Nowa usługa socjalna

  • 17.11.2018, 10:09 (aktualizacja 17.11.2018 10:41)
Nowa usługa socjalna
Nowa ponieważ, mamy już w Polsce bezpłatny internet dostarczany przez sieć Aero2 (firma powiązana kapitałowo z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, tym od Polsatu i Plusa ) Od kilku miesięcy działa w Polsce również kolejny operator - Rebtel, który dostarcza kolejną usługę - de facto socjalną - darmowe połączenia głosowe i SMSy. To nie jest tekst reklamowy! Nie zapłciłem złotówki portalowi NaszTomszow.pl za publikacje. Nie zależy mi też na żadnej ze wspomnianych firm, którym również nie zamierzam zapłacić złotówki. Podejrzliwych, serdecznie proszę o doczytanie do końca, albo rozpoczcie lektury od dwóch ostatnich wytłuszczeń.

Bezpłatny Dostęp do Internetu


Aero2 to komercyjne przedsięwziecie, ale przy koncesji którą Aero2 dostał na LTE (jako pierwszy opertarot w Polsce), nasze Państwo zastrzegło, że sieć zapewnić przez kilka lat bezpłatny dostęp do internetu mobilnego. Tak też się stało. I choć warunki koncesyjne kilka latemu już przestały obowiązywać – darmowy internet od Aero2 nadal działa.

 

Polska jest chyba jedynym krajem w Europie, w którym internet mobilny dostępny jest bez kosztów transmisyjnych i to nawet poza miastami. Internetową kartę z Bezpłatnym Dostępem do Internetem (dalej BDI), nie obsługują wprawdzie wszystkie smartfony, ale routery mobilne (urządzenia służace do “rozsiewania” internetu w domu), już tak. A i ceny używanych smartfonów kompatybilnych z BDI Aero2 na portalach ogłoszeniowych nie przekraczają dwustu złotych, często nawet przyzwoicie zachowany sprzęt można kupić poniżej stu złotych.


To ważne dla usługi socjalnej, ponieważ każdy smartfon ma fukncje tetheringu (spalszczanej przez np.: przez Samsunga jako "udostępnianie internetu”), zatem może być on po prostu domowym routerem przez który udostępniamy internet na kilka komputerów czy innych urzadzeń mobilnych.

 

Rezygnujemy z Wi-Fi dostarczanej przez telewizję kablową lub innego operatora, który wymaga podpisania umowy na bonament i korzystamy z darmowej usługi za pośrednictwem z telefonu z wyświetlaczem dotykowym. Oczywiście przy podłącznia kilku sprzętów, trzeba liczyć się wolniejszym przepływame danych, co w przypadku drmowych usług może oznaczać, że sprawne przegladanie stron może się odbywać jedynie na dwóch-trzech urządzeniach. Ale na przykład do czytania gazet czy portali tekstowych to wystarcza.

 

W Aero2 liczyć się trzeba z wpisywaniem co – chyba 30 miunut – kodów CAPTCHA (czyli literek z obrazka). Operator uzasadnia to utrudnienie, socjalnym przeznaczniem sieci. Ma być to przede wszystkim internet wykorzystywny w celach samokształceniowych, czy w poszukiwaniu pracy, a nie do ściągania na przykład filmów z sieci czy ogladania ich na zasadzie streamingu jak jest w Netflixie.

 

To jest oczywiście dyskusyjne, bo wiele bezpłatnych webinarów czyli kursów samokształceniowych nadawanych jest w formie wideo. Tak robi na przykład Uniwersytet Yale, ale i dystrybutor kreskówki z prostym angielskim dla dzieci – “Świnki Peppy” Oba kanały dostępne są bezpłatnie na You Tube.


Jednak każdy kto korzystał z Aero2, wie, że w przeciwieństwie do tańszych usług komercyjnych, korzystając z Aero2 można nawet ogladać nagrania wideo na YT, bez spowalniania sieci po wykorzystaniu jakieś paczki danych. Po prostu co pół godziny trzeba przepisać kod z obrazka,  prędkość wysyłanych i odbieranych danych nie spada. W usługch komercyjnych tak i to do poziomu de facto umożliwiającym otwieranie nawet tylko tekstowych stron. Najczęściej nazywają to “lejkiem” prędkość transmisji spada, ale w rzeczywistości jest to blokada ponieważ najpopularniejse przeglądarki – Firefox czy Chrome, przy zbyt długiej transmisji wyświetlają komunikat systemowy o braku możlwiości dotarcia do serwera. Taki to “lejek”

 

Jeszcze wracajac do udostępniania internetu ze smartfona. Zasięg takiego tetheringu spokojnie wystarcza na 70 metrowe mieszkanie w bloku. Sprawdzone zarówno w blokowiskach w Tomaszowie jak i w większym mieście.

 

Teraz czas na połączenia i SMSy, kilka słów o Rebtelu.
 

Dziś znalazłem w skrzynce przesyłkę kurierską DPD z kartą SIM Rebtela. Numer loguje się do sieci w telefonie obsługującycm jedynie sieć 2G (rozmowy i SMSy) - Nokia 1100, mój ulubiony do dziś telefon (mimo, że z 2003 roku to nie zawiódł mnie do dziś ani razu, a bateria BL-5C do dziś wytrzymuje cały tydzień bez ładowania). To bardzo dobrze, że Rebtel nie wyklucza starszych Nokii. Operator uruchamia tym samym usługę de facto socjalną. Wystarczy mieć prostą starą komórkę GSM (większość telefonów, wyprodukowanych po 1998 roku), by mieć darmowy telefon.


Zobczymy jak będzie z ważnością konta. Czy karta niedoładowywana przez kilka miesięcy nie straci któregoś dnia zasięgu? Na razie nie znalazłem ani na stronie Rebtela, ani na żadnym forum polskim czy anglojęzycznym (a sieć działa też w innych krajach), żadnej informacji na temat ważności konta w Polsce. Jeśli osoby takie jak ja będą jakoś z sieci rugowane, to może chociaż będzie możliwość przedłużenia konta o rok, jedynie pięciozłotowym doładowaniem Plusa na którym Rebtel działa. Oby. W przeciwnym razie jako usługa socjalna Rebtel nie będzie już tak atrakcyjny.

