Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 25 czerwca 2026 19:24
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Szoł mast goł on

„Czy wiecie za co mnie lubicie? Im głupszy był mój program, tym wy czuliście się mądrzejsi. Każą wam oddać krew - oddajecie. Każą wam chodzić na czworakach - zrobicie to. Sprzedacie godność, sprzedacie uczciwość, by kupić większy telewizor. By dostać jakiś marny ochłap władzy. Czym różnicie się od tych, na których plujecie?” – tę kwestię wygłosił genialny i nieżyjący już aktor Roman Wilhelmi grający rolę prezentera telewizyjnego Irona Idema w kultowym filmie Piotra Szulkina zatytułowanym „Wojna Światów – następne stulecie”. Nakręcony na początku lat 80-tych film jest niezwykle rzadko dzisiaj pokazywany przez komercyjne i publiczne stacje telewizyjne.

Być może nie dzieje się tak przez przypadek. Pytania dotyczące niezależności i obiektywizmu mediów oraz prób (często udanych) kreowania rzeczywistości są wciąż aktualnym tematem, który nie zdezaktualizował się wraz z upadkiem w naszym kraju komunizmu.  Możemy mieć nawet wrażenie, że proceder ogłupiania telewizyjnych „oglądczy” wręcz się nasilił.

 

Mimo rozwoju cywilizacyjnego, szerszego dostępu do wiedzy i informacji, chociażby za pomocą Internetu, wciąż wierzymy w to, co zobaczymy w prostokątnym okienku naszego telewizora. Wyjęte z kontekstu zdania, słowa a zdarza się, że same gesty, opatrzone odpowiednim komentarzem ukierunkowują naszą percepcję i sterują emocjami.

 

Jednominutowy lub krótszy materiał pokazany w TVN-owskich „Faktach” potrafi wywołać w nas skrajne emocje od uwielbienia do nienawiści, nie pozostawiając miejsca na chłodną ocenę. Telewizyjny program prowadzony przez Romana Wilhelmiego we wspomnianym na początku filmie Szulkina nosił tytuł "Iron Idem's Independent News". Niezależne…

 

Orwellowski klimat filmu powrócił do mnie, kiedy oglądałem w ubiegłym tygodniu jeden z odcinków telewizyjnego show, w którym rolę gastronomicznego eksperta odgrywa warszawska restauratorka Magda Gessler. Mowa oczywiście o „Kuchennych rewolucjach”, których realizatorzy zawitali w końcu listopada do Tomaszowa Mazowieckiego.

 

Tym razem wzięto „na talerz” lokal dawnego „Jędrusia”, o którym mało kto w naszym mieście wie, że od jakiegoś czasu zmienił nie tylko nazwę (Alchemik) ale również profil swojej działalności. Osiedlowy bar z piwem i frytkami został rozbudowany i dzisiaj aspiruje do bycia jedną z nielicznych u nas restauracji.

 

- Oglądasz Gesslerową w TVN –nie. Jeśli nie, to włącz telewizor, zobaczysz Tomaszów w pigułce – zatelefonował do mnie jeden z moich znajomych. – Powinieneś coś o tym napisać. Znowu wstyd na cały kraj. Ale to miasto rzeczywiście takie jest.

 

Program oglądałem i muszę przyznać, że rzeczywiście mógł robić „wrażenie”, szczególnie u osób nie posiadających analitycznych umysłów. W pamięć zapadał jednoznaczny przekaz: chamski, opryskliwy kucharz, niekompetentna barmanka, kradnąca kelnerkom napiwki, w dodatku związana emocjonalnie z właścicielem lokalu. Polska klasy B lub C.

 

 

 

Mieliśmy wszystko: emocje, wątki melodramatyczne i sensacyjne, sagę rodzinną i psychothiller. Zabrakło może odrobiny pikanterii w postaci namiętnego seksu pod prysznicem albo pospiesznego stosunku w samochodzie zaparkowanym przed wejściem do restauracji i Magdy Gessler pukającej w okno i pytającej – „kiedy Państwo skończycie, bo mnie się spieszy do fryzjera”?  

 

Czego jeszcze brakowało w kuchennej odmianie „big brothera”. Oczywiście brakowało kuchni. Aż trudno uwierzyć, że z kilkudziesięciu godzin materiału, jakie nakręcone zostały w „Alchemiku dało się wybrać jedynie mielonego w bułce, krytykę golonki, zapiekankową uliczną promocję i pochwałę pizzy pana Andrzeja. 

 

Może jednak zacznijmy od początku. Czołówka programu nasuwająca skojarzenia z nowoczesnym kinem akcji. Już samo to sugeruje z jakim rodzajem show będziemy mieć do czynienia. Muzyka z „Mission Impossible” oraz scenka rodem z Matrixa, lecące noże zatrzymywane ruchem ręki, niczym w azjatyckich, magicznych produkcjach filmowych propagujących różnego rodzaju sztuki walki, których nazwy mają głównie pobudzać wyobraźnię widzów. Tym razem zamiast „Pięści Tygrysa”, „Tańczącego Żurawia”, czy „Modliszki”  mieliśmy styl, którego nie zawaham się nazwać stylem „Narwanego kucharza”. Niech to będzie nasz wkład w rozwój wschodnich szkół walki.

 

Kucharzowi trudno zresztą się dziwić, bo używając kolejnego filmowego cytatu (tym razem z serialu „Daleko od szosy”) „trudno zachować kulturę, gdy ma się przed sobą taką sztukę”. Pozostaje jeszcze do skomentowania element dominujący czołówki a więc nóż, który nasuwać ma zapewne skojarzenia z „Psychozą” Alfreda Hitchcocka. Król Edyp w pełnej krasie a raczej coś co nazywamy dzisiaj kompleksem Edypa. To psychologiczne skojarzenie pojawia się jeszcze kilka razy w czasie trwania kilkudziesięciominutowego programu.  

 

Znika czołówka pojawia się panorama miasta, kręcona z „lotu ptaka”, czyli okna wieżowca przy ulicy Kwiatowej. Tomaszów przedstawiony jest jako niewielkie miasto w województwie łódzkim, z którego blisko jest do Spały i Rezerwatu „Niebieskie Źródła” mamy tu także osiedle „Nieborów”, co może być pewnym zaskoczeniem dla większości mieszkańców miasta. Od początku więc zaserwowano telewidzom pokaz braku profesjonalizmu, chociaż jeszcze nie pospolitego draństwa. Ale to dopiero pierwsze 30 sekund tvn-owskiego show.

 

Ukierunkowanie programu na relacje damsko – męskie zaczyna się od niewybrednego żartu kucharza skierowanego do barmanki. – Wiesz, że ja się nadaję do czegoś innego a nie do kuchni w tej chwili – mówi kobieta. – Ale nie mówimy teraz o seksie ale o kuchni – odpowiada kucharz.

 

W tym momencie narrator, niczym propagandysta z dawnych „Kronik filmowych” autorytatywnie stwierdza, że jest to sytuacja niepoważna i zgodnie ze scenariuszem, płynnie przechodzi do domniemanego związku między właścicielem restauracji i barmanką.

 

Pojawiają się kolejne obrazki. Michał przytulający Agatę, Agata całująca Michała i na koniec stwierdzenie, „jesteśmy parą”. Melodramat gotowy. Tylko kogo obchodzi co robi ze sobą dwoje dorosłych, wolnych ludzi?

 

Obchodzi producentów programu. Bo co wywołuje największe emocje i poprawia oglądalność? Oczywiście seks, narkotyki, pieniądze i jeszcze odrobina bluzgów okraszona krwawym sosem. Niestety program emitowany jest w godzinach popołudniowych i dozwolony dla widzów od lat 12, więc scen łóżkowych tu nie zobaczymy. Można jednak zostawić szereg niedopowiedzeń, do których zakończenie dopisze sobie sam widz.

 

Atmosfera programu zagęszcza się. Teraz przychodzi pora na zaprezentowanie odrobiny patologii. Barmanka i kucharz alkoholikami? Czemu nie? Przecież jeden z mikrofonów wychwycił, jak mówią, by im „nalać lufę”. Nie wiem, czy ten fragment ma odstraszyć 12-latków od picia alkoholu czy ich do tego zachęcić? Wydaje się jednak, że mamy tu pewną zachętę, bo jaki jest tu przekaz? Że najlepsze na stres jest wypicie kieliszka wódki. Pozostaje mieć nadzieję, że 6-klasiści nie wezmą sobie tego za bardzo do serca i na egzamin kończący szkołę podstawą przyjdą jednak wszyscy trzeźwi. 

 

- Kuchnia w proszku i zbyt wielu chętnych do pociągania za sznurki -  mówi pewnym głosem narrator. – Oto problemy Alchemika – pojawia się odkrywcze stwierdzenie. Najwyraźniej, fakt, że właśnie kończony jest remont kuchni, wyleciał jakoś z pamięci.

 

 

 

Nie wiadomo też, kto miałby pociągać za wspomniane sznurki, chociaż pojawiające się scenki obyczajowe wydają się wskazywać na partnerkę właściciela, która w sposób wyraźny nie jest akceptowana przez innych członków rodziny.

 

Zjawia się gwiazda. Prezentacja przed wejściem, następnie odrobina autoreklamy.  Pierwsze zamówienie i pierwsza wpadka zestresowanej barmanki. Dziczyzna w karcie? Przecież podstawowym daniem jest tutaj pizza. Ostatecznie wybór pada na golonkę, pizzę i polędwicę. Zamówienie przekazane do kuchni. Barmanka przekazuje kucharzowi ilość zamówionych dań. Trzy dania, czy po trzy dania? – oto jest pytanie. Zadaje je kucharz i szybko uzyskuje odpowiedź. Komentarz narratora: „Nikt nic nie wie, nikt niczego nie rozumie”. Poza oczywiście główną bohaterką show, która pyta, czemu golonka nie ma tłuszczu i jest pokrojona w plastry. – Bo ja tak serwuję – odpowiada kucharz, któremu w międzyczasie przeszła już ochota do żartów. Wręcz przeciwnie, robi się naprawdę nieprzyjemnie. Pojawiają się przekleństwa. Sekwencja filmowa trwa kilkanaście sekund ale przecież widz nie musi wiedzieć, jaki ciąg zdarzeń poprzedził reakcję kucharza. W każdym razie niecenzuralne słowa zostają wypikowane. Radosne „zajebiście” wypowiedziane przez Magdę Gessler już nie. Widocznie miało podkreślić ironię lub zostało na stałe wpisane do słownika języka polskiego, tyle że autorstwa Michała Wiśniewskiego.

 

Golonka jest niejadalna, polędwica niedosmażona, jabłka surowe i pizza też chyba nie smakowała. – Takiej ściemy w życiu nie widziałam – mówi Gessler, co samo w sobie jest wielką ściemą.

 

- Tą paskudną golonką, pizzą i polędwicą ze smakiem zajadali się członkowie TVN-owskiej ekipy – opowiada nam Agata. -  Nawet kamerzysta, który od początku twierdził, że jest wegetarianinem. Dotyczy to również głównej gwiazdy programu.

 

Kolejny dzień zaczyna się od prawdziwie błyskotliwego pytania, dlaczego w karcie znajduje się 60 drinków. No cóż, jakie pytanie, taka i odpowiedź, czyli żadna. Równie dobrze można by zapytać, jak często zmienia skarpetki właściciel restauracji?

 

Magda Gessler zamawia dwa drinki. Jeden z nich ma być „alchemiczny” i nie słodki. Jak można się spodziewać drinki również nie smakują. Przy okazji okazuje się, że telewizyjna gwiazda nie wie, że poza słodką wódką o nazwie Krupnik, jest również wódka czysta o tej samej nazwie i nie jest ona wcale słodka.   

 

Od tej chwili „czarnym charakterem” zostaje Agata. Na scenie pojawiają się nowi aktorzy. Mama Michała, która niepokoi się tym, co dzieje się w lokalu syna. Nie wiadomo, czy chodzi o przebudowę, zmianę profilu działalności, wizytę ekipy telewizyjnej czy może o to, że lokalem de facto kieruje partnerka syna. – Michał musi wszystko robić za kelnerkę, ona nie wie o co chodzi – mówi. -  Mnie po prostu ręce opadają.

 

- Ona nie zachowuje się jak kelnerka, tylko jak właścicielka – odpowiada Gessler. Czy to znaczy, że w swoich restauracjach bywa pani arogancka w stosunku do klientów? W takim razie będę z cała pewnością w przyszłości ich unikał w obawie przed niegrzecznym potraktowaniem przez właścicielkę.

 

Tymczasem sam zainteresowany twierdzi całkowicie coś odmiennego. W rozmowie z portalem mówi wprost, że wizerunek Agaty został zniekształcony całkowicie prze ekipę TVN.  -  Ona naprawdę bardzo dużo pomaga. Na dzień przed rewizytą pani Magdy Gessler sama zorganizowała imprezę dla kilkudziesięciu osób, która naprawdę świetnie się udała.

 

 

 

W programie pojawiają się kolejne osoby, członkowie rodziny, czyli brat i jego narzeczona. I znowu głównym tematem rozmowy jest… Agata i jej destrukcyjny wpływ na firmę Michała.  Pada propozycja zatrudnienia kelnerek.

 

Scenki rodzajowe w toalecie, samochodzie, i na zewnątrz. Żenujące są nie rozmowy ale ich montaż. Powyjmowane oczywiście z kontekstu zdania pasujące do scenariusza. Skandaliczne są też wypowiedzi brata, który stwierdza wprost, że „życzy swojemu bratu, żeby dostrzegł to, co jest ważne, by 20-letniego interesu rodzinnego nie zaprzepaścił z jakiegoś błahego powodu, bo ten powód nie jest tego wart”. W tym momencie montażysta pokazuje scenę, w której Michał przytula Agatę. I już wiadomo co a właściwie kto jest tym „błahym powodem”.

 

Nieco światła na sposób przedstawiania Agaty w programie rzuca odpowiedź Michała, który na pytanie, jak Magda Gessler trafiła do Tomaszowa odpowiada, że to znajoma jego bratowej.

 

Rozpoczyna się nabór nowych pracowników. Okazuje się przy okazji, że średnia wieku tomaszowskich bezrobotnych to 50+, co mniej więcej zgadza się ze statystykami Powiatowego Urzędu Pracy.

 

Pojawia się pomysł na bułkę z mielonym a w menu mają znaleźć się także regionalne akcenty. Amerykański bar? Chyba ktoś za dużo kiepskich filmów się naoglądał. Ja od czasu Pulp fiction zwyczajnie się takich amerykanizacji boję. Cholera, w Polsce ludzie żyjemy! A gdzie pomysł na schabowego z kapustą? Zapewniam, ze przyciągnie on do restauracji więcej osób na rodzinny obiad, niż starsza pani dolewająca gościom kawy.

 

Przychodzi czas na kulminacyjne show. Po sześciu tygodniach ekipa TVN wraca do Tomaszowa. I na wejściu pojawia się temat napiwków. – Całe pieniądze przechodzą przez panią Agatę – stwierdza kelnerka a Magda Gessler uważa to za „kastrowanie” załogi. Wychodzi na to, że napiwki znikają w kieszeni barmanki. Nie jest to powiedziane w programie wprost ale tak ten wątek komentują internauci. Wyzwiska i oskarżenia, jakie pojawiają się pod adresem partnerki Michała nie dają się wytłumaczyć tym, że ktoś świadomie decyduje się na udział w telewizyjnym show.

 

Właściciel Alchemika twierdzi, że w jego restauracji nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak napiwki. Klient płaci rachunek i otrzymuje resztę. Wyraźnie nie jest zadowolony z tego w jaki sposób został zmontowany program, którego był głównym bohaterem. Nie chce jednak komentować, ponieważ zabrania mu tego umowa podpisana z producentem programu. Stwierdza jedynie, że ani on ani żaden z pracowników nie autoryzowali swoich wypowiedzi. Personel „Alchemika” złożył jedynie oświadczenia o zgodzie na publikację wizerunku, pod warunkiem, że nie zostanie on pogorszony. Czy można to powiedzieć o Agacie? Internetowe komentarze zdają się świadczyć o czymś zupełnie innym.

 

Na zakończenie warto wspomnieć, że pizza serwowana w „Alchemiku” jest naprawdę bardzo dobra, Michał to niezwykle miły i sympatyczny człowiek i że jest to świetne miejsce, żeby wpaść wieczorem z kumplami na piwo, jakąś przekąskę i mecz Liverpoolu z Manchesterem City lub reprezentacji Polski w czasie Euro 2012. Można też zajrzeć tu z sympatią, bo jest miło i sympatycznie a muzyka dobywająca się z głośników nie jest na tyle głośna, by przeszkadzać w normalnej rozmowie.  Zachęcamy też do powtórnego obejrzenia programu „Kuchenne rewolucje” i spojrzenia na prezentowane tam obrazki z nieco innej perspektywy.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Osiedle 24.03.2018 22:53
Agata zniszczyła karierę obiecującego żołnierza WP Andrzej Kozera (wraz z równie chorą mamuśką) i doprowadziła go do samobójstwa -> leży w Tomaszowie przy Dąbrowskiej. Mają wspólne dziecko. Nie pojawili się na pogrzebie Andrzeja. Niebezpieczna kobieta, totalny szkodnik.

multi99 25.03.2018 08:24
Pani Agata nie tylko zniszczyła Andrzeja ale też kilku innym osobom spieprzyła zyciorysy porzyczajac spore kwoty pieniędzy a póżniej zamiast oddać pozyczone kwoty ,to zakłada razem z mamuśką przeciwko nim sprawy o nękanie i rzekomy stalking udając w sądzie biedne i skrzywdzone ...

RR 14.04.2011 12:58
Fakt obsmarowano Jędrusia,ale to przecież było na osiedlu Nieborów.Czyli nie u nas.

tm 12.04.2011 00:54
do przesladowany przez system w korupcyjnym TM: Gdyby przez tydzień latał ktoś Ci po kuchni i rzucał golonkami po ścianach też byś nie wytrzymał. Chyba że lubisz syf.

przesladowany przez system w korupcyjnym TM 11.04.2011 18:51
ach nie dodalem zero dyscypliny no i czasem zbyt duzo chamstwa to widac na krotkim filmiku.gdyby wlasciciel przebywal czasem w wiekszych miastach w exkluzywnych lokalach napewno nie bral by sobie wyszczekanego kucharzua co nic nie potrafi i wygadanej pyskatej baby -- facet kliknij sobie na jakis portal za graniczny i wez sobie babe z tajlandii ona bedzie ci stopy do konca zycia calowac a przy okazji bedziesz mial tajlandzka kuchnie w TM.swiat nie konczy sie na obrzerzach TM .pozdrawiam

przesladowany przez system w korupcyjnym TM 11.04.2011 18:45
jak widac tomaszow to calkiem zamknieta dzielnica polski z ktorej polacy nigdzie sie nie ruszali jeden okrada tam drugiego zadnej wspolnoty i same klamstwa i korupcja chyba procentowo najwieksza w polsce.same machlojki.sad i policja skorumpowani myslicie ze tego nikt nie wie wystarczylaby jedna kontrola OECD i caly tomaszow ktorym rzadza wybrani na stanowiskach by polecial w jednym dniu.

hm 10.04.2011 18:47
to był najbardziej odrażający "szoł" jaki miałam nieszczęście oglądać, chociaż nie zmienia to faktu, że zainteresowani byli cholernie naiwni. W TV zatrudniają hieny i sępy, a to jest tylko Tomaszów w pigułce, niestety.

waski77 09.04.2011 17:50
restauracja???? to bar szybkiej obslugi. a jaki mozna miec pomysl na pijalnie piwa??? bez przesady

:) 09.04.2011 17:45
Najgorszy odcinek "Kuchennych rewolucji"... aż wstyd było na to patrzeć. PORAŻKA!!!

nikifor 09.04.2011 17:29
Odcinek faktycznie dziwny. W innych Gesslerowa robi wielkie zmiany - burzenie ścian, malowanie, przemeblowania, totalna zmioana menu. A tu co?! NIC! Tylko Michał, Agata, Agata, Michał... Brazylijska telenowela. Widać, że baba nie miała pomysłu na ten lokal, więc odcinek załatwiony po znajomości był strasznie "wymuszony"

n 28.10.2020 01:56
slepy jestes? przemeblowanie, inne kolory, miekkie poduszki na scianach. menu rowniez bylo zmienione, gesslerowa bardzo rzadko burzy sciany. pomysl byl, a to, ze jestes slepy... no coz

ajdejano 07.04.2011 04:09
Do Autorów dwóch ostatnich (99 i 100) wpisów: macie 100 % racji. Ludzie - dajcie już im spokój. Popatrzcie lepiej i dokładniej na to zdjęcie Gesslerowej - powyżej. Rozkapryszona i rozczochrana telewizyjna gwiazda - i tylko tyle. Masakra!!!

n 28.10.2020 01:57
musisz miec smutne zycie majac taki tok myslenia. to gwiazda nie ma prawa byc rozczochrana i musi wiecznie idealnie wygladac... no tak

Obiektywna 05.04.2011 19:17
Pizza w Alchemiku-"niebo w gębie".Ceny-bardzo przystępne.Obsługa-bez zastrzeżeń.Gdyby nie program "kuchenne rewolucje" wielu z pośród dzisiejszych klientów nie wybrałoby się do ALCHEMIKA.Program dostarczył wszystkim oglądającym go wielu emocji,a o to wszak w programie rozrywkowym chodzi.Właściciele w zamian za swego rodzaju publiczne obnażenie zyskali rewelacyjną reklamę,która pozwoli lokalowi na jak prognozuję-długi spokojny,intratny żywot.Układ według mnie uczciwy..O tym "kto z kim w Alchemiku " za pół roku nikt już pamiętać nie będzie(I dobrze-bo rodzina właścicieli wydała się być całkiem sympatyczna i zupełnie standardowa jak na polskie realia.)A Tomaszów na dłuższą metę zyskał kultowe miejsce na wyprawę w mniejszym ,czy większym gronie na naprawdę przepyszną pizzę.A my tomaszowianie dobrze wiemy jak mało w naszym mieście takich miejsc" z klimatem";)

smoloz 04.04.2011 20:34
ludziska rozmawiałem z kolesiem z prymata. Geslerowa uzdrawia w 45 minut każdy lokal :) Ona nie ma czasu na to aby tam coś zrobić wpada i wypada, wszystko za nią robią jej kucharze. Wielka gwaiazda. Powiedzmy właściciel dał dupy. powiedzmy wprost bo powinien pokazać, kto rządzi. Dajcie już im spokój bo i tak to nic nie zmieni.

n 28.10.2020 01:58
ale wy jestescie zazdrosni, ze Gesslerowej sie powiodlo. a piszac, ze ona nic nie robi - wstyd, serio. nie ladnie powielac klamstwa

aa 28.10.2020 12:25
To „powiodło” to jest przejęty w wyniku rozwodu biznes złożony z kilku knajp. Tak na pierwszy rzut oka to wydaje się, że małżeństwo zostało w tym celu zawarte. Te knajpy, które sama próbuje otwierać przeżywają 2-3 lata. Tak sobie daje radę na wolnym rynku. Te stare, które przejęła, a założone były jeszcze w latach 80tych są w atrakcyjnych lokalizacjach – jak warszawska Starówka, więc trudno doprowadzić je do plajty. Jeśli świadczy się cokolwiek, na jakimkolwiek poziomie. Zawsze wejdzie jakiś nieświadomy turysta nie mówiący po polsku, którego można ograbić. Rodzinnie? Córka Gesslerowej nie dostała się na żadne państowe studia, po skończeniu prywatnych, świeci tyłkiem w socjalach. Głównie tyłkiem, bo twarz jaką ma każdy widzi. Po dwóch latach również się rozwiodła... Sama Pani Marta od 30 lat nie utrzymuje kontaktu z rodzonym bratem, którym jest Piotr Ikonowicz. Nie pasuje do jej sytlu, bo blokuje eksmisje mieszkańców reprywatyzowanych na 110 latków, kamienic. Można prosić o jakieś kryteria oceny powiodło / nie powiodło się? Co do samego tekstu, którego wcześniej nie czytałem, no to cóż. Chaotyczna próba obrony jakiegoś tam lokaliku który ja znam jedynie z widzenia. Kolega broni kolegę. W chaotyczny sposób gdzie relacjonuje co ogląda. Na ten tekst trafiłem przez komentarz, który wczoraj się pojawił również na jedyncje portalu. Czy program Gessler pomaga? To jest przed jest przede wszystkim jej promocja a i źródło utrzymania. W tym knajpianym byznesie różnie jej idzie, a w tych najabardziej znanych knajpach ma wspólników, więc urobek do podziału. Znam kilka jedynie odcinków, chyba nawet tylko z dwa. Agresywana forma zniechęciła mnie do oglądania dalej. Z tego co czytam, to te wyszydzane gastronomie w których była przed kilku lat nadal działają, więc chyba nie jest gwoździem do trumy.

;( 02.04.2011 21:57
Dokładnie Pana artykuł nic nie pomoże ci Państwo siś zbłaźnili - wstyd ;(

gośc 31.03.2011 22:27
ja się wstydzę, za to, że Tomaszów został pokazany z takiej strony i ze mamy takich ludzi w Tomaszowie... poza tym, to autor tego tego strasznie broni właścicieli knajpy i pani Agaty,a oni są beznajdziejnie niepoważni. na samym początku p. Agata przyznała przed kamerą że ona i właściciel są parą, a potem przez resztę programy upierali się że są tylko przyjaciółmi....

Ene-asz 31.03.2011 21:22
Niby dlaczego miałbym się wstydzić za to co zrobił ktoś inny albo za program, który ktoś inny nakręcił i zmontował?

Opinie

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu.

Dzisiejsze głosowania nad udzieleniem absolutorium i wotum zaufania dla Starosty Powiatu Tomaszowskiego trudno nazwać inaczej niż... cyrkiem. Ostatecznie, Dariusz Kowalczyk zarówno jednego, jak i drugiego nie uzyskał, bo... Mariusz Węgrzynowski i radni PiS zagłosowali przeciwko budżetowi, który sami... realizowali. Z kolei radni Koalicji Obywatelskiej wstrzymali się od głosu (co de facto oznacza również głosowanie przeciw), mimo że wcześniej budżet i jego zmiany przyjmowali właściwie bezdyskusyjnie. Węgrzynowski przy okazji potwierdził, że odwołanie go było jak najbardziej uzasadnione. Dyskusja toczyła się głównie wokół peanów na własną cześć, wygłaszanych przez Węgrzynowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:49 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Auto prywatne czy z komisu — co wybrać? Tomaszów Mazowiecki wymienia System Informacji Miejskiej. Nowe oznakowanie obejmie blisko 1000 punktów Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Żar nadciąga nad Tomaszów. NFZ ostrzega: upał może zabić Nowe ekopracownie w Tomaszowie. Dwie szkoły z dofinansowaniem na nowoczesne wyposażenie Jak zapewnić dziecku opiekę w wakacje, gdy rodzice pracują? Sprawdźcie ofertę półkolonii! Wianki popłynęły Wolbórką. Biesiada Świętojańska połączyła tradycję, muzykę i rodzinną zabawę Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Filmowy początek wakacji w Heliosie. Supergirl, Minionki, horrory i wielkie powroty na ekran Biznesowe spotkanie na wysokości: jak nowoczesny taras widokowy w Warszawie robi wrażenie na klientach? 24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy Tomaszowskie Lato wybrzmiało po raz dziewiąty. Grand Prix dla Katarzyny Łapińskiej
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Jeśli ktoś interesuje się losami swojej SM to nie głosuje przez pełnomocnika tylko osobiście przychodzi na zebranie i świadomie podejmuje decyzję. Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Prezes który nie jest nawet członkiem Spółdzielni wypowiada się jakby był udzielnym księciem ,a SM to jego własność. A to tylko menedżer wynajęty przez członków. I nikt więcej. Kampania na Walne tylko dla swoich ekipy trzymającej władzę to jawne już łamanie wszelkiej przyzwoitości. Ale najlepszy hit to pracownicy Przodownika dzwoniący i pukający po ludziach by przyjść i im robotę ratować, bo im teraz tak dobrze i miło :) . Powariowali niektórzy w tej Spółdzielni :) Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Mieszczuch Treść komentarza: Mozna dodać zapytanie. Jaka kwota została wydana na kolorowa kartke, która dostarczona została do mieszkańców spółdzielni z nazwiskami obecnej rady i systemem głosowania? Źródło komentarza: Pełnomocnictwa w „Przodowniku” przyjęte po interwencji. Mieszkańcy zdążą jeszcze przed Walnym Zgromadzeniem Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Pan Ogórek jest najpobozniejszym z pobożnych a tu takie coś! Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tego totalnego bełkotu (dla innych - wielkich mundrości) , napisanego powyżej nie chciało mi się doczytać do końca. W kolegium humanum za taki tekst można byłoby tytuł magistra otrzymać. W czasach słowiańskich nie byłoby takiej dyskusji, bo wtedy: nie było debilowatych radnych, nie było zafajdanej ekologii i zafajdanych Wód Polskich, nie było przestępczego wprowadzania na dziko ścieków komunalnych i ścieków przemysłowych, nie było wprowadzania do gleby i do wód gruntowych milionów ton nawozów sztucznych i innych chemikaliów. I z tych, wyżej wymienionych powodów, w rzekach i w zbiornikach wodnych nie ma tej ekologicznie czystej wody, a znajduje się totalny syf. I znajdzie się taki debilowaty radny, który gra w tę samą trąbkę, co równie debilowaci ekolodzy. Niech pojedzie w taki świętojański wieczór (wieczór Kupały) gdzieś na wieś do mieszkańców takiej wsi. Tam takiego debila szubko nauczą rozumu przy pomocy wideł, a jeszcze w dodatku wrzucą debila do wody i każą debilowi zjeść te antyekologiczne wianki. Źródło komentarza: Wianki na Wolbórce, polityczna szpilka i rzeka, która naprawdę woła o pomoc Autor komentarza: wermen Treść komentarza: Nie Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama