Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 13:32
Reklama

The Times They Are a-Changin'

Czasy się zmieniają? Chyba nic nie świadczy o tym tak bardzo, jak przyznana dzisiaj literacka nagroda Nobla. Kariera i muzyczna reputacja Boba Dylana to gra z unikaniem jednoznacznych odpowiedzi i dystansowanie się do wizerunku, który budują mu media i fani. Jednocześnie, właśnie artystyczna chimeryczność daje najlepsze pojęcie o skali talentu Dylana. Świeżo wydana płyta „Shadows in the Night” – kolekcja dziesięciu amerykańskich standardów – potwierdza, że Dylan jest nie tylko jednym z najbardziej progresywnych artystów naszych czasów – jeśli tylko pod tym hasłem rozumiemy muzyka, który nieustannie rozwija się – ale ma także wiele do powiedzenia jako człowiek, który w tym roku kończy 74 lata.

[reklama2]

Informacja o tym, że Bob Dylan – ostatnimi albumami konsekwentnie wpisujący się w tradycję americany, czyli gatunku łączącego folk, country i bluesa – nagrał płytę z repertuarem Franka Sinatry, mogła wywołać pewną konsternację. Słynne standardy, spopularyzowane przez Sinatrę (choć wykonywane także przez rozmaitych współczesnych mu artystów, jak m.in. Aretha Franklin, Johnny Cash, Frankie Lane, Ray Charles, Dinah Washington) głównie w latach  40-tych i 50-tych  XX wieku, wchodzą w skład amerykańskiego kanonu, funkcjonującego w języku Szekspira jako „Great American Songbook”. To utwory pisane na potrzeby Broadway'u i Hollywood, oryginalnie wykonywane z orkiestrą.  Dylan co prawda sporadycznie sięgał po nie podczas koncertów, ale dopiero szerszy kontekst – który wprowadził opublikowany na dwa tygodnie przed premierą wywiad z muzykiem – pozwolił mi zrozumieć, że w tym wypadku ma on do zaoferowania coś więcej niż muzykę.

 

Rozmowa była dla mnie podwójnym zaskoczeniem. Raz, że Bob Dylan bywa rozmówcą powściągliwym i mało wylewnym wobec dziennikarzy. Druga sprawa to zwyczaj selektywnego wybierania mediów (w ostatnich latach to najczęściej dwa magazyny, Rolling Stone lub Newsweek) lub publikowania ekskluzywnych wywiadów wyłącznie na stronie internetowej muzyka.

 

Tym razem Dylan postanowił, by wywiad poprzedzający wydanie „Shadows in the Night” pojawił się w AARP The Magazine, magazynie stowarzyszenia amerykańskich emerytów! Ten wybór można potraktować jako autoironiczny żart, ale po prawdzie na bardziej wymowny tytuł prasowy dla promocji swojej płyty Dylan-siedemdziesięciolatek nie mógł się zdecydować. Jednocześnie, swoim krokiem zyskał najszerszy od lat zasięg w prasie, bo AARP The Magazine jest obecnie papierowym wydawnictwem o największym na świecie nakładzie i grupie czytelników szacowanej na 47 milionów.  A sam wywiad – zaskakująco szczery – porusza wiele fascynujących i równocześnie uniwersalnych wątków.

 

Dla kronikarskiego porządku wypada dodać: Bob Dylan jako świetny stylista utworów nieswoich objawił się już dwie dekady wstecz, wydając na początku lat 90-tych dwa albumy z kompozycjami blues-folkowymi, „Good As I Been To You” (1992) i „World Gone Wrong” (1993). Utwory wybrane na „Shadows in the Night” to jednak zupełnie inna para kaloszy – nie tylko pod względem muzycznym, ale też tekstowym.  Trzy poprzednie płyty Dylana, wydane po 2006 roku, wypełniają nagrania z „ładnymi”, wpadającymi w ucho melodiami, którym towarzyszą najczęściej historie z piekła rodem – krew, pot i łzy leją się, opryszkowie kradną na potęgę, a przegrani zostają na lodzie. 

 

 

Teraz – przy pomocy słów innych autorów – zdaje się, że Dylan ma do powiedzenia coś znacznie bardziej osobistego. Teksty utworów na „Shadows in the Night” – wszystkie wyśpiewane w pierwszej osobie – są prostolinijnymi wyznaniami o utraconej miłości, spostrzeżeniami na temat upływu czasu, młodzieńczych marzeń i sile wieloletnich przyzwyczajeń. W wywiadzie Dylan nie ukrywa, że przeniesienie akcentu na słowa było próbą zdjęcia ze słynnych utworów ciężaru ich poprzednich wykonań – wykonywanych dziesiątki razy w podobnym stylu.

 

Chodzi o to, by uwierzyć w historie, które opowiadają słowa, a te ostatnie są równie ważne jak sama melodia. Dopóki nie uwierzysz piosence i nie przeżyjesz po swojemu, wykonywanie jej nie ma w zasadzie sensu.

 

Mówi się, że najbardziej lubimy słuchać piosenek, które dobrze już znamy, bo stoi za nimi cała Rembrandowska gama emocji i wspomnień, do których odsyłają nas ukochane kawałki. Sam Dylan, który wychował się w regionie Iron Rage w Minnesocie, wspomina słuchanie stacji radiowych późno w nocy, gdy jako podrostek, leżąc w łóżku, wyobrażał sobie, jak wyglądali wykonawcy prezentowanych piosenek.

 

[Słuchanie radia] uczyniło ze mnie słuchacza, którym jestem do dzisiaj. Sprawiło, że zacząłem zwracać uwagę na drobne szczegóły: trzaśnięcie drzwi, dzwonienie kluczyków przekręcanych w zamku samochodowym. (…) Całkiem przypadkowe dźwięki. Muczenie krów. Mógłbym nawlec je wszystkie na żyłkę i zrobić z nich piosenkę.

 

I tu sprawa kluczowa dla „Shadows in the Night”: na nic, moim zdaniem, zda się przykładanie do tych nagrań klucza „tribute to Sinatra”. I całe szczęście. Głos muzyka – choć wydaje się, że najwyraźniejszy i najczystszy od lat – brzmi wciąż surowo i daleki jest od trafiania we wszystkie dźwięki. Rzecz w tym, że Dylana nie interesują perfekcyjne wykonania. Otoczony pięcioma muzykami, z którymi spędza większość czasu w trasie (Tony Garnier – gitara basowa, Stu Kimball – gitara rytmiczna, Donnie Herron – gitara hawajska, Charlie Sexton – gitara prowadząca i George Receli – perkusja), zdecydował się wszystkie utwory nagrać na setkę, z zaledwie dwoma-trzema podejściami do każdej piosenki. Na dokładkę, zrezygnowano z korekcji dźwięku instrumentów i głosu Dylana, a wybrana dziesiątka utworów trafiła na płytę w kolejności ich wykonywania podczas sesji.

 

Studia nagraniowe są teraz pełne technologii. Każde z nich jest zorganizowane na własną modłę.  Żeby je unowocześnić, trzeba je od nowa zmieniać. (…) A ludzie – jasna sprawa – lubią te wszystkie ulepszenia. Im bardziej studio jest technologicznie do przodu, tym większym cieszy się wzięciem. Wszystko jest dziś w rękach korporacji, nawet studia nagraniowe. Prawdę mówiąc, duch korporacyjny zawładnął całym naszym krajem. Jak Ameryka szeroka, wszędzie tak samo ubrani, myślący w ten sam sposób, karmieni tym samym jedzeniem ludzie.

 

Wygląda na to, że Boba Dylana mierzi nie sama technologia, co sposób jej wykorzystania przez współczesny kapitalizm, który ludzi zamienia w niewybrednych konsumentów, a piosenki – w wypośrodkowane produkty. W jaki sposób, jako muzyk, można to status quo kontestować? Przygotowując na przykład niedzisiejszy album, wypełniony minimalistycznymi melodiami i staroświeckimi tekstami. Nie inaczej, „Shadows in the Night” taka właśnie jest – intymna, pełna brzmieniowych niedoskonałości. Tej płycie najbardziej służy słuchanie świadome, powiedzą niektórzy, trącące myszką. Usiąść wygodnie w fotelu, ustawić dźwięk głośno i przez pół godziny zachować uwagę. I mieć z tyłu głowy aluzję:

 

 

Namiętności to domena młodych. Oni mogą tacy być, nic im nie grozi. Ale starsi muszą zmądrzeć. Jesteśmy tu w końcu tylko na chwilę, zostawiamy pewne sprawy młodszym od nas. Nie starajmy się udawać, że czas się zatrzymał. W ten sposób można naprawdę zrobić sobie krzywdę.

 

Wszystkie zapisane kursywą cytaty pochodzą z wywiadu opublikowanego na łamach AARP The Magazine, numer na luty/marzec 2015.

           

Olga Włodarczyk

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Była noc z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Cicha, spokojna, jak tysiące innych w radzieckiej rzeczywistości, gdzie system miał być nieomylny, a technologia – niezawodna. Kilka minut po pierwszej w nocy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyło się jednak coś, co rozbiło tę iluzję w pył. Dosłownie.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:39
Czarnobyl. Katastrofa, która obiegła Ziemię – 40 lat od wybuchu

Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

Niedziela, 26 kwietnia, to 116. dzień roku. Słońce wzeszło o 5:18, zajdzie o 19:50. Imieniny obchodzą m.in. Marzena, Aureliusz, Dominik, Grzegorz, Mariusz, Piotr i Ryszard. To dzień, który niesie w sobie ciężar historii i rytm, który – jak dobra muzyka – wraca, rezonuje i nie pozwala o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 26.04.2026 11:39
Dziś w kraju i na świecie – niedziela, 26 kwietnia

25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością

Sobota, 115. dzień roku. Słońce wstaje wcześnie – o 5:20, jakby chciało przypomnieć, że wiosna nie zna lenistwa. Zachód o 19:48 zamyka dzień długi i gęsty od znaczeń. Imieniny obchodzą dziś m.in. Jarosław, Marek, Franciszka i Stefan – imiona, które jak echo powracają w polskiej historii.Data dodania artykułu: 25.04.2026 08:19
25 kwietnia – dzień, w którym historia oddycha teraźniejszością
Reklama

Polecane

Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyBrąz z Gostynia. Młody zawodnik Pilicy Tomaszów na podium Mistrzostw PolskiAmbicja i talent drogą do sukcesuKorytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?Lechia Tomaszów Mazowiecki z reprezentantami Polski U22. Klub potwierdza siłę szkoleniaChór Artis Gaudium świętuje 10-lecie. Jubileuszowy koncert w MCK TkaczŻołnierze 25 Brygady ćwiczą w Drawsku. Trwa intensywne szkolenie inżynieryjno-bojoweBrzegi Pilicy znów oddychają. Wspólna akcja sprzątania w Tomaszowie MazowieckimŻołnierze i weterani uczą młodzież, jak reagować na zagrożenia, dezinformację i kryzysyInowłódz wprowadza Kartę Mieszkańca. Nowy program dla rozliczających PIT w gminieUstawa „wrzuci” tysiące mieszkań na rynek?Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mam nadzieję, że to tylko wymóg ustawowy.Treść komentarza: Poznawszy niestety już trochę mentalność i poziom intelektualny podtomaszowskich tomaszowian, to lepiej by uwag było jak najmniej. W sprawach wykraczających poza otoczenie własnej działki to tym bardziej. Bo to są pomysły typu: ścieżki rowerowe w pierwszej kolejności do kilkunastoosobowych wsi, bez potencjału przemysłowego, ale nawet i turystycznego. Oprócz budowy potem zawsze jakieś stałe koszty sa. Choćby odśniezanie. Plus jak zwykle gadżeciarnia - do niedawna były to tablice informacyjne z wyświetlaczani na wzór tej przy informacji turystycznej na placu Kościuszki w Tomaszowie, która działała kilka miesięcy, a przez ponad 10 lat coś z niej tylko burczy (czyli prąd pobiera). Lepiej już nic nie zgłaszajcie, niech zostaną przekopiowane nawet jeden do jednego rozwiązania z mądrzejszych społeczności z obważanka dużych miast.Źródło komentarza: Ruszą konsultacje planu ogólnego gminy Tomaszów Mazowiecki. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagiAutor komentarza: TMTreść komentarza: A kogo mieli wybrać tęczowego Rafała co się z pedofilem z Targówka fotografował?Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: W języku polski imiona piszemy z dużej litery! Trochę szacunku!Źródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: AdiksTreść komentarza: Kilkanaście mln zł w rundzie wydanej na transfery i podnieta, że bramkami udało się uciec że spadkowej. W ,,normalnej" firmie zarząd, menadżerowie od transferów do zwolnienia. Kurde ale muszą ,,doić" sponsora.Źródło komentarza: Widzew jeszcze żyje. Wieczór, który przywrócił nadzieję przy PiłsudskiegoAutor komentarza: Ewa SzlakTreść komentarza: No cóż gość jest z pokolenia lewicy, która nie zna słowa empatia, kultura, wyczucie.Źródło komentarza: Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i język pogardy. Tak wygląda polityczna mizoginia po tomaszowskuAutor komentarza: MisierwiczTreść komentarza: Co z tego, że na zwolnieniu. On tam był prywatnie :-)Źródło komentarza: Zwolnienie lekarskie i partyjny wiec. Czy radnym wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama