Ławka połamana, radny rozbawiony. Paweł Piwowarski odnalazł winnego: uschniętą trawę
Kiedy ktoś niszczy wspólne mienie, zwykle oczekuje się potępienia wandalizmu, apelu do świadków albo choćby zwyczajnego słowa solidarności z mieszkańcami. Radny Paweł Piwowarski wybrał jednak inną drogę. Zamiast pochylić się nad połamaną ławką w niewiadowskiej Alei Zakochanych, pochylił się nad trawnikiem. I najwyraźniej uznał, że to doskonała okazja do politycznego kabaretu.