Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:37
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Aleksandar Majic: Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im: "musicie grać dla siebie".

Od poniedziałku, w Tomaszowie, mówi się tylko o jednym.....o rezygnacji zarządu klubu KP RKS LECHIA z usług trenera Aleksandara Majica. Zapraszamy na autoryzowany wywiad z byłym już szkoleniowcem trzecioligowego klubu.

 

Trenerze zacznę nie typowo – pół żartem, pół serio. Trochę ironia prawda? Półtora roku temu Sławomir Majak opuszczał klub w podobnych okolicznościach, na jego miejsce wszedł pan. Dzisiaj historia zatacza koło?

Trzeba się spodziewać, iż w tym zawodzie tak się zdarza. Sytuacja z Majakiem była inna, nie byłem asystentem Majaka, nie byłem blisko niego. Przyjechałem na mecz z Włókniarzem Pabianice zobaczyć drużynę i nie wiedziałem, kto zasiada na ławce. Nie byłem jedynym kandydatem. Na meczu było jeszcze dwóch, trzech innych szkoleniowców, ale akurat tak się stało, że wybrali moją osobę. Taki jest nasz zawód, jedni pracują rok inni dziesięć lat, ja przepracowałem półtora roku i tak się zdarza. Każda z osób, która na swoją przyszłość wiąże z trenerką, doskonale zdaje sobie sprawę, że w tym zawodzie jest duże ryzyko zwolnienia. W Lechii, jednak mają takie nawyki, że jak zwalniają trenera, to zwalniają go w taki sposób, iż naprawdę nie mieście się to w głowie. Wspólnie z trenerem Krzysiem Pawłowskim, chcieliśmy zaprosić oficjalnie trenera Majaka na zakończenie przygody z IV ligą. Trener Majak prowadził zespół w dwóch spotkania i zdobył ten jeden punkt, który w ostateczności też się liczył do końcowego wyniku i on swoją cegiełkę dołożył. Niektórym to niestety nie pasowało, teraz mamy dziewięćdziesięciolecie, prawdopodobnie pan Motyl i pan Ossowski nie chcą stać w jednym szeregu ze mną.

 

Ostatnie pogłoski w prasie mówią, iż jest pan konfliktowym człowiekiem?

Jak chcesz uderzyć psa, to zawsze jakiegoś znajdziesz, wymyślono konflikt między mną, a asystentem, jeżeli to prawda, to jak to może być, że wyrzucają trenera, a zostawiają asystenta. Jak już jest konflikt to asystent opuszcza zespół, a trener dalej kontynuuje pracę, bo to on jest głównodowodzącym.

 

Ponoć nie umiał pan się dogadać z asystentem i zarządem?

Mojego pierwszego dnia w pracy, mówiono mi jak mam prowadzić treningi i przez co najmniej dwa tygodnie, było takie narzucanie. Później przyszedł okres, gdzie próbowano na wszystkie sposoby mnie zwolnić, różne powody podawano i to napięcie rosło, rosło i rosło.

 

Pamięta pan dzień 6 czerwca zeszłego roku?

Oczywiście, zwycięstwem nad Włókniarzem Zgierz przypieczętowaliśmy awans do trzeciej ligi

 

W tamtym dniu udzielał pan wywiadu dla jednego z tomaszowskich mediów, obok stał prezes Michał Goździk i mówił pan cytuje: „myślę, że tutaj, wspólnie z zarządem uzgodniliśmy, iż trzon zespołu zostanie”. W tym akapicie podkreślam słowa „ wspólnie z zarządem…”. Kolejne wywiady także potwierdzały dobre stosunki. W rozmowie przed sezonem, stał obok pana Adam Król i wasze ostrożne teorie na temat awansu do II ligi, były bardzo podobne. Co takiego się stało, iż te relacje, zaczęły podążać w zupełnie innym kierunku?

