Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 18:58
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pani sekretarka nie chciała umówić, bo nie usłyszała tego od lekarza

Właściwie nie ma dnia abyśmy nie otrzymali przynajmniej jednego maila na temat funkcjonowania Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Publikowany niżej pochodzi z weekendu. Dzisiaj napisał do nas czytelnik, który wraz żoną oczekiwał w poradni specjalistycznej na spóźnionego lekarza. Podobna sytuacja miała miejsce wczoraj. Pismo, które otrzymaliśmy w załączniku nie zostało wskazane w wykazie skarg, przedstawionym mi przez Prezesa Krzysztofa Zarychtę. Faktycznie nie była to skarga wyrażona na wprost... ale jednak.

Chętnie opowiem o działalności oddziału ortopedycznego, bo to chyba najgorzej funkcjonujący oddział w naszym szpitalu. Rzecz działa się co prawda za poprzedniego Prezesa ale myślę, że niewiele się zmieniło od tamtego czasu.

 

Jest 7.04.2016 r. Musiałam wziąć sobie wolne, żeby pojechać z moją mamą po raz trzeci na umówienie zabiegu wyjęcia materiału zespalającego z nogi. Złamanie miało miejsce w kwietniu rok wcześniej. 

 

Skierowanie mama otrzymała 17.11.2016 r. Od tamtego czasu moja siostra zabierała mamę dwukrotnie na oddział, żeby umówić termin zabiegu. W przychodni ortopedycznej ustalają termin przybycia na oddział i godzinę konsultacji, ale nikt o tym nie wie. Miałyśmy mieć konsultację o określonej wcześniej godzinie ale ... brak słów. Żadnego lekarza nie było.

 

 

I jak to wygląda. Otóż idzie się na oddział, gdzie przeważnie lekarza nie uświadczysz. Pani sekretarka na oddziale uprzejmością nie grzeszy. Dwukrotne podejście nie załatwiło sprawy.

 

Wróćmy zatem do 7 kwietnia, kiedy to ja pojechałam z mamą na oddział. Okazało się, że aby umówić termin, lekarz musi skonsultować się, czyli obejrzeć nogę. Nie ma zaufania do kolegi, który skierowanie wypisał, czyli uznał, że gwóźdź należy usunąć.

 

Zapytałam więc grzecznie o lekarza i usłyszałam, że go nie ma. Postanowiłyśmy chwilę poczekać i wreszcie nasza cierpliwość została nagrodzona. Brzydko mówiąc, „nawinął” się jakiś, którego zwyczajnie zatrzymałam w biegu. Zobaczył skierowanie i mamę "na korytarzu", bo inaczej się nie dało. Nie miał chłopina czasu. Skutek był taki, że poprosił, aby iść do sekretariatu i wyznaczyć termin. I tu się zaczęła prawdziwa "jazda".

 

Pani sekretarka nie chciała umówić, bo nie usłyszała tego od lekarza. Poprosiłam więc, żeby lekarza się dopytała, kiedy się pojawi (niestety nie pamiętam dziś nazwiska, wtedy powiedziałam tej pani, który lekarz, bo przeczytałam na jego tabliczce na fartuchu) i żeby zadzwoniła telefonicznie z terminem. Więc usłyszałam, że oni nie mają takich procedur i żebym jej tu nie rządziła. Co oczywiście spowodowało, że ciśnienie mi się ciut podniosło.

 

[reklama2]

 

W tzw. międzyczasie zapytałam, gdzie mama może usiąść, bo trwało to wszystko ok. godziny, więc usłyszałam, że mogę sobie wziąć krzesło z sali chorych.

 

XXI wiek. Tak wygląda obsługa w szpitalu. Ludzie muszą przyjeżdżać po kilka razy na oddział, żeby umówić termin. Lekarz musi zobaczyć, co ma zrobić, bo na skierowaniu przecież nie widać. Nie widać też w dokumentacji medycznej, która jest w komputerze.

 

I zniosłabym to wszystko (choć się wogóle z tym nie zgadzam, gdyby nie grubiaństwo pani w pokoiku, której się wydaje, że ona tu rozdaje karty, czyli jest najważniejsza). Zapytałam jej więc grzecznie, czy pacjenci w tym szpitalu mają jakieś prawa czy nie? Na co ona mi odpowiedziała, że jestem niekulturalna.

 

Po czym zrobiłam sobie zdjęcie jej drzwi, na których przyczepiona była kartka z telefonem do Rzecznika Praw Pacjenta. Zadzwoniłam i opowiedziałam to wszystko, co się tu dzieje. Rzecznik podyktował mi pismo, które mam złożyć na ręce Prezesa szpitala. Co też uczyniłam.

 

Podczas tej rozmowy, którą sekretarka słyszała, (bo rozmawiałam na korytarzu oddziału, po tym jak przyniosłam krzesło dla mamy) zapytała się mamy o imię i nazwisko i zaczynała mamę rejestrować. Jednak da się! Ale my po prostu wyszłyśmy i zostawiłyśmy pismo w sekretariacie szpitala.

 

Po kilku dniach pani sekretarka z ortopedii zadzwoniła i umówiła termin. Okazało się, że można jednak użyć telefon, czyli cudownego wynalazku XX wieku, by załatwić sprawę i zaoszczędzić czas i nerwy moje, mojej siostry, mojej mamy itd.

 

Boję się tylko pomyśleć o pacjentach, którzy nie mają w rodzinie ludzi takich jak ja, którzy są zdani na pastwę nieludzkich pracowników szpitala, którzy nie mają samochodów, muszą czekać i marznąć na przystanku, by dojechać do Tomaszowa, potem dotrzeć do szpitala, potem zostaną załatwieni albo i nie, więc muszą przyjechać po raz kolejny itd.

 

Wracając do mojej mamy nie czekałam już na to co się wydarzy. Przez ten czas umówiłam ją do szpitala w Pabianicach, gdzie zabieg wykonano. Aby umówić wizytę nie musiałam tam wogóle jechać.

 

Podsumowując: Pracownicy szpitala kompletnie zapomnieli, dlaczego pracują w tym miejscu. Nie dość, że brak im kultury, to nie mają żadnych podstawowych umiejętności z obsługi klienta (tutaj pacjenta). Wydaje mi się, że nie powinno zależeć szpitalowi, żeby pieniądze za zabieg poszły do innego szpitala.

 

Rzecznik praw pacjenta powiedział mi, że druty w nodze im dłużej są, tym gorzej dla kości. Ale kogo to interesuje. Przecież to nie ich noga, i nie ich sprawa.

 

W załączeniu skierowanie mamy (proszę zwrócić uwagę na daty) i pismo do Prezesa.

 

Piszę to nie dla afery, tylko zależy mi na każdym człowieku. Wydaje mi się, że Szpital powinien iść w kierunku jak najlepszej obsługi pacjenta. Nie wydaje mi się, żeby trzeba było wydawać miliony na systemy informatyczne, z których nikt nie korzysta. Czasem proste szkolenie z obsługi pacjenta, uproszczenie procedur, nauka wykorzystywania zdobyczy techniki, które istnieją już w szpitalu, czyli telefon i karty pacjentów w systemie komputerowym oraz dobra wola pracowników, to instrumenty najlepsze i najtańsze, żeby o naszym szpitalu mówiło się lepiej. Czasem też należy kogoś zwolnić, żeby stworzyć dobry zespół służący ludziom.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jaga 11.04.2017 20:27
Z własnego doświadczenia, a raczej podobnie mojej mamy wiem że dziejar się tam takie cuda! Aby wpisac osobe ma liste iczekujacych na zabieg czy operacje majac juz komplet badań trzeba odwiedzic oddział lilka razy, bo jasnie pani sekretarka, albo jest bardzo zajeta, albo ma zly humor i na odczepne na wlasne widzi misie każe robic dodatkowe badania! Gdy u takiej Pani się zjawi biedna zchorowana starsza osoba to odsyłana jest z kwitkiem....

Grzmot 02.03.2017 16:15
Ludzie czy wyście poszaleli. Nie możecie złapać lekarza, to wieszacie psy na pielęgniarkach i sekretarkach a jak zobaczycie lekarza, to jesteście tacy milusi, że nie trzeba wazeliny.

ziom 02.03.2017 15:15
Naoglądaliście się seriali i w dupach wam się poprzewracało. Szpital to szpital a konsultacja szpitalna to nie wizyta domowa. W prywatnych gabinetach też się długo czeka a "dzikus" to potrafi nawet na ten przykład kilka stówek za kilka minut rozmowy przykleić. Dlaczego macie pretensje tylko do lekarzy. A co robią powiatowi pomazańcy, aby było lepiej. Kto i kiedy sprawdzał warunki kontraktu z NFZ, na które składają się również obsady w poradniach i na SOR-ze, ilość karetek, czas pracy diagnostyki, itp. A może Pan Przewodniczący Komisji Zdrowia zamiast rozwijać parasol nad takim użalaniem się powinien wziąć się do roboty i napisze nam jak jest, jak powinno być i jak dalej będziemy leczeni.

trol 02.03.2017 00:33
A moze zaistniala sytuacja wynika z deficytowej liczby zatrudnionych lekarzy?Trzech na krzyż z czego wszyscy operuja...To nic dziwnego ze sami chca kwalifikować do zabiegu -przeciez to oni będą operowali.Lekarze przyjmujący w Poradni często nie pracują na Oddziale.A sekretarce sie nie dziwię,ze bywa opryskliwa skoro musi za to wszystko swiecic oczami i non stop zbiera bęcki od zasadnie wkurzonych pacjentów.

trol-a 02.03.2017 09:24
Nie, absolutnie się nie zgadzam. Sekretarka ma być milutka choćby jej pluli w twarz, wyzywali od najgorszych, a jak nie to jej powiedzą, że ma pensje z ich podatków i mają pełne prawo ją lżyć. Ludzie to hieny.

a 01.03.2017 23:59
Laryngologia tragedia tam jak człowiek ma skierowanie pilne z dzieckiem ,bo ma zapalenie ucha z wyciekiem to wyjdzie dama i powie lekarz nie przyjmuje wiec trzeba isc oczywiście prywatnie. ..

mądrala-a 02.03.2017 09:11
A nie warto pomyśleć, że ta Dama, musi się tłumaczyć za lekarzy i w ich imieniu przepraszać pacjentów, bo sama nie jest osoba decyzyjną?. Życzę miłego dnia.

Ja 01.03.2017 21:18
Potwierdzam powyższe - moja mama spędziła rok czasu zbierając różnorakie wyniki badań niby niezbędne do endoprotezy kolana. W końcu po kilkukrotnych wizytach udało nam się umówić na konsultację na oddziale z ordynatorem (chyba się już zmienił - mam nadzieję). W dniu konsultacji mamę zawiozła siostra - po dwóch godzinach czekania musiała niestety zostawić mamę, która czekała dalsze dwie godziny - lekarza zero. Krzesła żadnego - kobieta 70 lat z bólem kolan, pani w sekretariacie chamidło totalne, bo inaczej nie da się powiedzieć. Wreszcie ordynator obejrzał mamę na korytarzu i stwierdził że co?? Że niestety w TCM takich protez jak mama potrzebuje - nie zakładają. To nie wiedział tego rok wcześniej jak wysyłał ją na te wszystkie badania jakiej protezy będzie potrzebować??? Operację przeprowadzono w szpitalu w Grodzisku, pełna kultura, uśmiech i profesjonalizm. Można?

klug 02.03.2017 14:47
To znaczy, że Twoja Mama przez kilka godzin przestała(!!!) w korytarzu?! Sorry, lecz w takie brednie nie uwierzę. PS Mariuszu, wydaje mi się, że starostwo, a de facto starosta, jest za słabe (kadrowo, intelektualnie), by właściwie prowadzić Szpital. Jeden starosta potrafi, buduje, a jego następca się nie zna, rozwala. Nie wiem, czy błąd jest systemowy, czy nawala czynnik ludzki. Nikt nie wymaga, by nasza "nemocnice na kraji provincie" była kliniką światowej renomy, lecz żeby chory był traktowany, diagnozowany i leczony na przyzwoitym poziomie. Wkurzają mnie wpisy o złym jedzeniu, jeśli żarcie nie jest trujące to wporzo. Jedzenie powinno, być jak najtańsze, by jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć na leczenie.

Karol 01.03.2017 14:56
Się narobiło

Sabina 01.03.2017 13:04
Napiszcie coś o neurologii. Klan panów D. To jest temat nr 1.

marek 01.03.2017 13:29
Tak!!!!!!!!! To jest PRAWDA!!!!!!!!

marekl 01.03.2017 12:39
Powiem tak, jakosc wykonywanych procedur w tomaszowskim szpitalu leci na łeb, nie wiem jak jest na innych oddzialach ale np na laryngologii, pacjent traktowany jest jak zolnierz, ma wykonywac i podporzadkowac sie GRYMASOM personelu. Mam doswiadczenie bycia w roznych szpitalach i to zacofanie ktore sie proponuje w szpitalnych oddzialach jest porazajace. Wezmy dalej ta laryngologie, niby ordynatorem jest profesor, ale procedury i proponowane zabiegi sa na poziomie z lat 60, to w Piotrkowie zabieg usuniecia polipow wykonuje sie pod narkoza, robi sie to dokladnie, bezbolesnie i z pelna kulturą. Natomiast w Tomaszowie ,........ nie bede opisywal, ale mam porownanie i prosze mi wierzyc smielo mozna wystawiac niskie noty. A dlaczego tak sie dzieje? Bo nie ma rozwoju, jest obrona swoich stolkow i blokuje sie innowacyjne rozwiazania, mniej wiecej taka jest prawda

piotr 01.03.2017 20:35
Masz całkowitą rację. Rozwój skutecznie zatrzymany. Szpital zrobił się miejscem do tworzenia stanowisk. Zatrudniony Radny Powiatowy Piotr Majchrowski i Leon Karwat. Czyżby bez tych ,,fachowców" szpital pracował gorzej? Nie, jest dokładnie odwrotnie. Strata pieniędzy.

JA 01.03.2017 10:44
Wiecie, jak człowiek tam pracuje i chce robić coś dobrze, zwraca uwagę innym, że są chamscy albo niekompetentni, chce wprowadzać zmiany, to się go zwalnia. Jak ma być dobrze z takim podejściem?

Pracownik TCZ 01.03.2017 10:10
Wydaje mi się że szpital jest przygotowywany do całkowitej prywatyzacji. W tej chwili następuje obniżanie jego wartości, poprzez przyjmowanie coraz mniejszej ilości pacjentów.

marek 01.03.2017 10:09
Niestety , takie przypafdki zdarzaja sie. Ale to trzeba jasno powiedziec ,ze nie tylko w tomaszowskim szpitalu

Her doctor... 01.03.2017 09:13
Co się dziwić jak prawdziwi lekarze pracują w szpitalach uniwersyteckich a na taki grajdoł to 2 sort zostaje.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

Siedemdziesiąt lat temu mieszkańcy Budapesztu wyszli na ulice, domagając się wolności. Demonstracja rozpoczęta pod pomnikiem polskiego generała szybko zamieniła się w powstanie, które wstrząsnęło sowieckim imperium. W innym październiku alianci ruszali do przełamania niemieckiej obrony w Afryce, a wiele lat później Steve Jobs pokazywał niewielkie urządzenie, które zmieniło sposób słuchania muzyki. Co wydarzyło się 23 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 23 października prowadzi od wielkiej polityki i wojennych tragedii po kino, rock i sport. Jest w nim również historia szczególnie bliska mieszkańcom Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 84 lata temu niemieccy okupanci zacieśniali kontrolę nad miejscowym gettem. Dla tysięcy jego mieszkańców zbliżały się ostatnie dni życia. Data dodania artykułu: 23.10.2026 08:06
23 października w historii: Węgry przeciw Moskwie, zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i dramat Tomaszowa Mazowieckiego

22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya

Jednego dnia papież z Polski wypowiadał słowa, które miały przejść do historii. Dokładnie szesnaście lat wcześniej amerykański prezydent informował świat o radzieckich rakietach na Kubie, a ludzkość znalazła się niebezpiecznie blisko wojny nuklearnej. Jeszcze wcześniej pewien pisarz opublikował powieść o pokoleniu, które przeżyło wielką wojnę, lecz nie potrafiło odnaleźć się w pokoju. Co wydarzyło się 22 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 22 października prowadzi przez politykę, literaturę, kosmos, muzykę i sport. Przypominamy także rocznice ważne dla Polski oraz wydarzenie, które rozegrało się dokładnie tego dnia w Tomaszowie Mazowieckim. Bo historia nie zawsze przemawia głosem wielkich przywódców. Czasem wystarcza jej jedna książka, jeden wynalazek albo decyzja, której skutki odczuwają miliony ludzi. Data dodania artykułu: 22.10.2026 08:30
22 października w historii. „Nie lękajcie się!”, świat na krawędzi wojny nuklearnej i sto lat wielkiej powieści Hemingwaya
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:01
Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów

Wyobraźmy sobie, że Tom Waits zaprasza do opuszczonego domu muzyków The Rolling Stones z okresu „Exile on Main St.”. Keith Richards przynosi gitarę, której struny pamiętają lepsze czasy, Captain Beefheart przesuwa meble wbrew wszelkim zasadom architektury, a Neil Young gdzieś na poddaszu próbuje nastroić wzmacniacz. Nagle gaśnie światło. Ktoś przypadkowo uruchamia magnetofon, który od lat uznawano za zepsuty. Zamiast chaosu zaczyna wyłaniać się muzyka. Brudna, powolna, chwilami niemal rozkładająca się na naszych oczach. A jednak niezwykle piękna. Tak właśnie wyobrażam sobie świat „Bunny Gets Paid” chicagowskiego Red Red Meat. Albumu, który ukazał się w 1995 roku, gdy rock alternatywny próbował otrząsnąć się po śmierci Kurta Cobaina, a przemysł muzyczny gorączkowo poszukiwał kolejnej Nirvany. Red Red Meat nie zamierzali nią zostać. Rozebrali amerykańskiego bluesa na części, wrzucili go do piwnicy pełnej starych taśm i uszkodzonych wzmacniaczy, a następnie sprawdzili, czy z tych szczątków można zbudować coś naprawdę żywego. Okazało się, że można. I że czasami muzyka najpiękniej brzmi właśnie wtedy, gdy sprawia wrażenie, jakby za chwilę miała się rozsypać. Data dodania artykułu: Wczoraj, 23:59
Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali Rodzinny trening bezpieczeństwa w Tomaszowie. Mieszkańcy ćwiczyli reakcje na zagrożenia Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Lechia rozbiła Spartę. Trzy sety, 75:50 w punktach i awans na siódme miejsce Tragiczny wypadek w Osiedlu Niewiadów. Nie żyje 38-letni kierowca. Strażacy walczyli o życie poszkodowanych Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Mała bateria, wielki pożar. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem ukrytym w naszych śmieciach Jesień to dobry moment, by przyjrzeć się swojej skórze. Czerniak wcześnie wykryty daje ogromną szansę na wyleczenie 26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen Cztery kompleksy gruntów przy S8 na sprzedaż. Czy to właśnie na nich Tomaszów planował zarobić miliony? Red Red Meat – „Bunny Gets Paid”. Piękno zepsutych instrumentów, czyli blues znaleziony na wysypisku amerykańskich snów
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Outsider Treść komentarza: Wytyczenie tych "kresek" przebiegu to psychodeliczny sen paranoika. Odklejony od rzeczywistości, ale zapewne kilku "ważnych" przytuli kasę za korzystne lokalizacje gruntów skupowanych od lat. I o to idzie cała ta przepychanka z lokalnymi społecznościami. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Nie dla PSL. Treść komentarza: Wariant na południe od Tomaszowa jest bez sensu. Ta droga powinna przebiegać na północ od Tomaszowa co byłoby korzystne dla mieszkańców Tomaszowa i Rawy Mazowieckiej bo zyskali by szybką blisko Rawy drogę do Łodzi. Wariant północny miał być realizowany i tak zapewniano przez lata, Klimczak z PSL to zmienił. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Mariusz Treść komentarza: Decyzja środowiskowa w 2029 a Ministerstwo nie rezygnuje z trasy S12 czyli nie ma co czekać na decyzję bo dziwnym zbiegiem okoliczności będzie pewnie pozytywna. Szkoda tylko że NIKT się nie liczy ze zdaniem ludzi i robią sobie co chcą. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Uśmiechnięta radna Treść komentarza: Poznacie ich po owocach... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Piotrkowianin Treść komentarza: Ale grafika totalnie odklejona od rzeczywistości. Macie w redakcji jakąś mapę? Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama