Analiza objęła dane ponad 2,6 tys. osób. Wyniki pokazują, że u praktykujących jogę ciśnienie skurczowe obniżało się średnio o 4,35 mmHg, a rozkurczowe o 2,06 mmHg. Odnotowano również umiarkowaną poprawę w zakresie niektórych frakcji cholesterolu związanych z ryzykiem udaru.
Badacze analizowali wpływ jogi nie tylko na ciśnienie, ale też na profil lipidowy, gospodarkę glukozową, markery stanu zapalnego oraz wskaźniki związane z działaniem przeciwutleniającym organizmu. Większość badań — 23 z 30 — przeprowadzono w krajach azjatyckich. Pozostałe pochodziły ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Australii.
Naukowcy zachowują jednak ostrożność. Podkreślają, że analiza wykazała związek, ale nie dowodzi bezpośredniej zależności przyczynowo-skutkowej. Nie wiadomo też dokładnie, ile jogi trzeba praktykować, aby osiągnąć zauważalne efekty. W badaniach lepsze wyniki wiązano najczęściej z aktywnością trwającą co najmniej 180 minut tygodniowo.
Autorzy zaznaczają również, że uczestnikami badań były głównie osoby bez poważnych chorób współistniejących. Potrzebne są więc kolejne analizy, które pokażą, czy podobne korzyści mogą występować także u osób z cukrzycą, chorobami serca lub innymi schorzeniami.
Mimo tych zastrzeżeń wnioski są obiecujące. Joga może być pomocnym uzupełnieniem troski o zdrowie kardiometaboliczne u dorosłych z nadwagą lub otyłością — szczególnie w zakresie kontroli ciśnienia tętniczego.
Nie zastępuje leczenia ani konsultacji z lekarzem, ale może być jednym z tych spokojnych, codziennych rytuałów, które działają po cichu — jak dobrze nastrojony metronom dla serca.






























































Napisz komentarz
Komentarze