Po meczu z WOY Bukowiec, udzielałem wywiadu dla jednej z tomaszowskich telewizji, można powiedzieć, że zaatakowałem zarząd, że nie są z drużyną i nie popierają naszej pracy. Oczywiście nie o wszystkie osoby zarządu mi chodziło, miałem na myśli tylko kilka osób. Przez całą czwartą ligę te kilka osób, otwarcie było przeciwko mnie, kopało pode mną dołki. Kolejno odbyło się spotkanie Zarządu, na który, był także mój menadżer, podaliśmy sobie ręce i wyjaśniliśmy sobie pewne sytuacje. Wydawało się, iż wszystko idzie w dobrym kierunku, a okazało się, iż oficjalnie było wszystko fajnie, do mnie się uśmiechali, a nieoficjalnie tak jak do tej pory i okazało się teraz jak wyszło.

 

Jak rozmawialiśmy w poniedziałek, wspominał pan, iż nie będzie pan udzielał wywiadów? We wtorek, jednak zmienił pan już zdanie. Co wpłynęło na pana decyzję?

Podjąłem taką decyzję, ponieważ doszły mnie słuchy, iż w mediach pojawiły się informacje, iż rozstałem się z Lechia w dobrych stosunkach, za porozumieniem stron i to mnie zbulwersowało. Wychodząc w poniedziałek z zebrania Zarządu, nikt mi nawet nie podziękował, oprócz sponsora, który mi powiedział „gratuluję wyników i dziekuję za wszystko, co zrobiłeś”. Nikt więcej nie miał na tyle odwagi. Podczas mojej pracy ciągle słyszałem „źle, źle, źle”. Wygrywaliśmy, to przeciwnik  był słaby. Przegrywaliśmy to my byliśmy słabi. Remisowaliśmy to zespół, był nieprzygotowany fizycznie.  Wygrywamy 5:0 to wiceprezes Motyl mówił, że mamy szczęście. Zawsze, było coś nie tak. Majic jest słabym trenerem, Majic nie przygotuje drużyny. Majic jest niekompetentny. Nie jestem konfliktowy, po prostu nie pozwoliłem sobie narzucić treningów i stylu gry wiceprezesa i nagle Majic jest konfliktowy. Jestem trenerem od wielu lat, prowadziłem grupy młodzieżowe, juniorów, seniorów, i tam jakoś nie byłem konfliktowy.

 

Przez ostatni rok mieliśmy różny pogląd, na temat czysto sportowych funkcjonowania klubu od strony sportowej, jednak kontakt z wszystkimi mediami miał pan bardzo dobry, a atmosfera w zespole wręcz wzorowa. Psuć zaczęło się, kiedy odszedł Krzysztof Pawłowski. Od czego rozpoczęły się nieporozumienia z asystentem Wilczyńskim, jak już oficjalnie wiadomo, dzisiaj pierwszym trenerem zespołu?

To nie był, konflikt, bo ja z tym człowiekiem nie miałem żadnego konfliktu. Dla mnie konflikt, to jest złapanie tematu i rzucanie się sobie do gardeł. Taka sytuacja nie miała miejsca. Ja z tym panem nie miałem konfliktu. Nie mogłem sobie wybierać asystenta. Ten pan został mi narzucony z góry, bo gdy by to ode mnie zależało, kontynuowałbym pracę z Krzysiem Pawłowskim. Nie miałem na to wpływu, jednak uważam, że trener Pawłowski, gdyby  już nie był  pierwszym trenerem, to powinien być zawsze asystentem pierwszego trenera, obojętnie, jaki by to trener nie był. Krzysiu to jest legenda klubu i facet, który zna się na piłce, jednak obojętnie, kto byłby pierwszym trenerem czy Chorwat, czy Serb, czy Polak, czy Ukrainiec to on, jako asystent powinien być zawsze do pomocy pierwszemu trenerowi, który przychodzi do klubu.

 

Proszę mi powiedzieć, co oznaczały słowa cytuje: „ Sponsor wybronił mnie trzy razy, za co mu dziękuję”?

Trzy razy to mało powiedziałem. Obronił mnie, kiedy chcieli mnie już zmieniać w trakcie rundy. W czwartej lidze, w listopadzie, kiedy do końca pozostały dwa mecze, grupa rządząca w klubie chciała mnie już zwolnić, pod pretekstem braku mojej zdolności przygotowania drużyny do rundy wiosennej, bo mieli zastrzeżenia, że nie prowadzę treningów tak jak oni chcą, sponsor wtedy powiedział „Nie Majic zostaje”. Ja mówię teraz o tych większych „zwolnieniach”, bo po drodze zdarzyło się jeszcze kilka tych zwolnień. Później o kolejnym „głośnym zwolnieniu” mówiło się po awansie do trzeciej ligi. Na dwa mecze, przed końcem sezonu, był zaproszony już także nowy potencjalny trener.  Grupa rządząca, która chciała mnie zwolnić tłumaczyła się wywodami, iż Majić nieodpowiednio przygotuje zespół i jest to najlepszy moment. Trzecie, głośne zwolnienie, miało miejsce po porażce z Bronią Radom.  Sponsor jednak zawsze mówił „Nie, on zostaje”.

 

Porozmawiajmy teraz o najważniejszych postaciach, czyli naszych piłkarzach. Co się działo w piątek. Dlaczego piłkarze nie wyszli na trening?

Z tego, co mi wiadomo piłkarze sami powiedzieli, że nie wyjdą na trening. Z tego co wiem, poszli do prezesa i mu to przekazali. Zapewne sami nie wiedzieli co mają robić. Ja byłem zawieszony, asystent zrezygnował, więc nie mieli pomysłu, co dalej i czekali.

 

 

 

 

Wspomniał pan, iż powiedział zawodnikom, co mnie osobiście się bardzo spodobało: „panowie nie gracie dla mnie, gracie dla siebie….” Mógłby pan dokończyć te słowa i przedstawić nam dokładnie tą sytuację?

Ja powiedziałem tak: panowie gracie dla siebie i dla swoich rodzin. Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im musicie grać dla siebie, ponieważ każdy z was jest młody i każdy z was, chce osiągnąć coś w swoim życiu. To też jest ważne, aby pokazali, że jak przychodzi nowy trener to oni chcą pracować. Emocje odstawiamy na bok, a na boisku oddajemy serce.

 

Czy jest pan w stanie sobie wyobrazić dzisiejszą współpracę piłkarzy z nowym trenerem, po tym całym zamieszaniu?

To jest tylko kwestia nowego trenera, chłopaki byli świadkami całej tej sytuacji. Ani ja, ani oni na treningach nie odczuli jakiegokolwiek napięcia miedzy mną, a R.W. Myślę, że będą grać przede wszystkim dla siebie.

 

..a co by pan im dzisiaj powiedział, gdyby byli tutaj z nami?

Wczoraj im powiedziałem, że musza grać i starać się jak najlepiej, że mają grać dla siebie i swoich rodzin. Trener prędzej, czy później odchodzi. Czy jestem kozłem ofiarnym czy nie, powiedziałem im, że wystarczy jedna osoba, która płaci za to wszystko. Ja powiedziałem, że życzę sukcesów Lechii i chłopakom. Nie ludziom, którzy przez okres mojej pracy chcieli mnie zwolnić, ani mojemu zmiennikowi, ale właśnie chłopakom. Wczoraj przekazałem im, iż życzę im wygranych, sukcesów i zdrowia.

 

Zgodził się pan na obniżkę o 8, a kolejno o 15 procent pensji?

TAK

 

W tym momencie asystent Wilczyński podał się do dymisji ?

TAK

 

Kilka minut, godzin po tym zdarzeniu dostał pan kolejny telefon informujący o zawieszeniu?

