Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 13:47
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - DEREŃ I (53)

Nie chciałbym swoich felietonów na tym portalu, o rock’n’rollu, o moim ukochanym mieście, o miejscach i ludziach z najpiękniejszej epoki XX wieku (lata 50/60) zbytnio „zmilitaryzować”, choć moim kolejnym bohaterem jest również oficer LWP, nieco młodszy od Jurka Gołowkina, również jak on, oszalały na punkcie rock’n’rolla. Tak jak ja byłem przysłowiowym spinaczem pierwszej generacji pokolenia rock’n’rolla (roczniki urodzone na przełomie lat 30/40-tych) tak ON pełnił taką samą funkcję dla kolejnego pokolenia młodych tomaszowian (roczniki lat końcowych 40/50-tych). Chodzi o pułkownika rezerwy LWP, a jest nim - Jerzy Dereń.

 

Jurek Dereń mieszkał z rodzicami i młodszym bratem Wiesiem, na osiedlu Niska ale korzenie rodzinne od strony ojca sięgają okolic Tomaszowa, mające ogromny wpływ na jego rozwój psychiczny, „konstrukcję” fizyczną i mentalną. Jak mówią zapisy w rodzinnych kronikach, jego pradziadek, sztabs kapitan w carskiej armii, po powrocie z wojny 1904 roku (po klęsce w bitwie o Port Arthur – obecnie Lushun w Chinach – był główną ufortyfikowaną bazą morską rosyjskiej floty wojennej Oceanu Spokojnego), osiadł na stałe w leśnym majątku Ceteń, pomiędzy Spałą a Poświętnem. Starzy ludzie z Inowłodza, okolic wspominają las otaczający Ceteń, nazywając go dereniowym. Dalej rodzina migrowała by po zakończonej I Wojnie osiedlić się w miejscowości Kuniczki, w znacjonalizowanym folwarku przy głównej drodze - wówczas otoczonej starymi, liściastymi drzewami i kilkoma stawami - na trasie Tomaszów, Opoczno.

 

Po II Wojnie majątek (z przyczyn obiektywnych – nacjonalizacja) się skurczył, a ojciec Jurka pędzony skomunizowanymi wyzwaniami nowej epoki, po krótkim pobycie w Łodzi (tu Jurek przyszedł na świat), przeniósł się z rodziną na stałe do Tomaszowa. Jako inspektor nadzoru, budował ówczesną świetność przemysłową zakładu sztucznego jedwabiu (TZWS), przyszły ZWCh WISTOM. Mama Jurka, uosobienie rodzinnych cech dobroci i miłości, była jedną z najbardziej wziętych krawcowych w mieście, u której brylowały ciekawe nowych kreacji, miejskie damy. Miało to po przedwczesnej śmierci męża i ojca w 1962 roku znaczenie ekonomiczne. W tym właśnie roku Jurek ukończył szkołę podstawową, również w wakacje tegoż, 1962 roku, nastąpiła historyczna chwila w mieście. Inauguracja w kawiarni Literacka, pierwszych, tanecznych fajfów powodująca nową obyczajowość młodzieży i wielki marsz rock’n’rolla w Tomaszowie Mazowieckim.

 

Po pozytywnym zdaniu wstępnych egzaminów do łódzkiego (a było bardzo trudno się dostać) Technikum Łączności, Jurek stał się uczniem ekskluzywnej szkoły w kraju. To w Łodzi a nie w rodzinnym Tomaszowie przyszła jego wielka fascynacja rock’n’rollem. Na początek, jak praktycznie cała polska młodzież, fascynował się słuchaniem ukochanego Radia Luxembourg. Również dla Jurka ta stacja była tabu, przynajmniej w fazie początkowej fascynacji tym stylem muzycznym.

 

Stałą, codzienną gazetą młodzieży z tamtego okresu, interesującej się światowymi nowościami, w tym również muzyką młodzieżową, był Sztandar Młodych, szczególnie jego wydanie sobotnio – niedzielne (magazyn), w którym pan redaktor muzyczny, Roman Waschko w swojej stałej rubryce Muzyka niepoważna (wcześniejsza nazwa, Od waltorni do saksofonu) zamieszczał między innymi aktualne, europejskie listy przebojów Top Twenty wg czasopisma New Musical Express czy Top Ten amerykańską listę wg tygodnika Billboard. Jurek był wiernym czytelnikiem tej gazety.

 

 

 

 

Jurek Dereń to wysoki, symetrycznie zbudowany, przystojny chłopak. Blondyn o niebieskich oczach, z lekko kręcącymi, dobrze ułożonymi włosami, skrupulatnie dbający o swój image. Awangardowo, dobrze i modnie ubrany w zachodnie ciuchy, jakie obowiązywały polską młodzież. Miał ogromne powodzenie wśród kobiet i dziewczyn. Jak wykorzystywał warunki, które stworzyła mu natura? Niech to pozostanie tajemnicą. Choć muszę przyznać, że w tym temacie nie mam o nim dużej wiedzy.

 

Okres dorastania, pierwsze spotkania z dziewczynami miały miejsce w Łodzi. W Tomaszowie bywał tylko w ferie (zimowe czy  wiosenne) ale już w wakacje na nadpilicznych plażach, wśród młodzieży był bardzo ważną, zwracająca na siebie uwagę, osobą. Szczególnie kiedy modną, najbardziej odwiedzaną, letnią bazą była, zawsze zatłoczona przystań OSiR-u (dawna nazwa - Lechia).

 

Był bardzo dobrym, nie tylko w towarzyskich konwersacjach, ale przede wszystkim podczas młodzieżowych, przeróżnych, plażowych rozgrywkach (pływanie, kosz, siatka, tenis, piłka nożna/siatkowa) uczestnikiem, zawsze miał coś do powiedzenia. Szczególnie błyszczał i był intelektualnym wodzirejem na piaskach przystani w trakcie przerw w plażowych grach, kąpieli, opalaniu się czy konsumpcji, bo wtedy właśnie, wśród zebranych odbywały się ciekawe rozmowy, dyskusje. Oczytany, zafascynowany francuskimi egzystencjonalistami, współczesną, amerykańską literaturą, szczególnie Hemingwayem, nadawał ton dyskusji bywalcom tomaszowskich plaż.

 

Jurek był młodzieńcem wysportowanym, świetnie pływał uzyskując (za sprawą łódzkich basenów) status ratownika. Z racji wzrostu i niezłej techniki oraz umiejętności, grał w piłkę siatkową w łódzkim AZS-ie. Mogę powiedzieć, że sport był jego wielką pasją, której bezgranicznie się oddawał, ale do pewnego momentu, kiedy wkroczył w świat wielkiego rock’n’rolla, wówczas stojąc w ambiwalentnym rozkroku, musiał 24 godziny swojego życia, ten  czas, co było bardzo trudne podzielić na dwie pasje, dwie miłości.

 

Grając w siatkę w łódzkim AZS, otrzymał kartę zawodnika tego klubu, co przyczyniło się do „udawania” studenta szkół wyższych, co z kolei dawało mu przepustkę do słynnego na cały kraj, studenckiego klubu mieszczącego się przy Piotrkowskiej 77, Pod Siódemkami.

 

Dla Jurka wchodzącego w wielki, łódzki świat muzyczny i intelektualny był to raj na ziemi. To tu mógł spotykać się z łódzką bohemą związaną między innymi z rock’n’rollem czy innym rodzajem muzyki. Bywając w łódzkim EMPIKU, mógł czytać dostępny w nim New Musical Expres, dzięki czemu poznawał muzyczne aktualności i dokształcał się w języku angielskim co w przyszłej, wojskowej karierze bardzo mu się przydało.

 

Wśród studenckiej, łódzkiej młodzieży, znalazło się wielu tomaszowian, bo w tym okresie studiowali na uczelniach tego miasta. Byli to Jurek Gołowkin, Boguś Mec, Dzidek Jurowski, Maciek Goździk, Stasiu Wenc czy Marek Głowacki. Młody Jurek Dereń dzięki wymienionym krajanom szybko zaadoptował się w warunkach panujących w klubie, nie powiem, że był tylko chłopcem na posyłki ale dzięki swojej erudycji, oczytaniu, wiedzy o rock’n’rollu stał się pełnoprawnym i pełnomocnym partnerem starszych kolegów, uczestników klubowych spotkań.

