Co dokładnie trenowano?
Według informacji opublikowanych przez 25 BKPow, zajęcia obejmowały m.in. działania po załamaniu się lodu, obserwację reakcji organizmu na wychłodzenie oraz rozpoznawanie pierwszych objawów hipotermii.
To nie są „ciekawostki survivalowe” – to konkretne procedury, które w realnej sytuacji decydują o tym, czy poszkodowany (albo ratownik) wyjdzie z tego żywy i sprawny.
Dlaczego to ważne akurat dla kawalerii powietrznej?
25 Brygada Kawalerii Powietrznej to formacja nastawiona na mobilność i działanie w bardzo różnych warunkach – także zimą, w terenie, często daleko od komfortowego zaplecza. W jej strukturach w Tomaszowie Mazowieckim działa m.in. 7 BKPow.
W praktyce oznacza to, że żołnierze muszą być gotowi nie tylko do wykonania zadania, ale też do przetrwania i udzielenia pomocy w warunkach, które potrafią złamać nawet dobrze przygotowanych ludzi.
WOPR: doświadczenie z lodu i realne procedury ratunkowe
W tym szkoleniu kluczowa była współpraca z WOPR – organizacją, która na co dzień szkoli i działa w obszarze ratownictwa wodnego. Rejonowe WOPR w Piotrkowie Trybunalskim funkcjonuje jako formalna jednostka ratownicza (zarejestrowana organizacja), a jego działalność w obszarze ratownictwa i ochrony ludności podlega m.in. kontroli i ocenie administracji publicznej.
Co istotne: ratownicy z regionu regularnie prowadzą też akcje edukacyjne, pokazując „na żywo”, jak wygląda ratownictwo lodowe i jak zabezpiecza się osobę wyciągniętą z wody (np. ochroną termiczną).
Najważniejsza myśl z tych ćwiczeń: lód bywa zdradliwy
W jednym z regionalnych materiałów z akcji WOPR podkreślano, że największym problemem jest złudne poczucie bezpieczeństwa – nawet gdy tafla „wygląda solidnie”. Ratownicy wprost apelują, by na lód nie wchodzić, bo ryzyko bywa nieprzewidywalne.
To mocno wybrzmiewa także w kontekście szkolenia żołnierzy: tu chodzi nie o brawurę, tylko o świadomość zagrożeń i automatyzmy działania, kiedy robi się naprawdę źle.
5 krótkich zasad dla każdego: co robić, gdy lód się załamie
Na bazie tego, co WOPR pokazuje podczas działań edukacyjnych i ratowniczych:
- Nie biegnij w stronę przerębla – podchodź/pełznij, rozkładając ciężar.
- Dzwoń po pomoc (112) zanim zrobisz cokolwiek ryzykownego.
- Podawaj poszkodowanemu coś długiego (gałąź, szalik, kij), nie rękę.
- Po wyciągnięciu z wody liczy się ogrzewanie i osłona termiczna – mokre ubranie to wróg.
- Nawet gdy ktoś „czuje się dobrze”, hipotermia potrafi rozwijać się podstępnie – wezwij pomoc medyczną.
Wspólne szkolenie = więcej bezpieczeństwa
Tego typu ćwiczenia świetnie pokazują sens współpracy wojska i ratowników: jedni dokładają dyscyplinę, przygotowanie i sprawność, drudzy – praktykę działań ratowniczych i procedury, które były sprawdzane w realnych interwencjach. A suma jest prosta: większa gotowość i większe bezpieczeństwo – dla żołnierzy i dla ludzi, którym mogą pomagać.






































































Napisz komentarz
Komentarze