Powiedzieli mi żebym przyszedł na spotkanie, zapewne zaskoczył ich mój telefon do nich, w którym przekazałem, że zgadzam się na proponowane warunki. Dodam jeszcze, że te wszystkie rozmowy, prowadzone były przez telefon. Ja nie miałem szansy porozmawiać twarzą w twarz. Po prostu powiedzieli mi telefoniczne, że taka jest decyzja i że nie muszę się z nimi spotykać, ponieważ nie mają oni takiego życzenia. Moja rozmowa, była krótka. Wiedziałem, jaka jest moja sytuacja, więc na temat zarobków nie dyskutowałem, tylko przystałem na proponowane warunki. Powiedziałem im wówczas, że nie mogę zostawić tego zespołu, ponieważ mnie potrzebuje i nie mogę teraz chłopakom tego zrobić, choćby z samego obowiązku do tych ludzi, których prowadziłem. Moja odpowiedź na proponowaną redukcję nie mogła być inna jak pozytywna i zgodziłem się na to wszystko. Wieczorem i tak usłyszałem, że mnie zawiesili. Wieczorem stała się jeszcze bardziej dziwna rzecz, asystent podał się do dymisji, by za kilka dni zostać pierwszym trenerem.

 

W sobotę w sparingu w Mogielnicy z Pilicą. Na ławce trenerskiej zasiadł dyrektor sportowy Adam Król, oraz kierownik zespołu Ryszard Juda

Oni byli przygotowani na wszystko. Zrobili nawet taki kabaret, aby dopiąć swego. Chcieli swojego faceta, mają swojego faceta.

 

Zatrzymajmy się tu na chwilę. W naszej poniedziałkowej rozmowie wypowiadał się pan także na temat prezesa i dyrektora sportowego pana Króla, były to pozytywne słowa. Analizując skład działaczy, pozostały dwa nazwiska, które mają coś do powiedzenia, jeżeli chodzi o strukturę funkcjonowania klubu, są to pan Motyl i pan Ossowski?

Tak

 

Czy to oni są bezpośrednimi zwolennikami pana zwolnienia w klubie, a dosadniej mówiąc głównymi pomysłodawcami?

Od pierwszego dnia ci dwaj panowie starali się mi narzucić i zapewne nie tylko mi swoje metody szkoleniowe. Niektórzy nie chcieli używać nazwisk, ja chce, bo nie mam się, czego wstydzić.  Czego się mam wstydzić? Robiłem fajną prace i mam się wstydzić tego, że ktoś powiedział, że jestem konfliktowy, bo nie chce kogoś słuchać? To ja odpowiadałem za wyniki przed prezesem i sponsorem, ale ci ludzie swoim postępowaniem znaleźli wreszcie sposób na dymisję mojej osoby.

 

Proszę mi powiedzieć, co miał pan myśli mówiąc: „Krzysztof Motyl ma duży wpływ na prezesa?

Na to wychodzi.

 

Z całej rozmowy można wywnioskować, iż prezes do końca nie był zwolennikiem pana zwolnienia, tylko działania pana Ossowskiego, oraz pana Motyla zadecydowały o tym, że dzisiaj nie jest już pan trenerem.

Jestem tego pewny.  To te osoby chciały dyktować to, co mam robić na treningach. Ja się na to nie zgodziłem i nie zgodziłbym się nigdy. Ja straciłem pracę, źródło utrzymania, ale nie mogę sobie pozwolić na narzucanie harmonogramu treningowego, jak tego nie czuje. Ja po powrocie do domu, muszę czuć że zrobiłem i realizowałem wszystko co w mojej mocy, aby zespół prezentował się dobrze. Mogłem odejść, ale dopiero wtedy, kiedy wiedziałem, że nie wychodzi, chociaż wiedziałem że starałem się cos robić, a nie w sytuacji kiedy ktoś dyktuje mi co mam robić. Moje zdanie jest takie, iż wiceprezes zatrzymał się gdzieś w latach 60, 70.

 

 

 

 

Dobrze rozumiem. Ma pan na myśli pana Ossowskiego i Motyla?

Tak. Wie pan, wiceprezes powiedział mi kiedyś: „zrób płotki dwa dni przed meczem”.  Wie pan to jest 10 serii po 10 skoków na wysokość 70 – 80cm. Odpowiedziałem „nie mogę, bo jak to zrobię, oni przegrają mecz i będą zakwaszeni”. Chciał poświęcić sześć punktów i nie wiem czy bym jeszcze trenował Lechię, bo jako trener odpowiadam za wyniki, a kto by za mną stanął za moimi plecami w obronie?. Ja się na to nie zgodziłem i oni mieli pretensje do mnie.

 

Proszę powiedzieć jak wyglądało zebranie zarządu od wewnątrz. Decyzja ponoć, była jednogłośna?

Wiedziałem, że będzie taka decyzja, ale oczekiwałem konfrontacji między mną a asystentem. Ja liczyłem na to, że będziemy mogli opowiedzieć sobie co tak naprawdę się wydarzyło, bo ja uważam że traktowałem asystenta normalnie. Wiedział tyle, ile musiał wiedzieć jako asystent. W meczu z Otwockiem, mieliśmy zaledwie 12 zdrowych zawodników, asystent się pyta: „co robimy” Odpowiadam mu: „Jestem za tym żeby wystawić Cyrana w ataku” Radek  z ironicznym uśmiechem odpowiada: „no to może Kubiaka na stoperze”. Przed meczem się śmiał, po meczu przyszedł skruszony. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem czy on chciał mi w tamtej chwili pomóc czy zaszkodzić.

 

Czy chciałby pan dodać jeszcze coś od siebie?

Jest mi przykro o tej historii ze zmyślonym konfliktem. Chcieli znaleźć sposób mnie zwolnić to znaleźli i mnie zwolnili, takie ich prawo, jako pracodawców. Ja starałem się swoja prace wykonywać sumiennie, uczciwie i robić to jak najlepiej. Mogłem skończyć jak Majak, ale udało mi się. Po wywiadzie w radiu, dostałem telefony i smsy od piłkarzy z gratulacjami. To było podbudowujące, ponieważ ich szacunek utwierdził mnie, iż swoją pracę wykonałem dobrze. Może mi się udało wywalczyć przynajmniej to, że chłopaki nie będą chodzić głodni na mecz.

 

Do głowy przyszło mi jeszcze jedno pytanie.  Część kibiców zarzuca panu, iż postawił pan na kolonię piłkarzy z województwa Kujawsko - Pomorskiego, a odtrącił pan piłkarzy z Tomaszowa.

To nieprawda, Kowalski był przede mną, zanim jeszcze trenowałem Lechię. Zarząd  wykorzystał mnie do zwolnienia kilku chłopaków. Ja się nie zgodziłem. O tym, że Łysakowski odszedł z zespołu dowiedziałem się telefonicznie. W zimę i latem zaprosiłem wszystkich chłopców z UKS Trójka, ale oni nie chcieli.

 

Być może wpływ na to miała sytuacja, jaką obserwowali w przypadkach swoich starszych kolegów, którym podziękowano w Lechii za występy?

Nieważne skąd są chłopaki. Jak są dobrzy to będą grali. Zawszę daję szanse pograć młodym Jakubczyk i Pawłowski są tego najlepszym przykładem. Tym razem młodzi zawodnicy także z nami trenowali. Żałuje, że część chłopaków z Trójki wybrali tylko naukę, bo uważam, że jedno i drugie można pogodzić.

 

W imieniu (myślę, że mogę powiedzieć wszystkich) kibiców dziękuję panu za włożoną pracę w rozwój zespołu i historyczny dla nas awans, a także życzyć wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i zawodowym i jak najwięcej sukcesów w niezbyt czystym, ale jakże pięknym piłkarskim świecie.

Także chciałbym podziękować kibicom. Pracując z Krzysiem Pawłowskim, zawsze byliśmy mile witani ze strony kibiców. Wyniki były różne, ale zawsze czułem w nich wsparcie, nawet kiedy przegrywaliśmy, choć rzadko się to zdarzało. Zawsze czułem, że kibice są z nami, czy tu w Tomaszowie, czy na wyjazdach.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

bolo 06.03.2013 15:53
Szkoda trochę chłopaków, którzy włozyli duzo pracy ale co tam.... PRL nadal jest.
13.02.2013 13:43
Trenerem koordynatorem powinien zostać Mały prezes M.Wolski!!!
Kasia 2 trener 10.02.2013 19:44
Drogi Radku- życzymy Ci samych sukcesów w prowadzeniu drużyny a co do Pana AM(byłego trenera) to już Leszek Miller powiedział, iż prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna. W przypadku w/w trenera nasuwa się tylko jedno stwierdzenie - CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ i że trzeba być TWARDYM
Janek 07.02.2013 22:25
A co wogole tam robi Walczak bo Trzonek to wiadomo zamęt i nic wiecej może ktoś powiedzieć
Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 07.02.2013 16:42
Niech ktoś mi powie, jaki jest wkład finansowy miasta i sponsora w finansowanie piłkarzy pierwszego zespołu Lechii? Bo jeśli minimalny, to po co zarząd? Po co? Aby robić zamieszanie tak jak ma to miejsce obecnie? Teraz jest tak: kto daje kasę ten rządzi! I najwyższa pora, aby dotarło to do ludzi z zarządu. Drużyna wreszcie - jak czytam - zaczyna grać, ludzie przychodzą na mecze i zaczynają się jatki. Po co?
rks 07.02.2013 14:59
Sponsorze wywal Motyla, Osowkiego, Króla, Walczaka," karierowicza" Trzonka. Niech zostanie M. Goździk bo on w porządku i dobrać kilku młodych operatywnych ludzi i będzie dobrze.
juzio 07.02.2013 14:36
Jeśli trenerowi jak mówi nie chodzi o kasę tylko o chłopaków to mam dla niego propozycje : Weź człowieku najpierw się ogarnij otrzyj łzy i zamiast chodzić po redakcjach jedź do Inowłodza , tam pracuje Twój Krzysiu więc się pewnie dogadacie i za 300 złotych miesięcznej wypłaty zrób awans IKS-u .I wtedy w wywiadach możesz mówić kto ma jaja a kto nie . I dajcie już spokój nie takich fachowców zwalniano , takie prawo ma pracodawca zatrudnia i zwalnia . Twardym trzeba być no i mieć jaja .
kibic 07.02.2013 14:20
szkoda ze trenera R.W. nie było 4-5 lat temu gdy Lechia grała w okręgowce, wtedy nie było zainteresowania klubem i tak wielkiego patriotyzmu.....
olo 07.02.2013 13:22
Wypada teraz poznać argumenty drugiej strony.Wywiad z Prezesem Klubu by się przydał.
loo 07.02.2013 13:08
ciekawe co panowie z zarządu mają do powiedzenia.
abc 07.02.2013 12:39
Sponsorze ogarnij ten zarząd bo za chwilę znowu będzie okregowka. krótka piłka albo siedzą cicho na d... albo wypad z baru i innych ludzi sprowadzic
kibic 07.02.2013 12:22
mysle ze chemia miedzy trenerem a zarzadem juz jest ale smrod jest w szatni i chyba dlugo bedzie
olo 07.02.2013 12:05
A mnie ciekawi aspekt finansowy zaistniałej sytuacji.Tzn. do kiedy Trener Majic miał ważny kontrakt,czy w kontrakcie był zapis,że Zarząd może w każdej chwili go zerwać bez żadnych reperkusji finansowych czy też Trenerowi będzie się należało odszkodowanie a jeśli tak to z czyjej kieszeni zostanie zapłacone,sponsora czy dotacji jaką Lechia dostała od miasta.Menedżer Trenera Majica to nie jest gość z łapanki,na swoim fachu się zna.Myślę więc,że kontrakt sporządził mu profesjonalnie i zabezpieczył go na wypadek zwolnienia.
:) 07.02.2013 11:37
a "oczom" to pan R.W.?bo jeśli tak to drogi panie widocznie nadajesz się właśnie do gaszenia światła na orliku. a do Zakopanego to cała drużyna nie chciała cię wziąć i mocny opór stawiała, bo nie chciała mieć kapusia w zespole...i własnie Majić za Tobą się wstawił...można by tak esej napisać ale wszystko przez trenera zostało powiedziane
kibic 2 07.02.2013 11:33
od bardzo dawna to siedziba tow od skocznia na radnego patrz tow frzonek

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama