Dwie szkoły do zamknięcia. Czy nam się to podoba czy nie.

  • 01.02.2020, 14:48 (aktualizacja 10.02.2020, 20:06)
  • redakcja
Dwie szkoły do zamknięcia. Czy nam się to podoba czy nie.
Nie pamiętam, czy felieton na podobny temat już pisałem. Tworzę ich sporo, więc być może nie wszystko dokładnie pamiętam. Na pewno często o oświacie rozmawiam z wieloma osobami, więc może mi się co nieco mieszać. Temat jest jednak niezwykle poważny, bo od kilku co najmniej lat obserwujemy zapaść w tym zakresie i brak pomysłu na to, jak niekorzystne trendy odwrócić. Niektórych już się po prostu nie da. Napisałem wczoraj na szybko tekst o spotkaniu rodziców z dyrekcją Zespołu Szkolno Przedszkolnego w skład którego wchodzi m.in. Przedszkole numer 8. Przyczynkiem były internetowe wpisy na profilach internetowych TIT oraz radnego Adriana Witczaka. Oba nazwałbym populistyczno infantylnymi. Dlaczego? W sposób, być może dla niektórych nieco kontrowersyjny spróbuję to wyjaśnić.

Zacznijmy od tego, że blisko 20 lat temu, będąc radnym miejskim, wspierałem protest rodziców, którzy obawiali się likwidacji placówki w Starzycach. Działo się wtedy niemało. Przedszkole od likwidacji obroniliśmy i funkcjonuje ono do dzisiaj. Wówczas również nie było mowy o formalnej likwidacji, a o tym, że tak może być wnioskowaliśmy z infomacji pochodzących od ówczesnej dyrektorki oraz z tego, że placówka, jako jedyna nie była uwzględniona w planach remontowych na kolejne lata. Tymczasem to właśnie ona potrzebowała tych nakładów wówczas najwięcej. W dodatku zabytkowy budynek wymagał zangażowania sporo większych funduszy, ze względu na ochronę konserwatorską. W sumie to od tego przedszkola zaczął się mój konflikt z ówczesnym prezydentem miasta, Mirosławem Kuklińskim. Było gorąco, łącznie z nocnym strajkiem okupacyjnym i pożarem tuż przed Wigilią Świąt Bożego Narodzenia. Wiele osób to jeszcze pamięta. 

Czy dzisiaj mamy sytuację podobną w przypadku Przedszkola na ulicy Stolarskiej? Władze Miasta twierdzą, że nie. Przedstawiono propozycję stworzenia oddziałów w pobliskiej szkole. Jeśli nie zostanie ona przyjęta ruszy normalny nabór do placówki. By o tym się dowiedzieć, należało porozmawiać bez emocji, podszczuwania i próby zbijania kapitału na tanim populizmie. Jeśli dziennikarz, który nagrywa ponoć całe spotkanie, publikuje w internecie tylko fragment promocyjny dla polityka, który nie kryje swoich aspiracji do bycia prezydentem, to wyraźnie widać, że coś tu nie gra. Manipulujemy więc faktami. 

Z Joanną Budny wszyscy dziennikarze mają u nas kontakt bezpośredni. Prezydent też odbiera telefony, nawet w godzinach popoludniowych lub wieczornych. Więc może należało dołożyć należytych starań właściwych dla charakteru wykonywanego zawodu (to takie sformułowanie z innego zawodu, jaki wykonuję). Mnie zajęło dwie godziny na uzyskanie pisemnej informacji od organu prowadzącego i to po godzinach pracy. Staram się tego nienadużywać, pamiętając o jakichś elementarnych zasadach kultury. Jakoś szczególnie uprzywilejowany jestem? Nie sądzę, tym bardziej, że prowadzę batalię przeciwko planowanej u nas tak zwanej obwodnicy miasta. Bywam więc persona non grata. 

Dużo hałasu o nic. Byłoby śmiesznie a jednak jest smutno

Czym się różnią dwie opisane sytucje "przedszkolne"? Ta, w której brałem udział, jako młody radny od tej, w której aktualnie bierze udział młody radny Witczak? Otóż różnic jest sporo. Po pierwsze w spotkaniu również bardzo emocjonalnym, jakie odbyło się z rodzicami, uczestniczył Prezydent Kukliński, wiceprezydent Haraśna, naczelnik wydziału oświaty. Mieli więc możliwość osobiście odnieść się do podniesionych zarzutów. We wczorajszym nie zauwżayłem na filmie nikogo, kto mógłby się jakoś merytorcznie odnieść i odpowiedzieć na pytania.

Zasadnicza jednak róznica jest jednak inna. Przez ostatnie 20 lat bardzo zmieniły się warunki, w jakich przysżło nam funkcjonować. Dzisiejsza demografia ma się nijak do ówczesnej. Nawet prognozy, jakie nam wówczas prezentowano, nie przedstawiały aż tak czarnego scenariusza. A sytuacja jest naprawdę dramatyczna i o niej powinniśmy rozmawiać na poważnie. Wystąpienia radnych (żeby było jasne nie tylko opcji reprezentowanej przez pana Witczaka) są żenujące i infantylne w tym zakresie. Zamiast uprawiać pieniactwo należy rozpocząć prawdziwą dyskusję o przyszłości systemu oświaty w Tomaszowie. Zarówno na szczeblu miejskim, jak i powiatowym. Rzetelną i pozbawioną wystąpień partyjniackich krzykaczy.

Teraz najważniejsze i dlatego użyję czcionki pogrubionej. W naszym mieście w najbliższych latach nastąpi konieczność likwidacji dwóch placówek oświatowych na poziomie podstawowym. Zapewne konieczna będzie też likwidacja przedszkola lub dwóch. Zniknie co najmniej jedna szkoła średnia. Zszokowani? Rozmawialiście na ten temat z którymś radnym? Zapytaliście wczoraj o to pana Witczaka? Miał w tym temacie coś do powiedzenia? Kto się w tych sprawach orientuje? Poza oczywiście Markiem Paradą i Sławomirem Żegotą, bo oni mają świadomość tego, co się w Tomaszowie w edukacji dzieje. Nikt wam się do tego nie przyzna, ale takie są fakty.

Możemy zaklinać rzeczywistość, ale odwaga polega na mówieniu prawdy a nie wciskaniu ludziom "ciemnoty", by zyskać nieco na wątpliwej popularności. Prawdy i działaniach często wbrew naciskom społecznym. Jeden z radnych miejskich pod moim tekstem napisał, że "artykuł nierzetelny i nie wart czytania". Litości, człowieku! Obserwuję sesje rady miejskiej. Ani razu nie zabrałeś głosu w sprawie szkolnictwa w sensie systemowym. Przynajmniej ja sobie tego nie przypominam. Prezentuję punkt widzenia dwóch stron. Gdzie tu brak rzetelności? Ale tak to jest. Niedawno okazało się przypadkiem, że radny krytykujący najmocniej jedną ze spółek miejskich nie ma pojęcia o tym, czym się ona zajmuje. 

Demografia jest nieubłagana. Spójrzcie na poniższe zestwienie. Tak wygląda bilans mieszkańców naszego miasta, zwany przyrostem naturalnym. W ciągu pięciu lat zarejestrowano ponad 200 urodzeń mniej (w skali roku). To połowa uczniów małej szkoły. A będzie jeszcze gorzej. Kiedy ja chodziłem do "ósemki" uczniów w niej było prawie 1000. Podobnie jest w czternastce. Żegota twierdzi, że ma 300 uczniów mniej niż kiedyś. Nic nie wskazuje na to by ten trend się odwrócił. Istotna jest też średnia wieku mieszkańców. Coraz bardziej ciąży ona ku wiekowi niereprodukcyjnemu. Prawdopodobnie w 2030 roku Tomaszow zamieszkiwać będzie na stałe ok. 40 tysięcy osób. Miasto podejmuje działania innego rodzaju, ale to temat na inny felieton. 

 

                   URODZENIA                       ZGONY

 

2019                      701                                        1100  (od I do XI)

 

2018                      811                                        1227

 

2017                      871                                        1104

 

2016                      848                                        1135

 

2015                      839                                        1140

 

2014                      919                                        1164

 

Możemy oczywiście wszczynać kolejne burdy i prezentować oburzenie. Jednak z odpowiedzialnym działaniem nie ma to nic wspólnego. Będą się oczywiście pojawiać kolejne protesty. Będą w nich chętnie brać udział radni. Tylko, że może lepiej usiąść do stołu i zastanowić się nad siecią szkół w mieście. Skorzystać ze swoich wzajemnych doświadczeń i wiedzy. Przyznam, że chyba najrozsądniejszy głos w sprawie oświaty usłyszałem ostatnio od Sławka Żegoty. Z tego co wiem, Prezydentowi również się pomysł podobał (chociaż ktoś inny sprzedał mu go jako własny). Najwyższa pora, by o nim rozmawiać. 

Zamknięcie szkoły lub przedszkola to nie jest łatwa decyzja. Powinny ją poprzedzić analizy nie tylko demograficzne, ale również na przykład układu komunikacyjnego, strumienie przemieszczania się. Struktury ludności na danym terenie itd. W tym oczywiście stanu technicznego poszczególnych placówek. 

Na koniec, zakładając czysto hipotetycznie, że Prezydent, czy szerzej rozumiane władze miasta (bo przecież bez analiz sam nie podejmuje takich decyzji) chcą rzeczywiście wygasić funkcjowanie tego konkretnego przedszkola. To pytanie: czy to źle, że starają się zrobić w sposób jak najmniej bolesny i zapewniający jakąś alternatywę? 

PS

Felieton napisałem na szybko na prośbę znajomej. Nie poruszyłem w nim wielu wątków, ale jeszcze do nich wrócę. Przepraszam za niedociągniecia. Literówki obiecuję, że zaraz poprawię :) 

PS II

Muszę dopisać dwa zdania, ponieważ zauważyłem, że są osoby, które z premydatacją udają, że nie zrozumieli napisanego przeze mnie felietonu. Jest on moją osobistą opinią, którą daję pod rozwagę nie jako pożywkę dla pieniaczy.. 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (55)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ktos
Ktos 21.02.2020, 10:31
Dyskusja jest współmierna do problemu.Natomiast stwierdzenie że jest to na rękę matkom samotnym już nie koniecznie.Parę lat temu jako matka samotnie wychowująca 2 dzieci złożyłam papiery do przedszkola na ul. Czarneckiego pewna że moje pociechy się tam dostaną.Jakież było moje zdziwienie kiedy zostały wywieszone listy.Nie było tam nazwisk moich dzieci.Natomiast były na liscie dzieci lekarskie z pełnych rodzin.Musiałam pomimo ograniczonego budżetu zapisac dzieci do Bajeczki prywatnego przedszkola .Oczywiście dziś z perspektywy czasu nie żałuję.
Kaha
Kaha 05.02.2020, 16:17
Mniejsze klasy to tylko korzyść dla dzieci. W wielu przedszkolach przydałoby się zredukować z 25 dzieci na 15. Mnóstwo maluchow nie dostaje się do publicznych przedszkoli. Może w końcu będzie tak, że każdy maluch, w wieku przedszkolnym dostanie się tam, gdzie chcą rodzice.
MS
MS 05.02.2020, 16:51
Tylko teoretycznie. Warto pamietać o tym, że subwencja oświatowa pokrywa jedynie 40% kosztów funkcjonowania oświaty. Mam wrażenie, że ten odsetek z roku na rok się zmniejsza. Koszty należy traktować per capita, czyli na na ucznia.

Wyobraźmy sobie, że zamiast 25-30 osobywch klas robimy 15 osobowe. Wówczas pojawia się problem wzrostu kosztów jednostkowych przyoadających na ucznia, bez faktycznej zmiany jakościowej.

Powodem jest to, że większość kosztów ma chcrakter stały. na przykład wynagrodzenie nauczyciela (umownie) 6000 brutto w przypadku jednego oddziału 30 osobowego, by przy dwóch 15-osobywwch wyniesie już 12.000 zł.

Będzie to z korzyścią dla dzieci? Oczywiście nie, bo zabraknie wtedy pieniędzy na sprzęt, wyposażenie, zajęcia dodatkowe i inwestycje.

Mniejsze klasy, lepsze nauczanie? Demagogia, jeśli nie wiąże się z analizami ekonomicznymi.

"Może w końcu będzie tak, że każdy maluch, w wieku przedszkolnym dostanie się tam, gdzie chcą rodzice." -
.
. 08.02.2020, 22:42
Przy mniejszej grupie zmiana jakościowa jest zawsze. I to najważniejsza. W takiej klasie masz szanse by nauczyciel poświęcił Ci chwilę uwagi, ocenił postępy, wskazał i omówił błędy.

Po szkołach językowych widać ile kosztują zajęcia w 10 osobowych grupach, a ile w 2-3 osobowych. Tych najpopularniejszych szkołach jak Empik SJO, Archibald czy British Council.

Myślę, że to jest podstawa jakichś szans dla dzieci z różnych środowisk. Co z tego, że są jakieś założenia równościowe skoro nauczyciel ma pod sobą 30 osób. To nie jest nawet minuta na ucznia... Żadnych pytań z sali, tylko wykład. Wykład, rozumiesz – nie rozumiesz – nie ważne, potem w jakiejś formie zaliczenie, albo nawet z zajęć nie kierunkowych, wszystkim tróje, jeśli chcesz coś więcej to dopiero jakaś selekcja.

W „gorszych” szkołach każdemu należałoby z osobna poświęcić co najmniej 5 minut podczas lekcji. Omawiać klasówki indywidualnie, a nie rzucając na blat pokrzykując pała. Czy naciągać za wszelką cenę dla świętego spokoju.
Chociaż trzeba pamiętać, że jest to nielegalne.

Skąd na to wziąć pieniądze? Nie powiem teraz, ale też nie pisz, że zmniejszenie grup nie wiąże się z podniesieniem jakości.

Zamykanie szkół kiedy jest komplet 15-20 uczniów? Nie powinno do tego dochodzić. I nawet tak nie było w latach 90-tych. W podstawówce już nie pamiętam, ale potem ...24 osoby miałem w klasie. Z Warszawy z „Dewulotu” (to jest liceum na Bemowie, pod jednostkę tworzone kiedyś, ale potem chodził każdy kto mieszkał na Bemowie), tam koleżanka miała 40 osób w klasie. Wspomina, że była jedynie numerem. Z rzadka ktoś z nauczycieli pamiętał jej imię bez zaglądania do dziennika. Jeśli nie masz rodziców nauczycieli, czy chociaż orientujących się trochę co powinieneś czytać, co mniej więcej w danej klasie przerabiać, wtedy szkołę kończysz właściwie przypadkiem. Teraz odsiew na studia dzienne jest może mniejszy, ale też na porządniejsze wydziały nadal trudno się dostać.

Nie robić studiów? No to właściwie szkoły masowej, w której niczego się nie nauczyłeś poza strachem przed patologiami rówieśniczymi, też nie warto kończyć. Jakoś tam przebujać się do konstytucyjnego obowiązku szkolnego i od razu do roboty. Zresztą, z takiej perspektywy ogólniaki nie mają żadnego sensu. W masowym ogólniaku, nie nabierasz nawet ogłady.

Mieliśmy debaty konstytucyjne przed 1997 roku w klasach i ten argument zniesienia obowiązku szkolnego też się pojawiał. Gdyby to przeszło, gdyby nie było zapisu, że nauka obowiązkowa trwa do pełnoletności 70% w takich miastach jak nasze podstawówki by nie kończyło. To są na końcu getta. Zresztą i teraz zawodówki często nie są kończone. Przychodzi ci uczennica na praktyki i co druga nie kończy z powodu ciąży.
Tylko tak – nie chcę być schematyczny – ale z bliskiego doświadczenia, wiem, że są to zazwyczaj dziewczynki z rozbitych tomaszowskich rodzin, które odtwarzają drogę matki. Z ojcem nie wiem, ale pewnie podobnie. Co roku inna praca. Nie z wyboru. Praca, związek, miejsce zamieszkania. Wędrowcy.
Ze wsi? A zawyczaj jest matka z ojcem, kondycja finansowa może i licha (choć nie zawsze), ale przyjeżdżają Ci po nią, telefonują, interesują się.
I te osoby najczęściej kończą szkoły.

2.
Załóżmy, że obsługi komputera uczysz się poza szkołą, bo – liczę się z tym, że te zajęcia z informatyki często nie nadążają za standardami technologicznymi (ja na informatyce szkolnej uczyłem się na przykład wydawać polecenia w DOSie, kiedy w domach pojawiały się już komputery od razu z interfejsem graficznym – czyli Windowsy, nawet teraz robiąc coś z zaawansowanego (co muszę, nie by to mnie interesowało) w Linuxie, nic z tych licealnych zajęć nie jest mi potrzebne) – no ok, nauczyłeś się  domu. Ale języka obcego? No już nie bardzo. Poza szkołą czy regularnymi płatnymi zajęciami poza nią – bardzo trudne. Jakieś chociaż podstawy gramatyki muszą być usystematyzowane, a nie co Cię tam w danej chwili interesuje.

3.
6000 pensja nauczyciela? To chyba już na samym końcu – dyplomowanego? 2000-3000 tyle zarabia większość.
Kaha
Kaha 08.02.2020, 21:52
Tak sobie myślę ile jest dzieci w wieku przedszkolnym w przedszkolach prywatnych? I ile jest dzieci w przedszkolach prywatnych z powodu braku szans na dostanie się do przedszkola publicznego? Znam mnóstwo rodziców, którzy musieli posłać swoje dzieci do prywatnych przedszkoli, ze względu na to, że w publicznym nie mieli żadnych szans. Wiadomo, rekrutacja jest na rękę osobom samotnie wychowującym dziecko, rodzinom z niepełnosprawnościami, rodzinom wielodzietnym. Teraz rodziny 2+1 nie mają żadnych szans na wysłanie dziecka do przedszkola publicznego. A być może ktoś ma w tym interes?
klug
klug 02.02.2020, 10:45
Trzeba było wykorzystać deformę edukacji i wygasić rzeczywiście jedno, lub dwa gimnazja, a nie przekształcać je (za grube pieniądze) w podstawówki. Odbyłoby się wszystko spokojniej i mniejszym kosztem finansowym i społecznym.
Jacek
Jacek 02.02.2020, 00:36
czyli 500+ nie pomogło? A w TVP mówili że program działa i rodzi się więcej dzieci niż za poprzedniej władzy.
Ewa
Ewa 04.02.2020, 09:21
Te dzieciaki programu 500 plus dopiero za kilka lat pójdą do szkoły, obecnie jest mniej tych dzieci które rodziły się kilka lat temu.
Czarek
Czarek 04.02.2020, 10:29
Ale tych z 500+ będzie tylko o 5% więcej w każdym roczniku i to tylko przez 2 lata bo teraz znów spadło.
babcia
babcia 04.02.2020, 10:51
Rozważane jest wprowadzenie tzw. ,, bykowego" jak to było za komuny. Gdy ktoś będzie się uchylał od płodzenia dzieci zapłaci wyższą daninę do Skarbu Ratusza!
Ja
Ja 02.02.2020, 09:15
A ja ostatnio tam slyszlam co innego:)
edi
edi 01.02.2020, 23:40
Szanowni Państwo a dlaczego klasy nie moga liczyć po 16-22 osoby jak to jest w innych krajach ? W szkołach średnich są klasy 34-38 osobowe , czy to jest normalne ?
MS
MS 02.02.2020, 01:03
Mogą ale subwencja oświatowa musiałaby być dwukrotnie wyższa. Należałoby zlikwidować Kartę Nauczyciela.
co ty wiesz
co ty wiesz 02.02.2020, 09:02
wystarczyło nie przepalać milionów na pseudreformę edukacji tyko zrobić ją dla uczniów a nie dla kacyka partyjnego
Ja
Ja 02.02.2020, 09:16
Problem i przed reforma był. Subwencja NIGDY nie zaspokajała potrzeb.
Mi
Mi 01.02.2020, 21:07
Jam mam proste pytanie... To kto pozwolił na otwarcie podstawówki na niskiej? Panie redaktorze proszę o odpowiedź.
Alex
Alex 04.02.2020, 09:09
No jak to, kościołowi wszystko wolno. Zamknie się normalne podstawówki, żeby klechom zapełnić placówkę
MS
MS 01.02.2020, 21:14
A jaki ma to związek? Mamy Prawo Oświatowe. Ono określa warunki, jakie powinna spełniać prywatna placówka oświatowa.
Taaa
Taaa 01.02.2020, 21:11
To są obligatoryjne pozowania kolego - jak ktoś spełnia warunki - to musza wydać. Podstawy - podstawy. Konkurencja nie w smak prywatnej szkole?
Juz tak bylo z gaszeniem DPSów
Juz tak bylo z gaszeniem DPSów 02.02.2020, 11:16
No jesli to jest prawda, to dobre! :))
Ona
Ona 01.02.2020, 20:08
Redaktorze, jaką Pan ma bohaterską przeszłość! Sacun ze szczerego serca!
Alex
Alex 01.02.2020, 19:05
Można wiedzieć, o których to podstawówka do likwidacji mowa? Nazwiska dyrektorów mają nakierować na odpowiedź?
Podstawówka
Podstawówka 02.02.2020, 09:18
O żadnych? Czytanie ze zrozumieniem się kłania
Alex
Alex 04.02.2020, 09:12
Cytat "Teraz najważniejsze i dlatego użyję czcionki pogrubionej. W naszym mieście w najbliższych latach nastąpi konieczność likwidacji dwóch placówek oświatowych na poziomie podstawowym. Zapewne konieczna będzie też likwidacja przedszkola lub dwóch. Zniknie co najmniej jedna szkoła średnia. " Proszę się w takim razie odnieść do tego fragmentu artykułu
MS
MS 04.02.2020, 09:45
A co w nim niezrozumiałego?
Alex
Alex 07.02.2020, 17:32
Nic. Zapytałam, o które konkretnie podstawówki chodzi. Bo póki co to takie pisanie na zasadzie "znam kogoś, kto wie, a wy się domyślcie"
Justyna
Justyna 01.02.2020, 18:11
Liczba ludności Tomaszowa za 10 lat nie powinna przekroczyć nawet te 40 tysięcy głów. Gdy umieralność jest u nas na bardzo wysokim poziomie ok 2,5 tysiąca, to nawet liczba noworodków 700-800 rocznie nie poratuje sytuacji. Brak przemysłu nie zachęca też młodych do osiedlania się w Tomaszowie. Nowe Bulwary czy Przystań mogą jedynie umilić seniorom dożywane ostatnich dni w tzw, pogodnej starości.
Tybetańczyk
Tybetańczyk 02.02.2020, 08:50
,, Brak przemysłu nie zachęca"....Czy ty jesteś z Tomaszowa? Miejsc pracy w przemyśle jest tyle że ściągają tysiące Ukraińców do Tomaszowskich firm. Jak ma być przyrost naturalny skoro potencjalni rodzice pakują manele i wyjeżdżają na studia, do pracy za lepsze pieniądze niż 1800zł w Tomaszowie, za granice. Cena wolności.
realista
realista 02.02.2020, 09:04
praca na magazynie z 2k PLN to nie 'przemysł' ludzie w hucie w Niewiadowie zarabiają 2x więcej - tam jest przemysł tu tania siła robocza w sortowni palet czy kartonów
Tybetańczyk
Tybetańczyk 02.02.2020, 09:10
Kto tanią siłę roboczą pozwolił tu ściągnąć? Skoro taka jest polityka rządzących to może zamiast likwidować oświatę dla Polaków to otwierać szkoły dla ukraińskich dzieci?
K.K.
K.K. 01.02.2020, 18:42
kurna, to ceny mieszkań polecą w dól na łeb na szyję
Ja
Ja 01.02.2020, 18:18
Proszę sobie spojrzeć co się dzieje w okolicznych miastach - TO SAMO - to problem średnich i małych miast - duże ośrodki zgarniają wszystko - w moim odczuciu to wina wieloletniej polityki PO, która wzmacniała duże wojewódzkie ośrodki, mniejsze traktując jak przyrodnie dzieci.
bejc
bejc 01.02.2020, 18:04
Zamknąć placówkę na majowej i otworzyć w 14.Albo odwrotnie.Dużej różnicy nie będzie
William Klaudiuszynski
William Klaudiuszynski 01.02.2020, 16:57
Z powyzszyvh wyliczen wynika, ze moznaby przy zachowaniu wszystkich placowek zrobic w nich mniejsze grupy. To i angielskiego na przyzwoitym poziomie moznaby dzieciaka nauczyc juz w przedszkolu.

Dlaczego grupa przedszkolna mie moze liczyc piecoro dzieci?

Czy chodzi o to by sie pozbyc kosztu, a dzieci (biedoty najczesciej), odeslac do prywatnych przedszkoli? Jak to jest, ze one nie sa likwidowane? Odporne sa na trendy demgrficzne?

Hej liberalne ekonomy? Wytlumaczycie?
Ja
Ja 01.02.2020, 17:13
Ok - ale na podwyżkę podatku się zgadzasz? Bo z czegoś trzeba to opłacić
WK
WK 01.02.2020, 17:20
Czyli jednak cięcia.

Zresztą przedszkolanki nie są takie drogie. Co druga tu po pedagogice. Najłatwiejszy kierunek. Nawet do AP Grzegorzewskiej w Wawie, dostaje się każdy. Jedna z nielicznych państwowych która tak ma, drug to SGGW - kierunki tzw społeczne. Bo n te do których została powołana - jak wterynaria, trudniej.

Także co to za gadanie, miasto ponoć na kasę.
?
? 01.02.2020, 17:28
Moze Powiat pomoze. Zawsze mozna jakies srodki przesunac na dofinansowanie etatow. Tylko trzeba w zgodzie z nim żyć, nie pieniaczyć. Zgadzam ie z Autorem tekstu. Oj tak, nie pieniaczyć.
Jesu
Jesu 01.02.2020, 21:12
To im trzeba pomagać, bo dochodów nie maja
Waw
Waw 01.02.2020, 16:32
To liczby urodzen w tomaszowie z urzędu stanu cywilnego ale zauwrzmy że duzo kobiet nie rodzi tylko poza Tomaszowem. Tylko dlaczego nie bylo nikogo innego z urzedu miasta na tym zebraniu ,
Ja
Ja 01.02.2020, 16:42
Naprawę na zebrania dotyczące rekrutacji maja chodzić władze miasta? To się będą musieli sklonować.
♨
01.02.2020, 16:47
Jesli placowka ma byc scieta, to raczej powinny. Juz oszczedz sobie tej tanizny o klonowaniu, te baby mordy darly po poludniu.
Ja
Ja 01.02.2020, 16:56
A widziałeś zdjęcie pisma od władz miasta? Ze nic nie jest likwidowane, żadne procedury nie zostały podjęte? Pieniactwo i wykorzystywanie rodziców - tyle.
@Ja
@Ja 01.02.2020, 16:59
Wierze panu Strzepkowi
!
! 01.02.2020, 17:10
Teraz to wierzący/a się znalazł/a.
@!
@! 01.02.2020, 17:12
A jak. Padlo? Padlo.

Jak buchalteria to buchalteria.
Proba rozszyfrowania
Proba rozszyfrowania 01.02.2020, 16:35
To rodzi poza tym Tomaszowem czy nie rodzi? :))))
Drugie podejscie do dekryptażu
Drugie podejscie do dekryptażu 01.02.2020, 16:44
"że duzo kobiet nie rodzi tylko poza Tomaszowem"

Czyli nie rodzi tez gdzieindziej. I tam tez jest malo urodzen?
Czy rodzi poza Tomaszowem? Ale w takim razie co jas to obchodzi?
Bo jesli wyjechaly na stale, to dzieci do szkoly tu nie poślą.
A jesli wyjechaly tylko by urodzic i po tygodniu wrocą to bachora raczej zarejestruja tutaj.

Logiki ani w szkole sredniej, ani na studiach, samowiedza i poczucie, zEM mundry.
Ww
Ww 02.02.2020, 08:49
Rodzą poza TM a mieszkają tu , większość moich znajomych rodzi w poza Tomaszowem w innych szpitalach a dzieci tu chodzą do przedszkoli i szkół
Ja
Ja 02.02.2020, 09:20
Ale wiesz, ze Um ma dane z ewidencji mieszkańców a nie szpitala?:)
Niech zyje brązowa ciżema i sandał drobnomieszczanina! Hejo!
Niech zyje brązowa ciżema i sandał drobnomieszczanina! Hejo! 01.02.2020, 16:19
To przeze mnie i takim jak ja musicie zamykac przedszkola bo splodzilem 0 bachorkow. Hahahaha :))

Zasmradzajcie dalej miasto, pielegnujcie terror uliczny poniemieckich gratow. Likwidujcie duze panstwowe firmy, bedzie tu na pewno chcialo mieszkac wincy ludzi.

Noech zyje kapitalizm i eksperty zza stdoly tacy ktorzy psioczą na poglebianie zalewu. Hejo! Niech zyjOM.
?
? 01.02.2020, 16:32
"romek" co Ty na to?
zz top
zz top 01.02.2020, 16:11
Moze i ja kogos zszokuje, ale jednak pomysl z dolaczeniem Spaly i okolocznych wiosek zaelnilby nam przedzkola i edna pstawówkę. Tak sie w historii robilo.
Mati77
Mati77 01.02.2020, 18:23
Sądząc po treści i błędach w Twojej wypowiedzi niejedną podstawówke zaliczyłeś...
..
.. 01.02.2020, 20:29
Wszystkie, stad wiem o czym pisze.
.
. 01.02.2020, 16:06
Mądra postawa i ciekawy tekst.

Pozostałe