Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 04:41
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Alkoholizm - grzech czy choroba

Duży fragment większej całości, pierwszej książki Antoniego Malewskiego pt. „Tomaszów Mazowiecki – Moje miasto w rock’n’rollowym widzie” rozdziałów dotyczących alkoholowego problemu autora

Jednym z najważniejszych wydarzeń dla ludzkości w XX wieku, było odkrycie”  alkoholizmu jako nieuleczalnej choroby, najbardziej śmiertelnej, która zabija więcej istnień ludzkich niż wszystkie dotychczasowe wojny czy powstania zbrojne. Paradoksem tej choroby jest to, że wcześniej umierają wszyscy ci, którym przyszło żyć z alkoholikiem, którzy kochają alkoholika, którzy za wszelką cenę chcą mu pomóc.

 

Nawet za cenę własnego cierpienia. Alkoholik umiera w samotności ostatni, kiedy wszyscy najbliżsi go opuszczą. Spotkanie w Akron (USA) w 1935 roku dwóch beznadziejnych alkoholików, Billa (Wilson) i Boba (Smith) zaowocowało powstaniem 12 Kroków i 12 Tradycji  AA.

 

Jest to najskuteczniejszy, sugestywny program na niepicie, zdrowienie i trzeźwienie osób dotkniętych tym problemem. Dzięki temu „programowi” powstała światowa  Wspólnota  Anonimowych  Alkoholików  (zwana w skrócie „AA”). Wydarzeniem porównywalnym w Polsce było ukazanie się w 1985 roku artykułu w tygodniku Polityka autorstwa prof. Wiktora OsiatyńskiegoGrzech czy choroba”.

 

Dzięki temu artykułowi wiele osób zidentyfikowało się z alkoholizmem jako chorobą, nabrało nadziei i wiary w to, że można nie tylko zatrzymać obsesję picia, ale trzeźwiejąc również można w sobie rozwijać  wewnętrzną duchowość, uzyskując tak zwaną POGODĘ DUCHA jeżeli stosuje się w życiu program „AA” w postaci  – 12 Kroków   i 12 Tradycji.

 

Nie mów pass, jeszcze czas na wytworną rezygnację,
Jeszcze masz w sobie gaz, jeszcze możesz raz mieć rację


 Agnieszka Osiecka

 

Alkoholowe upodlenie

 

Pisząc tą książkę w żadnym rozdziale nie dotknąłem problematyki  alkoholowej,  jego spożywania na różnych imprezach, prywatkach, zabawach, w których uczestniczyłem. Byłoby wielkim moim oszustwem i zakłamaniem gdybym uniknął tematu pt. alkohol. Od wielu lat jestem alergicznie na niego uczulonym, żyję z problemem alkoholowym,  mówiąc wprosst: jestem alkoholikiem.

 

Picie to mój oddzielny rozdział w życiu, dlatego temat ten zostawiłem tylko dla siebie, by nie wciągać w w niego innych osób, które uczestniczyły ze mną w przeróżnych imprezach, gdzie spożywany był alkohol pod wieloma postaciami i nie da się ukryć, że w dużych  ilościach. Chciałem osobiście, jako wyzwolony człowiek, przedstawić czytelnikom alkoholowe upodlenie, opowiedzieć o sobie, o swoim piciu, procesie zdrowienia z alkoholizmu, wskazać przyczyny stopniowego popadania w śmiertelną chorobę jaką jest - alkoholizm.

 

Właściwie to od dziecka związany byłem z alkoholem. Może nie zaczęło się od wielkiego picia, choć alkoholowa inicjacja nastąpiła u mnie bardzo wcześnie, o ile sobie przypominam to w piątej klasie podstawowej szkoły. Trzeba pamiętać, że w latach 40/50-tych ubiegłego stulecia była duża rozpiętość wieku uczniów w klasie, nie zawsze spowodowana repetowaniem. Skutki zakończonej II wojny światowej były takie, że nie każde dziecko w czasie wojny mogło rozpocząć naukę w wieku 7 lat.

 

Nie jest to dla mnie usprawiedliwieniem a jedynie stwierdzeniem faktu, że zawsze chciałem zaimponować starszym kolegom niezbyt dobrze rozumianą odwagą, młodzieńczą butą i szpanem. Moje dojrzewanie i młodość podporządkowałem życiowemu stylowi, w którym alkohol (piwo, wino, wódka) spełniał podstawową, towarzyską funkcję. Każde spotkanie koleżeńskie, wsparte było popijaniem piwa i wina. Nigdy nie zastanawiałem się nad skutkami i konsekwencją picia, nie przewidziałem, że mogę się kiedyś  uzależnić.

 

 

Początkowo  nie dochodziło do nadmiernego picia, upijania się a jednak alkohol robił swoje, tak jak kropla wody drąży skałę, tak ciągłe spożywanie spowodowało, że zatraciłem kontrolę nad tym, kiedy „chcę” a kiedy „muszę” się napić. Odczuwałem potrzebę napicia się nie kiedy był alkohol, kiedy stał w barku, na stole, mogłem nawet w tym momencie nie myśleć o piciu,  ale głód alkoholowy” atakował zaskakująco i znienacka. 

 

Świadomość, że go nie mam pod ręką, wywoływała przymus picia. Wtedy zaczynał się koszmar i wędrówki ludów”. Boże jakie to było straszne. Wszystkie kłopoty szkolne, o których pisałem wcześniej spowodowane były piciem. Później przyszła służba w wojsku  w całości podporządkowana spożywaniu alkoholu”.

 

Lata pracy to awanse, degradacje, kary,  zmiany zakładów, ponowne awanse, kary, degradacje i tak "wkoło Macieju", a wszystko za sprawą pragnienia picia. Kiedy otrzymałem po latach do rąk własnych, szukając kapitału początkowego, swoje listy płac z osobistym podpisem, wymownym zarzutem stały się słowa mojej żony zorientowanej w naliczaniu emerytur : – Antek, z czego naliczą ci emeryturę?

 

Na listach płac zabrakło  podwyżek, pełnych trzynastych pensji i innych premii, jeśli przybywało na nich nominałów, zer, to wynikiem tego była rewaloryzacja płac spowodowana inflacją a nie podwyżką pensji. Jednak największe straty poniosłem nie w sferze materialnej i finansowej. Zostały zachwiane moje relacje rodzinne, dokonało się spustoszenie w sferze duchowej, narastało poczucie pustki i nicości.

 

Tego nie dało się odbudować samym zaprzestaniem picia alkoholu. Szczególnie, że wiedza i świadomość moja, że jestem chory do końca życia, nie dawała spać.

 

Teraz zmuszony byłem, by utrzymać proces zdrowienie, wszystko podporządkować swojej bezsilności wobec alkoholu. Bo wiem jedno, że alkoholika zabija pierwszy kieliszek.  Jak tu żyć,  jak to zrobić, jak ustrzec się przed wypiciem pierwszego?

 

Nie żyję, ani w przeszłości, ani w przyszłości.
Dla mnie istnieje tylko dzisiaj
I nie obchodzi mnie nic więcej

 

Paulo Coelho

 

 

Zmartwychwstanie

 

Wszyscy wokół chcieli mi pomóc, rodzina, żona, sądy - skazując  na zamknięte leczenie odwykowe, w specjalistycznych szpitalach. Zamknięte terapie, terapeuci, swojska” literatura nie wytworzyły we mnie myśli, by kiedykolwiek zaprzestać pić. Kiedy z wielkim upokorzeniem przekroczyłem próg Wspólnoty AA nie zdawałem sobie sprawy, że drugi człowiek, drugi alkoholik da mi nowe, trzeźwe życie, że zmartwychwstanę.

 

Dzięki systematycznym spotkaniom z drugim alkoholikiem na tak zwanych mityngach AA,  na których można dzielić się sobą, korzystać z doświadczeń słuchając innych, ćwiczyć pokorę, która od ponad dwudziestu lat daje mi siłę by nie sięgnąć po pierwszy kieliszek. Całkowicie zmieniło się moje życie, odnajduję w sobie sens życia i uczucia jakich nigdy bym nie „odkrył”, gdybym nie został alkoholikiem.

 

 

Brzmi to paradoksalnie i niewiarygodnie odkrywam, że alkohol  nie był dla mnie  problemem największym. Problemem byłem ja sam dla samego siebie. Problemem był  mój mózg, moje rozumowanie, moje kłamstwa, zakłamania, zaprzeczenia. Alkohol jedynie pomagał mi  zapomnieć o kłopotach i problemach. Dzięki temu po wypiciu nie cierpiałem, wręcz przeciwnie czułem się lepiej, przychodziła ulga. Ulga, którą nazajutrz ponownie musiałem zakropić”, bo koszmar picia i cierpienie, ból powracał ponownie, ze zdwojoną energią. Mechanizm ten cyklicznie się powtarzał, wydłużały się „ciągi alkoholowe” skracając okresy niepicia. By zrozumieć sposób zdrowienia w mojej Wspólnocie, zacytuję fragment z książki  prof. Wiktora Osiatyńskiego  „Grzech czy choroba”;

                                         

„Wielu ludzi nie może zrozumieć, dlaczego Anonimowi Alkoholicy są anonimowi. Przecież skoro alkoholizm jest chorobą, to nie ma się czego wstydzić;  przeciwnie, poradzenie sobie z nałogiem może być powodem do dumy i chwały. W argumencie tym kryje się odpowiedź na pytanie o przyczynę anonimowości. Anonimowi Alkoholicy pozostają właśnie po to anonimowi, by nie dać się zwieść pokusie dumy i chwały. By nie karmić się sukcesem trzeźwości przerośniętego EGO, które już sprawiło im dosyć kłopotów. W obronie przed samym sobą uważają anonimowość; za podstawę duchową całej Wspólnoty, zawsze przypominającej o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami”.

 

Dzięki zdrowieniu po spotkaniach z drugim alkoholikiem, odkrywam w sobie rzeczy, które może nie istniały we mnie lub nie byłem w stanie ich dostrzec, dotknąć a dziś z łatwością je otrzymuję i  w życie wdrażam,  korzystając z boskich odkryć, bez szczególnego wysiłku.

 

Ogromne znaczenie w moim życiu i trzeźwieniu odegrał były prezes Klubu Abstynenckiego „ALA” (nie istniała jeszcze ustawa o stowarzyszeniach), Grzesiek Tokarski. Pod presją „przymusu” i drogą perswazji  zaproponował mnie i i drugiemu członkowi Wspólnoty, członkostwo w Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Były to moje początki w procesie trzeźwienia, zaledwie pierwsze miesiące abstynencji i od razu zostałem rzucony na głęboką wodę” miejskiej administracji, usiłując rozwiązywać problem alkoholowy mieszkańców miasta i gminy.

 

W Komisji jestem nieustannie od 1990 roku.  Spotykałem w Zespole Orzeczniczym osoby, z którymi piłem alkohol, wstydziłem się mojej nowej roli. Unikałem kontaktu wzrokowego z zaproszonym na komisję, znanym mi ze „szlaku” osobnikiem.

 

Początkowo moja rola w komisji była wielce destrukcyjna, sam wstydziłem się faktu niepicia alkoholu przed przybyłym na komisję. Musiało sporo wody upłynąć w Pilicy zanimodkryłem”, że znalazłem  się w idealnym miejscu, by nieść posłanie osobie cierpiącej na alkoholizm.

 

Dziś wiem, jak bardzo stałem się odpowiedzialnym „gdy ktokolwiek i gdziekolwiek woła o pomoc chcę by moja dłoń była do niego wyciągnięta i właśnie za to JESTEM ODPOWIEDZIALNY” tak czuję swoją rolę w MKRPA i z tego miejsca niosę posłanie. Przyznaję, że w moim procesie zdrowienia Komisja odegrała niepoślednią rolę,  tak jak szlachectwo zobowiązuje również udział w komisji zobowiązuje, to  nie tylko przysłowiowa cegła w moim zdrowieniu a coś więcej, to budowlany pustak.

 

Zastanawiam się czy alkoholizm jest grzechem czy chorobą? Nie znam odpowiedzi, myślę, że nadużywanie przeze mnie alkoholu było grzechem, przez który to grzech zachorowałem. Dziś stwierdzam, że alkoholizm jest chorobą miłości, uczuć mojej miłości. 

 

Kończąc sekwencję alkoholową chcę się podzielić i zacytować mojego przyjaciela, poetę i barda Wspólnoty AA, Marka z Legionowa,  który w swym ukochanym songu Ciepłe, puchate” śpiewa   „….dzisiaj do mnie dotarło, że z miłością tak bywa jak ją ludziom rozdaję to mi jeszcze przybywa….” i ja tak czuję. Mam jednak propozycję,  może oddam głos  alkoholowi, niech się wreszcie sam wypowie w swojej kwestii:  „być czy nie być” – „pić czy nie pić”.

 

 Boże, zostaw mnie na drugie życie,
 Jak na drugi rok w tej samej klasie    
 

Julian Tuwim


  Coraz częstszy widok na polskich ulicach, miejsc tak oznakowanych jak na FOTO, które prowadzą na spotkania osób dotkniętych problemem alkoholowym

 

Gdyby alkohol mógł

 

Gdyby alkohol mógł się przedstawić i przemówić, tak by to mniej więcej wyglądało;

 

„Przyznać muszę, że byłem i jestem złodziejem w najgorszym – po ludzku sądząc – wydaniu. Kradnę rodzinie najlepszych ojców i synów. Kościołowi – najwierniejsze dzieci.   Ojczyźnie – najzdolniejszych obywateli. Szkole i nauce – najtęższe umysły. Rodzinie ludzkiej – najpierwsze jednostki. A jednak cieszę się dotąd wolnością  i mianem najlepszego dobroczyńcy ludzkości, przyjaciela człowieka, towarzysza jego radości i smutków.  Ja jestem na świecie największym gangsterem i przywódcą mafii, która codziennie uśmierca miliony, zabierając im wszystko.  Włamuję się do kieszeni, domów, serc i rodzin. Tylko ja znam klucze do wszystkich zamków, skarbnic i kas.  Mój gang nie boi się szubienicy, bo mam w swoim gronie przedstawicieli wszystkich warstw społecznych, nie wyłączając sprawujących władzę i wymierzających sprawiedliwość.  Jestem panem, monarchą, władcą. Mnie służą rządy, stawiając na czołowym miejscu w czasie bankietów i przyjęć. W mojej obecności decyduje się o losach świata, życiu i śmierci, ubija interesy…  Moje zdanie w każdej sprawie jest ostateczne. Przy mnie ludzie bawią się, tańczą, płaczą, umierają.Walą się trony jeden po drugim, kurczą imperia, upadają rządy, tylko moje imperium nie kurczy się i nie upada, choć niesie zagładę.  Niszczę wszystko i wszystkich. Piękne dzieci, wspaniałą młodzież przemieniam w zbrodniarzy. Zapełniam nimi szpitale i zakłady poprawcze. Bogatych zamieniam w nędzarzy. Zdrowych w chorych. Mądrych w głupich. Kołyski w trumny. Miasta w cmentarze…. Kto mnie jeszcze nie zna? I to dziecko mego przyjaciela pijaka. I ta poniewierana żona. Znają mnie dobrze kapłani, załamując ręce nad owocami wieloletniej pracy. Znają mnie – izby wytrzeźwień, sądy, więzienia, ale też szkoły i dyskoteki. Teraz nie muszę się już chyba dłużej  przedstawiać?  Mam nadzieję, że i wy nie zrazicie się do mnie i tylko u mnie szukać będziecie mocy, szczęścia tak, jak szukają miliony. Że i was nie zabraknie w mojej armii, którą od lat zdobywam dla piekła.”

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mak 05.10.2016 02:30
problem zaczyna sie, gdy nie ma co wypic

Antek Malewski 27.09.2016 14:53
Dzięki "Ajdejano" za miłe słowa. Proponuję; spotkajmy zię

Ajdejano 15.09.2016 11:07
Antonio: bardzo dobry materiał. Aż nie wierzę, że jesteś jedynym Autorem tego materiału (cytaty - to co innego). Być może spotkamy się kiedyś, jeszcze raz, z Mietkiem ze Szczecina - oczywiście, wiesz o kim piszę, i wtedy pogadamy. Tolek: PBK i PMB: koszmar, albo - mgliste wspomnienie. Jednak - gratulacje za to wyjście z tego bagna.

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Wybuch gazu i ogromne płomienie na ulicy Zawadzkiej. Pożar został opanowany Tomaszowski Dzień Karmienia Piersią. Miasto zaprasza na piknik rodzinny Powiat tomaszowski dokłada do sześciu linii. Bezpłatne autobusy dowiozą do kolei Kij do selfie – mały gadżet, który ułatwia robienie zdjęć Reklama między półkami działa. Niemal co drugi klient zmienia pod jej wpływem zakupowe plany Zielono-czerwone serce miasta. Lechia Tomaszów zaprezentowała drużynę na sezon 2026/2027 Kortowa epopeja Piotra Kucharskiego. Radny tropił mączkę, miasto zdobyło 1,6 miliona złotych Cztery nowe korty tenisowe przy Arenie Lodowej. Tomaszów otrzymał 1,6 mln zł dofinansowania Desant na Zalewie Sulejowskim. Terytorialsi ćwiczyli działania na wodzie i w trudnym terenie Kinkiet ścienny - praktyczne światło czy tylko dekoracja? Druga odsłona Letniej Sceny Młodych. Galeria Tomaszów znów zabrzmiała muzyką lokalnych talentów Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: i kto mu co zrobi????? Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: jak się zapisać do PO ..oczywiście w razie czego...a może wstąpić do jakiegoś koła Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: jest Pan prawdziwym OBYWATELEM Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: Powinien Treść komentarza: jako znający się dostać stołek w komisji antyalkoholowej. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Autor komentarza: Tomaszowianka. Treść komentarza: Wnioski mowi pan, nie ma takiej obcji, bo elektorat to ten sam sort, do tego trudny w nauczaniu. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Anus Brałn Treść komentarza: Ja, po flaszce na głowę też mam kołatanie serca ... A w ogóle, to bez małpki dla odwagi, nie wsiadam za kierownicę, tyle teraz wariatów jeździ po drogach. Strach się bać. Źródło komentarza: Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama