2015 r. wystąpiła w legendarnym Apollo Theater w Nowym Jorku ze specjalnym koncertem upamiętniającym 100. rocznicę urodzin jazzowej pieśniarki Billie Holiday. W tym samym roku wydała poświęcony słynnej wokalistce album, zatytułowany „Coming Forth by Day”. W 1999 r. Wilson złożyła hołd trębaczowi Milesowi Davisowi płytą „Traveling Miles”, na której towarzyszyli jej m.in. Steve Coleman, Regina Carter i Pat Metheny. Do jazzowych korzeni powracała także na „Loverly” z 2008 r. (przyniósł jej kolejną nagrodę Grammy), nagranej dwa lata wcześniej i inspirowanej hip-hopem „Thunderbird”.
Nagrała 19 studyjnych albumów, na których śpiewała jazzowe standardy, bluesowe pieśni i popowe przeboje. „Muzy przemawiają poprzez fortepiany, gitary, bębny, kije, kamienie, drzewa” - mówiła w wywiadzie, udzielonym National Endowment of the Arts - „Polegam na swojej intuicji i słuchu i wiem, że kiedy coś jest dobre, kiedy mnie porusza, przynosi radość. I wiem, że kiedy ja to zaśpiewam, przyniesie radość także innym”.
„Jej głos był zjawiskowy, ton i głębia emocji jakie wyrażał” - napisał Elvis Costello wspominając zmarłą artystkę. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem i zainteresowaniem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper, Toma Jobima czy Vana Morrisona (...) Dla autora piosenki słuchanie jak Cassandra Wilson śpiewa jego utwór było wielką nagrodą. Spędziłem dzisiejszy ranek tak jak wielu innych, którzy są jej fanami: na ponownym podziwianiu bogactwa, jakie można odkryć w jej nagraniach”.
Cassandra Wilson zmarła 1 września w swoim rodzinnym mieście Jackson. Miała 70 lat. (PAP)
pj/ aszw/




Napisz komentarz
Komentarze