Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 8 sierpnia 2026 08:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Szef MON: pierwsze czołgi Abrams w najnowszej wersji są już w Polsce

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w sobotę wieczorem, że pierwsze czołgi wersji M1A2SEPv3 Abrams są już w Polsce. Dodał, że 28 Abramsów przejdzie przegląd, a potem trafią na służbę do Wojska Polskiego, a docelowo będziemy mieć 250 takich Abramsów.

"Pierwsze czołgi wersji M1A2SEPv3 ABRAMS są już w Polsce. 28 Abramsów, po transporcie drogą morską, przejdzie przegląd, a potem trafią na służbę do Wojska Polskiego. Docelowo będziemy mieć 250 takich Abramsów" - napisał na platformie X Kosiniak-Kamysz.

To pierwsza dostawa Abramsów w najnowszej wersji dla Wojska Polskiego. Łącznie MON kupiło 250 takich wozów za ok. 4,75 mld dolarów. W polskiej armii jest już 116 Abramsów w starszym wariancie.

Ministerstwo Obrony Narodowej w ostatnich latach dwa razy zamawiało Abramsy w USA. Najpierw, w kwietniu 2022 roku podpisano kontrakt na 250 czołgów w najnowszej wersji M1A2 SEP v.3 z terminem dostaw w latach 2025-26. Z kolei w styczniu zamówiono 116 Abramsów w starszym, pochodzącym z drugiej połowy lat 80. XX wieku wariancie M1A1, ale za to z szybszym terminem dostawy - ta umowa została już zrealizowana, ostatnie czołgi przywieziono do Polski pod koniec czerwca 2024 r.

Kontrakt z kwietnia 2022 roku, w ramach którego właśnie nastąpiła pierwsza dostawa czołgów, obejmował 250 Abramsów wraz ze sprzętem towarzyszącym, w tym 26 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 Hercules oraz 17 mostów towarzyszących M1074 Joint Assault Bridge, do tego pakiety szkoleniowy i logistyczny oraz zapas amunicji.

Umowa była warta około 4,75 mld dolarów netto. Została zawarta w procedurze pilnej potrzeby operacyjnej, która pozwala MON kupować uzbrojenie bez potrzeby prowadzenia konkurencyjnego postępowania. Jeszcze w 2022 roku, wobec inwazji Rosji na Ukrainę, ówczesny minister obrony Mariusz Błaszczak deklarował, że będzie dążył do przyspieszenia dostaw, te jednak rozpoczęły się, tak jak przewidziano w umowie w 2025 roku, i mają potrwać do roku następnego. Udało się natomiast sprowadzić do Polski 28 należących do armii USA czołgów Abrams w nieco starszej od zamówionej wersji M1A2 SEP v.2. Posłużyły one do szkolenia polskich czołgistów.

W pakiecie logistycznym zamówiono zapas części zamiennych i eksploatacyjnych oraz urządzenia do obsługi czołgów, a także mobilne warsztaty naprawy uzbrojenia i urządzenia do diagnostyki. W pakiecie szkoleniowym znalazły się m.in. trenażery i symulatory. Wraz ze zgodą na zakup czołgów MON uzyskało także od administracji w Waszyngtonie pozwolenie na nabycie amunicji.

Sprzęt towarzyszący, pakiety logistyczny i szkoleniowy oraz amunicję uwzględniono również przy drugim zamówieniu na Abramsy, w styczniu 2023 r. Umowa, której głównym przedmiotem było 116 czołgów M1A1, była warta 1,4 mld dolarów, w tym 200 milionów dolarów sfinansowanych przez Waszyngton w ramach pomocy dla Polski.

M1A2 SEP v.3 to najnowsza wersja amerykańskiego czołgu Abrams.

W ciągu 45 lat służby opracowano kilkadziesiąt wariantów tego pojazdu, z których najważniejsze są trzy: M1, M1A1 oraz M1A2. Wersja M1 weszła do służby w wojskach lądowych USA w roku 1980. Była uzbrojona jeszcze w 105-milimetrową armatę zaczerpniętą z wozów poprzedniej generacji. W połowie lat 80. XX wieku rozpoczęła się produkcja wersji M1A1, już z docelową armatą kalibru 120 mm. Kolejne ulepszenia Abramsa zaowocowały stworzeniem wersji M1A2, wprowadzonej do służby w USA w 1992 roku. Następnie dla wariantu M1A2 tworzono kolejne pakiety modernizacyjne, w USA znane jako System Enhancement Package (SEP). Abrams z trzecią wersją tego pakietu (SEP v.3) po raz pierwszy został zaprezentowany w roku 2015, a pierwszy kontrakt podpisano w roku 2020. Dostawy dla US Army rozpoczęły się w styczniu 2023 roku. Wojsko Polskie jest trzecim odbiorcą najnowszej wersji Abramsa, wcześniej, w listopadzie 2024 r. takie czołgi trafiły jeszcze do Australii.

Wszystkie M1A2 SEP v.3 to gruntownie przebudowane wozy starszych wersji, w których producent wymienia zużyte mechanizmy i wyzerowuje resursy (okresy zdatności do użycia); najdalej idące zmiany dotyczą wieży.

Abrams jest amerykańskim czołgiem podstawowym trzeciej generacji. Czołgi podstawowe (ang. main battle tank) to kategoria wozów bojowych powstała po zakończeniu II wojny światowej, gdy zanikł podział na czołgi ciężkie, średnie i lekkie. Trzecia generacja - najnowsza spośród obecnie używanych - wyróżnia się na tle starszych dwoma cechami. Po pierwsze, systemy kierowania ogniem pozwalają celnie strzelać, gdy czołg jest w ruchu. Po drugie, wóz jest chroniony przez pancerz kompozytowy. Oznacza to, że osłona nie jest wykonana wyłącznie z metalu, lecz pod stosunkowo cienką warstwą stalowego pancerza znajdują się komory, w których umieszczono warstwy wykonane z kilku różnych materiałów. Takie połączenie daje lepszą ochronę, mimo że pancerz jest lżejszy niż warstwa stali o tej samej grubości.

Abrams był projektowany w czasie zimnej wojny, gdy państwa NATO szykowały się do obrony przed spodziewaną inwazją sowiecką na Europę Zachodnią. Początkowo nad czołgiem podstawowym trzeciej generacji Stany Zjednoczone pracowały wspólnie z Republiką Federalną Niemiec. Projekt nazwany MBT-70 okazał się jednak zbyt skomplikowany.

Na czym polegał problem? Otóż, w starszych czołgach drugiej generacji załoga liczyła czterech żołnierzy (dowódca, kierowca, celowniczy, który kierował głównym uzbrojeniem, oraz ładowniczy, który dostarczał pociski). Uzbrojenie stanowiły zaś armaty kalibru 100 mm, a potem 115 mm (w ZSRR) lub 105 mm (w NATO). W MBT-70 ładowniczego miał zastąpić automat, miejsce kierowcy umieszczono w wieży, a sama armata miała mieć kaliber 152 mm i być jednocześnie wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych. Gdy okazało się, że taka koncepcja niesie ze sobą zbyt wiele trudności, USA i RFN już osobno opracowały czołgi z czteroosobowymi załogami oraz armatami kalibru 120 mm. Tak powstał amerykański Abrams i zachodnioniemiecki Leopard 2.

Abrams - jak już wspomniano - początkowo miał działo kalibru 105 mm, ale po kilku latach otrzymał licencyjną kopię armaty z Leoparda 2. Z biegiem lat główne uzbrojenie amerykańskich i niemieckich czołgów zaczęło się jednak różnić. Kaliber pozostaje ten sam, ale lufa w nowszych Leopardach 2 jest dłuższa. To dlatego, że niemiecka i amerykańska amunicja przeciwpancerna są wykonane z różnych materiałów. Ta produkowana w RFN ma rdzeń z wolframu i potrzebuje większej prędkości pocisku, by przebić pancerz, a sposobem na zwiększenie prędkości jest wydłużenie lufy w armacie. Tymczasem przeciwpancerna amunicja w amerykańskich Abramsach ma rdzeń ze zubożonego uranu, nie musi rozpędzać się do takiej prędkości jak wolframowa, zatem lufy w najnowszych Abramsach są tej samej długości, co w połowie lat 80. Stany Zjednoczono nie eksportują jednak amunicji ze zubożonym uranem, dlatego dla polskich Abramsów zamówiono amunicję wolframową.

Ochrona Abramsa uchodzi za jego największa zaletę. W kolejnych wersjach skład pancerza kompozytowego się zmieniał. Dokładne parametry najnowszych wersji są jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic sił zbrojnych USA. Wiadomo, że w przeszłości wersje eksportowe różniły się od tych używanych przez amerykańskich czołgistów. W latach 80. w pancerzu Abramsa pojawiły się wkładki ze zubożonego uranu. Tak jak w pozostałych współczesnych czołgach najsilniejsza ochrona wozu jest z przodu kadłuba i wieży, słabsza po bokach i z tyłu. Przede wszystkim jednak amunicja do armaty jest w Abramsie umieszczone z tyłu wieży, w magazynie zamykanym pancerną przegrodą. Wieża jest skonstruowana tak, że jeśli dojdzie do eksplozji amunicji, np. w wyniku trafienia przez przeciwnika, energia wybuchu ma zostać skierowana na zewnątrz i umożliwić przeżycie załogi. To znacząca różnica w porównaniu z czołgami konstrukcji sowieckiej i rosyjskiej, gdzie nie ma ładowniczego, lecz jest automat, więc amunicja znajduje się głównie na dnie wieży i od załogi oddzielona jest jedynie cienką blachą.

Opancerzenie oraz spore wymiary powodują, że Abrams jest ciężki. Masa najnowszej wersji M1A2 SEP v.3 dochodzi do 70 ton. To sprawia, że pojazd nie przejedzie po wszystkich mostach i wiaduktach. Mimo to Abrams zbiera pozytywne oceny, jeśli chodzi o mobilność. Napęd czołgu ma moc 1500 koni mechanicznych. To nietypowy jak na czołgi silnik turbowałowy, którego sercem jest turbina. Tego typu jednostki napędowe stosuje się przede wszystkim w śmigłowcach i małych samolotach. Silnik Abramsa zapewnia bardzo dobre przyspieszenie, ale też uchodzi za paliwożerny. Potrzebuje również do pracy więcej powietrza niż inne jednostki napędowe - to utrudnia pokonywanie przeszkód wodnych, a w wojnach, które USA toczyły na pustyniach Bliskiego Wschodu, powodowało, że filtry powietrza w silnikach trzeba było wymieniać codziennie.

Najnowsza wersja Abramsa dodatkowo ma pomocniczą jednostkę napędową - do zasilania systemów czołgu, gdy ten nie jest w ruchu.

Czołgi Abrams stanowią przede wszystkim uzbrojenie sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych - wojsk lądowych (US Army), a w przeszłości także Korpusu Piechoty Morskiej. Na eksport zostały sprzedane do państw Bliskiego Wschodu - Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Iraku, Kuwejtu i Maroka - oraz do Australii i na Tajwan. Polska była pierwszym europejskim użytkownikiem Abramsów. Waszyngton przekazał też Ukrainie 31 tych czołgów w starszej wersji.

W Wojsku Polskim są obecnie aż trzy typy czołgów podstawowych zachodniej konstrukcji - prócz Abramsa to także Leopard 2 z Niemiec i K2 z Korei Południowej. Nadal na uzbrojeniu są także skonstruowane w Związku Sowieckim czołgi T-72 i ich polska modernizacja - PT-91 Twardy. Wiele egzemplarzy tych dwóch ostatnich typów zostało wysłanych do Ukrainy, która walczy z rosyjską inwazją, ale oficjalnie nieznana, ale raczej już niewielka liczba tych czołgów wciąż jest w polskich Wojskach Lądowych.

Czołg M1 otrzymał nazwę na cześć generała Creightona Abramsa. W czasie II wojny światowej był on wyróżniającym się dowódcą batalionu czołgów, a później dowodził wojskami amerykańskimi w Wietnamie, by następnie, aż do śmierci we wrześniu 1974 roku być szefem sztabu, czyli najwyższym rangą oficerem całych wojsk lądowych USA. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Polecane

Nocny Teatr zagrał nad Pilicą. Letnia Scena nie zwalnia – za tydzień Voice Ekipa Tomaszowskie Centrum Zdrowia zaprasza na praktyki i staże w nowej lokalizacji Strażacy z gminy zmierzyli się na stadionie. Znamy wyniki zawodów OSP Polowania zbiorowe w gminie Lubochnia. Znamy 12 terminów – pierwsze już 5 września Letnie ślizgawki wracają do Areny. Sprawdź, co oznacza to dla mieszkańców Koniec „zabiegów walizkowych”. NFZ zmienia zasady. Co to oznacza dla pacjentów z Tomaszowa? Strzelcy z Tomaszowa ćwiczyli maskowanie w lesie. Była teoria i praktyka Zmiana dowództwa w PKW KFOR. Polski kontyngent kontynuuje misję w Kosowie Trzy ciche zagrożenia wiążą się z niemal 13 latami mniej życia bez demencji Nadwaga w dzieciństwie może zostawić ślad na całe życie. Nowe badanie: mniejsza szansa na macierzyństwo Opieka zaczyna się od człowieka. 7 sierpnia dziękujemy tym, którzy są przy seniorach każdego dnia Świątek rozbiła Golubic, Jagiellonia pokonała Rangersów. Sportowy czwartek pełen emocji
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wg mnie, zboczone określenie "psycholożki" oznacza specjalistki, czyli (w normalny języku) kobiety, zajmujące się psychologią (np. psychologią tłumu, psychologią społeczną, itp.). Obecnie (i niestety) obowiązuje debilowaty, czyli tzw. nowoczesny język (debilowata nowomowa) tupu: pani profesora, pani magistra, pani dyrektora, psycholożka. Podsumowanie: debili nie sieją, sami się rodzą. Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama