Nasz artykuł w dużym skrócie
- Cztery interpelacje w sprawie Parku Solidarności – radna Ewa Radziewicz złożyła zapytania dotyczące rury przy rzece Wolbórce, stanu nawierzchni, kondycji drzew oraz złącza elektrycznego na terenie parku.
- Wątpliwości wokół ustaleń konserwatorskich – autorka pism wskazuje na problem miejscowego wypłukiwania nawierzchni i domaga się przedstawienia dokumentów potwierdzających, że zastosowany materiał był bezpośrednim wymogiem konserwatora zabytków.
- Kosztowna inwestycja miejska – z oficjalnych rozliczeń przedstawionych przez magistrat wynika, że same roboty budowlane związane z rewitalizacją tego obszaru kosztowały dokładnie 20 891 639,50 zł.
- Oczekiwanie na kluczowe dokumenty – miasto ma jeszcze czas na udzielenie oficjalnych wyjaśnień; najważniejsze dla oceny sytuacji będą dokumenty odbiorowe, warunki gwarancji oraz rejestr dotychczasowych napraw.
Wolbórka płynie tuż obok. Na fotografii dołączonej do jednej z interpelacji widać rurę schodzącą w kierunku brzegu rzeki. Na innym zdjęciu – drzewo, którego znaczna część liści jest zbrązowiała. Jeszcze inne pokazuje masywne złącze elektryczne z przewodem pozostawionym przy gruncie obok nasadzeń. Do tego dochodzi nawierzchnia alejek, która – jak pisze radna Ewa Radziewicz – po zakończeniu rewitalizacji miejscami przemieszcza się i jest wypłukiwana. Cztery osobne pisma razem układają się więc w jedno zasadnicze pytanie: w jakim stanie jest dziś Park Solidarności w Tomaszowie Mazowieckim po kosztownej przebudowie?
Cztery interpelacje dotyczące jednego parku
Wszystkie cztery interpelacje Ewy Radziewicz wpłynęły 10 września 2026 roku. W miejskim Systemie Rada jako datę przekazania ich prezydentowi widnieje 17 września. Na moment przygotowywania tego materiału przy każdym z pism znajduje się informacja: „Brak udzielonej odpowiedzi”. Dotyczą rurociągu przy Wolbórce, nawierzchni, drzew oraz złącza elektrycznego.
To zresztą nie pierwsze pytania radnej dotyczące tego miejsca. W obecnej kadencji w Systemie Rada pojawiały się już jej interpelacje m.in. o koszty rewitalizacji, fontannę, plac zabaw czy drzewa w parku. Tym razem jednak cztery pisma trafiły do magistratu praktycznie jednocześnie.
Rura przy Wolbórce. Co właściwie prowadzi do rzeki?
Najbardziej zagadkowo wygląda sprawa rury. Radna wskazuje, że w bezpośrednim sąsiedztwie Wolbórki znajduje się przewód zakończony przy rzece. Pyta wprost, jakiej instalacji jest elementem i co jest nim odprowadzane: wody opadowe, drenażowe, infiltracyjne, technologiczne czy jeszcze coś innego. Chce również wiedzieć, czy wykonano go w ramach rewitalizacji oraz na jakiej podstawie projektowej. Domaga się dokumentu, który pozwoli połączyć konkretną rurę z numerem instalacji, jej funkcją i odbiornikiem.
To ważne rozróżnienie: fotografia nie stanowi dowodu na zanieczyszczanie Wolbórki, a sama radna nie przesądza, co płynie lub może płynąć przewodem. Pytanie dotyczy przede wszystkim funkcji instalacji, jej legalności i dokumentacji. Odpowiedź miasta powinna więc być stosunkowo łatwa do zweryfikowania – numer instalacji, projekt, odbiornik i ewentualne wymagane uzgodnienia.
Nawierzchnia. Radna chce zobaczyć dokument konserwatora
Druga interpelacja dotyczy nawierzchni Parku Solidarności. Ewa Radziewicz przypomina, że podczas dyskusji nad inwestycją pojawiało się tłumaczenie, iż zastosowanie określonego rodzaju nawierzchni mineralnej wynikało z wymagań lub uzgodnień konserwatorskich. Teraz prosi o przedstawienie konkretnego dokumentu wojewódzkiego konserwatora zabytków, w którym taki materiał został wskazany, nakazany lub zaakceptowany.
Powód nie jest abstrakcyjny. W interpelacji radna pisze o obserwowanym „przemieszczaniu i miejscowym wypłukiwaniu nawierzchni” na części ciągów komunikacyjnych oraz o uwagach zgłaszanych przez mieszkańców.
Dokumenty przetargowe pokazują przy tym ciekawy szczegół. Już w zamówieniu dotyczącym przygotowania dokumentacji technicznej z 2022 roku w zakresie projektowanych alejek wskazywano nawierzchnię mineralną typu Hanse Grand. To oznacza, że materiał nie pojawił się przypadkowo dopiero na etapie robót. Nadal jednak nie rozstrzyga to kwestii postawionej przez radną: czy właśnie takie rozwiązanie rzeczywiście wynikało z wymogów konserwatora. Odpowiedzieć na to może dopiero dokument, o który poprosiła.
Drzewa: stare okazy i nowe nasadzenia
Trzecie pismo dotyczy drzew w Parku Solidarności. Radna opisuje obserwowane pogorszenie stanu części z nich i pyta, czy drzewostan jest regularnie kontrolowany przez osoby posiadające kwalifikacje dendrologiczne lub arborystyczne. Chce poznać wyniki ostatnich oględzin, przyczyny ewentualnych objawów chorobowych oraz działania podejmowane przed rozważeniem usuwania drzew.
Jest też wątek pieniędzy. Radna prosi o zestawienie strat w nowych nasadzeniach wykonanych podczas rewitalizacji: ile roślin się nie przyjęło i jaka była ich wartość. Zdjęcie dołączone do interpelacji pokazuje drzewo z wyraźnie zbrązowiałą częścią korony, ale na podstawie samej fotografii nie można stawiać diagnozy ani przesądzać przyczyn jego stanu.
Złącze przy wejściu od strony Lechii
Czwarta fotografia może najbardziej przyciągać uwagę spacerowiczów. Przy wejściu do parku od strony Lechii widoczne jest przemysłowe złącze elektryczne wraz z grubym przewodem, położone przy gruncie w sąsiedztwie nasadzeń. Radna bardzo wyraźnie zastrzega w interpelacji: nie przesądza, czy taki sposób wykonania jest prawidłowy. Pyta natomiast, czy element stanowi stałą instalację parku, czy jego umiejscowienie odpowiada projektowi oraz w jaki sposób zabezpieczono go przed wilgocią, zabrudzeniem, uszkodzeniem mechanicznym i dostępem osób postronnych.
Pada również pytanie, czy złącze znalazło się w dokumentacji odbiorowej. To istotne, bo dopiero projekt, protokół odbioru i dokumentacja elektryczna mogą powiedzieć coś więcej niż samo zdjęcie.
20,89 mln zł. W tej skali pytania wyglądają inaczej
Znaczenie tych interpelacji staje się wyraźniejsze, kiedy zajrzymy do oficjalnych rozliczeń inwestycji. W odpowiedzi udzielonej radnej w styczniu 2026 roku Urząd Miasta podał, że całkowita wartość robót budowlanych wyniosła 20 891 639,50 zł. Wcześniej pojawiała się kwota 20 643 664,87 zł, jednak magistrat wyjaśnił, że była wskazana omyłkowo.
Szczególnie interesujące są pozycje mające związek z dzisiejszymi pytaniami. Same ciągi piesze i alejki zostały wykazane na ponad 4,4 mln zł, nowe nasadzenia na ponad 1,54 mln zł, rewitalizacja zieleni na blisko 1,5 mln zł, a oświetlenie wraz z przyłączami – na ponad 625 tys. zł. Nie oznacza to oczywiście, że każda z obecnie wskazywanych kwestii dotyczy całej wartości danej pozycji. Pokazuje natomiast skalę pieniędzy wydanych na elementy, o które dziś pytają radna i mieszkańcy.
W początkowej fazie realizacji miasto informowało o inwestycji wartej „prawie 19 mln zł”. Późniejsza, szczegółowa odpowiedź finansowa przyniosła już wspomnianą kwotę 20,89 mln zł robót budowlanych. Samo zestawienie tych danych nie pozwala stwierdzić, jaka część różnicy wynikała z robót dodatkowych, zmian umowy lub odmiennego sposobu prezentowania kosztów. Do takiej oceny potrzebne byłyby umowa, aneksy i końcowe rozliczenie kontraktu.
A co z gwarancją?
To właśnie tutaj pojawia się kwestia, która może okazać się ważniejsza od wszystkich czterech interpelacji razem: czy elementy wskazywane przez radną są jeszcze objęte gwarancją wykonawcy, a jeśli tak – czy miasto zgłaszało usterki i żądało ich usunięcia?
W dostępnych i zweryfikowanych przez nas materiałach nie znaleźliśmy podstawy, która pozwalałaby odpowiedzialnie podać dokładny okres gwarancji dla wszystkich kwestionowanych obecnie elementów. Nie będziemy więc zgadywać. Magistrat powinien wskazać okres gwarancji wynikający z umowy, datę rozpoczęcia jego biegu oraz ewentualne protokoły przeglądów i zgłoszenia wad.
To szczególnie istotne w przypadku nawierzchni i zieleni. Jeżeli problem mieści się w odpowiedzialności wykonawcy, zasadnicze pytanie brzmi nie tylko „co się stało?”, ale również „kto ma to naprawić i czy mieszkańcy poniosą jakiekolwiek dodatkowe koszty?”
Miasto jeszcze ma czas na odpowiedź
Na razie brak odpowiedzi w Systemie Rada nie oznacza naruszenia prawa. Zgodnie z art. 24 ust. 6 ustawy o samorządzie gminnym, odpowiedź na interpelację lub zapytanie radnego powinna zostać udzielona pisemnie nie później niż w ciągu 14 dni od dnia jej otrzymania przez organ wykonawczy. Skoro w systemie przy wszystkich czterech pismach widnieje data przekazania prezydentowi 17 września, 19 września nie można mówić o przekroczeniu ustawowego terminu.
Warto natomiast oczekiwać odpowiedzi opartej nie tylko na zapewnieniach, lecz przede wszystkim na dokumentach: projekcie rurociągu, stanowisku konserwatora, protokołach kontroli drzew, dokumentacji odbiorowej instalacji elektrycznej, umowie z wykonawcą oraz zapisach dotyczących gwarancji.
Park Solidarności dopiero co był przedmiotem publicznej dyskusji przy okazji nieprzyjętej przez Radę Miejską propozycji zmiany jego nazwy na Park im. Antoniego hr. Ostrowskiego. Teraz spór o nazwę ustępuje miejsca znacznie bardziej przyziemnym pytaniom: o rury, alejki, drzewa, prąd i publiczne pieniądze.
Bo po inwestycji liczonej w dziesiątkach milionów złotych najlepszą odpowiedzią nie będzie kolejne zapewnienie, że wszystko wykonano zgodnie z projektem. Najlepszą odpowiedzią będzie sam projekt, protokół odbioru, gwarancja i dokumentacja techniczna. Wtedy będzie można rozstrzygnąć, czy cztery interpelacje opisują zwykłe problemy eksploatacyjne, czy też wskazują elementy wymagające naprawienia.



Napisz komentarz
Komentarze