 

Tu odbywały się przesłuchania wszelkich nowości płytowych, zawierano transakcje handlowe związane z muzycznymi krążkami, wymieniano wszelkie gadżety, plakaty, afisze, różne kolorowe wydawnictwa związane z tematem Rock’n’Roll. Tu obywały się prelekcje, odczyty ze znanymi postaciami polskiej, i nie tylko, kultury. Jak sam się kiedyś wypowiadał, - Klub „Pod Siódemkami” był w tamtym czasie dla mnie wielką, egzotyczną Ameryką!!!

 

 

 

To Marek Głowacki, wcześniej przez Jurka poznany Pod Siódemkami, w wakacje 1964 roku, po raz pierwszy przyprowadził go na Plac Kościuszki 17 na chatę do Wojtka Szymona, którą wszyscy młodzi ludzie w mieście uważali za mekkę rock’n’rolla w Tomaszowie. I słusznie. Jurek miał wtedy szesnaście lat, życie z rock’n’rollem zaczął zupełnie jak ja (miałem 15 lat). Fascynacje rock’n’rollem rozpoczął, przynajmniej w naszym mieście, w tym samym co ja, mieszkaniu. Tak się złożyło, że również obecny byłem w tym dniu u Wojtka Szymańskiego, w którym po raz pierwszy znalazł się Dereń. Muszę przyznać, że zrobił na obecnych u Szymona, a było jak zawsze sporo osób, dobre wrażenie. Przyniósł z sobą kilka singli, wśród nich znalazł się Fats Domino, Jerry Lee Lewis, Stonsi i na pewno miał singla Animalsów.

 

Dwa utwory męczyliśmy na okrągło bez przerwy, niszcząc kompletnie adapterowe szpilki (służyły do odtwarzania płyt), pierwszy to grupy The Rolling Stones, Paint It Black i drugi zespołu The Animals, Please Don’t Let Me Be Misunderstood. Mick Jagger i Eric Burdon stali się naszymi, nowymi idolami. Ponieważ był to jeden z wakacyjnych dni, więc wszyscy obecni ostentacyjnie opuściliśmy mieszkanie i jak jeden mąż, udaliśmy się, zabierając z sobą Jurka na fajf (trwające z rzędu trzeci tok) do naszej Literackiej. W tym dniu w naszej ukochanej Literackiej dominował (uprzednio single Jurka przegraliśmy na taśmy magnetofonowe) zespół The Rolling Stones i The Animals.

 

W swojej grupie wiekowej Jurek był niekwestionowanym liderem, mógł z nim swoją wiedzą, intelektem konkurować, tylko Adek Drabiński. W tej nowej, młodzieżowej sekcji, obok wcześniej wymienionych, znaleźli Piotrek Pietuch, Edek Wójciak, Zbyszek Rufy Kwapisz, Wojtek Droszczyński, Piotrek Wawrzyniak, Wojtek Gruszczyński czy Wasyl Wasilewski. Ta silna grupa chłopaków w rock’n’rollowej sztafecie, symboliczną przejęła pałeczkę. Oni zaczęli okupować po nas lokale tomaszowskie (kawiarnie, restauracje, kluby), stając się kolejną, awangardową grupą w mieście.

 

Kiedy w lipcu 1964 roku mieszkańcom miasta oddano do użytku Park XX-lecia (dziś Park Solidarność) z Muszlą Koncertową i kawiarnią Zacisze z dużym tarasem konsumpcyjnym, nikt nie spodziewał się, że to miejsce (choć na krótki okres czasu) stanie się nowym, kultowym miejscem dla tomaszowskiej młodzieży. Choć Literacka jeszcze istniała jej działalność trwała, to nasi następcy, nowe, dorastając pokolenie stopniowo, sukcesywnie przemieszczało się do nowego lokalu. Właśnie wymieniona powyżej ekipa Jurka Derenia, przynajmniej w okresie letnim, była tą grupą, która okupywała taras, z którego rozprzestrzeniał się cudowny widok na starodrzew byłego Hrabskiego Ogrodu i piękną Muszlę Koncertową. Intelektualne rozmowy o polityce, książce, filmie a przede wszystkim o ukochanym rock’n’rollu, z uwzględnieniem jej odtwarzania na sprzęcie (adapter, magnetofon)) Zacisza. Do zespołu The Rolling Stones, The Beatles, The Animals dołączyły inne zespoły powstałe w wyniku brytyjskiej eksplozji jak The Searches, Manfred Man czy silna grupa The Troggs. Właśnie w tym czasie na tarasie Zacisza prym wiódł ich wielki przebój, którego covery do dziś są wykonywane przez inne zespoły, to nieśmiertelny - Love Is All Around.

 

Ale młodzieżowa, beztroska sielanka szybko się kończy, minęła w 1968 roku po ukończeniu przez Jurka matury w łódzkim Technikum Łączności. Po pomaturalnych, ostatnich wakacjach w cywilu, z pełną świadomością utraty wolności cywilnej włącznie, wybiera wojskowe studia na Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu, ale o tym, o wojskowej karierze, w następnym, 54 odcinku Subiektywnej Historii R&R.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kubuś 05.07.2013 12:31
Jak wszyscy o TIT to i ja dorzucę. Nie kupuję bo piszą co było. Nie piszą co będzie. Nie interesuje mnie opis festynu dla dzieci na muszli. Gazeta lokalna powinna wcześniej podać taką informację. Bym mógł z dzieckiem na taki festyn pójść. Nie wiem jak jest teraz. Czy się coś zmieniło? Bo nie kupuję. Jakieś komentarze, orientacje polityczne są dla mnie drugorzędne. W końcu to gazeta lokalna.

anka Pinczewska 17.06.2013 13:04
W większości nie znam bohaterów Twoich felietonów,ale serduszko mocniej pika kiedy czytam nazwisko kogoś,kto przewinął się przez moje życie.Pan Marek Glowacki,był moim nauczycielem.Świetnie prowadził zajęcia z tzw.,,Wychowania muzycznego,,Był cudownym wychowawcą.Szczerze mówiąc nic ni wiedziałam o jego sukcesach poza nauczycielskimi.Ożenił się piękną Elżbietą Zysiak,tez moją nauczycielką.Wspominaliśmy ich z okazji 50-lecia szkoły podstawowej w której uczyli.

Antek Malewski 16.06.2013 11:31
Chciałem wnieść poprawkę i przeprosić za pomyłkowy, opis FOTO - 3 - nie jest to jedna z restauracji Wrocławia a lokal, w którym Jurek uczestniczył podczas misji w Zachodniej Saharze (1995 rok), znajdujący się na Wyspach Kanaryjskich, konkretnie w stolicy, w TENERIFIE (Santa Cruz).

Antek Malewski 14.06.2013 12:12
Przedstawiam, choć są bardzo czytelne, who is who, FOTO z Jurkiem: 1. TOTO-1- Jurek na nieistniejącej dziś fontannie, skwerze pasażu, również nie istniejącej dziś Gwiazdy Wdzięczności przy Placu Kościuszki. 2. FOTO-2- Jurek nad Pilicą w okolicy, również tłocznie uczęszczane w latach 50/60-tych przez tomaszowską młodzież - słynne RAJCHA. 3. Jurek w jednej z restauracji Wrocławia - miejscu obecnego zamieszkania. 4. FOTO-4- Fotka do dokumentów (dowód).

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama

Polecane

Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie MazowieckimŻołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysyInowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminieUstawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: AdiksTreść komentarza: Kilkanaście mln zł w rundzie wydanej na transfery i podnieta, że bramkami udało się uciec że spadkowej. W ,,normalnej" firmie zarząd, menadżerowie od transferów do zwolnienia. Kurde ale muszą ,,doić" sponsora.Źródło komentarza: Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy PiłsudskiegoAutor komentarza: Ewa SzlakTreść komentarza: No cóż gość jest z pokolenia lewicy, która nie zna słowa empatia, kultura, wyczucie.Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: MisierwiczTreść komentarza: Co z tego, że na zwolnieniu. On tam był prywatnie :-)Źródło komentarza: Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama