Nieudana inauguracja, ale z wyraźnymi sygnałami walki
Siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki rozpoczęli nowy sezon TAURON 1. Ligi od wyjazdowego spotkania z KPS Siedlce. Gospodarze wygrali 3:0, jednak sam wynik nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Tomaszowianie mieli swoje dobre fragmenty, potrafili narzucić rywalowi presję i do końca walczyli o odwrócenie losów zwłaszcza pierwszego oraz trzeciego seta.
Dla zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego był to pierwszy ligowy sprawdzian, a takie otwarcia sezonu często pokazują nie tylko aktualną formę, ale również obszary wymagające szybkiej poprawy. W piątkowym meczu było widać zarówno potencjał ofensywny Lechii, jak i momenty, w których zabrakło skuteczności w najważniejszych akcjach.
Początek należał do Lechii, końcówki dla gospodarzy
W pierwszym secie lepiej weszli w mecz goście. Dobrze w polu serwisowym prezentował się Jędrzej Goss, a Lechia objęła prowadzenie 6:3. Swoje akcje kończył także Mateusz Janikowski, dzięki czemu tomaszowianie mogli przez moment kontrolować przebieg partii. KPS Siedlce stopniowo jednak odrobił straty i doprowadził do wyrównanej końcówki, którą rozstrzygnął na swoją korzyść 25:23.
Druga odsłona miała już nieco inny charakter. Gospodarze szybciej zbudowali przewagę i przez większą część seta utrzymywali bezpieczny dystans. Lechia próbowała wrócić do gry, a w ataku nadal widoczny był Goss, ale tym razem zespół z Siedlec nie pozwolił sobie odebrać kontroli. Set zakończył się wynikiem 25:20.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Po wyrównanym początku KPS odskoczył nawet na 15:10 i wydawało się, że spotkanie zmierza do spokojnego finiszu gospodarzy. Lechia odpowiedziała jednak ambitnie. Tomaszowianie odrobili straty, doprowadzili do remisu 22:22, a ważną rolę odegrał wtedy Oskar Kukie, który dobrze spisywał się w polu serwisowym. O losach partii zdecydowała gra na przewagi. Ostatecznie KPS wygrał 28:26, zamykając cały mecz w trzech setach.
Goss liderem punktowym, drużyna szuka pierwszych zdobyczy
Najskuteczniejszym zawodnikiem Lechii był Jędrzej Goss, który zdobył 16 punktów. Po stronie tomaszowskiej punktowali także Kukie, Brzostowicz, Przybyłek, Janikowski, Lizińczyk, Suski i Rodek. Skład uzupełniali między innymi Czyrek w roli libero oraz Rutkowski.
Z perspektywy lokalnych kibiców to otwarcie sezonu nie przyniosło jeszcze powodów do pełnej satysfakcji, ale dało materiał do spokojnej oceny zespołu. Lechia pokazała, że potrafi wracać do gry w trudnych momentach i nie odpuszcza nawet przy wyraźnej przewadze przeciwnika. W długim sezonie takie cechy mogą okazać się bardzo ważne.
Przed drużyną z Tomaszowa Mazowieckiego kolejne mecze i kolejne okazje do zdobycia pierwszych punktów. Na starcie rozgrywek szczególne znaczenie ma nie tylko wynik, lecz także budowanie rytmu meczowego, zgrania i pewności w decydujących fragmentach spotkań. Jeśli Lechia poprawi skuteczność w końcówkach setów, następne tygodnie mogą przynieść znacznie lepsze wiadomości dla tomaszowskich kibiców.
Wynik meczu
KPS Siedlce – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:23, 25:20, 28:26).
Lechia: Kukie (8), Suski (1), Goss (16), Janikowski (4), Brzostowicz (6), Przybyłek (6), Czyrek (libero) oraz Lizińczyk (3), Rutkowski i Rodek (3).



Napisz komentarz
Komentarze