Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 02:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Historie z miasta - Teatr Włókniarzy cz.1

W cyklu artykułów postaramy się nieco przybliżyć historii związanych z Tomaszowem Mazowieckim. Na początek cofamy się do 1948 roku by przybliżyć historię Teatru Włókniarzy.

 

OD AUTORA KRONIKI TEATRU WŁÓKNIARZY W TOMASZOWIE MAZOWIECKIM

Leży przed nami gruba księga KRONIKI pisana na gorąco w czasie powstawania historii Teatru Amatorskiego Związku Zawodowego Włókniarzy. Wszystkie wydarzenia kulturalne miasta, rozgrywane na scenie tego teatru były notowane i skrzętnie zapisywane przez występujących aktorów, śpiewaków z odpowiednimi wypowiedziami i życzeniami skierowanymi pod adresem gospodarzy.


Trzeba nadmienić, że Kronika niniejsza jest jakby dalszą integralną częścią napisanej przez powołany Komitet Organizacyjny Obchodu XXX Rocznicy powstania Związku Walki Młodych w Tomaszowie Mazowieckim, KRONIKI ZWM - w latach 1945-1948.


Wydarzenia z tamtych lat jako szczególnie bliskie i oparte na wspomnieniach działaczy i zachowanych dokumentach źródłowych wykazują między innymi, również działalność kulturalno-oświatową zapoczątkowaną, przez utalentowanego działacza i entuzjastę życia scenicznego Obywatela Czesława Petelskiego - Obywatela Hasalskiego i wielu innych ludzi, którzy po wyzwoleniu zgłosili się do pracy na odcinku teatralnym.


Powrót do kraju z pokonanych Niemiec hitlerowskich - z Augsburga w którym autor niniejszej Kroniki - po wyzwoleniu z Obozu Koncentracyjnego w DACHAU - był jednym z twórców Polskiego Teatru Imienia Juliusza Słowackiego w Monachium, a po powstaniu Polskiej Misji Repatriacyjnej - oddał swe usługi do dyspozycji tej instytucji z siedzibą w Augsburgu, uważany był za konieczny, dla oddania swych sił talentów i wiedzy aktorskiej Polsce Ludowej.


Przyjazd do Tomaszowa Mazowieckiego, nie był przypadków. Czekało na ten powrót wielu ludzi, którzy wcześniej wrócili transportem sanitarnym i zdążyli już włączyć się do twórczej odbudowy kraju i do budowy nowych fabryk, a w tym przypadku do budowy Fabryki Dwusiarczku Węgla w dzielnicy Wilanów.


Nie można było wyczekiwać na przydział pracy, po krótkim poszukiwaniu i odnalezieniu rodziny - w Gdyni- trzeba było wracać przez zniszczoną Warszawę. Krótki pobyt w zdewastowanej Stolicy i złożeniu hołdu poległym bohaterom na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza - drgnęło żołnierskie serce na widok utrwalonych nazw bitewnych pól pamiętnego tragicznego września 1939 roku.


Pamiętali o nas i naszych beznadziejnych zmaganiach z przemocą. Samo męstwo i siła woli walki z najazdem, bez odpowiedniego uzbrojenia nie wystarczyło, brakło amunicji, siły pociągowej, zostały działa, nie było czym strzelać.


Wielu naszych nie przeżyło tych lat i tamtych dni, pozostało na zawsze na polskiej ziemi, tworząc szaniec z martwych ciał, dla wroga w postaci setek tysięcy mogił żołnierskich znaczących pochód pancernych zagonów niemieckiego faszyzmu,

Wróciłem do Tomaszowa Mazowieckiego i podjąłem pracę u moich przyjaciół w Fabryce Papy "Smołowiec" w dzielnicy Starzyce.


Pomogli Państwo Pajerowie - dali kąt w baraku, wyżywienie do czasu zdobycia własnego mieszkania i ostatecznego wybrania zawodu. Pracy było wiele a ludzi mało, wzywały nas Ziemie Zachodnie i Północne przyłączone po latach niewoli do Macierzy, stare nasze Piastowskie Ziemie, czekające na zagospodarowanie.


Tomaszów Mazowiecki, po wojnie przedstawiał bardzo opłakane zniszczone miasto - wieś. Biedne, zapomniane brudne, zakurzone odrapane jakby z okresu pierwszej wojny przeniesione na Mazowsze Galicyjskie miasteczko. Bieda i nędza wyłaziła z każdego kąta.


Główna ulica Warszawska z drewnianymi domkami, a już bliżej centrum kamieniczki, z odrapanymi tynkami - wiodła na zaśmiecony brudny rynek na Placu Kościuszki. Konne dorożki i nieuprzątnięte gnojowiska cuchnące końskim gnojakiem i potem.


Dorożki konne dowoziły ludność do Dworca Kolejowego, również zabudowanego drewnianymi barakami, zawszonymi, przypominały Obozową nędzę ludzką na bezludziu otoczonym drutami kolczastymi pod prądem. Drutów pod prądem nie było.

Przyglądałem się po raz pierwszy ludzkim twarzom, dziwnie poubieranych, w wojskowych butach oficerskich, żołnierskich rogatywkach a cywilnych marynarkach. Stali grupkami, widocznie znali się wszyscy - rozmawiali półgłosem o interesach, o uruchomionej komunikacji kolejowej, o wyprawach szabrowniczych na Ziemie Zachodnie i o możliwościach przerzucenia się na Zachód.


