Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 17:11
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wzrost zainteresowania kierunkami ścisłymi, ale uczelnie nie łączą go z misją kosmiczną Polaka

Na wielu uczelniach w Polsce w tegorocznej rekrutacji odnotowano wzrost zainteresowania kierunkami ścisłymi i inżynierskimi. Uczelnie nie łączą go jednak z misją kosmiczną drugiego Polaka w historii, Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Spodziewamy się efektu odroczonego - komentują przedstawiciele szkół wyższych.

Spektakularny wzrost zainteresowania odnotował - już po raz kolejny - Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. W 2023 r. próg rekrutacyjny na kierunku fizyka wyniósł 69,34 punktów, w 2024 - 74,05 punkty, w bieżącym roku - niemal 80.

Prodziekan ds. studenckich wydziału dr hab. Krzysztof Turzyński uważa jednak, że nie należy łączyć wzrostu zainteresowania studiami na Wydziale Fizyki UW z misją kosmiczną Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. - Chęć studiowania nauk ścisłych kształtuje się przede wszystkim w szkole średniej, więc spodziewam się efektu odroczonego - przekazał PAP.

Rzecznik prasowy Politechniki Warszawskiej Krzysztof Szymański również potwierdził, że zainteresowanie studiowaniem nauk technicznych wzrosło - liczba złożonych aplikacji w tegorocznej rekrutacji była większa o 10 proc. niż w roku poprzednim. Liczba aplikacji na kierunek „lotnictwo i kosmonautyka" wzrosła o ok. 33 proc. w porównaniu do roku 2024, z 777 do 1038 aplikacji. Na anglojęzyczny kierunek Aerospace Engineering w ubiegłym roku było 225 zgłoszeń, w bieżącym roku - 249 (wzrost o 10 proc.).

- Proces rekrutacji rozpoczął się jeszcze przed samym lotem Polaka, ale oczywiście informacje medialne i pozytywna promocja nauki w mediach miały miejsce już wcześniej, więc można założyć, że znalazło to odzwierciedlenie w decyzjach młodych ludzi - poinformował PAP dodając, że PW liczy na to, iż to zainteresowanie „nie jest modą i nie jest chwilowe”.

Podczas misji IGNIS Sławosz Uznański-Wiśniewski realizował na stacji kosmicznej dwa eksperymenty prowadzone przez naukowców Wojskowej Akademii Technicznej z Instytutu Optoelektroniki WAT (IOE). Jak poinformowała PAP Karolina Duszczyk z sekcji rzecznika prasowego WAT, podczas ostatniej rekrutacji na prowadzony przez IOE kierunek cywilny „inżynieria kosmiczna i satelitarna” aplikowało 86 osób, podczas gdy w roku 2024 liczba ta wyniosła 76. Limit miejsc na tym kierunku wynosi 30.

Zdaniem rzeczniczki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Anny Żmudy-Muszyńskiej, „efekt Sławosza” najpełniej będzie można ocenić za kilka lat, kiedy obecne młodsze pokolenie zacznie podejmować decyzje o studiach. - Dziś możemy już jednak powiedzieć, że misja polskiego astronauty zasiała ziarno ciekawości, a zainteresowanie tematyką kosmiczną jest bardzo wyraźne - powiedziała rzeczniczka. Wydział Technologii Kosmicznych AGH rozpoczął działalność całkiem niedawno, bo w kwietniu br. i rekrutacja na niego nie może być jeszcze wyznacznikiem „efektu Sławosza”.

Jak przypomniała Żmuda-Muszyńska, AGH przygotowała eksperyment MXene in LEO, który wraz ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną, a który dotyczył nowoczesnych nanomateriałów.

Rosnące zainteresowanie kierunkiem „lotnictwo i kosmonautyka” notuje od kilku lat Politechnika Rzeszowska. - O kilka procent rok do roku, i tak jest od około pięciu lat. To jeden z najpopularniejszych kierunków studiów na Politechnice Rzeszowskiej, na jedno miejsce przypada 5 osób. O przyjęcie starają się absolwenci szkół ponadpodstawowych z całej Polski – przekazał rzecznik prasowy uczelni Damian Gębarowski.

Rzecznik dodał, że uczelnia zwiększyła limit przyjęć na kierunek "lotnictwo i kosmonautyka”. W ubiegłym roku mogła przyjąć 180 osób, w tym roku - 210 osób.

Wzrost zainteresowania studiami związanymi z lotnictwem zauważono także w tegorocznej rekrutacji na Politechnikę Śląską. Jak podkreślił prof. Grzegorz Sierpiński, dziekan Wydziału Transportu i Inżynierii Lotniczej, liczba kandydatów na kierunek „Inżynieria lotnicza i kosmiczna” zwiększyła się, a proces rekrutacyjny nadal trwa. Zainteresowanie jest ponad dwukrotnie wyższe niż w 2022 roku, kiedy kierunek został uruchomiony. Od wielu lat obserwowane jest także duże zainteresowanie kierunkiem „Transport”.

Zdaniem dziekana to wynik nie tylko „efektu Sławosza”, ale także rosnącego zapotrzebowania rynku pracy, nowoczesnego zaplecza technicznego uczelni czy wyspecjalizowanej kadry.

Rzecznik Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie mjr Marek Przedpełski poinformował, że w bieżącym roku na studia zgłosiło się łącznie 1564 osób, przy czym limit miejsc na kierunki wojskowe wynosi 303. - Obserwujemy wzmożone zainteresowanie studiami, natomiast kierunki wojskowe od lat cieszą się dużą popularnością – stwierdził Przedpełski.

Najwięcej kandydatów ubiega się o miejsca na specjalnościach pilota i pilota-operatora bezzałogowych statków powietrznych. Kandydaci, którzy chcą studiować na tzw. kierunkach lotnych i szkolić się np. na samolotach M-346 Bielik muszą spełnić odpowiednie wymogi zdrowotne. - Kandydaci, którzy nie spełnią tych wymogów, rezygnują z nauki lub wybierają kierunki naziemne – podał rzecznik LAW.

Najwięcej, bo aż 50 miejsc przeznaczono dla przyszłych pilotów śmigłowców. - Tak wysoki limit wynika z potrzeby szkolenia kadr do obsługi śmigłowców Apache, które trafiły na wyposażenie polskich sił zbrojnych – zaznaczył.

Od 2020 r. na Politechnice Wrocławskiej, na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym, prowadzony jest kierunek lotnictwo i kosmonautyka. - W 2024 r. i w tegorocznej rekrutacji przygotowaliśmy dla kandydatów na ten kierunek 120 miejsc. W zeszłym roku o przyjęcie starały się 482 osoby, a w tym roku było to 540 osób, jest to więc wzrost o ponad 10 proc. – powiedział PAP Michał Ciepielski z biura prasowego uczelni. W 2024 r. próg rekrutacji na lotnictwo i kosmonautykę wynosił 210,05 pkt., a w tegorocznej rekrutacji już 375 pkt.

Dużym zainteresowaniem cieszył się również nowy kierunek związany z analizą danych satelitarnych i kosmicznych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Jak podkreślił dr Radosław Zajdel, kierownik zespołu odpowiedzialnego za opracowanie programu studiów na tym kierunku, oferuje on kompleksowe podejście do pracy z danymi satelitarnymi – od ich pozyskiwania, przez przetwarzanie, aż po analizę i wizualizację.

- Łączy elementy data science, informatyki oraz nauk o Ziemi, wzbogacając je o nowoczesne technologie analizy danych, w tym sztuczną inteligencję – tłumaczy dr Zajdel. Uczenia zakładała, że przyjmie na ten kierunek 30 osób, ale ostatecznie utworzono miejsca dla 35. Podania złożyło 105 kandydatów.

Politechnika Poznańska przekazała PAP, że kierunki prowadzone na uczelni m.in. Automatyka i robotyka, Informatyka, Lotnictwo, Sztuczna inteligencja/Artificial Intelligence od lat cieszą się dużą popularnością i wysokim zainteresowaniem wśród chętnych na studia. „Choć liczba kandydatów na rok akademicki 2025/2026 nie wykazuje znaczącego wzrostu, medialne zainteresowanie tematyką kosmosu może stanowić doskonałą okazję do zmiany tego trendu” - wskazano w odpowiedzi na pytania PAP.

Jak wynika z danych Politechniki Poznańskiej, w tegorocznej rekrutacji na kierunek automatyka i robotyka zgłosiło się 1399 kandydatów na 270 miejsc (5,18 kandydatów na 1 miejsce), na kierunek automatyka i robotyka/Automatic Control and Robotics - 239 kandydatów na 30 miejsc (7,97 kandydata na 1 miejsce), na kierunek informatyka – 1213 osób na 210 miejsc (5,78 kandydatów na 1 miejsce).

O przyjęcie na kierunek lotnictwo ubiegło się 1039 kandydatów na 180 miejsc (5,77 kandydatów na 1 miejsce), z kolei na kierunek sztuczna inteligencja/Artificial Intelligence – 636 kandydatów na 55 miejsc (11,56 kandydatów na 1 miejsce).

„Misja Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego z całą pewnością wpłynie na popularyzację nauk ścisłych, a jej oddziaływanie wykracza daleko poza granice samej technologii. Dzięki Jego odwadze, pasji i zaangażowaniu, wizja eksploracji kosmosu staje się coraz bardziej realna i stwarza przestrzeń dla nowych technologii, które mogą zrewolucjonizować nasze życie” – wskazała Politechnika Poznańska.

Prorektor ds. nauki prof. Łukasz Albrecht z Politechniki Łódzkiej, którą ukończył Uznański-Wiśniewski, przyznał w rozmowie z PAP, że osiągnięcia polskiego astronauty mogły stać się dla wielu młodych ludzi inspiracją do wyboru studiów technicznych.

- Jego sukces pokazał, że ścieżka od uczelni technicznej w Polsce do kariery na skalę międzynarodową jest możliwa, a to wyraźnie rezonuje wśród kandydatów. W tym kontekście „efekt Sławosza” to nie chwilowe zjawisko, ale raczej impuls, który dodatkowo napędza zainteresowanie studiami technicznymi – powiedział.

- Do tego podkreślić należy, że kosmonautyka potrzebuje nie tylko absolwentów inżynierii kosmicznej – to dziedzina niezwykle złożona, w której spotykają się kompetencje z wielu obszarów. Oprócz inżynierów projektujących rakiety i satelity potrzebni są także specjaliści od fizyki, matematyki, informatyki, automatyki, robotyki czy sztucznej inteligencji. Kosmos to przestrzeń interdyscyplinarna – aby rozwijać loty załogowe, badania naukowe czy technologie satelitarne, wymagana jest współpraca ludzi z bardzo różnych środowisk – przekonywał.

Prorektor PŁ dodał, że w tegorocznej rekrutacji widoczny był wzrost zainteresowania kierunkami inżynierskimi, szczególnie w obszarach związanych z automatyką, elektroniką, informatyką czy technologiami związanymi z wykorzystaniem AI oraz uczenia maszynowego. W niektórych przypadkach przełożyło się to na wyższe progi punktowe i większą konkurencję.

Wśród kierunków na PŁ, na które w tym roku najtrudniej było się dostać z uwagi na liczbę zgłoszeń były m.in. automatyka i robotyka oraz mechanical engineering, na które było ponad sześcioro chętnych na miejsce. Duża konkurencja (ponad trzy zgłoszenia na miejsce) była też na kierunku Electronic and Telecommunication Engineering, który w wersji anglojęzycznej ukończył polski astronauta.

Tegoroczna rekrutacja na Politechnice Morskiej w Szczecinie potwierdziła większe zainteresowanie - w porównaniu do 2024 r. - kilkoma kierunkami technicznymi. Najbardziej spektakularny, trzykrotny wzrost odnotowano na automatyce i robotyce. W związku z tym zmieniono limit przyjęć z 32 do 96. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa PM Anna Malec, „wyraźna zwyżka” jest też na: geodezji i kartografii (z 64 do 80), informatyce (z 96 do 120), mechatronice (z 64 do 96). Dokładnie tak samo, do 96 miejsc, zwiększono nabór na kierunek inżyniera przemysłowa i morskie elektrownie wiatrowe. Natomiast na inżynierii modelowania przestrzennego przygotowano indeksy dla 64 studentów; w ubiegłym roku było 48.

W związku z tym zainteresowaniem zwiększyliśmy limity przyjęć na powyższych kierunkach. Do 15 września trwa druga tura rekrutacji, zatem dokładną liczbę przyjętych studentów będziemy mogli podać po tym terminie – wyjaśniła PAP Anna Malec.

Uniwersytet Szczeciński to uczelnia zaangażowana w naukową kosmiczną misję Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Astrobiolożka i astrofizyczka US prof. Ewa Szuszkiewicz kieruje projektem o nazwie „Yeast TardigradeGene", który ma odpowiedzieć na pytania, czy drożdże wzbogacone białkiem niesporczaka poradzą sobie z mikrograwitacją i promieniowaniem jonizującym w przestrzeni kosmicznej.

Wydział Nauk Ścisłych i Przyrodniczych Uniwersytetu Szczecińskiego w swojej ofercie edukacyjnej posiada potencjalnie interesujące kierunki dla tych kandydatów, na których mógł wpłynąć tzw. „efekt Sławosza”. Jak powiedziała PAP rzeczniczka prasowa US Agnieszka Lizak, choć kierunki te w poprzednich latach nie cieszyły się popularnością, szczególnie fizyka, matematyka i kosmologia, to rzeczywiście w tym roku zauważono nieznaczny wzrost zainteresowania.

Rzecznik Politechniki Gdańskiej Patryk Rosiński powiedział PAP, że nie ma zwiększonej liczby kandydatów na kierunki, które są tematycznie zbliżone do kosmosu tj. Elektronika i telekomunikacja, Fizyka techniczna czy Nanotechnologia.

- Trzeba pamiętać, że wybór kierunku studiów, w szczególności tych technicznych, to często proces kilkuletniego przygotowywania się do niego w szkole średniej. W naszej opinii na „efekt Sławosza” podczas rekrutacji na studia przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać - stwierdził.(PAP)


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.

15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.14, zajdzie o godz. 20.58. Imieniny obchodzą dziś Bernard, Jolanta, Nikifor, Wisława, Wit i Witold. A kalendarz? Jak zwykle nie jest tylko kartką z datą. To raczej stara taśma filmowa, na której obok siebie przesuwają się królowie, agenci, piłkarze, muzycy, politycy i ci wszyscy, którzy w różnych epokach próbowali zmienić bieg świata. Data dodania artykułu: 15.06.2026 13:00
15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

Gietrzwałd szykuje się na wielki jubileusz. Abp Józef Górzyński mówi o roku przygotowań, peregrynacji obrazu i nadziei na wizytę papieża Data dodania artykułu: 14.06.2026 11:35
Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca 1940 roku Niemcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 polskich więźniów politycznych. To oni stali się pierwszymi więźniami obozu, który początkowo utworzono przede wszystkim z myślą o represjonowaniu Polaków. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, przypada 86. rocznica tamtego transportu oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Data dodania artykułu: 14.06.2026 10:26
86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

14 czerwca w polskim kalendarzu łączy pamięć o pierwszym transporcie do Auschwitz, rocznicę pogromu w Białymstoku i powrót Juliusza Słowackiego na Wawel. To także dzień Hłaski, Barei i muzyki, która przypomina, że historia nigdy nie milknie. Data dodania artykułu: 14.06.2026 09:58
14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Polecane

Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują na ryzyka projektu UC100 i apelują o dalsze konsultacje Tomaszów Mazowiecki w finale ogólnopolskiego projektu Instytutu Pileckiego. Młodzi ruszyli śladami pamięci 15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia Korekta rozkładu ŁKA. Co zmienia się dla pasażerów z Tomaszowa Mazowieckiego Tomaszów Mazowiecki zamknął Olimpiadę Młodzieży. Łódzkie z 25 medalami Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy? Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy 14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Robert Frycz Treść komentarza: Czy wiadomo już gdzie Witczak "zrobił" MBA? 😂 Źródło komentarza: Auto, kilometrówki i biuro na papierze. Rozliczenie Adriana Witczaka pokazuje, gdzie płyną publiczne pieniądze Autor komentarza: RF Treść komentarza: Cieszę się ogromnie, czytając ten tekst. To naprawdę piękne uczucie widzieć, jak portal, który wspólnie z Mariuszem Tarnaskim zaczynałem wiele lat temu z myślą o tym, żeby dać mieszkańcom realny głos i być blisko ich spraw - nawet tych najmniejszych - tak daleko zaszedł. NaszTomaszow od początku budował właśnie taką przestrzeń: otwartą, reagującą na sygnały z osiedli, sołectw i codziennego życia miasta. Że dziś jest wskazywany jako jeden z prekursorów dziennikarstwa obywatelskiego w Tomaszowie i powiecie, to dla mnie wielka radość i powód do dumy. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata dokładali do tego swoją cegiełkę - redakcji, autorom, czytelnikom przesyłającym zdjęcia i informacje. To dzięki Wam ta idea żyje i ma sens. Trzymam mocno kciuki, żeby NaszTomaszow nadal był tym miejscem, gdzie obywatel naprawdę może zabrać głos. Z pozdrowieniami, Robert Frycz. Źródło komentarza: Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama