Nasz artykuł w skrócie
- Dożynki Polskie w Spale z rekordową frekwencją – miejscowość po raz drugi gościła ogólnopolskie święto plonów, które przyciągnęło tłumy rolników, kół gospodyń wiejskich oraz samorządowców [1].
- Msza polowa i barwny korowód – uroczystości zainaugurowało poświęcenie misternie wykonanych wieńców dożynkowych, po którym przez Spałę przeszedł widowiskowy przemarsz delegacji ze wszystkich województw [1].
- Trudny rok i rozmowy o problemach wsi – oprócz degustacji regionalnych potraw i prezentacji rękodzieła, rolnicy poruszali tematy ciężkiego sezonu, strat po przymrozkach oraz dotykającej uprawy suszy [1].
- Kontynuacja niemal stuletniej tradycji – dożynki w Spale zainicjował w dwudziestoleciu międzywojennym prezydent Ignacy Mościcki, a dzisiejsze obchody potwierdziły status tego miejsca jako symbolu polskiej tradycji rolniczej [1].
Ogólnopolskie święto plonów zorganizowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Spała, która przez dziesięciolecia kojarzyła się z prezydenckimi dożynkami i międzywojenną tradycją Ignacego Mościckiego, ponownie wypełniła się rolnikami, przedstawicielami samorządów, kół gospodyń wiejskich i mieszkańcami z całej Polski.
– W ubiegłym roku podjęliśmy decyzję, że dożynki wracają do Spały, która ma piękną historię i tradycję związaną z tym świętem. Po raz drugi spotykamy się w gronie rolników, mieszkańców wsi, wspólnie z samorządami i instytucjami rolniczymi, żeby podziękować Panu Bogu za zebrane plony – mówił minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Nie tylko święto, ale także rozmowa o problemach wsi
Minister podkreślał, że dożynki mają być nie tylko widowiskiem i świętem tradycji, ale też miejscem spotkania producentów żywności z konsumentami oraz rozmowy o sytuacji na polskiej wsi.
W Spale swoje potrawy i wyroby prezentowało około stu kół gospodyń wiejskich. Można było spróbować tradycyjnej kuchni z różnych regionów kraju, kupić lokalne produkty, zobaczyć rękodzieło i wziąć udział w warsztatach.
Nie brakowało jednak tematów znacznie mniej świątecznych.
Rolnicy zwracali uwagę na trudny sezon. W wielu regionach susza ograniczyła plony, a sadownicy ponieśli straty po wiosennych przymrozkach. Minister rolnictwa zapewniał, że poszkodowani producenci mogą liczyć na pomoc państwa.
Mówił także o potrzebie stworzenia takich rozwiązań systemowych, które pozwolą rolnikom spokojniej patrzeć nie tylko na ceny skupu czy koszty produkcji, ale także – dosłownie – w niebo.
Msza, chleb i korowód wieńców
Dożynki rozpoczęła polowa msza dziękczynna. Przewodniczył jej biskup senior diecezji łowickiej Andrzej Dziuba. Podczas nabożeństwa poświęcono przywiezione z całej Polski wieńce dożynkowe.
Na ołtarzu, zgodnie z tradycją, złożono chleb wypieczony z tegorocznego ziarna.
Po mszy przez Spałę przeszedł barwny korowód. Delegacje wszystkich województw niosły własne wieńce – od klasycznych koron po rozbudowane konstrukcje ze zbóż, kwiatów, owoców i nasion.
To właśnie wieńce od lat pozostają jednym z najbardziej widowiskowych elementów spalskich dożynek.
Elżbieta Pałyga ze wsi Prosna w województwie opolskim opowiadała PAP o koronie wykonanej z czterech podstawowych zbóż: żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa.
Do jej ozdobienia wykorzystano także len, kukurydzę, pestki dyni i trawy.
Przygotowanie takiego wieńca nie trwa kilka dni. W tym przypadku praca rozpoczęła się trzy miesiące wcześniej, jeszcze podczas dojrzewania zbóż, i angażowała kilkanaście osób.
To właśnie w takich detalach najlepiej widać, że dożynki są czymś więcej niż festynem. Są żywym fragmentem kultury wsi – nieco jak teatralna scenografia tworzona z materiałów, które jeszcze chwilę wcześniej rosły na polu.
Smaki z całej Polski
Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska kół gospodyń wiejskich oraz lokalnych producentów.
Goście mogli próbować regionalnych dań, wypieków, przetworów i produktów tradycyjnych. Swoją ofertę prezentowali także twórcy ludowi, rękodzielnicy, szkoły rolnicze, ośrodki doradztwa rolniczego, instytuty badawcze oraz samorządy województw.
Organizatorzy przygotowali również strefę dla dzieci, pokazy, warsztaty oraz koncerty.
Wieczornymi gwiazdami wydarzenia byli Zenon Martyniuk oraz skrzypek Maestro Chives. W programie znalazł się także pokaz laserów.
Podczas uroczystości wręczono odznaczenia państwowe osobom zasłużonym dla polskiego rolnictwa.
Spała i dożynki – historia dłuższa niż pamięć kilku pokoleń
Dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego dożynki w Spale mają znaczenie szczególne. To nie jest wydarzenie odbywające się „gdzieś w Polsce”.
Spała leży w gminie Inowłódz, nad Pilicą, około 11 kilometrów od Tomaszowa Mazowieckiego.
Historia miejscowości przez lata splatała się z historią państwa. W XIX wieku tutejsze lasy były ulubionym miejscem polowań cara Aleksandra III. Powstała tu jego rezydencja myśliwska, zaplecze dla dworu, hotele, wieża ciśnień, wodociągi i elektrownia.
Później Spała stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości wypoczynkowych II Rzeczypospolitej.
Tradycja dożynek sięga okresu międzywojennego. Ogólnopolskie święto plonów organizowano tu z inicjatywy prezydenta Ignacego Mościckiego.
Po wojnie tradycja została przerwana.
Po 62 latach dożynki prezydenckie wskrzesił w 2000 roku Aleksander Kwaśniewski. W następnych latach ich gospodarzami byli również Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda.
Od 2020 roku Dożynki Prezydenckie odbywają się w Warszawie.
Spała nie zniknęła jednak z rolniczej mapy Polski. W 2025 roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdecydowało o powrocie do miejscowości z ogólnopolskim świętem plonów.
Tegoroczna frekwencja pokazuje, że decyzja trafiła na podatny grunt.
Bo choć zmienia się rolnictwo, technologie, ceny, dopłaty i polityka rolna, pozostaje jedna rzecz niezmienna: potrzeba podziękowania za zbiory i spotkania ludzi, dla których ziemia nie jest abstrakcyjnym pojęciem z podręcznika ekonomii, lecz miejscem codziennej pracy.
W Spale ta tradycja ma już niemal sto lat. I wszystko wskazuje na to, że znów zaczyna zapuszczać mocne korzenie.



Napisz komentarz
Komentarze