 

Inny telekom działającu na infrastrukturze Plusa czyli “w Rodzinie” (nie mylić z siecią “w Naszej Rodzinie”), daje 2 lata ważności konta za pięć złotych doładowania. I to też po dwóch latach od otrzymania bezpłatnej karty SIM. Również środki jakie mamy na koncie przez te dwa lata nie przepadają.

 

Wraz z kartą SIM Rebtel przyszła mała ulotka na której jest napisane, że numer będzie aktywowany w ciągu dwóch dni roboczych. Zasięg mój telefon już łapie, ale wystukując jakikolwiek numer słyszymy jedynie kilkusekundowe pikanie. To samo gdy próbujemy dodzwonić się na nowy numer Rebtela z numeru w innej sieci. Czekam, ale sam krótki czas realizacji zamówienia - kartę dostałem 2 czy 3 dni po wypełnieniu formularza na stronie Rebtel.pl - pozytywnie mnie zaskoczył. Zważywszy, że w internecie spotkałem się z wieloma relacjami na temat problemów z dostarczeniem kart SIM Rebtela. Ludzie narzekają, że nie dostają karty w ogóle, albo po wielu tygodniach. Jednak te opinie dotyczą tylko przenoszących numer (co jest oczywiście bardzo irytujące), ale ja zamówiłem nowy numer. Doszedł w tym samym tygodniu. Osobom, które chciałby skorzystać z Rebtela polecam to samo. Rebtel jest siecią wirtualną, w Polsce istnieje ich ponad dwadzieścia, a istniało jeszcze więcej. W tym takie jak Folx, który nie przetrwał roku. Ale były przecież i: Carrefour Mova, Avon Mobile, MTV Mobile, FreeM i wiele innych. Dlatego lepiej nie przenosić do nich numeru, który od dawna używamy, by uniknąć komplikacji, jeśli sieć z dnia na dzień zniknie. Chociaż sieci, które zniknęły zwykle nie gasły z dnia na dzień. Z Folxa można było korzytać jeszcze we wrześniu, a od już lipca informowali, że sieć kończy działaność. Podobnie było z Avonem.

 

Najczęściej jest tak, że automatycznie po zamknięciu jakiejś sieci wirtualnej, z automatu stajemy się użytkownikiem pre-paida w którejś, z czterech sieci infrastrukturalnych (Plus, TMobile, Orange, Play), wtedy mamy kilka dodatkowych miesięcy bez konieczności doładowania, na decyzje, czy pozostajemy u “wymuszonego” operatora czy prenosimy się gdzie indziej.

 

Niemniej nie chcę ryzkować utraty dość łatwego numeru, którego używam od lat, daltego Rebtela przynajmniej przez pierwsze dwa lata zamierzam używać jako drugiego telefonu.

 

Podstawowe usługi i nic więcej


Nie spodzieajmy się też obsługi klienta ze strony Rebtela. Coś takiego, przynajmniej narazie, nie istnieje. Na ich stronach, podany jest wprawdzie numer infolinii, ale albo jest zajęty, albo wyłączony. Najprawdopodoniej jest to zwykły telefon komórkowy bez przekierowań na call center. Próbowałem dodzwonić się kilkanaście razy o rożnych porach i ani razu nie udało się. Nie irytuje się, bo spodziewałem się tego. Folx nie miał w ogóle call center, chociaż zgłoszenia dość sprawnie załatwioano przez czat w aplikacji. Jednak zawężanie kontaktu z obługą klienta do aplikacji już wykluczało. Po prostu nie masz smartfona, niczego nie załtawisz. Nie lubię takiej nowocześności. Niczego nie poszerza. W Rebtelu póki co rownież niczego nie załatwimy, no ale nie wprowadza się wątpliwych, dyskryminujących w gruncie rzeczy kanałów kontaktu.


Poza tym nie podoba mi się, że na zapytanie w Folxie w środku nocy dostawało się w ciągu niespełna minuty odpowiedź. Ktoś tam musiał siedzieć i bardo konkretnie odpowiadać. Nie był to bot, ponieważ zadawałem pytania takim językiem, którego maszyna by nie zrozumiała, a przede wszystkim nie reagowałaby w tak ludzki sposób na emocje z mojej strony. Poziom botów telekomunikacyjnych możemy poznać telefonując na infolinię Orange i dyskutując z “doradcą Maxem” Pisanym chyba przez X, bo Maksymilian brzmiałoby zbyt staroświecko.


Nie podoba mi sie po prostu sytuacja, gdy ludzie muszą siedzieć w nocy w robocie, którą spokojnie mogliby ogarniać w ciągu dnia, odpowiadajac na zwykłego e-maila. Te 16 godzin (od 6 do 22), mnie nie zbawia, a oni siedzą zwykle na śmieciówkach w tych oszczędnych, nowoczesnych telekomach, albo bez jakichkolwiek umów, wynagradzani kilkoma dodatkowymi gigabajtami do własnych kart SIM. To żałosny wyzysk w kraju unijnym. I mało kto poza krajami ze wschodu Europy pozwala sobie na to.

 

W Rebtel podany jest również e-mail. Jednak po czterech dniach od wysłania do nich zapytania, nie uzyskałem żadnej odpowiedzi, poza tą z automatu z numerem sprawy. Chociaż i tego się nie spodziewałem, a z numerem sprawy zawsze łatwiej sie odwoływać. Nie muszę opisywać swojej historii na nowo, szukać starego e-maila by ustalić kiedy go wysłałem, tylko kopiuje z automatycznej wiadomości numer zgłoszenia. Może jeszcze odpowiedzą, duży Orange odpowiada często po dwóch tygodniach, a w regulminie ma 30 dni na załatwienie zapytania. Do tego stosuje takie – w mojej ocenie chamskie – haczki, że przy prośbie o podaniu wszystkich numerów zarejestrowanych na mój PESEL, żąda numeru umowy do każdego z nich.

 

W T-Mobile, przy życzliwszym konsultancie, dostajemy wydruk tego samego w ciągu 2-3 minut. Mam świadomość, że takich użytkowników jak ja – mających ponad 70 numerów na kartę (tyle mam skatalogownych w Excelu, a nie zawsze mam czas by to robić – takich klientów indywidualnych jest mało, ale świadczy to dobrej woli poteżnego operatora jakim jest Orange. I irytyje tym bardziej, pamiętając, że jest to firma funkcjonująca na bazie TPSA czyli firmy państwowej, zbudowanej z podatków. Ale są w Polsce sieci, których obsługa klienta odpowiada w ciągu dnia, w przeciągu 2-3 godzin. W Rebtel na to nie liczmy.


W moim przypadku nie jest to zarzutem, trzeba się z tym liczyć przy biznesie tak ryzykownym jak zarabianie jedynie na paczkach internetu. W Rebtel płacimy po wykorzystaniu 1 GB miesięcznie, wpisując kod USSD (ten który rozpoczyna się gwiazdką i kończcy haszem < # - płotkiem spod dziewiątki> W Rebtel widać, że oszczędzają, chociaż jako firmę kurierską wybrali niemiecką, dość drogą DPD (Dynamic Parcel Distribution GmbH & Co), a przede wszystkim dobrego pod wzgledem zasięgu i też nietaniego w rozliczeniach międzyoperatorskich, polskiego Plusa (Polkomtel), jako odpowiedzialnego za infrastrukturę nadawczą.


Na obsługę klienta, a właściwie jej brak, mogę przymknąć oko jeśli rzeczywiście z numeru Rebtela będzie można się dodzownić i odbierać z niego połaczenia. Na to tylko liczę. Mam również cichą nadzieję, że numeru nie będzie trzeba w ogóle doładowywać, chociaż byłoby to bArdzo duży zaskoczniem. Ale może tak będzie.


Rejestracja numeru

 

Co ciekawe, rejestracja numeru Rebtela odbywa się najprawdopodobniej poprzez dane z karty bankomatowej, której numery (numer karty, data ważności i CVC), musimy podać podczas wypełniania formulrza w sieci. Może być to zwykła karta debetowa. Polecam podanie takiej powiąznej jakimś RORem (rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy), który używamy okazjonalnie, na którym zwykle nic nie ma. Mniejsze ryzyko, że ktoś nas okradnie w przypadku wycieku danych, a takie rzeczy zdarzają się nawet w bankach o czym niedawno czytaliśmy w przypdku Plus Banku, który ma i naziemne oddziały i call center i którego założenie jest dużo trudniejsze niż firmy telekomunikayjnej. W przypadku firm z krótkim stażem wolę tak się
ubezpieczyć.

 

Kurier DPD nie zastał mnie, a przesyłkę zostawił zwyczajnie w skrzynce. Za co mu dziękuję. Po kontakcie SMSowym (już poza jego godzinami pracy, za co dodatkowo jestem mu wdzięczny – z tym kojarzy mi się polskość. Z życzliwością), poinformował mnie, że sprawdzenie mojego dowodu nie jest konieczne. Zatem jak przebiega weryfikacj podanych przeze mnie w formularzu, danych? W Polsce rejestracja pre-paidów (numerów bez umowy z comiesieczą opłatą), jest przecież obowiazkowa, wiec te dane - przynajmniej PESEL gdzieś musieli potwierdzić? Robią to chyba przez przesłanie zgłoszenia do mojego banku. Na forach internetowych wyczytałem również, że ważność karty jest sprawdzana co miesiąc. Kilku piszących tam, zauważyło w historii rachunku, jedną operacje na 0 zł, z adnotacją, że pochodzi ona z Rebtela. Nie potrafię jednak na razie zweryfikować tych informacji.

 

Życie na offie nie przestaje być życiem.

 

Ten tekst nie jest promocją żadnej z wymienionych wyżej firm. Najprościej jak potrafiłem starałem się skupić na tej części ich działaności, która nie przynosi im żadnych dochodów. Moim celem było poinformowanie Cztelników i Czytelniczki portalu NaszTomszow.pl o możliwości posiadania usług, które coraz częściej są jedyną możliwością w zdobyciu pracy, szybko zmieniających się kompetencji, ale i wyższej świadomości społecznej.


Weźmy jako przykład historie Polski. Tę wykładaną w szkołach. Jak wiele informacji podstawa programowa nie obejmuje? Jeszcze z pięć lat temu wojnę domową nazywaną teraz przez IPN powstaniem antykomunistyczne w Polsce z lat 1944–1953, w szkołach średnich kwintowano dwoma zdaniami o rozprawianiu się z anarchią i działanością rabunkową band… Wojska formacji antykomunistycznym po 1945 roku nawet postkomunistyczny tygodnik „Polityka” ostatnio oszacował na… ponad 100 tysięcy... Przez dwadzieścia lat od kiedy komputery trafiały w Polsce pod strzechy, gównym źródłem wiedzy na ten temat był właśnie internet. Na początku nieformalne pogaduszki na forach z ludźmi poukrywanymi pod niepozornymi nickami a w rzeczywistości często pracownikami naukowymi prestiżowych uczelnii, dziś pełnowartosciowe portale dużych wydawnictw. Już dziś telefon komórkowy w dobie wi-fi calling (możliwość prowadzenia rozmów głosowych jedynie przy użyciu internetu, przez aplikacje na telefonach z wyświetlaczem dotykowym), wydaje się być arachaiczny. Tym bardziej powinien być bezpłatny.


Myślę sobie teraz o pensjonariuszach jednego z warszawskich domów starości (bo trudno nazwać go hospicjum skoro mieszkają w nim ludzie zdrowi, tyle że bez rodzin), w którym jestem wolontariuszem, w którym często jednymi kontaktmi ze światem zewnętrznym, są ...te telefoniczne.

 

Często zresztą telefony od równolatków, dawnych kolegów z pracy, a nie od rodziny. Ale nie o oceny chodzi. Nie jest moim celem ani apel o zbiórkę pieniędzy na używany sprzęt dla tych ludzi (nie znoszę obnoszenia się z dobroczynnością! Sprzęt organizuje - po prostu przez zakupy starszych Nokii na OLX i Allegro z własnych pieniędzy i żadnych zbiórek na razie nie planuje. Nie zarzekam się, że nigdy, ale jakoś przez te 11 lat jakoś daje radę. Dziś każdy pensjonriusz tam ma ode mnie komórkę z aktywnym numerem i ładowarką. Poza tym sprawy formalne. Starszy telefon bezpłatnie mogę legalnie dać komu chcę. Zbierając pieniądze musiałbym gdzieś to zgłaszać, instytucjonalizować dwuosobową (bo jest jeszcze ktoś), działaność. W końcu instytucjonalizować ją. Na razie tylko komórki. Starsze Nokie na ładowarkę z grubym bolcem :) Są najlepsze. Dlatego, że mają
najczytelniejszy z tych tańszych telefonów niededykowanym starcom, cyferblat.

 

Miałem plany skupownia starych komupterów – takich przynajmniej z 2GB RAMu, ale na stacjonarne nie ma w miejscu, do którego chodzę warunków, a na sprawne laptopy na razie mnie nie stać. Telefon to jest 20-30 złotych, laptop z jakimś prostym Linuxem, który nie będzie wymagał dodatkowej pamięci za pół roku od 200 zotych. A jeśli starszą osobę nauczy się czegoś, to trudno potem ją tego pozbawiać ...bo niewystarczające warunki sytemowe. Zawsze trzeba mieć ten sam model komórki w zandarzu, na zstępstwo)

 

W obronie własnego, choć społecznego interesu.

 

Unikam jak mogę samokreśleń. Między innymi dlatego, że niektóre z nich, jeśli musiałbym je definiować, są już w polskim prawie spenalizowne (nie mogę, a na pewno publicznie, deklarować poglądów, które mam, ba, które mieli moi Rodzice, a jakoś – już te dobre 20 lat - nie znikają tylko dlatego, że są formalnie zabronione). Jednak też nie ma co bać się ich jak ognia. Bo można oszleć - tworząc drugie, trzecie, czwarte i kolejne kręgi znajomych, których się watejmnicza na rożnych poziomach.

 

Mam wrażenie, że kilkukrotnie to przeżywałem, bo nie unika się napięć, bo gdzieś się pracuje, podczas pracy z kimś żyje i rozmawia. Upowszechnienie wiedzy o usługach socjalnych, a przede wszytkim chociaż przedstawienie argumentów za tym, że korzystanie z nich nie powinno być niczym wstydliwym jest myśleniem klasyfikowanym jako socjalistyczne. O ile jeszcze nie spenalizowanym, to już piętnownym. Tak samo jak upominanie się z pozycji zwykłego klienta podczas wizyty w salonie telefonii komórkowej, by inny klient nie zwracał się do konsultantki, której wcześniej nie znał (wiem, bo zapytałem) – per “ty” (sprawa będzie miała kontunuacje na drodze formalnej, pewnie nie sądowej, ale to trzeba gdzieś zgłosić, a przynajmniej nagłośnić, bo zachowanie kierowniczki tego miejsca było po prostu nikczemne, jakby sprzątała ZOO, chociaż do zwierząt ci opiekunowie, odnoszą się z większym szacunkiem niż niektórzy w relacjach międzyludzkich przy istniejącycym stosunku zależności). Tak samo jak upomianie się, że praca bez szans na emeryturę w latach gdy zniedołężniejemy, nie jest żadną pracą a nowoczesnym niewolnictwem, na pewno traktowaniem ludzi jak rzeczy, za których nie bierze sie żadnej odpowiedzialności. Tak samo w końcu jak – czasem wulgarna, przyznaje – krytyka trendu w obyczajach,  pieszych czy innych niezmotoryzowanych do roli zwierzyny na dorgach polskich miasteczek. Zwierzyny, za której śmiertelne potrącenie nie dostaje się nawet mandatu... Tak, wiem, niestety wiem - jest część ludzi, a na pewno większość partii politycznych, którzy w korzystniu z dóbr nieodpłatnych zlicza do patologii społecznych. Podobie z pozostałymi przytoczonymi tematami, ale nie chcę wydłużać tego tekstu – więc tylko slogany: “Klient nasz pan” (czyli co? I strzelić batem przez plecy można?), “nie masz samochodu? Ty dziadu!”, “Jesteś zupełnie do niczego, a na etat trzeba sobie zasłużyć”... Jedynym moim celem, w powyższym tekście było przeciwstawienie się tym niepokojąco nasiljącemu się (bo i afirmowanemu, w kręgach opiniotwórczych), niehumanitarnemu myśleniu. Przeciwstawienie się w wąskim fragmencie rzeczywistości.

 

Serdecznie proszę o przedstawienie możliwości bezpłatnych usług socjalnych w telekomunikcji wśród ludzi, o których wiecie Państwo, że może być ich nie stać na te standardowe. Nie chodzi o żadne konkretne firmy – jeśli pojawią się analogiczne usługi u innych usługodawców, to również o nich. Opisałem te które znami mam z nimi jakieś doświdczenie.

 

Zależy mi na pozostaniu anonimowym, podpisuje się pod tym tekstem pseudonimem, ale znaczącym – zachęcam do wrzucenia w Google – a Redaktora Mariusza Strzępka proszę
o zachowanie wiedzy o prawdziwym nazwisku – również podczas rozmów prywatnych :) - dla siebie. Życie dla idei jest piękne.


Michał Grażyński

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Kozik
Kozik Wczoraj, 20:47
No niestety biznes nie wypalił. Na szczęście aero2 nadal działa, mam ich kartę z darmowym internetem od początku ok. 7 lat. W tekście jest kilka błędów na ich temat np captcha wpisuje się co godzinę a nie co 30 minut. Ale ogólnie warto promować takie możliwości.
czara goryczy
czara goryczy 4.12.2018, 16:49
Nikt się w tych korporacjach transgranicznych nie przedstawia z nazwiska jak w firmach lokalnych gdzie zwykle zawsze można pogadać z właścicielem by nie brać odpowiedzialności za problemy.

Kupując w sklepie naziemnym nie podajesz danych, a jeśli płacisz kartą to Pani Ekspedientka nie zna Twojego numeru karty czy CVC2, tutaj jakaś baba zna Twój PESEL, adres zamieszkania, dane z karty,
a sama przedstawia się jako "Magdalena, Zespół Rebtel"...

Tak wygląda globalizacja Kochani.
Początki nowego koszmarnego świata, który Francuzi właśnie próbują oblalić. Dziś 400 zatrzymanych.
Te kilka eurocentów na paliwie to jest żaden powód, to kropla która przelała czarę goryczy.

Mieszkasz pod Paryżem, Lyonem, Grenoble (bo tylko na to Cię stać), masz jeden autobus dziennie albo wcale, i konieczność choćby najtańszego grata, którego musisz zalewać co dwa dni.

Będzie się żyło coraz gorzej, jeśli tego nie ***my do góry nogami.
Rebtel kończy działalność 3 stycznia
Rebtel kończy działalność 3 stycznia 4.12.2018, 16:37
Dopiero teraz się doszukałem e-maila od nich o zakończeniu działaności, bo mam sporo newsletterów, a przez weekend nie logowałem się na e-maila, który im podałem. Po raz pierwszy dowiedziałem się ze SpidersWeb.

Miesiąc wcześniej informują o zakończeniu usług - nie jest najgorzej.

Dziwne, że Plus nie przejmuje z automatu tych numerów - przynajmniej nic na ten temat nie znalazłem. Gdy kończyło kilka innych wirtualnych sieci, to pamietam, że z automatu zostawało się prepaidowcem np.: Orange. To jest 10 tysięcy kart, część na pewno by została u nowego operatora. Chocby przez jakiś czas. To są głownie studenci z uczący się we Wrocławiu. Jest okres przedświteczny, gdy ja studiowałem, w tym czasie było sporo kolokwiów, oddawania prac semestralnych przed egzaminami.. dlatego myślę sobie, że część przynajmniej dla świetego spokoju załadowała by choć z 5 zł by nie utracić numeru i przedłużyć jego ważność na rok w Plusie, a po sesji przeskoczyć sobie gdzie indziej, co najczęściej wymaga wizyty w salonie, albo - co gorsze według mnie, wypatrywania kuriera.

No nie wiem dlaczego nie doszło do porozumienia operatora wirtualnego - Rebtela - z operatorem infrastrukturalnym u którego działał czyli Plusa? Zyskuje zwykle operator biorca, a przynajmniej nie musi za to płacić.

Odbierają w Rebtel wreszcie infolinie! :))
+ 48 22 103 08 00 (wcześniej był inny numer 786 090 000) Mi przynajmniej się udało na ten nowy dodzownić.
Jakiś starszy pan, w niczym niezorientowany, co chwila powatarza, że przenoszą się do Stanów Zjednoczonych.
Pytam: czy jak zastrzegę teraz kartę bankomatową, którą im podałem, to czy jeszcze do 3 stycznia będzie działał numer w Rebtel?

Od opowiada: "Rebtel wycofuje się z Polski i przenosi do Stanów Zjednoczonych" i tak co chwila" :)

Co mnie to obchodzi gdzie się przenosi?
Czy mnie to dotyczy?

A tutaj część z łussa e-maila od "Magdalena Zespół Rebtel"

"(...)Powodem, dla którego kończymy naszą działalność w Polsce, jest decyzja o koncentracji naszego biznesu na innej formie działalności związanej z uruchomieniem usług finansowych w USA. Razem ze strategicznym przekształceniem naszego technicznego partnera MVNE, wszystko to przyczyniło się do podjęcia decyzji o zakończeniu działalności i świadczenia usług na polskim rynku(...)"

Nie okradnijcie mnie na koniec wykorzystujac dane z karty, i jedźta gdzie chceta.

Przypomina mi to sytuacje z Las Vegas Energy Drink po wyrywaniu dzieciom instalacji nawadniajacych boisko na Lechii.

"Śmieją się z nas ze Stanów" ...

Boziu, jakie to jest prostackie zarządzanie kryzysem.

Co ja mam myśleć według nich po takim komunikacie wciskanym zamiast odpowiedzi na konkretne pytanie?


Tak czy siak jeszcze miesiąc gadania za darmo a jakość połączeń w porownaniu z takim Play'em to jest niebo a ziemia. :)
Rebtel kończy działaność
Rebtel kończy działaność 4.12.2018, 13:51
Szkoda.

Wziąłem od nich dwa numery. Chyba nawet nie będę im przenosił nie chcąc się narażać jeszcze na jakąś stratę
czasu związanej z monitorowaniem numer.

Ale to kolejna przestroga dla wszystkich którzy biorą pod uwaŋe sieci wirtualne. Przez pierwszy rok, używać tych usług jedynie jako alternatywnych. Nie przenosić łatwych numerów czy takich z którymi mamy powiązane jakieś ważniejsze usługi.

Nie udało się :( Polska nie jest jeszcze krajem na którym można zarabiać jedynie na paczkach internetu.

Trzymałem za nich mocno kciuki. Szkoda :(

Informacja ze strony operatora:

"Rebtel Poland zamyka swoją działalność w Polsce. Nie przyjmujemy nowych zgłoszeń.
Wszyscy nasi użytkownicy zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji mailowo"
Podsumowując 2 tygodnie doświadczeń. Ocena pozytywna.
Podsumowując 2 tygodnie doświadczeń. Ocena pozytywna. 30.11.2018, 03:19
Wszystko działa, karty bankomtowej (debit) nie okradają.
Póki co.

Mam dwa telefony w Rebtel z których codziennie telefonuje i odbieram połączenia. Trzeciej nie przysłali, nie wiem czy ze względu na to, że w formularzu podałem dane wirtualnej karty przedpłaconej, czy ze wzgledu na to, że aplikowałem o trzeci numer, a mają jakiś limit.

Reasumując wszystkie dotychczasowe wpisy:
1. Brać nowy darmowy numer, z przenoszeniem mogą być problemy. Poza tym to świeża sieć. Krzepniecie takich firm trwa - obserwuje rynek od początku jego istnienia - rok do dwóch lat. Folx zamnął się po roku.

2. Zapisywać konieczni PUK, bo jeśli zablokujemy kartę PINem, to prawdopodobnie długo nie odzyskamy do niego dostępu. Obsługa klienta nie istnieje.

3. Ze względu na to, trzeba też się liczyć, że w przypadku zagubienia telefonu, stracimy numer na zawsze.

a) teoretycznie można iść do salonu innego operatora i przenieść się gdzieindziej. Ale skoro Rebtel ma problemy z przenoszeniem do siebie, może mieć problemy też z oddawaniem. Tam jest po prsotu za mały zespół. Myśleli, że zautomatyzują sobie wszystko, a jak widać to nie jest takie proste.

4. ALE NAJWAŻNUEJSZE: podstawowe usługi, których oczekiwałem, są świadczone wręcz wzorcowo.
Mimo, że korzystam z ponad dziesiecioletnich komórek - nie maiłem na Rebtelach choćby jednego zerwania połączenia.

a) kilka dni temu w nocy przeprowadziłem połaczenie które trwało ponad 4 godziny. Z Rebtel do Play.

Rozmowy i SMSy - to na pewnie działa.
Pomoc społeczna - propozycje
Pomoc społeczna - propozycje 25.11.2018, 23:46
Banki oferują również karty wirtualne przedpłacone. Podkreślam przedpłacone. Jak w telefon na kartę w odróżnieniu od telefonu na abonament.

Korzystasz tylko z tego co wcześniej wpłaciłeś bez możliwości zrobienia debetu.

Karta wirtualna banku w którym ja mam taką wirtualną, ma kod CVC (lub CVV lub CVV2 - to są nowsze sytemy potwierdzania operacji w internecie, ale w przypadku Rebtela to jest to samo co CVC).

Nie mamy fizycznie karty - plastiku, ale mamy wszystkie dane które są widoczne po zalogowaniu się w internecie na swoim bankowym profilu.

WAŻNE: Nie wiem jednak czy można mieć tylko kartę wirtualną, bez posiadania innego produktu. Zadałem informacje na infolinii, byłem zwodzony. Najprawdopodobniej nie.

To istotne jesli chodzi o koszty.

Sama wirtualna karta to jednorazowe 20 zł na pięć lat (plastikowa jest wydawana na krócej, zwykle na dwa lata) Karta jest aktywna w ciagu kilku minut po katywowaniu jej na swoim profilu w banku.

Myślę, cały czas pod kątem osób wykluczonych - i zarówno przy zamawianiu numeru Rebtela jak i odapalania karty wirtualnej ktoś większości takich osób, szczególnie starszych musiałby pomóc.

Zastanawiam się tylko, czy jednorazowa aktywacja usług przez internet wystarczy. Na dzisiejszy mój stan wiedzy o tych usługach, wydaje się, że tak.

Gdyby Rebtel okazał się stabilną firmą, możnaby było to wdrożyć w system lokalnej pomocy społecznej.

Nie widzę powodu, dlaczego lokalny MOPSnie pośredniczył w takich sprawch jak założenie darmowego numeru osobie bezdomnej, czy rachunku w najbezpieczniejszej z możlwich form. Bez możliowści zadłużania itd.

A i skupowanie starszych stabilnych Nokii (te modele są już wycofane z produkcji, więc to nie jest specjalna reklama), z portalów ogłoszeniowych.

W ramach zasiłku - ktoś kto go odbiera, mógłby decydować czy pracownik MOPSu odciągnie mu za zapomogi te 50 zł (ja kupuje za 20 zł, ale mnóstwem różnych kanałów - bazarki, śledzenie ulubionych spredawców na Allegro - nie jest to wiedza tajemna - ale nie wiem na razie jak to napisać krótko), 50 zł na sprawną komórkę która jeśli nie będzie rzucana posłuży jeszcze a i 10 lat (moje służa od 2003-4 roku... no to co? Przesadzam? Nie przesadzam. Używane codziennie)

10 takich bardziej sprawnych komórek MOPS miałby w zapasie, ale nie rozdawał je, bo to jest wżne, tylko beneficjent musiałby za nią zapłacić, ale też z pieniędzy których jeszcze nie zarobił, tylko na przykłąd z zapomogi którą dostaje. Warunkiem pobrania telefonu byłoby również założenia Rebtala &lt;czy czegokolwiek innego świadczące połączenia za darmo, jeśli coś się w przyszłości pojawi)

Karty przedpłacone również byłby zakładane na nazwiska samych zainteresowanych. Wg mojej wiedzy na dziś, a wierciłem jak widać po tych komentarzach troche temat, to nie ma za dużo możliwości zadłużenia ich. Systemy transakcyjne VISA, MasterCard działające w Europie, weryfikują stan konta już na bieżąco. Jest już też coraz mniej bankomatów działajacych off line (w których do aktualizacji danych dochodziło tylko co kilka godzin i tylko w dzień, wiec mając 50 zł na koncie, korzystajac z kilku różnych bankomtów off-line'owych, można było wypłacić więcej i w tend spoósb po zaktualizowaniu danych dochodziło do debatu, nawet jeśli mieliśmy go zablokowanego w banku - takie maszyny działały jeszcze przed 2012 rokiem w Polsce)

Zatem dostajesz jakąś zapomogę z MOPSu i dodatkowo propozycje założenia Rebtela. Nie masz rachunku bankowego? (choć nie wiem czy to jeszcze jest możliwe? Pomoc społeczna daje pieniądze do ręki? Czy tylko na rachunek?), w każdym razie jesteś informowany o takiej możliwości. Jeśli nie masz komputera i internetu, to zakłada Ci w Twojej obecności pracownik MOPSu.

Dodatkowo informuje o Aero2, chociaż to temat skomplikowany, bo trzeba komuś wsakżać drogę nabycia stabilnego komputera do 200 zł ( stabilne delle z 2GB RAMu już można znaleźć), i nauczyć obsługi. Zatem na razie nie chcę wydłużać wątku.

Wracajac do Rebtela i jego wymogu - czyli posiadania jakiejś karty.

Nie podaje nazw banków oferujących karty przedpłącone plastikowe czy wirtualne, bo nie o promocje konkretnych usług komercyjnych mi chodzi.

Nawet jeśli nie można założyć karty wirtualnej za 20 zł na pięć lat, bez posiadania innego produktu banku, no to przy wcześniejszym założeniu plastikowej "fizycznej" karty przedpłaconej - całkowiete koszty korzystania z Rebtela, plus posiadania rachunku w banku to jest 35 zł na dwa lata (2 lata ważnosci fizycznej karty przedpłąconej - plastiku i 20 zł na 5 lat wirtualnej karty)

W niektórych, bardziej zinstytucjonalizowanych miejscach pracy, chociaż nie ozncza to, że na wysokich i dobrze opłącanych stanowiskach, pracodawca wymusza posiadanie rachunku gdzieś i nie chce płacić do ręki.

35 zł to jest opłata doładowanie na 30 DNI za telefon no limit (połączenia do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych w Polsce), w innych sieciach komórkowych. Usługi trzeba u***iać kodami USSD. Wcześniej mieć je zapisane z internetu. W Rebtelu sam telefon i SMSy mamy aktywne od razu. Z ostatnią kartą było tak, że w piatek przed południem dostałem kartę (bo w czawartek wieczorem skrzynka była sprawdzana i była pusta), w piątek przed południem kureier dostarczył kartę SIM i około 21 numer był już aktywny. W sensie można było już telefonować, bo karta SIM łapie sieć już wcześniej.

Wracajac do szerszego wątku wdrożenia tego typu usług w system pomocy społecznej (na zasadach dobrowolności - sam beneficjent ma decydować czy to chce czy nie, ale i odpłatności przy tych usługach które trzeba opłacić - jak karta. Bo nie chodzi o rozdawnictwo jednak jakoś tam komercyjnych usług, choć w skali mikro), to nawet jeśli to miałoby nie być wdrażane systemowo, to samo informowanie poczatą pantoflową o takiej możlwiości, czy pomoc z włąsnego komputera, przy obecnosci zainteresowane i ŚWIADOMOŚCI co sie robi, jest współczesnym rozumiem solidarności.

To jest polski model życia, coś co powoduje, że to miejsce na ziemi jest najlepszym do życia spośród istniejących .

PS osoby decyzyjne w Tomaszowie, lub zbliżone do decyzyjnych - które natkną się na mój tekst i komentarze pod nim, serdecznie proszę chociaż o wzięcie pod uwagę rozwiązań, które proponuje. Prywatnie, nie mam z tego żdnych korzyści, poza tym, że z tych darmocych czy tanich rozwiażań sam korzystam. Nie jestem ambasadroem żadnych z tych marek, mimo, że sieć komórkowa taki marketing przewiduje.
NIE jeden numer na jeden PESEL
NIE jeden numer na jeden PESEL 25.11.2018, 02:53
Okazuje się, że jednak NIE jeden numer na jeden PESEL.

W skrzynce znalazłem kolejną kartę SIM, już nie pamiętam z którego forumlarza, z którą podpiętą kartą, ponieważ składałem po otrzymaniu tego pierwszego numeru jeszcze dwa razy, na dwie karty.

MG
MG 25.11.2018, 02:15
"1. Na karte przedpłaconą (przynajmniej tę z ING za 15 zł), nie zamówicie nowego numeru Rebtel. Ponieważ nie ma numeru CVC czyli trzech cyfr na odwrocie karty przy podpisie który powinniśmy nanieść na każdą kartę"

Ale ma to karta wirtualna :) Chociaż nie wiem czy da się ją założyć bez posiadania czegoś wcześniej. Do tego karta wirtualna kosztuje 2 dychy, czyli założmy, że będzie trzeba założyć tę plastikową przedlłaconą (za 15 zł), bez numeru CVC, by potem móc założyć wirtualną z CVC za 20, to jest razem koszt 35 zł.

Jest to istotne jeśli myślimi o wyciąganiu kogoś z wykluczenia, bo trudno jeszcze kogoś namawiać na jakieś koszty, jeśli wcześniej mówimy mu o bezpłatnym telefonie.

Tak czy siak, by móc korzystać z Rebtela, trzeba mieć jakis rachunek do którego będzie przypisana karta. Te standarowe przy RORach zwykle są z jakaś opłatą miesięczną, a jeśli chce się korzystać za drmo, to są jakieś warunki. Albo wpływy min. 800 zł miesiecznie, albo 100-300 zł płatności kartą. Po prostu bank musi mieć chociaż przez chwilę jakiś pieniądz od nas.

Moim zdaniem, w przypadku osób wykluczonych, karta przedpłacona (w jakimkolwiek banku, wspomniałem konkretnych, bo to jest chyba jedyny z placówką w Tomaszowie, który karty bankomatowe przedpłacone ma w swojej ofercie. Miał też 7 lat temy BZW WBK, można było nawet cos takiego kupić przez ich profil na Allegro, ale wycofali się zupełnie z pre paidów. To jest słaby biznes dla banku, no a w dużej mierze obłsuga tego rachunku wymaga nakładów zbliżonych do zwykłych RORów z których ludzie korzystają i ma ją na nich większe środki)

Wracajac do jednorazowej opłaty za kartę. W przypadku gdy konieczne jest posiadanie jakiegoś innego produkty

To jest jedna miesięczna - czy częściej stosowane, bardzo irytujace rozliczenie - 30 dniowa opłąta za no limit w kilku telefomach, bez jakiegoś mocnego szukania.

Karty niewirtulne są wydawane na dwa - czasem nawet półtora roku, bo wyrobioną teraz na koniec listopada, mam ważną do kwietnia 2020... Karta wirtualna jest na 5 lat.

tylko jeden numer
tylko jeden numer 22.11.2018, 18:46
Teraz kilka barier.

1. Na karte przedpłaconą (przynajmniej tę z ING za 15 zł), nie zamówicie nowego numeru Rebtel. Ponieważ nie ma numeru CVC czyli trzech cyfr na odwrocie karty przy podpisie który powinniśmy nanieść na każdą kartę.

2. Najprawdopodobniej, przynajmniej na razie nie da się na jednym PESELu mieć w Rebtel dwóch nowych numerów.

Po wypełnieniu formularza na ich stronie i zaznaczeniu "chcę nowy numer" , po podpięciu drugiej innej karty z CVC, wyrzuca mnie do komunikatu, że moja karta jest aktywna.

3. Nie wiem jak z przenoszeniem do nich numeru z innej sieci. Zachecony sprawnym dostarczeniem nowego numeru, chciałem zamówić kolejny nowy. Na temat prznoszenia do nich jakiegoś starego z innej sieci, jest sporo negatywnych opinii w sieci. Że mylą karty, że trwa to dłużej itd. Ale oczywiście nie wiem. Na razie przenosić nie będą.
MG
MG 21.11.2018, 14:43
1. Od soboty kiedy aktywowali mi numer (w piątek dostarczony, w środę w ubiegłym tygodnoiu wypełeniłem formularz zamowienia na darmową kartę SIM), od soboty numer działa, telefonuje każdego dnia z niego dużo częściej niż robiłem to z innych telefonów. Już tego kazðego dnia nie sprawdzam, ale spokojnie to jest ponad godzina dziennie.

2. Miałem jedynie problem z podzieloną kartą SIM, Obecnie chyba każdy operator wysyła karty w trzech rozmiarach.
Standardową dużą kartę - jaką stosuje się w starszych telefonach, micro SIM - trochę mniejszą i nano do iPhone'ów.

Jest to problem wtedy gdy karty się rozłażą się. Tzn nano minimalnilnie wysuwa się z rozmiaru micro. Mój telefon co chwile wyświetlał "Zaintaluj kartę SIM"

Ale w tablecie Lenovo miałem ten sam problem z kartami Play. Czyli trudno zakładać, że Rebtel wymusza korzystanie z nowszych telefonów z dostępem do internetu. Do dziś z takietgo nie korzystam. Rozłozłażenie się kart SIM rozwiązałem podklejeniem całej karty taśmą klejącą od strony loga operatora. Położyłem trzy warstwy, każdorazowo do cinajac taśmę nożem do tapet.

No jest to pewien problem i osobie starszej, czy dysfunkcjonalnej należy o tym powiedzieć, a lepiej od razu mu taką oklejoną taśmą kartę przygotować.

Po prostu czip karty SIM musi dokładnie przylegać do slotu SIM w telefonie. W przeciwnym razie, nawet przy drobnych drganiach przy wibrowaniu telefonu, karta może się poruszać i telefon nie będzie jej czytał.

Po podklejeniu, korzystam z Rebtela bez problemu.

3. Codziennie jestem na rachunku bankowym do którego kartę bankomatową (debit, nie kredytową), podpiąłem do Rebtela (inaczej nie można zamówić karty SIM)
Nie ma żadnych transakcji, ani śladu po Rebtelu.

a) pewnym rozwiązaniem dodatkowo zabezpieczającym jest wyrobienie sobie karty bankomtowej (debit) - przedpłaconej. W Polsce przed kilkoma laty można było mieć taką kartę bez podawania jakichkoleiwk danych. Była kartą na okaziciela. Taką elektroniczną portomnetką. Teraz tak jak z pre-paidami w telefonii komorkowej, w banku spisują nas z dowodu, podpisujemy też umową. Oprócz zsaday rozliczeń są te same. Nie płacimy za prowadzenie rachunku. Są jakieś opłąty za wypłaty z niektórych bankomatów. Ale cześć z nich jest wolna od tego. Nie jest moim celem reklamowanie komercyjnych usług, więc nie będę podawał nazwy banku którego karta bankomatowa przedpłacona, moim zdaniem jest najwygodniejsza.

Można ją wyrobić za 15 zł i to jedyna opłata za prowadzenie tego rachunku i karty.

Można ją wykorzystać zamawiajac kartę od Rebtela.

Bhrawo Espania!
Bhrawo Espania! 20.11.2018, 18:54
19999

cztery dziewiątki,

sorry
Bhrawo Espania!
Bhrawo Espania! 20.11.2018, 18:31
Jesli nie wiecie gdzie zatelefonowac by dlugo czekac, a tym samym przetestowac numer Rebtel, telefonujcie do Santandera 1999 i wybierajcie "7" - kontakt z konsultantem. 16 minuta na linii wlasnie mija :)

Mój telefon nie ma trybu glosomówiacego, wiec musze trzymac przy uchu. Te komórki które maja, mozna odlozyc i robic sobie co innego.

Uczą nas debile, jak organizowac banki. W czasach BZ WBK za Morawieckiego w roli prezesa, łączyłem się po max 2 minutach.
MG
MG 17.11.2018, 12:43
Z ostatniej chwli! Numer Rebtel został aktywowany! Mimo że jest sobota. Można już z niego telefonować i odbierać połączenia. Cztery dni po złożeniu wniosku przez internet, jeden dzień po znalezieniu w skzynce przesyłki kurierskiej.

Biorę pod uwagę wszystkie zastrzeżenia, które przeczytałem o Rebtelu , jednak moje w siecisą tylko pozytywne.

Mam doświadczenia z przenoszeniem numeru korespondencyjnie w ostatnich latach doOrange i T-Mobile, wcześniej kilka razy tak podpisywałem umowe na abonament z Play. Zwykle wszystko trwało dwa tygodnie. Czasem - gdy kurier mnie nie zastał - nawet miesiąc.

Rebtel oszczędza, co w przypadku prób kontaktu z obsługą klietna wygląda po prostu źle. Jednak podstawowe sprawy na razie złatwiają bardzo dobrze. Czas teraz na obserowanie historii rachunk bankowego.

Pozostałe