Genialny pomysł?
Okazuje się, że do niektórych tomaszowskich szkół rodzice nie mają prawa wstępu. Nie wiemy czy dzieje się tak we wszystkich naszych placówkach oświatowych. Poniższy list dotyczy Szkoły Podstawowej numer 12. Po jego lekturze doszliśmy do wniosku, że są jednak rzeczy, które mogą nas zadziwić, chociaż wydawało nam się, że już niejedno dziwactwo w swoim życiu widzieliśmy. Czekamy więc na kolejne i mamy nawet kilka propozycji. Dla przykładu wywiadówki zamiast w szkolnych pracowniach mogłyby się odbywać w lokalach gastronomicznych. Szkolne woźne miałyby mniej do sprzątania a restauratorzy dochody ze sprzedanych filiżanek kawy.
01.03.2014 23:43
66
Komentarze