Fabryki już pracowały, dzieciarnia chodziła do uruchomionych i otwartych Szkół, aby nadrobić zaległości.


Rozbrzmiewały muzyką i gwarą knajpy, których naliczyłem 5 w centrum miasta.


Knajpy funkcjonowały, lała się strumieniami wódka, czy bimber, była zagrycha i śledzie, była polska kaszanka i polska kiełbasa, były pikantne kanapki i gorący krupnik.
W knajpach pełno, świeciły się zapocone czerwone twarze rodaków, błyszczały niebieskie ślipia. Świdrowały każdego nowego przybysza na wylot, jakby szacowały go i wagę złota czy zielonych papierków jakie mogły mieścić się w ukrytych zakamarkach ubioru.


Spekulanci czuwali, natychmiast szukali kontaktu, jeśli wyczuli w powietrzu nawet cień interesu. Byli przebiegli, chytrzy, mieli czas i pieniądze.


Ryk syren fabrycznych oznajmiał początek i koniec pracy zmiany roboczej. Ludzie wysypywali się na ulice i ciągnęli w stronę swoich domów. Miasto ożywiało się, było ludne, było dużo dzieci, ruch wzrastał.


Każdy kto wracał do kraju z Niemiec, od razu odczuwał różnicę w natężeniu pracy przy odbudowie miast i osiedli. Ludzie odczuwali potrzebę natychmiastowego włączenia się do pracy, aby nie próżnować i nie zjadać darmo chleba, jeśli ten chleb, czarny, razowy, nie zapracował.

 


Zastanawiałem się czym będę i jak włączę się do pracy, jaki obecnie obrać zawód. Jedno wiedziałem na pewno, że ludzie po pracy pragną odpocząć - będą potrzebowali kulturalnej rozrywki, a nie knajp i przepijania niskich zarobków.


Powojenny okres w fabrykach był bardzo trudny, brakowało naszym surowców, ludzie malo zarabiali i stąd trzeba było otwierać skromne stołówki w których gotowane zupki, zastępowały obiad domowy.

 

Była to wielka pomoc dla robotniczej rodziny.

Przyglądając się wychudzonym zmizerowanym twarzom ludzkim, coraz bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że brak im tak bardzo uśmiechu. Wiedziałem, że tutaj może pomóc tylko Teatr, do którego trzeba ludzi zaprosić. Myśl ta nurtowała mnie coraz głębiej i natarczywiej. Musi powstać w Tomaszowie Teatr.


Dowiedziałem się, jednego dnia, że był w Tomaszowie Teatr, że była scena, ale budynek ten to "Dom Żołnierza" przeznaczony dla wojska.


Jednego dnia udało mi się zobaczyć scenę i jej wyposażenie. Była wielka, posiadała urządzenie sznurownię, a nawet kurtynę. Przy małym remoncie i wyposażeniu w pilastry i fartuchy, można na niej grać.


Widok sceny i możliwości uruchomienia tej sceny, wpłynęły na podjęcie ostatecznej deczji pozostania w Tomaszowie Mazowieckim.

Jeszcze nie wiedziano o losach tego budynku, jeszcze nikt o tym nie rozmawiał, a ja już zadecydowałem, może trochę przedwcześnie, ale widziałem możliwość powstania Teatru Amatorskiego na wielką skalę.


Jednego dnia w czasie odwiedzania Księgarni Pani Kazimiery Kędzierskiej w Tomaszowie Mazowieckim - uczennice szkoły Nr. 4 wybierały dla siebie sztuczkę, aby zagrać ją na zakończenie roku szkolnego. Miała to być niespodzianka dla ich Pani Wychowawczyni.


Pani Kędzierska - wskazała mnie jako fachowca, który mógłby im w tej sprawie coś poradzić.

 

Pytałem się kto wy jesteście? A no my - 6-ta klasa.

 

Dobrze - zaczęliśmy wspólnie przeglądać małe książeczki sztuczek przewidzianych dla potrzeb szkolnych, ale wybraliśmy A. Fredry jednoaktówkę "Świeczka zgasła".
Zapytałem obsadę, czy mają chętnych do grania, a może zaproponować Wam inną sztukę sceniczną w której trzeba by grać, śpiewać a także tańczyć. Jeżeli taka Wam odpowiada - porozumcie się z kilkoma ładnymi dziewczętami i dajcie mi jutro odpowiedź.

 

O oznaczonej godzinie będę na Was czekał w Księgarni.

 

Na drugi dzień przyprowadziły jeszcze dwie dziewczyny z wiadomością, że chcą się zapoznać ze sztuką.

 

Zaprosiłem je do domu i przy fortepianie, zanuciłem im całą proponowaną do wystawienia sztukę. Podobała się - trzeba było ustalić miejsce na próby Zespołu, aby zacząć ustawiać tańce i konieczne ćwiczenia rytmiczne, dla szybszego opanowania figur, kroków itp.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki 13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory Święto Dobrych Rad. Dziś każdy może zostać ekspertem od cudzego życia Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama