Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 15:20
Reklama

Kraina syjamskich uśmiechów i wszechobecnego kiczu - podsumowanie Tajlandii

Ponieważ wiele osób wciąż dziwi się, że publikujemy felietony, nieżyjącego od kilku lat Michała Przybylskiego, wyjaśniamy, że wcześniej pojawiały się one na naszej stronie i równolegle na blogu Michała. Blog został zlikwidowany przez właściciela platformy internetowej. Teraz te materiały powtarzamy, za wiedzą i akceptacją rodziców. Szkoda tylko, że razem z blogiem zniknęła część materiału zdjęciowego.

Inaczej zwana "Krainą uśmiechów", Tajlandia, była moim marzeniem jak miałem 15-18 lat. Kusiły mnie wtedy barwne opowieści moich włoskich znajomych o.... tym, z czego najbardziej słynie ten kraj.

 

Zanim przyjechałem do tego kraju z Laosu, łudziłem się, że oprócz złej sławy istnieje coś jeszcze. Nie myliłem się. Faktycznie, istnieje - Tajlandia to kolorowy, tropikalny, azjatycki raj. Tajlandia kusi górami, dolinami, egzotyką, gorącymi źródłami, plażami, nurkowaniem, surfingiem, bogatą i bardzo mocno zagmatwaną historią, zróżnicowaniem religijnym, licznymi kursami czy wielopoziomowością Bangkoku.

 

Niebieskie strzałki przy drogach kierujące do atrakcji turystycznych rozsiane są co kilkaset metrów. Tyle tylko, że zaraz obok tych pokus, mimo formalnego zakazu, czają się przebiegłe mamasany, słitaśne lejdiboje i "masażystki".

 

Może dlatego, "Kraina Uśmiechów", wydała mi się być jednym wielkim wesołym miasteczkiem ze świetnie skrojoną ofertą dla całej rodziny. Kochanie, źle się dzisiaj czuję. Zabierz dzieciaki do zoo a ja zostanę w hotelu. Tutaj masz pieniążki na bilety. 10 minut później: [puk, puk], zamawiał Pan masaż?


Po dodaniu do tego wszystkiego stosunkowo niskich cen, oprócz raju turystycznego, "Kraina Uśmiechów", staje się również miejscem przyciągającym tysiące emerytów, rencistów, zarobkowych imigrantów i studentów.

 

 

 

WIZY

 

Wiza do Tajlandii jest darmowa.... w tajskim rozumieniu tego słowa. Darmowy pociąg kosztuje kilkadziesiąt bahtów, darmowe 20 bahtów na rozmowy telefoniczne kosztuje 20 bahtów, a wiza? Za darmo można wlecieć na 30 dni, lub wjechać lądem na 15 dni. Jeśli potrzeba nam więcej czasu, trzeba zapłacić 1000 bahtów za każdy wjazd z 60-dniowym pobytem. Swoją wlepkę załatwiłem w konsulacie w Savannakhet. Wystarczył paszport, dwa zdjęcia, gotówka i wypełniony na szybko wniosek.

 

 

Na wizie nie ma określonego czasu pobytu - równie dobrze, można sobie przykleić naklejkę z gumy turbo bo wiza daje nam po prostu wjazd, który i tak jest gratis. Wszystko zależy od tego jak się spodobamy funkcjonariuszom na przejściu, na którym najpierw trzeba ich znaleźć. Warto więc zawsze upewnić się w ambasadzie, w której uzyskujemy wizę jakie aktualnie stemple wbijają panowie mundurowi dla kategorii, o którą akurat się ubiegamy.  


BEZPIECZEŃSTWO

 

Podobnie jak w reszcie krajów azjatyckiej "wątróbki", w Tajlandii można czuć się bardzo bezpiecznie. Nawet jeśli sami prosimy się o kłopoty, musimy wręcz o nie błagać. Mimo, że często rozgrywają się tutaj porachunki mafijne z wykorzystaniem bardzo wyrafinowanych technik, zwykli szaracy mogą przeczytać o nich jedynie w gazetach.

 

Kradzieże mają miejsce rzadko, choć w miejscach zatłoczonych, warto pilnować swoich rzeczy. Jak w większości krajów zmotoryzowanych w sposób dwukołowy, ulubioną metodą złodziejaszków jest wyrywanie aparatów i telefonów bez uprzedniego zatrzymania pojazdu i zapytania się o pozwolenie. Malaria występuje jedynie w regionach przygranicznych z Birmą, Kambodżą i Laosem. Za to zagrożenie dengą jest całkiem poważne. Na szczęście, albo małych krwiopijców jest znacznie mniej, albo przestały mnie gryźć uznawając mnie już za w pełni zasymilowanego lokalesa.

 

 

 

 

 

 

 

Uważać trzeba też na ruch uliczny. To, że w Tajlandii jeździ się po lewej stronie to pikuś. Da się w miarę szybko połapać, ewentualnie spryskując sobie szyby podczas zmiany pasa. Gorszej kultury jazdy niż w "Krainie Uśmiechów" jeszcze nie widziałem. W Wietnamie panuje zupełny chaos - tutaj, pozorna organizacja z zasadą, że "duży może więcej".

 

O ile, w Wietnamie przechodząc przez ulicę, trzeba się pchać, pamiętając o tym, że nas widzą i mają hamulce o tyle, Tajowie, przeważnie zatrąbią, ale się nie zatrzymają. Przez miesiąc, moje łydki zaliczyły dwa spotkania ze zderzakami przejeżdżających samochodów - na szczęście, w bocznych uliczkach i przy małych prędkościach. Pozostałe niebezpieczeństwa:

 

- taksówkarze z przekręconymi licznikami/tuk-tuki naciągacze
- salony pseudomasażu
- uliczni naciągacze
- dzikie zwierzaczki
- spadające kokosy
- spadające butelki z miejskich mostów i kładek dla pieszych
- powodzie

 

 

 

LUDZIE

 

Przy pierwszym kontakcie, Tajowie, mogą wydać się krzykliwi. Szybko, jednak, okazuje się, że są bardzo pomocni i uczynni. Oczywiście, pod warunkiem, że się ich o coś poprosi. Nie proszeni, wolą trzymać się z daleka od cudzych problemów. Tajlandię podobno nazywa się "Krainą Uśmiechów".... cóż..... nie tylko w moim odczuciu, przeważnie, uśmiechy kosztują.

 

 

 

Za darmo, lepiej uśmiechów szukać w innych krajach Azji. Kilka razy zdarzyło mi się, że zanim zapytałem uliczną kramikarkę o drogę, dostałem wyczerpującą odpowiedź "folti baaaat", mającą oznaczać 40 baht. Tajowie to również urodzeni oportuniści. Lubią zarabiać z zerowym, lub blisko-zerowym kosztem uzyskania przychodu - na przykład poprzez ustawienie sobie budki koszącej opłaty za przejście np. prez most.


Najbardziej sympatycznych ludzi sypiących na prawo i lewo szczerymi uśmiechami poznałem w Mae Sot w prowincji Tak i na, podobno niebezpiecznym, południowym wschodzie kraju w pobliżu granizy z Malezją.

 

CENY

 

Już po przejściu z laotańskiego Huay Xai do tajskiego Chiang Khong, bardzo się zdziwiłem, że przy wszystkich produktach jest metka. Na wiele targów nie przychodzi się targować tylko robić zakupy - dziwna sprawa. Na tle innych krajów Azji Południowo-Wschodniej, Tajlandia, ogólnie, wypada nieco drożej. Porównując, jednak z krajami zachodnimi, nadal jest taniej. Najlepiej odnajdą się tutaj obżartuchy - może dlatego nieco się w tym kraju zasiedziałem.

 

 

 

 

 

 

Obok dużego wyboru mocno przyprawionego i świeżego i taniego jedzenia, właśnie w Tajlandii widziałem najtańsze owoce w całej Azji Południowo-Wschodniej. Do tego, wszystkie są doskonałej jakości. Tajowie to owocowi mistrzowie. Kokosy - jedyne w swoim rodzaju - ze słodkim sokiem o lekko orzechowym posmaku. Dzięki dobrze rozbudowanej sieci dróg i autostrad, cały kraj zaopatrzony jest tak samo. Na każdym targu można spotkać owoce charakterystyczne dla regionu znajdującego się tysiące kilometrów dalej. W znajdujących się na rogu większości ulic sklepów sieci 7-11, można zrobić wszystkie zakupy bieżące. Chcąc zwiedzać atrakcje turystyczne, liczyć się trzeba z mocnym uszczupleniem portfela. Płacić trzeba na każdym kroku - czasem drobne kwoty, czasem wysokie. Ziarnko do ziarnka a zbierze się....

 

Przykładowe ceny (maj 2012);


Tym razem w złotówkach z przybliżonym przelicznikiem 10 baht - 1zł.

 

- woda "mineralna": 0.7 zł (mała butelka); 0.1 zł (1 litr wody z ulicznego dystrybutora)
- papierosy: od 3 zł - 10 zł
- piwo: 2.5 zł - 5 zł.
- kawa: 2zł - 5 zł.
- ryż: 2 - 5 zł za porcję smażonego ryżu z ulicy
- makaron (nudle): 2 - 5 zł za porcję zupy lub smażonych nudli z ulicznego kramiku
- makaron (spaghetti): od 3 zł. - 7zł.  / 500 g.
- owoce: śmiesznie tanie
- autobus miejski (Bangkok): ok. 0.5 zł
- busik pozamiejski: ok. 8zł/100km.
- pociąg: darmowe pociągi są śmiesznie tanie
- tuktuk/mototaksówka w mieście:  lepiej korzystać tylko w ostateczności - na krótkich dystansach, cena nie powinna być większa niż 3 zł.
- wynajem stuterka: 10 - 30 zł/1 dzień
- wynajem motoru 250 - 750 ccm - ok. 80 - 100 zł/1 dzień
- wynajem samochodu: 100 - 200 zł / 1 dzień
- zakwaterowanie - 15 zł - kilku tysięcy złotych za dzień.

 

KOMUNIKACJA


Po Tajlandii jeździ się szybko i sprawnie. Drogi są genialne choć czasem, podczas pory deszczowej, bywają zalane. Czyżby budowlańcy przekroczyli prędkość i pominęli system odprowadzania wody? Podobnie jak w innych państwach azjatyckiej "wątróbki", można zrobić sobie bazę wypadową w danym mieście, wynająć rower, skuter, motor lub samochód i udać się na objazd okolicy.

 

 

Niestety, w Tajlandii, nie czekają nas już przygody na ledwo ubitych i kończących się z nienacka leśnych ścieżkach. Zamiast tego, pod kołami będą nam się ciągnąć dwa lub trzy pasy dobrej jakości betonu lub asfaltu.


Oprócz tego, "Kraina Uśmiechów" oferuje na prawdę bardzo dobrze rozwinięty transport. W większość miejsc można dojechać autobusem - do wyboru mamy klimatyzowane i zwykłe. Przejazd pociągiem - szczególnie 3-klasy na twardym siedzeniu z, wliczonymi w cenę darmowego biletu, darmowymi pokazami chodzących tam i spowrotem sprzedawców wszystkiego to przeżycie warte polecenia każdemu, kto chce zaznać odrobiny lokalnego folkloru. Tanie i ciekawe są również Songthaewy czyli połączenie pickupa lub wywrotki z autobusem. W miastach, w których nie kursują autobusy, paradoksalnie te ciekawe stworki, które nie dostałyby w Europie homologacji wypierają cenowo tuk-tuki czy taksówki. Songthaewami można przemieszczać się również z miasta do miasta.

 

Inną opcją jest autostop - ja tak przejechałem całą Tajlandię. Choć na początku, wydawało mi się być trudniej niż w Laosie, z czasem, przekonałem się, że jest o wiele łatwiej niż w Europie. No bo jak tutaj się nie zatrzymać widząc na ulicy jakiegoś dziwnego osobnika o dziwnym kolorze skóry z dziwnymi, pokręconymi jak chińska zupka włosami? Taka okazja może się długo nie powtórzyć. Lewy kciuk w górę, plus, ewentualnie, napis na karteczcę,czy spacerek od kierowcy do kierowcy na stacji benzynowej i do przodu!


HOTELE


Jak przystało na kraj ściągający rocznie ok. 20.000.000 turystów różnego rodzaju, w Tajlandii, każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny noclegów zaczynają się od 150 bahtów (15 zł.) a kończą..... tak wysoko, że mój wzrok aż tam nie sięga. Najdroższe miejsca to oczywiście sławne Bangkok, Pattaya i Phukhet. Oczywiście za 150 bahtów nie można spodziewać się wiele. Zwolennicy skromnego komfortu muszą się liczyć z wydatkiem 400 do 1000 bahtów (40 - 100zł) za noc w dwuosobowym pokoju z klimatyzacją i telewizorem. W odróżnieniu od Kambodży, Laosu czy Birmy, w Tajlandii świetnie działa couchsurfing. Podobnie jak w innych krajach buddyjskich, można również poprosić o darmowy nocleg w świątyniach. Czasem możemy nawet liczyć na prywatność w postaci własnego pokoju i luksus w postaci łazienki z prysznicem.

 

 

 

PRZESZKODY


1. Łatwizna - Tajlandia jest tak łatwym do podróżowania krajem, że przez przyzwoite ceny, ogólną dostępność większości produktów, dobre oznakowanie, powszechny angielski można z czasem wyrobić sobie pewne złe nawyki.

 
2. W Tajlandii pies uważany jest za zwierzę domowe. Niestety, nie wszystkie psy trzymane są w domu a kaganiec czy smycz to dla Tajów dziwny wymysł Białopośladkowców, którzy chcą zimperializować nawet zwierzęta

CIEKAWOSTKI


1. W Tajlandii jest gorąco. Tak gorąco, że Bangkok jest najgorętszą stolicą na Świecie.


2. W Tajlandii wszycy kochają króla tak bardzo, że nawet dzień ojca jest obchodzony w jego urodziny. Dzień matki, z kolei, obchodzony jest w dniu urodzin królowej. Portrety króla z czasów jego młodości zdobią banknoty, ulice, wnętrza biurowców i prywatnych domów. Za znieważenie Jego Wysokości grożą surowe kary. Słowem - z tym panem, lepiej nie zadzierać.
 

3. Do jedzenia, Tajowie najczęściej używają łyżki i widelca. Pałeczki używane są tylko przy jedzeniu zupek.... oczywiście płyn siorbie się z łyżki.
 

4. Do roku 1939, Tajlandia nazywana była Syjamem.
 

5. Tajlandia to jedyne państwo w Azji Południowo-Wschodniej, które nigdy nie zostało skolonizowane przez Białopośladkowych Europejczyków.
 

6. Zgodnie z buddyjską tradycją, każdy mężczyzna powinien choć raz w życiu zostać mnichem.
 

7. Dlaczego Kraina Uśmiechów? Dobry klimat, jedzenia pod dostatkiem przez cały rok, więc czego więcej potrzeba? Aha - no tak, IPhonów. Dlatego, Tajowie rzadziej się uśmiechają niż dawniej.

8. Tajlandia to kraina najlepszych wg. mnie na świecie kokosów. Ich sok ma specyficzny, trudny do pomylenia z innymi gatunkami smak - słodki, lekko orzechowy.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pucybut 25.08.2018 20:57
Niezupełnie blog zniknął, można go znaleźć pod adresem simglenomad.pl lub http://singlenomadprzybylski.b...spot.com/. Zdjęcia też chyba wszystkie zostały tam przeniesione.

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama

Polecane

CBA i Policja w Starostwie! Miliony z Erasmusa pod lupą śledczych – sprawą zajmuje się OLAFSzpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie MazowieckimŻołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysyInowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminieUstawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: AdiksTreść komentarza: Kilkanaście mln zł w rundzie wydanej na transfery i podnieta, że bramkami udało się uciec że spadkowej. W ,,normalnej" firmie zarząd, menadżerowie od transferów do zwolnienia. Kurde ale muszą ,,doić" sponsora.Źródło komentarza: Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy PiłsudskiegoAutor komentarza: Ewa SzlakTreść komentarza: No cóż gość jest z pokolenia lewicy, która nie zna słowa empatia, kultura, wyczucie.Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: MisierwiczTreść komentarza: Co z tego, że na zwolnieniu. On tam był prywatnie :-)Źródło komentarza: Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama