Od kilku lat funkcjonuje w Tomaszowie oddział Stowarzyszenia Pomocy „Arka Noego”. Jest to organizacja o zasięgu ogólnopolskim. Siedziba znajduje się w Ostrowie Wielkopolskim ale w kraju funkcjonuje 17 oddziałów.
Mariusz Strzępek
29.12.2007 21:14
(aktualizacja 15.10.2025 19:58)
Stowarzyszenie prowadzi działalność społeczną na rzecz dzieci i młodzieży uzależnionej od narkotyków. Pomaga osobom uzależnionym i ich rodzinom. Prowadzi zajęcia profilaktyczne dla młodzieży i edukacyjne dla rodziców. Organizuje i prowadzi terapię oraz Ośrodki ambulatoryjne, Punkty konsultacyjne. Prowadzi również bezpłatne poradnictwo dla rodzin dotkniętych problemem narkomanii. Pracujemy z młodzieżą zagrożoną destrukcją, prowadzimy także Pogotowie Noclegowe.
Ponadto zakres działalności obejmuje: przeciwdziałanie przemocy w rodzinie, pomoc charytatywną dla rodzin dotkniętych ubóstwem.
Tomaszowski oddział Arki do niedawna funkcjonował obok Stowarzyszenia Abstynenckiego AZYL przy ulicy Hallera. W tym roku, wraz ze zmianą władz Azylu Arka zmuszona została do opuszczenia zajmowanych pomieszczeń i do dnia dzisiejszego boryka się z problemami lokalowymi.
Biorąc pod uwagę profil oraz zakres prowadzonej działalności, kłopot z brakiem odpowiedniej bazy lokalowej jest bardzo poważny. Zajmowane obecnie 50 metrów przy ulicy Legionów nie jest wystarczające.
Arka prowadzi punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych i członków ich rodzin. Z tego rodzaju pomocy tylko w tym roku skorzystało około 300 osób. Dodatkowo prowadzone są terapie indywidualne i grupowe. Ich skuteczność zależy m.in. od odpowiedniej atmosfery i specjalnie do tego celu przygotowanego pomieszczenia.
Podstawowym problemem jest uzależnienie psychiczne – mówi Marek Markiewicz. – Dzisiaj coraz rzadziej spotyka się narkomanów uzależnionych fizycznie od środków z grupy opiatów. To z czym obecnie mamy do czynienia jest jeszcze bardziej niebezpieczne, ponieważ jest mniej widoczne i dużo bardziej dostępne. Amfetaminę, extasy, czy konopie można bardzo łatwo kupić. Cena również nie stanowi tu wielkiej bariery.
Stowarzyszenie prowadzi również na szeroką skalę działalność charytatywną. Codziennie rozdawana jest żywność, ubrania i inne niezbędne na co dzień produkty. Dzieci otrzymują paczki świąteczne, przybory szkolne, zabawki.
Marek Markiewicz - Mamy wielu darczyńców, którym należą się ogromne podziękowania, bez tych wszystkich dobrych ludzi nie moglibyśmy normalnie funkcjonować. Mamy pod swoją opieką ponad 500 najuboższych rodzin w mieście.
Arka chce w naszym mieście funkcjonować na takim poziomie jak w innych oddziałach. Podobnie jak tam organizować koncerty, zajmować się osobami uzależnionymi i najuboższymi. Na przeszkodzie stoi tylko brak odpowiedniej siedziby.
Pozostaje nam więc mieć nadzieję, że władze miasta wykażą nieco zaangażowania i wsparcia przy poszukiwaniu siedziby dla Stowarzyszenia. Czego w nadchodzącym nowym roku z całego serca życzę.
Zapraszamy również na stronę internetową Stowarzyszenia.
Na zakończenie dodam od siebie kilka zdań. W ubiegłej kadencji samorządowej Arka złożyła ofertę na prowadzenie w naszym mieście noclegowni. Chcę podkreślić, że w moim odczuciu jako ówczesnego radnego, ofertę dużo lepszą od tej, która została wybrana. Po pierwsze ze względu na to, że nie wskazywała jako jedynego źródła finansowania budżetu miasta. Po drugie oferta dotyczyła nie tylko prowadzenia noclegowni, czyli miejsca, do którego przychodzi się wieczorem, by rano zostać z niego „wykopanym” ale również działań zmierzających do wspierania tzw. „wychodzenia z bezdomności”.
Wiceprezydent Grażyna Haraśna również była zdania, że oferta była lepsza. Szczególnie, że aby sprawdzić jak to działa w praktyce odwiedziła inne tego typu ośrodki prowadzone przez Stowarzyszenie.
Niestety ówczesny prezydent uparł się, że należy wybrać Stowarzyszenie Św. Brata Alberta. Zaprosił na komisję do spraw społecznych grupę tomaszowskich proboszczów i włosy mi się zjeżyły na głowie, kiedy zaproponował by to księża wskazali, kogo należy wybrać.
To jest śmieszne że w naszym kraju nie liczy się efekt tylko układy i znajomości jakie to smutne. Jestem mieszkańcem Tomaszowa i nie raz miałem okazję spotkać się z tymi ludzmi z Arki Noego. To jest konkretna organizacja która nie tylko ma efekty ale ma też serce do tego co robi. Dlatego nie rozumiem już kompletnie tego co robi ten nasz UM czy wy ludzie macie klapy na oczach. Co za wstyd dla urzędasów. Aż mi się chce krzyczeć ze złości na głupotę urzędu naszego i kompletnie nie kompetentnych ludzi którzy są wynagradzani za nasze podatki. Stowarzyszenie Pomocy Arka Noego z tego co wiem dziła już w naszym mieście już kilka lat i pokazali że są nie tylko profesjonalistami w tym co robią ale też są organizacją którą nasze miast potrzebuje. Już się zapomiało o tym jak jedna dziewczyna zmarła przez narkotyki jednemu z radnych. Ludzie pomóżmy Arce Noego.
Krzysztof Ch.
30.12.2007 00:59
Muszę przyznać ze zanim przeczytałem ten artykuł do końca zdążyłem się zorientować kto może być jego autorem. (Pozdrawiam Mariusz!).
Co do "Arki Noego" mimo że działalność tego stowarzyszenie może z pozoru wydawać się w naszym mieście marginalna, już wcześniej miałem okazję (zresztą nie tylko ja , a całe III czy I L.O.) zauważyć działalność tej organizacji, mam na myśli wykłady Artura Amendy (-prezesa głównego stowarzyszenia) jakie zimą 2004 w tomaszowskich szkołach średnich udzielał, i myślę że na tych bardzo kontrowersyjnyc ale i przez to ciekawych wykłdach nikogo na siłę tam trzymać nie trzeba było... jeśli dobrze pamiętam to wtedy owa organizacja zaczęła się dopiero ,,instalować" w naszym mieście, i z tego co tu jest napisane widać że wtedy się się jej powiodło...
Napisz komentarz
Komentarze