Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 09:52
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Polska podzielona, ale nie skazana na wrogość. Napiórkowski: potrzebujemy szczepionki przeciw polaryzacji

Czy Polska naprawdę jest krajem ludzi nieżyczliwych, wiecznie skłóconych, patrzących na siebie spode łba jak bohaterowie politycznego westernu, w którym każdy nosi rękę przy kaburze? Prof. Marcin Napiórkowski, semiotyk kultury i dyrektor Muzeum Historii Polski, odpowiada przewrotnie: nie. Polska jest życzliwa. Tyle że ta życzliwość została zasłonięta przez hałas, algorytmy, polityczne plemiona i codzienną tresurę wzajemnej podejrzliwości.

Do księgarń trafia książka Marcina Napiórkowskiego „Polska jest życzliwa”, wydana przez Znak. To nie jest jednak pocztówka z lukrowanym uśmiechem ani poradnik pod hasłem „bądźmy mili dla siebie”. To raczej opowieść o pracy, którą trzeba wykonać na żywym organizmie społeczeństwa. Bo — jak mówi autor w rozmowie z Polską Agencją Prasową — życzliwość jest jak mięsień. Trzeba ją ćwiczyć.

Życzliwość, czyli solidarność bez fanfar

Napiórkowski przypomina, że życzliwość nie jest czymś obcym polskiej kulturze. Przeciwnie — tkwi głęboko w dawnym prawie gościnności, w doświadczeniu wspólnotowego pomagania sobie w kryzysach, w pamięci „Solidarności”, ale też w zwykłym codziennym odruchu: podać rękę, zauważyć człowieka, nie zostawić go samego.

To ważne, bo w ostatnich latach przywykliśmy opowiadać o sobie inną historię. Że Polacy są skłóceni. Że wszystko musi natychmiast przejść przez polityczny filtr. Że sąsiedzka rozmowa coraz częściej przypomina komentarze pod postem, gdzie wystarczy jedno zdanie, aby ktoś wyciągnął z kieszeni cały arsenał oskarżeń.

Napiórkowski proponuje inną perspektywę. Nie naiwną, lecz trudniejszą. Mówi, że życzliwość nie polega na udawaniu, że różnice nie istnieją. Polega na tym, żeby z tymi różnicami umieć żyć. Jak w dobrze napisanej partyturze — czasem głosy idą zgodnie, czasem w dysonansie, ale dopiero razem tworzą pełną opowieść.

Nieprzypadkowo autor przywołuje doświadczenie pracy nad musicalem „1989”, którego był współtwórcą. Musical — mówi Napiórkowski — wymusza wielogłosowość. Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Jacek Kuroń: każdy ma własny motyw, własne brzmienie, własną rację. Dopiero gdy te głosy wybrzmią razem, zaczynamy rozumieć złożoność historii.

To cenna lekcja także dla lokalnych wspólnot. W Tomaszowie Mazowieckim, w powiecie, w małych ojczyznach, gdzie ludzie mijają się na tych samych ulicach, stoją w tych samych kolejkach, posyłają dzieci do tych samych szkół i spotykają się na tych samych uroczystościach. Tu polaryzacja nie jest abstrakcyjnym pojęciem z telewizyjnego studia. Tu może zatruć relacje sąsiedzkie, rodzinne i zawodowe.

Wirus z kosmosu, czyli horror, który dzieje się naprawdę

Jednym z najmocniejszych obrazów w rozmowie Napiórkowskiego z PAP jest metafora „wirusa z kosmosu”. Profesor sięga po język horroru, ale nie dla efektu. Horror — jak zauważa — często pokazuje najstarsze lęki i najgłębsze prawdy o wspólnocie.

Tym wirusem jest polaryzacja. Pasożyt karmiący się wrogością, nienawiścią, sensacją i skandalem. W świecie mediów społecznościowych jego naturalnym środowiskiem są algorytmy, które nagradzają to, co wywołuje natychmiastową reakcję: gniew, oburzenie, szyderstwo, poczucie moralnej wyższości.

To nie jest problem jednego środowiska politycznego. Napiórkowski wymienia Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Karola Nawrockiego i Włodzimierza Czarzastego nie po to, by ustawić ich w jednym szeregu winnych, ale by pokazać, że wirus polaryzacji próbuje mówić przez wszystkich. Polityków, dziennikarzy, artystów, naukowców i zwykłych użytkowników internetu.

W tym sensie spór publiczny zaczyna przypominać film Johna Carpentera: niby widzimy znajome twarze, ale coraz częściej mamy wrażenie, że mówi przez nie coś obcego. Coś, co każe nam traktować drugiego człowieka nie jak rozmówcę, ale jak zagrożenie.

Umieć się nie zgadzać

Jedna z najważniejszych myśli Napiórkowskiego brzmi: życzliwość i niezgoda nie są przeciwieństwami. Przeciwnie — mogą być najlepszym połączeniem.

Kiedy czytamy w internecie wpis osoby o innych poglądach, mamy dwie drogi. Możemy czytać w złej wierze, czyli tak, by każde zdanie przeciwnika wydawało się głupie, złe albo moralnie podejrzane. Możemy też czytać życzliwie, zakładając, że po drugiej stronie nie siedzi potwór, lecz człowiek. Człowiek, który może mieć inne doświadczenie, inne lęki, inną wiedzę albo po prostu inny punkt widzenia.

To nie oznacza zgody na wszystko. Nie oznacza rezygnacji z zasad, prawdy, odpowiedzialności czy stanowczości. W debacie publicznej obowiązuje przecież nie tylko wolność słowa, zapisana w art. 54 Konstytucji RP, ale także odpowiedzialność za słowo — zwłaszcza wtedy, gdy słowo może ranić, wykluczać albo podsycać nienawiść. Z kolei art. 1 Konstytucji przypomina, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Wszystkich, a nie tylko tych, którzy głosują, myślą i mówią tak jak my.

Życzliwość nie jest więc miękką watą cukrową. Bardziej przypomina pracę przy moście. Trzeba znać ciężar konstrukcji, naprężenia, pęknięcia i ryzyko zawalenia. Ale trzeba też wierzyć, że przejście na drugą stronę ma sens.

Uśmiech, który nie wyklucza

Napiórkowski zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny znak naszych czasów: uśmiech. W Polsce uśmiech coraz częściej bywa politycznie obciążony. Stał się etykietą, obelgą, znakiem przynależności do jednego z obozów. A przecież uśmiech może znaczyć coś zupełnie innego.

Profesor odróżnia uśmiech satysfakcji od uśmiechu życzliwości. Ten pierwszy bywa wykluczający. Mówi: „nam się udało, a jeśli tobie nie, to pewnie twoja wina”. Ten drugi mówi: „widzę cię także w twojej porażce, lęku, biedzie, samotności i nie zostawię cię samego”.

To szczególnie ważne w lokalnej Polsce. W miastach takich jak Tomaszów Mazowiecki życzliwość nie musi mieć wielkich haseł. Czasem ma twarz nauczyciela, który zauważył wycofane dziecko. Sąsiadki, która zainteresowała się starszą osobą z klatki. Strażaka ochotnika, który jedzie w nocy do zdarzenia. Bibliotekarki, która robi z czytania małe święto. Wolontariusza, który nie pyta o poglądy, tylko o to, komu trzeba pomóc.

Właśnie takie drobne gesty tworzą tkankę społeczną. Nie są widowiskowe, nie wygrywają zasięgów, nie przebijają się przez algorytm jak polityczna awantura. Ale bez nich wspólnota usycha.

Świętować razem, nie przeciw komuś

W rozmowie pojawia się również wątek świąt narodowych. Napiórkowski zauważa, że jako społeczeństwo tracimy umiejętność wspólnego świętowania. Nie zawsze wiemy, co zrobić z 11 listopada, 2 maja czy innymi datami, które mogłyby być przestrzenią spotkania.

To mocne spostrzeżenie. Polska pamięć historyczna często świetnie radzi sobie z żałobą, martyrologią i upamiętnianiem klęsk. Gorzej bywa z radością, wspólnym śpiewem, stołem, ulicą, piknikiem, biblioteką, szkołą, domem kultury. Z takim świętowaniem, które nie służy temu, by komuś coś udowodnić, ale by przez chwilę zobaczyć w sobie wspólnotę.

Tu jest ogromne pole działania dla samorządów, szkół, instytucji kultury, organizacji społecznych i lokalnych mediów. Wspólnota nie rodzi się sama. Potrzebuje miejsc. Potrzebuje rytuałów. Potrzebuje okazji, by ludzie mogli być razem bez partyjnych sztandarów nad głowami.

Nie chodzi o sztuczne pojednanie ani o „wszyscy się kochajmy” śpiewane fałszywie na trzy głosy. Chodzi o stworzenie takich przestrzeni, gdzie można się różnić bez natychmiastowego sięgania po pogardę.

Polska jako dobre miejsce do życia — ale nie powód do samozadowolenia

Napiórkowski nie ucieka też od pytania, czy Polska jest obiektywnie dobrym miejscem do życia. Odpowiada: tak. Jeśli spojrzymy globalnie na bezpieczeństwo, długość życia, dochody, śmiertelność niemowląt czy rozwój po 1989 roku i po wejściu do Unii Europejskiej, Polska przeszła ogromną drogę.

Ale natychmiast dodaje rzecz kluczową: statystyka nie może być plastrem na czyjeś konkretne cierpienie. To, że kraj rozwija się dobrze, niewiele pocieszy samotną matkę z dwójką dzieci, osobę bez pracy, seniora czekającego miesiącami na specjalistę czy rodzinę, której codzienność rozbija się o ceny, chorobę i samotność.

W tym miejscu jego opowieść o życzliwości staje się najbardziej konkretna. Życzliwość nie jest estetyką dobrego nastroju. Jest sposobem organizowania życia społecznego tak, by człowiek w kryzysie nie słyszał: „radź sobie sam”.

Szczepionka przeciw rozpadowi

„Polska jest życzliwa” brzmi jak zdanie optymistyczne, ale w gruncie rzeczy jest też ostrzeżeniem. Bo jeśli życzliwości nie będziemy ćwiczyć, zwycięży jej przeciwieństwo: obojętność, pogarda, automatyczne czytanie innych w złej wierze.

Napiórkowski mówi o potrzebie regulacji platform społecznościowych, najpewniej na poziomie europejskim. Porównuje obecny model działania mediów społecznościowych do sytuacji, w której ktoś dodawałby heroinę do płatków kukurydzianych, bo zwiększa to sprzedaż. Mocne porównanie, ale trudno nie zrozumieć intencji: skoro mechanizmy cyfrowe uzależniają nas od gniewu, trzeba przestać udawać, że to wyłącznie kwestia indywidualnej silnej woli.

Jednak regulacje to tylko część odpowiedzi. Druga część zaczyna się bliżej — przy rodzinnym stole, w szkole, w pracy, na lokalnym forum, w komentarzu pod artykułem, w rozmowie z kimś, kto myśli inaczej. To tam można codziennie ćwiczyć mięsień życzliwości.

Nie po to, żeby zrezygnować z własnych poglądów. Po to, żeby nie oddać własnego języka wirusowi, który żywi się nienawiścią.

Puenta

W świecie, który coraz częściej przypomina rozkręcony do granic możliwości feed, życzliwość może wyglądać staroświecko. Trochę jak list pisany piórem w epoce krótkich, nerwowych komunikatów. Ale może właśnie dlatego jest tak potrzebna.

Bo Polska nie stanie się życzliwa od wielkiego hasła na plakacie. Stanie się taka wtedy, gdy zaczniemy ją praktykować. Zdanie po zdaniu. Rozmowa po rozmowie. Komentarz po komentarzu. Sąsiedztwo po sąsiedztwie.

Jak mięsień.

A mięsień, którego się nie używa, słabnie.


Źródło

Na podstawie rozmowy Anny Kruszyńskiej z prof. Marcinem Napiórkowskim dla Polskiej Agencji Prasowej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów Galeria Tomaszów ma już 10 lat. Urodzinowy SPOTBOX, nagrody i podwójne punkty Dziewięć ofert na przebudowę dworca w Tomaszowie. Najtańsza: 16,8 mln zł Lechia dzieli punkty z rezerwami Widzewa. Remis 1:1 i niedosyt po świetnej okazji w końcówce Badanie: 28 proc. Polaków impulsywnie kupuje w sieci co najmniej raz w miesiącu
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama