LI sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego rozpoczęła się 22 września o godz. 9.00. To właśnie w jej porządku znalazła się sprawa nieruchomości przeznaczonej pod planowaną inwestycję medyczną.
Najpierw podjęto próbę całkowitego zdjęcia punktu z porządku obrad. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 10 radnych, jednak zabrakło wymaganej większości ustawowego składu Rady. Punkt pozostał więc w porządku, odbyła się dyskusja i doszło do właściwego głosowania nad aportem.
Tu wynik był jednoznaczny: 5 głosów za, 10 przeciw, 4 wstrzymujące się, jedna osoba nie oddała głosu, a 3 radnych było nieobecnych. Projekt nie został przyjęty. Sesję zakończono o godz. 13.38.
Nie chodziło tylko o 747 metrów ziemi
Przedmiotem uchwały była działka nr 785/22, obręb 23, o powierzchni 747 m² przy ul. Jana Pawła II 35.
Powiat nie zamierzał jej sprzedawać prywatnej firmie. Nieruchomość miała zostać wniesiona aportem do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Powiat nadal pozostawałby właścicielem spółki, ale właścicielem samego gruntu stałoby się TCZ.
Znaczenie projektu kryło się jednak nie w operacie szacunkowym czy konstrukcji kapitału zakładowego, lecz w jego uzasadnieniu.
Na działce planowano dwukondygnacyjny obiekt medyczny z pracownią pozytonowej tomografii emisyjnej PET-CT oraz apteką szpitalną TCZ. Wcześniejsze materiały wskazywały też, że przeniesienie własności nieruchomości miało nastąpić dopiero po spełnieniu określonych warunków, m.in. związanych z uzyskaniem decyzji o warunkach zabudowy i wykonaniem wyceny.
I właśnie dlatego konsekwencja wtorkowego głosowania jest znacznie większa niż zwykłe odrzucenie uchwały majątkowej.
Aktualnie przygotowana ścieżka prowadząca do PET-CT została zatrzymana.

PET-CT – brakujący element onkologicznej układanki
PET/CT łączy pozytonową tomografię emisyjną z tomografią komputerową. Pozwala zestawić obraz procesów metabolicznych zachodzących w organizmie z dokładną lokalizacją anatomiczną zmian. Metoda znajduje szerokie zastosowanie m.in. w diagnostyce onkologicznej, określaniu zaawansowania choroby oraz ocenie efektów leczenia.
Dla Tomaszowa znaczenie projektu było szczególne.
Przy ul. Jana Pawła II funkcjonuje już ośrodek onkologiczny Affidea NU-MED. Sama Affidea wskazuje, że w swoich centrach zapewnia m.in. diagnostykę onkologiczną, radioterapię i chemioterapię, a Tomaszów znajduje się na mapie jej ośrodków leczenia onkologicznego.
PET-CT miałby dołożyć do tego systemu kolejny bardzo istotny element zaawansowanej diagnostyki.
Dziś Tomaszów na mapie Affidea figuruje jako ośrodek leczenia onkologicznego, nie jako pracownia PET/CT. Dla porównania, taka pracownia Affidea NU-MED działa już w Zamościu.
Affidea chciała inwestować. Ale model zdążył się zmienić
Historia PET-CT nie zaczęła się we wrześniu.
Już w lutym 2026 roku opisywaliśmy wcześniejszą koncepcję NU-MED, obecnie należącego do Affidea. Affidea sfinalizowała przejęcie Grupy NU-MED w 2024 roku.
W przedstawianym wówczas modelu operator miał finansować wyposażenie pracowni, a po stronie samorządu nie miał znajdować się zakup urządzenia. Pojawiała się wartość sprzętu rzędu około 15 mln zł, a także możliwość wieloletniej przedpłaty czynszu – według ówczesnych informacji nawet około 10–12 mln zł za dziesięć lat. Mowa była również o pokrywaniu kosztów mediów, serwisu i materiałów oraz zapewnieniu personelu.
Nie ma jednak podstaw, by dziś przedstawiać te warunki jako treść aktualnej, podpisanej umowy.
Co więcej, wrześniowy projekt uchwały przewidywał już inny mechanizm: aport 747 m² do TCZ i budowę obiektu z PET-CT oraz apteką szpitalną. Jeszcze przed sesją nie było publicznie jasne, w jaki dokładnie sposób nowy model łączy się z wcześniejszą propozycją NU-MED/Affidea i kto w ostatecznym układzie miał finansować budowę, a kto urządzenie i działalność pracowni.
To nie jest szczegół techniczny. To sedno całej sprawy.

Czy winni są radni? To tylko część odpowiedzi
Radni, którzy głosowali przeciwko uchwale albo wstrzymali się od głosu, odpowiadają politycznie za swoją decyzję i jej bezpośredni skutek: aport nie został przyjęty, a przygotowana ścieżka inwestycji została zatrzymana.
Na tym jednak odpowiedzialność za przebieg procesu się nie kończy.
To Zarząd Powiatu przygotowywał projekt i przedstawiał go Radzie. Jego zadaniem było nie tylko przedłożenie uchwały, ale również takie wyjaśnienie modelu finansowego, majątkowego i organizacyjnego, aby radni wiedzieli, co właściwie zatwierdzają.
A pytań jeszcze przed sesją było sporo.
17 września radna Paulina Socha formalnie pytała starostę m.in. o to, czy dla działki nr 785/22 istnieje decyzja o warunkach zabudowy, kto o nią wystąpił i na jakim etapie znajduje się ewentualne postępowanie. Odpowiedzi oczekiwała przed sesją właśnie dlatego, że uznawała te informacje za istotne dla oceny planowanego aportu.
W publicznie dostępnych materiałach pozostawały także pytania o wzajemne role TCZ i Affidea, finansowanie budynku, sposób korzystania z przyszłego obiektu przez operatora PET-CT czy szczegóły ekonomiczne przedsięwzięcia.
Można więc mówić o dwóch równoległych faktach.
Rada podjęła decyzję, która oddala PET-CT od Tomaszowa. Jednocześnie Zarząd nie zdołał przygotowanym projektem i przedstawionymi argumentami zbudować dla tej inwestycji wymaganej większości.
Pełna odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się stało, wymaga jednak osobnej analizy.
Co teraz?
Odrzucenie uchwały nie oznacza, że PET-CT w Tomaszowie nigdy nie powstanie.
Zarząd może wrócić do Rady z nowym projektem. Może uzupełnić dokumentację, zmienić warunki aportu albo ponownie rozważyć dzierżawę. Możliwa jest także inna konstrukcja współpracy pomiędzy TCZ a Affidea.
Na dziś żadna z tych dróg nie została jednak przesądzona.
Dlatego po wtorkowej sesji najważniejsze pytanie brzmi już nie: czy Rada zgodziła się na aport?
Odpowiedź znamy.
Pytanie brzmi: czy Zarząd zdoła szybko odbudować projekt PET-CT i przedstawić go w sposób pozwalający zdobyć większość, czy Tomaszów straci kolejne miesiące, a być może znacznie więcej?
W przypadku prywatnego operatora medycznego czas i pewność lokalizacji mają znaczenie. Nie ma dziś informacji, że Affidea po wtorkowym głosowaniu podjęła decyzję o przeniesieniu planowanej inwestycji do innego miasta. Nie można jednak również zakładać, że inwestor będzie czekał bezterminowo.
Do tego właśnie punktu doszliśmy 22 września.
PET-CT nie zniknął z mapy planów. Ale stał się planem znacznie mniej pewnym niż jeszcze dzień wcześniej.
Do sprawy wrócimy. Osobno przeanalizujemy, jak przygotowano projekt uchwały, jakie dokumenty otrzymali radni, dlaczego wcześniejszy model dzierżawy zmienił się w aport, jak dokładnie miała wyglądać relacja TCZ–Affidea, kto miał finansować budynek oraz czy można było przygotować całe przedsięwzięcie w sposób, który dawał większą szansę na jego przyjęcie.



Napisz komentarz
Komentarze