Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 13:44
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz. (1)

W lutym 2012 roku po przyznaniu przez Akademię Fonograficzną MARKOWI KAREWICZOWI, polskiemu artyście fotografikowi, statuetki ZŁOTEGO FRYDERYKA, postanowiłem w ramach corocznego konkursu organizowanego przez Fundację Sopockie Korzenie w Sopocie - WSPOMNIENIA MIŁOŚNIKÓW ROCK'n'ROLLA - napisałem na cześć tego wydarzenia, pracę konkursową pt "Marek Karewicz - Złoty Fryderyk - w Tomaszowie Mazowieckim". Teraz, po zakończeniu pubblikacji cyklu felietonów "Subiektywna Historia R&R w Tomaszowie Maz", pozwalam sobie niniejszą pracę (nigdy oficjalnie nie wydaną)zaprezentować na portalu "NaszTomaszow.pl - Codzienna Gazeta Internetowa". Życzę wszystkim czytelnikom miłego retrospektywnego powrotu do lat i miejsc przedstawionych w tej publikacji.

Jak zaprzyjaźniłem  się  z Markiem Karewiczem?

 

Moje spotkanie i początek przyjaźni z Markiem Karewiczem datuję na 4 grudniu 2009 roku. Nastąpiło po spotkaniu - prelekcji z mistrzem muzycznej fotografii w Galerii ARKADY przy ulicy Rzeźniczej w Tomaszowie Mazowieckim. Wcześniej bywałem (chyba dwukrotnie) na jego autorskich spotkaniach w naszych, przebudowanych „końskich jatkach”, kiedy Marek był przystojnym, wysokim (powyżej 190 cm) mężczyzną z charakterystycznym aparatem fotograficznym, przewieszonym na krótkim pasku, przez ramię. Aparat fotograficzny był, jak kapelusz dla kowboja z amerykańskiej prerii, nieodłącznym rekwizytem czyli zawodowym LOGO Marka Karewicza. Był to okres przed jego chorobą, kiedy był w stu procentach, sprawnym fizycznie mężczyzną, któego fachowcy od jazzu, rock’n’rolla, sztuki fotografowania, marketingu z racji wykonowywania wspaniałych fotografii, nadali przydomek: „człowiek ze złotym obiektywem”.

 

W grudniowym spotkaniu, o którym wspomniałem powyżej, naszego artystę zastałem „osadzonego” w wózku inwalidzkim, w towarzystwie osoby na stałe opiekującej się chorym, czyli Wiesławem Śliwińskim. Wiesław jest aktualnym wiceprezesem Fundacji Sopockie Korzenie. W tym okresie  wydałem moją pierwszą publikację „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie”. Gdy nazajutrz, po arkadowym odczycie (5 grudnia 2009r) spotkaliśmy się po raz pierwszy ze sporą grupą znajomych i przyjaciół na zapleczu księgarni Barbary Goździk przy Placu Kościuszki 22. W tej grupie był Marek Karewicz. Mieliśmy okazję do wymiany poglądów o jazzie, rock’n’rollu. Dla mnie najcenniejsze były wspaniałe, retrospektywne gawędy Karewicza o starym, powojennym Tomaszowie, o nieistniejących budynkach, miejscach spotkań i zabaw dzieci i młodzieży, szkolnych kolegach, koleżankach, kiedy to Karewiczowie zamieszkiwali krótko w naszym mieście.

             

Marek był uczniem szkoły podstawowej (nr 4 przy ul. Barlickiego) i „ogólniaka” (przy ul. Mościckiego). Właśnie Basia Goździk była wydawcą i dystrybutorem wszystkich moich książek („A jednak Rock’n’Roll”, „Rodzina LITERACKA ‘62”), którą, tą pierwszą z osobistą dedykacją, jako suwenir, podarowała Markowi Karewiczowi i Wiesławowi Śliwińskiemu.

 

Myślę, że częste spotkania z Markiem na zapleczu księgarni przy Placu Kościuszki 22, były zalążkiem naszej, wielkiej przyjaźni, która trwa do dzisiejszego dnia. Połączyło nas wiele imprez organizowanych przez Fundację Sopockie Korzenie w Sopocie, Galerię ARKADY czy przeze mnie w Tomaszowie Maz. (cztery wystawy – dwie w Starostwie Powiatowym, jedna w SCh TOMY i jedna w czasie „Spotkania po latach” w kultowej kawiarni LITERACKA) oraz w pobliskim Zakościelu k/Spały dwa spotkania n/Pilicą „Spotkanie po latach BIS” i „Z Markiem Karewiczem raz jeszcze”. Również moje pobyty połączone z noclegiem, w warszawskim mieszkaniu pana Karewicza przy ul. Nowolipki miały duży wpływ na pisanie wspomnień o tym wybitnym artyście.  Dzięki tym wszystkim spotkaniom zawsze tworzyły się kuluary, na których, nie raz do rana, zaciekle rozmawialiśmy, dzieląc się wspomnieniami o Tomaszowie i okolicach, oglądając wiele gadżetów czy albumów (ulice, domy, ludzie) z fotografiami miasta z powojennych lat 40/50 minionego, XX wieku.

 

 

W lutym 2012 roku Akademia Fonograficzna przyznała i nadała Markowi zaszczytną nagrodę ZŁOTEGO FRYDERYKA, tytułem osiągnięć artystycznych w dziedzinie Muzyka Rozrywkowa wybitnemu artyście, fotografikowi, dziennikarzowi, DJ-owi, autorowi ponad dwu milionów fotografii muzyków, artystów jazzowych, rock’n’rollowych i rockowych oraz setek (ponad 1500 szt) projektów okładek płytowych. Oprócz Karewicza Złote Fryderyki otrzymali wówczas wielcy polscy muzycy: TOMASZ SATŃKO – trąbka oraz kompozytor WOJCIECH KILAR.

 

[reklama2]

Nominację ogłoszono 22 lutego 2012 roku a uroczystości wręczenia nagród odbyły się w dniu 26 kwietnia 2012 r w Fabryce Trzciny w Warszawie. Uroczystości z wręczenia FRYDERYKÓW transmitowała telewizja polska (TVP-2) i to wydarzenie, oglądając na żywo, zainspirowało mnie i zadecydowało o napisaniu niniejszej publikacji na rzecz pana Marka Karewicza.

 

 

[reklama2]

Wstęp


Tak się złożyło w moim dorosłym życiu, już po ukończeniu 60-tki,  że przeważnie nocą,  kiedy przychodzi czas na odpoczynek, powracają niczym bumerang, sceny z przełomu lat 50/60-tych minionego wieku, kiedy do mojego miasta przenikało zjawisko, brzmiące dla mnie egzotycznie, obco – Rock’n’Roll. Zaczęły pogrążać mój umysł miejsca, do których przychodziłem posłuchać dobrej muzyki i potańczyć (fajfy) w rytmie rock’n’rolla. Powracały wspomnienia o ślicznych, pięknie pachnących dziewczynach, kuso ubranych w swoich miniówkach, z odkrytymi ramionami,
z wielkim, trójkątnym dekoldem. Miejsca spotkań, w których jak w londyńskim Hyde Park można było głośno porozmawiać o polityce, opowiadać dowcipy o ruskich,  komentować wydarzenia na Zachodzie Europy czy w Stanach.

 

Jednak wszystkie te rozmowy i tak zawsze sprowadzały się i kończyły w temacie jazz, rock’n’roll, rock. W swoich zażartych dyskusjach podpieraliśmy się szczątkowymi informacjami, jakie w tamtych latach można było uzyskać w sobotnio niedzielnym wydaniu Sztandaru Młodych, w rubryce prowadzonej przed red. Romana Waschkę. Nosiła ona tytuł "Od waltorni do saksofonu" czy "Muzyka niepoważna" (drugi tytuł po zmianie nazwy rubryki).

 

Choć były ogromne, nie do opisania problemy z nabyciem na naszym rynku  płyt, a radio jako jedyne medium (telewizja była w powijakach) nie zajmowało się propagowaniem zakazanego (stylu Rock’n’Roll) owocu, a wręcz przeciwnie, zwalczało go (był taki czas, że oczekiwało się na najlepszą audycję - „muzyczno” - informacyjną, w której można było usłyszeć elementy rock’n’rolla, o ironio, to była "Muzyka i Aktualności", przeważnie ostatni utwór, bo nieraz można było usłyszeć go  w całości), to muszę przyznać, że poruszałem się w grupie dziewcząt i chłopców, gdzie ten problem nie istniał, albo był znikomy.

 

Nazywaliśmy naszą paczkę kolegów, koleżanek, z racji płytowej bazy, wybrańcami Boga. A to za sprawą człowieka, który w naszym mieście wywołał epidemię rock’n’rolla (dziś mieszkańca Nowego Jorku), Wojtka Szymona Szymańskiego. Wojtek, którego większość rodziny (kuzynki,  kuzyni, jego rówieśnicy) zamieszkiwała na Zachodzie Europy (RFN, Anglia, Francja) czy w Stanach Zjednoczonych, był systematycznie zasypywany wszystkimi nowościami na wydawniczym rynku płytowym. A co najważniejsze, z 3/4 dniowym opóźnieniem otrzymywał rarytas muzyczny dla nas młodych, jakim był New Musical Express, czasopismo Radia Luxemburg.

 

 

Dzięki temu czasopismu Szymon doskonalił język angielski (po latach, ten epizod z gazetą stał się bardzo ważnym elementem w jego życiu) a my fani, miłośnicy rock’n’rolla, z tak zwanej pierwszej ręki mieliśmy najświeższe informacje – newsy - z tej dziedziny, przetłumaczone skrupulatnie przez Wojtka. Potem życie toczyło się dalej … dalej … dalej.

 

Przyszły lata dziewięćdziesiąte XX wieku, wielkie zmiany społeczne i polityczne, upadek komunizmu, przynajmniej częściowy. Na polskim rynku fonograficznym rewolucja, zaopatrzenie w płyty (CD, DVD) sklepów, kiosków Ruch, hurtowni, magazynów. Było tak potężne, obfitujące w wielkie ilości i rodzaje muzycznych krążków przedsięwzięcie, że można było porównać tylko z ciągle opadającymi w miejskim parku liśćmi w listopadowy, jesienny dzień.

 

 

Łatwość zdobycia płyty dyskograficznej spowodowałą, że wypełniły się też półki w moim mieszkaniu. Kiedy moja żona wybyła (2004r) za chlebem na dłuższy okres czasu (ponad trzy lata), na sycylijską banicję, by nie pogłębiła się moja samotność i znużenie, stałem się bardziej aktywny,  poprzez częstsze odwiedzanie Galerii ARKADY. Tu zawsze na scenie Galerii, odbywała się jakaś impreza, a to prelekcja, odczyt z ciekawymi ludźmi, mały koncert czy recital z mniej lub bardziej znanym muzykiem z dziedziny jazz, rock’n’roll, piosenkarzem czy występy naszej, lokalnej młodzieży ze szkół muzycznych, a także amatorski kabarecik. W Galerii bywał nie raz na prelekcjach, odczytach (jeszcze przed chorobą) nasz najwybitniejszy fotografik w dziedzinie jazz, rock’n’roll, który swoje dzieciństwo, dorastanie spędził w naszym mieście  - Marek Karewicz.

    

 

Miałem okazję być 14/15 lat temu na spotkaniu z nim w tomaszowskich, końskich jatkach, dzisiejsza Galeria ARKADY. Zwróciłem szczególną uwagę na Jego przyjazne uczucia miłości, wyrażane do naszego miasta, w  sentymentalnych wspomnieniach o miejscach z jego dzieciństwa, które w większości już nie istniały, o ludziach z tamtej, powojennej epoki.

 

Marka wiedza w dziedzinie jazz, rock’n’roll była fascynująca tak jak fascynujące były opowieści o powojennym Tomaszowie. Nigdy nie przypuszczałbym podczas prelekcji z panem Markiem, że ponownie dojdzie do spotkania, że tak radykalnie może się zmienić moje życie.

 

Pewnego, mroźnego, lutowego wieczoru znalazłem się w Galerii, gdzie moi młodsi koledzy (Janek Pyska, Sławek Ziętara i jego syn Jarosław) w pierwszą rocznicę śmierci Czesława Niemena, przygotowali wieczór poświęcony temu artyście. Spotkałem tu wielu przyjaciół, tak samo głodnych tego typu imprez w Tomaszowie jak ja. W kuluarach kawiarni rozmawialiśmy o Czesławie Niemenie, o rock’n’rollu, ktoś wspomniał Marka Karewicza, jego artystyczną twórczość w fotografii jazzmanów, rockmanów czy projektów okładek płyt gramofonowych.

 

Mirek Orłowski wymienił Elvisa (cztery tygodnie wcześniej świat obchodził jego 70 urodziny). Pomimo różnorodności poruszanych tematów wszystkie dyskusje schodziły do jednego celu, by kontynuować tego typu spotkania, właśnie w Galerii ARKADY. Kto miałby to zrobić? W  niewytłumaczalny dla mnie sposób, padło na mnie. Trochę z próżności, trochę z chęci popisania się przed przyjaciółmi, wyszło na to, że wyraziłem zgodę. Początkowo z dużym sceptycyzmem podszedłem do egzotycznego przedsięwzięcia dla mnie, kiedy jednak zadecydowałem, wybierając na inauguracyjne spotkanie osobę Elvisa Presleya (16 sierpień, dzień jego śmierci), przyszło oswojenie z tematem. Im bliżej terminu imprezy tym większy niepokój, obawa, strach, zwątpienie - Może zrezygnować, by w swoim grajdole nie stać się pośmiewiskiem? 

 

Tego typu uczucia często mnie nachodziły, trzymały mnie aż do dnia premiery. Trwające cztery dni pierwsze spotkanie (13-16 sierpień 2005r), Długi weekend z Elvisem przerosło moje oczekiwania. Do Galerii na wszystkie dni weekendu przychodziły tłumy ludzi, fanów Elvisa, przypadkowych osób, a co dla mnie było znamiennym, przybyła młodzież. Nie dla wszystkich starczyło miejsca, wiele osób było zawiedzionych i odeszło od Galerii, z przysłowiowym kwitkiem. 

 

 

Poczułem potrzebę kontynuacji tego typu spotkań. A potem… a potem stało się coś do dziś dla mnie nie wytłumaczalnego. Lawina pomysłów, duży, domowy zasób płyt CD i DVD z koncertów rock’n’rolla przeróżnych wykonawców, filmy dokumentalne, fabularne o idolach mojej młodości, spowodowały, że poczułem odpowiedzialność, nie tylko przed swoim pokoleniem ale przed generacją młodzieży, dla której tamte czasy, to wielka egzotyka. Po uzgodnieniu i wyrażeniu zgody przez państwo Sobańskich (Dorota i Mariusz), właścicieli ARKAD, na cykliczne spotkania (ostatnia sobota każdego miesiąca), rozpocząłem nieść muzyczne posłanie z epoki lat 50/60 ubiegłego wieku, pod nazwą – wszechnica oświatowa rock’n’rolla.

 

Dziś, na dzień 30 kwietnia 2012 roku w moim stałym cyklu nazwanym Herosi Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim odbyło się już 90 spotkań. Jedno z ostatnich, 89 spotkanie, właśnie poświęciłem Karewiczowi, nazwanym Człowiekiem ze Złotym Obiektywem.

[reklama2]

Oficjalny plakat na pierwsze spotkanie z Markiem Karewiczem połączone z wystawą dzieł artysty fotografika „50 lat Rock’n’Rolla w Polsce” oraz projekty okładek (50 egzemplarzy) do płyt analogowych. Wystawę z organizowałem w nowo oddanym budynku (parter) Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Maz. (otwarcie nastąpiło w piątek 30 marca 2012r i trwała dwa tygodnie) przy ulicy św. Antoniego. Nazajutrz, w sobotę 31 marca, druga część spotkania miała miejsce w Społeczności Chrześcijańskiej TOMY (dawne kino „Mazowsze”) przy ulicy Jerozolimskiej, o czym opowiem na dalszych częściach tej opowieeści. Było to wydarzenie o którym jest  głośno w naszym mieście do dzisiaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

Siedemdziesiąt lat temu mieszkańcy Budapesztu wyszli na ulice, domagając się wolności. Demonstracja rozpoczęta pod pomnikiem polskiego generała szybko zamieniła się w powstanie, które wstrząsnęło sowieckim imperium. W innym październiku alianci ruszali do przełamania niemieckiej obrony w Afryce, a wiele lat później Steve Jobs pokazywał niewielkie urządzenie, które zmieniło sposób słuchania muzyki. Co wydarzyło się 23 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 23 października prowadzi od wielkiej polityki i wojennych tragedii po kino, rock i sport. Jest w nim również historia szczególnie bliska mieszkańcom Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 84 lata temu niemieccy okupanci zacieśniali kontrolę nad miejscowym gettem. Dla tysięcy jego mieszkańców zbliżały się ostatnie dni życia. Data dodania artykułu: 23.10.2026 08:06
23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: 22.10.2026 08:30
22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:01
Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Wyobraźmy sobie, że Tom Waits zaprasza do opuszczonego domu muzyków The Rolling Stones z okresu „Exile on Main St.”. Keith Richards przynosi gitarę, której struny pamiętają lepsze czasy, Captain Beefheart przesuwa meble wbrew wszelkim zasadom architektury, a Neil Young gdzieś na poddaszu próbuje nastroić wzmacniacz. Nagle gaśnie światło. Ktoś przypadkowo uruchamia magnetofon, który od lat uznawano za zepsuty. Zamiast chaosu zaczyna wyłaniać się muzyka. Brudna, powolna, chwilami niemal rozkładająca się na naszych oczach. A jednak niezwykle piękna. Tak właśnie wyobrażam sobie świat „Bunny Gets Paid” chicagowskiego Red Red Meat. Albumu, który ukazał się w 1995 roku, gdy rock alternatywny próbował otrząsnąć się po śmierci Kurta Cobaina, a przemysł muzyczny gorączkowo poszukiwał kolejnej Nirvany. Red Red Meat nie zamierzali nią zostać. Rozebrali amerykańskiego bluesa na części, wrzucili go do piwnicy pełnej starych taśm i uszkodzonych wzmacniaczy, a następnie sprawdzili, czy z tych szczątków można zbudować coś naprawdę żywego. Okazało się, że można. I że czasami muzyka najpiękniej brzmi właśnie wtedy, gdy sprawia wrażenie, jakby za chwilę miała się rozsypać. Data dodania artykułu: Wczoraj, 23:59
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku. Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:23 Liczba komentarzy: 7 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 6
Lechia rozbiła Spartę. Trzy sety, 75:50 w punktach i awans na siódme miejsce Tragiczny wypadek w Osiedlu Niewiadów. Nie żyje 38-letni kierowca. Strażacy walczyli o życie poszkodowanych Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Mała bateria, wielki pożar. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem ukrytym w naszych śmieciach Jesień to dobry moment, by przyjrzeć się swojej skórze. Czerniak wcześnie wykryty daje ogromną szansę na wyleczenie 26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen Cztery kompleksy gruntów przy S8 na sprzedaż. Czy to właśnie na nich Tomaszów planował zarobić miliony? Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Powiat znów powołał zespół ds. zdrowia psychicznego. Teraz czas zapytać o efekty Dzień Kundelka 2026. 25 października uwaga powinna należeć do psów bez rodowodu Cztery klasyfikacje i cztery zwycięstwa! Lubochnia zdominowała sportową rywalizację międzygminną
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Outsider Treść komentarza: Wytyczenie tych "kresek" przebiegu to psychodeliczny sen paranoika. Odklejony od rzeczywistości, ale zapewne kilku "ważnych" przytuli kasę za korzystne lokalizacje gruntów skupowanych od lat. I o to idzie cała ta przepychanka z lokalnymi społecznościami. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Nie dla PSL. Treść komentarza: Wariant na południe od Tomaszowa jest bez sensu. Ta droga powinna przebiegać na północ od Tomaszowa co byłoby korzystne dla mieszkańców Tomaszowa i Rawy Mazowieckiej bo zyskali by szybką blisko Rawy drogę do Łodzi. Wariant północny miał być realizowany i tak zapewniano przez lata, Klimczak z PSL to zmienił. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Mariusz Treść komentarza: Decyzja środowiskowa w 2029 a Ministerstwo nie rezygnuje z trasy S12 czyli nie ma co czekać na decyzję bo dziwnym zbiegiem okoliczności będzie pewnie pozytywna. Szkoda tylko że NIKT się nie liczy ze zdaniem ludzi i robią sobie co chcą. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Uśmiechnięta radna Treść komentarza: Poznacie ich po owocach... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Piotrkowianin Treść komentarza: Ale grafika totalnie odklejona od rzeczywistości. Macie w redakcji jakąś mapę? Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama