Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 20:00
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Niedokończona rewolucja, ale jednak rewolucja

Rok 2005, ja i Michał Karnowski rozmawiamy z Lechem Kaczyńskim do wywiadu-rzeki, który pojawił się potem pod tytułem „O dwóch takich co ukradli księżyc”. Pytamy o podstawowe decyzje z końca 1988 roku – przystąpienia do rozmów Okrągłego Stołu. Obaj bracia mocno wsparli wtedy Lecha Wałęsę, który bronił zasady rozmawiania z komunistami. Także przed strajkującymi robotnikami stoczni.

 

- Antoni Macierewicz uważa, że do Okrągłego Stołu nie należało w ogóle siadać, a czekać na dalszy rozwój wypadków – przypominamy my.

 

Lech Kaczyński odpowiada:

 

- Nie należało czekać. Ten system miał jeszcze sporo siły, a sytuacja w Rosji była niejasna. Należało korzystać z okazji. Nawet jeśli w przemianach był element reżyserii przez rosyjskie i szerzej komunistyczne służby specjalne. Nie bylibyśmy pierwsi w rozmontowaniu komunizmu, a ostatni. To myśmy wpłynęli na wydarzenia w Berlinie, w Pradze. Co by było gdybyśmy się znaleźli w ogonie przemian? Mamy w Europie dostatecznie wielu wrogów, którzy by przeciw nam to wykorzystali. A POZA TYM, TEN USTRÓJ TRZEBA BYŁO LIKWIDOWAĆ JAK NAJSZYBCIEJ. Każdy miesiąc jego trwania był szkodliwy dla narodu. Inną sprawą jest, jak porozumienia Okrągłego Stołu traktowano później. Pewna część elity solidarnościowej potraktowała je niestety jako coś wieczystego.

 

W innym miejscu coś podobnego twierdzi Jarosław Kaczyński: - Walnego boju z komunistyczną władzą nie można było wtedy wygrać.

 

Bracia opowiadali się za grą etapami, wzorem Piłsudskiego podczas pierwszej wojny światowej. Po latach bronili tamtej strategii. To ich stawia w rzędzie rozsądnych przewidujących polityków.

 

Ale nie cytuję tego po to, aby podpierać własne poglądy poglądami innych. Po prostu ta rozsądna opinia idzie dziś w zapomnienie. Przesłaniają ją i zniekształcają późniejsze wydarzenia. Niedokończona rewolucja przestaje być dla wielu, którzy taką linię wtedy wspierali,  jakąkolwiek rewolucją. Późniejsze upokorzenia ówczesnej naszej strony, choćby z tego powodu, że politykę rządu Mazowieckiego mieli nam potem objaśniać dziennikarze stanu wojennego przysłania nam  doniosłość zdarzeń 4 czerwca 1989 roku.

 

Trafiam na natrząsanie się z tej daty. Choćby Lecha Makowieckiego, który ogłasza tu na portalu, że nie zdarzyło się wtedy nic ważnego, poza jego urodzinami. Bo przecież Sejm był tylko w 35 procentach reprezentacją całego społeczeństwa.

 

Była wąska grupa, która tak to traktowała i wtedy. Szanuję ich wybory, ale po pierwsze większość z nas tak nie myślała, po drugie, ta grupa nigdy nie przedstawiła nam poza czekaniem na erozję systemu sensownego scenariusza alternatywnego. W tej sprawie jestem z Lechem Kaczyńskim, bo koncepcja etapowego likwidowania komunizmu była sensowna. Nawet jeśli potem zablokowana małodusznością części solidarnościowych przywódców.

 

A co do ludzkiego wymiaru – nie było radości na ulicach, a było przełykanie dziwnych manipulacji z listą krajową, która obalona głosami wyborców, została potem przywrócona pod stołem. No dobrze, ale zapominamy o ważnym elemencie tamtego zdarzenia.

 

Jerzy Urban mówi dziś, że był przekonany, że wygra. A kandydował na miejsce dla bezpartyjnych. Uczciwie mówiąc, my także nie byliśmy pewni, jak się społeczeństwo zachowa. Mieliśmy podejrzenia, że większość ma dość komunizmu, ale sprawdzianów realnych nie było. Przez lata 80. w walkę z władzę angażowała się mniejszość. Coraz bardziej liczebnie ograniczona.

 

I jednak jeden jedyny raz Polacy mieli sposobność wypowiedzieć się na temat tamtego systemu. Obalili listę krajową, wybrali w 99 procentach solidarnościowy Senat, nie dopuścili aby miejsca dla bezpartyjnych przejęli ludzie związani z władzą typu Urbana. To było odczarowanie sfałszowanych wyborów 1947 roku. Powód do radości i dumy. Nie wyrzekajmy się tej dumy pochopnie.

 

Co do ludzkiego wymiaru jeszcze – byłem wtedy nauczycielem historii w praskim liceum. Kiedy razu pewnego odwiedziłem ze swoimi uczniami lokalny Komitet Obywatelski na Grochowskiej. Wystarczyło żebym podał komuś swoje namiary żeby następnego dnia w szkole pojawił się nieznany mi człowiek przywożąc ulotki wyborcze. Taka to była silna więź społeczna.

 

Ja te ulotki potem kleiłem łażąc po blokowiskach Grochowa. I z faktu, że potem rozstałem się politycznie z częścią strategów obozu solidarnościowego, nie będę dziś z siebie robił głupiej, oszukanej marionetki. To miało sens. Nie będę w chórze tych, którzy powtarzają, że nic się nie zmieniło, bo to nieprawda. W tej akurat sprawie jestem z Kaczyńskimi (tymi z 2006 roku, a więc z całkiem niedawnych czasów), przeciw narodowym masochistom.

 

Że zmiana była kosmetyczna, próbują nas zresztą przekonać także ci, dla których reżym Jaruzelskiego to była normalność. Tyle że oni także mają z tą datą kłopot. Z jednej strony próbują przedstawić niezgodnie z prawdą 4 czerwca jako wynik wspólnego scenariusza ówczesnej władzy i opozycji. A przecież ta władza nie doceniając Polaków planowała jeszcze rządzić długie lata. A tu zdarzył się wypadek.

 

Z drugiej pojawiają się publikacje, jak Cezarego Łazarewicza ostatnio w „Polityce”, przekonujące nas, że zaraz po 4 czerwca byliśmy narażeni na poważne niebezpieczeństwo – unieważnienia wyborów i kontrakcji reżymu. Łazarewicz nie przedstawił nowych dowodów, wyprowadza ten wniosek z twardych wypowiedzi zawiedzionych PZPR-owców. To z kolei ma nas przekonać, że ostrożna polityka Geremka, a potem rządu Mazowieckiego, była głęboko uzasadniona. A racji nie mieli ci, którzy, jak Kaczyńscy, mówili: władza jest słaba i zdemoralizowana. Idźmy dalej, Dokończmy rewolucję.

 

4 czerwca to była porażka tamtej władzy. Porażka, której ówczesna „nasza strona” nie wykorzystała. Z porażki się cieszę. Niewykorzystaniem martwię.

 

Nie wypowiadam się, czy i jak 4 czerwca świętować, zwłaszcza wspólnie z tymi, którzy przedstawiają nam go dziś jako wspólny sukces Michnika i Jaruzelskiego. Ale mam sobie odbierać swoją ówczesną radość? Przecież to absurd. Wtedy jak mało kiedy, my Polacy zdaliśmy egzamin.

 

Piotr Zaremba,  źródło: wPolityce.pl

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

kicay 05.06.2013 16:29
Wydaje mi się, że Polacy żyją od rewolucji do rewolucji. Bo przecież nasze kochane Państwo tak gnębi swoich obywateli, na każdym kroku wołając daniny nie dając nic w zamian. Kompletny brak szacunku polityków, trzymających się latami koryta, w stosunku do tych, dzięki którym mają spore apanaże i zatrudnienie. Może czas wziąć przykład z Turcji i pokazać, kto rządzi krajem - społeczeństwo!!!
kiki 05.06.2013 07:31
No tak...zgodnie z hasłem : "zamiast liści powinni wisieć komuniści" byłoby już do tej pory wszystko w Polsce pozamiatane i po nowemu. A tak to mamy co mamy rzekł dziadzio:znowu w całej okazałości komunistyczną bandę przy korycie. Te same znienawidzone mordy w TV,bo komunę w tym żydobolszewickim medium widać najlepiej. 4 czerwca to dzień radości komuchów a klęski i hańby solidaruchów... Przecież w tę rocznicę tw.Bolek z ryżym germanotuskiem i wjochopawlukiem obalili rząd Jana Olszewskiego bo lustracji się przestraszyli i prawdy o sobie.
Jan 05.06.2013 08:08
...i doprowadzili kraj do ruiny, gdzie nie ma już miejsc pracy aby zarobić na chleb powszedni, wszystko zwozi się zza granicy by opędzlować naiwnym czasami trefny towar, który i tak nie mogli sprzedać u siebie. Biedny narodzie jak długo będziesz jeszcze głupim narodem czy aż do czasu samo wyniszczenia przez własną głupotę! a może już czas, aby z podniesioną godnie twarzą Polaka, zmienić w końcu ten marazm beznadziei uknuty nam przy Okrągłym Stole przez towarzyszy z PZPR i PSL-u...!
AK-47 04.06.2013 21:45
To nie jest usprawiedliwienie ale nie tylko My, Polacy nie wykorzystaliśmy szansy..... Świat również. Zabrakło Norymbergii dla komuny.....
05.06.2013 07:02
a wystarczyło wziaśc przykład z CZECHÓW którzy potrafili zrobic porządek a my no cóż szkoda słów .....
Peter 04.06.2013 16:33
Już w 90-tym można było spokojnie wyautować komunistów i nikt by się za nimi nie ujął, a tak w 95 wrócili przemalowani na różowo...Nie wiem czy byłoby teraz lepiej,ale na pewno uczciwiej!

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon” Toy Story 5, Grogu i „Pianista”. Helios zaprasza na tydzień pełen filmowych emocji
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama