Jak straszyło, tak straszy...
Obok pętli autobusowej na ul. Zawadzkiej stoi nieczynny sklep spożywczy, Drzwi otwarte, wewnątrz bałagan. Ogólny widok przeraża przechodniów. Stan techniczny zagraża zawaleniem w każdej chwili. Czemu nikt się tym nie zainteresuje? - pisze jeden z naszych czytelników i załącza zrobione przez siebie fotografie. Takich szpecących krajobraz obiektów w Tomaszowie nie brakuje. Spacerując ulicami mijamy je niemal codziennie i to na każdym roku. Nie najlepiej świadczy to o miejskich i powiatowych służbach. Ulica Zawadzka nie jest strefą zamkniętą i niedostępną, ani też terenem ogrodzonym drutem kolczastym pod napięciem. Niejednokrotnie przejeżdżają tędy przecież radiowozy, samochody straży miejskiej a być może nawet radni i urzędnicy samorządowi, którzy jak widać na załączonych obrazkach mają wszystko „w nosie”. Takie obrazki świadczą o tym, że Tomaszów Mazowiecki nie ma gospodarza. Zachęcamy Was do przysyłania podobnych fotografii, będziemy podejmować interwencje w Waszym imieniu.
24.05.2013 22:29
10
Komentarze