Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 20:12
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Aleksandar Majic: Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im: "musicie grać dla siebie".

Od poniedziałku, w Tomaszowie, mówi się tylko o jednym.....o rezygnacji zarządu klubu KP RKS LECHIA z usług trenera Aleksandara Majica. Zapraszamy na autoryzowany wywiad z byłym już szkoleniowcem trzecioligowego klubu.

 

Trenerze zacznę nie typowo – pół żartem, pół serio. Trochę ironia prawda? Półtora roku temu Sławomir Majak opuszczał klub w podobnych okolicznościach, na jego miejsce wszedł pan. Dzisiaj historia zatacza koło?

Trzeba się spodziewać, iż w tym zawodzie tak się zdarza. Sytuacja z Majakiem była inna, nie byłem asystentem Majaka, nie byłem blisko niego. Przyjechałem na mecz z Włókniarzem Pabianice zobaczyć drużynę i nie wiedziałem, kto zasiada na ławce. Nie byłem jedynym kandydatem. Na meczu było jeszcze dwóch, trzech innych szkoleniowców, ale akurat tak się stało, że wybrali moją osobę. Taki jest nasz zawód, jedni pracują rok inni dziesięć lat, ja przepracowałem półtora roku i tak się zdarza. Każda z osób, która na swoją przyszłość wiąże z trenerką, doskonale zdaje sobie sprawę, że w tym zawodzie jest duże ryzyko zwolnienia. W Lechii, jednak mają takie nawyki, że jak zwalniają trenera, to zwalniają go w taki sposób, iż naprawdę nie mieście się to w głowie. Wspólnie z trenerem Krzysiem Pawłowskim, chcieliśmy zaprosić oficjalnie trenera Majaka na zakończenie przygody z IV ligą. Trener Majak prowadził zespół w dwóch spotkania i zdobył ten jeden punkt, który w ostateczności też się liczył do końcowego wyniku i on swoją cegiełkę dołożył. Niektórym to niestety nie pasowało, teraz mamy dziewięćdziesięciolecie, prawdopodobnie pan Motyl i pan Ossowski nie chcą stać w jednym szeregu ze mną.

 

Ostatnie pogłoski w prasie mówią, iż jest pan konfliktowym człowiekiem?

Jak chcesz uderzyć psa, to zawsze jakiegoś znajdziesz, wymyślono konflikt między mną, a asystentem, jeżeli to prawda, to jak to może być, że wyrzucają trenera, a zostawiają asystenta. Jak już jest konflikt to asystent opuszcza zespół, a trener dalej kontynuuje pracę, bo to on jest głównodowodzącym.

 

Ponoć nie umiał pan się dogadać z asystentem i zarządem?

Mojego pierwszego dnia w pracy, mówiono mi jak mam prowadzić treningi i przez co najmniej dwa tygodnie, było takie narzucanie. Później przyszedł okres, gdzie próbowano na wszystkie sposoby mnie zwolnić, różne powody podawano i to napięcie rosło, rosło i rosło.

 

Pamięta pan dzień 6 czerwca zeszłego roku?

Oczywiście, zwycięstwem nad Włókniarzem Zgierz przypieczętowaliśmy awans do trzeciej ligi

 

W tamtym dniu udzielał pan wywiadu dla jednego z tomaszowskich mediów, obok stał prezes Michał Goździk i mówił pan cytuje: „myślę, że tutaj, wspólnie z zarządem uzgodniliśmy, iż trzon zespołu zostanie”. W tym akapicie podkreślam słowa „ wspólnie z zarządem…”. Kolejne wywiady także potwierdzały dobre stosunki. W rozmowie przed sezonem, stał obok pana Adam Król i wasze ostrożne teorie na temat awansu do II ligi, były bardzo podobne. Co takiego się stało, iż te relacje, zaczęły podążać w zupełnie innym kierunku?

Po meczu z WOY Bukowiec, udzielałem wywiadu dla jednej z tomaszowskich telewizji, można powiedzieć, że zaatakowałem zarząd, że nie są z drużyną i nie popierają naszej pracy. Oczywiście nie o wszystkie osoby zarządu mi chodziło, miałem na myśli tylko kilka osób. Przez całą czwartą ligę te kilka osób, otwarcie było przeciwko mnie, kopało pode mną dołki. Kolejno odbyło się spotkanie Zarządu, na który, był także mój menadżer, podaliśmy sobie ręce i wyjaśniliśmy sobie pewne sytuacje. Wydawało się, iż wszystko idzie w dobrym kierunku, a okazało się, iż oficjalnie było wszystko fajnie, do mnie się uśmiechali, a nieoficjalnie tak jak do tej pory i okazało się teraz jak wyszło.

 

Jak rozmawialiśmy w poniedziałek, wspominał pan, iż nie będzie pan udzielał wywiadów? We wtorek, jednak zmienił pan już zdanie. Co wpłynęło na pana decyzję?

Podjąłem taką decyzję, ponieważ doszły mnie słuchy, iż w mediach pojawiły się informacje, iż rozstałem się z Lechia w dobrych stosunkach, za porozumieniem stron i to mnie zbulwersowało. Wychodząc w poniedziałek z zebrania Zarządu, nikt mi nawet nie podziękował, oprócz sponsora, który mi powiedział „gratuluję wyników i dziekuję za wszystko, co zrobiłeś”. Nikt więcej nie miał na tyle odwagi. Podczas mojej pracy ciągle słyszałem „źle, źle, źle”. Wygrywaliśmy, to przeciwnik  był słaby. Przegrywaliśmy to my byliśmy słabi. Remisowaliśmy to zespół, był nieprzygotowany fizycznie.  Wygrywamy 5:0 to wiceprezes Motyl mówił, że mamy szczęście. Zawsze, było coś nie tak. Majic jest słabym trenerem, Majic nie przygotuje drużyny. Majic jest niekompetentny. Nie jestem konfliktowy, po prostu nie pozwoliłem sobie narzucić treningów i stylu gry wiceprezesa i nagle Majic jest konfliktowy. Jestem trenerem od wielu lat, prowadziłem grupy młodzieżowe, juniorów, seniorów, i tam jakoś nie byłem konfliktowy.

 

Przez ostatni rok mieliśmy różny pogląd, na temat czysto sportowych funkcjonowania klubu od strony sportowej, jednak kontakt z wszystkimi mediami miał pan bardzo dobry, a atmosfera w zespole wręcz wzorowa. Psuć zaczęło się, kiedy odszedł Krzysztof Pawłowski. Od czego rozpoczęły się nieporozumienia z asystentem Wilczyńskim, jak już oficjalnie wiadomo, dzisiaj pierwszym trenerem zespołu?

To nie był, konflikt, bo ja z tym człowiekiem nie miałem żadnego konfliktu. Dla mnie konflikt, to jest złapanie tematu i rzucanie się sobie do gardeł. Taka sytuacja nie miała miejsca. Ja z tym panem nie miałem konfliktu. Nie mogłem sobie wybierać asystenta. Ten pan został mi narzucony z góry, bo gdy by to ode mnie zależało, kontynuowałbym pracę z Krzysiem Pawłowskim. Nie miałem na to wpływu, jednak uważam, że trener Pawłowski, gdyby  już nie był  pierwszym trenerem, to powinien być zawsze asystentem pierwszego trenera, obojętnie, jaki by to trener nie był. Krzysiu to jest legenda klubu i facet, który zna się na piłce, jednak obojętnie, kto byłby pierwszym trenerem czy Chorwat, czy Serb, czy Polak, czy Ukrainiec to on, jako asystent powinien być zawsze do pomocy pierwszemu trenerowi, który przychodzi do klubu.

 

Proszę mi powiedzieć, co oznaczały słowa cytuje: „ Sponsor wybronił mnie trzy razy, za co mu dziękuję”?

Trzy razy to mało powiedziałem. Obronił mnie, kiedy chcieli mnie już zmieniać w trakcie rundy. W czwartej lidze, w listopadzie, kiedy do końca pozostały dwa mecze, grupa rządząca w klubie chciała mnie już zwolnić, pod pretekstem braku mojej zdolności przygotowania drużyny do rundy wiosennej, bo mieli zastrzeżenia, że nie prowadzę treningów tak jak oni chcą, sponsor wtedy powiedział „Nie Majic zostaje”. Ja mówię teraz o tych większych „zwolnieniach”, bo po drodze zdarzyło się jeszcze kilka tych zwolnień. Później o kolejnym „głośnym zwolnieniu” mówiło się po awansie do trzeciej ligi. Na dwa mecze, przed końcem sezonu, był zaproszony już także nowy potencjalny trener.  Grupa rządząca, która chciała mnie zwolnić tłumaczyła się wywodami, iż Majić nieodpowiednio przygotuje zespół i jest to najlepszy moment. Trzecie, głośne zwolnienie, miało miejsce po porażce z Bronią Radom.  Sponsor jednak zawsze mówił „Nie, on zostaje”.

 

Porozmawiajmy teraz o najważniejszych postaciach, czyli naszych piłkarzach. Co się działo w piątek. Dlaczego piłkarze nie wyszli na trening?

Z tego, co mi wiadomo piłkarze sami powiedzieli, że nie wyjdą na trening. Z tego co wiem, poszli do prezesa i mu to przekazali. Zapewne sami nie wiedzieli co mają robić. Ja byłem zawieszony, asystent zrezygnował, więc nie mieli pomysłu, co dalej i czekali.

 

 

 

 

Wspomniał pan, iż powiedział zawodnikom, co mnie osobiście się bardzo spodobało: „panowie nie gracie dla mnie, gracie dla siebie….” Mógłby pan dokończyć te słowa i przedstawić nam dokładnie tą sytuację?

Ja powiedziałem tak: panowie gracie dla siebie i dla swoich rodzin. Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im musicie grać dla siebie, ponieważ każdy z was jest młody i każdy z was, chce osiągnąć coś w swoim życiu. To też jest ważne, aby pokazali, że jak przychodzi nowy trener to oni chcą pracować. Emocje odstawiamy na bok, a na boisku oddajemy serce.

 

Czy jest pan w stanie sobie wyobrazić dzisiejszą współpracę piłkarzy z nowym trenerem, po tym całym zamieszaniu?

To jest tylko kwestia nowego trenera, chłopaki byli świadkami całej tej sytuacji. Ani ja, ani oni na treningach nie odczuli jakiegokolwiek napięcia miedzy mną, a R.W. Myślę, że będą grać przede wszystkim dla siebie.

 

..a co by pan im dzisiaj powiedział, gdyby byli tutaj z nami?

Wczoraj im powiedziałem, że musza grać i starać się jak najlepiej, że mają grać dla siebie i swoich rodzin. Trener prędzej, czy później odchodzi. Czy jestem kozłem ofiarnym czy nie, powiedziałem im, że wystarczy jedna osoba, która płaci za to wszystko. Ja powiedziałem, że życzę sukcesów Lechii i chłopakom. Nie ludziom, którzy przez okres mojej pracy chcieli mnie zwolnić, ani mojemu zmiennikowi, ale właśnie chłopakom. Wczoraj przekazałem im, iż życzę im wygranych, sukcesów i zdrowia.

 

Zgodził się pan na obniżkę o 8, a kolejno o 15 procent pensji?

TAK

 

W tym momencie asystent Wilczyński podał się do dymisji ?

TAK

 

Kilka minut, godzin po tym zdarzeniu dostał pan kolejny telefon informujący o zawieszeniu?

Powiedzieli mi żebym przyszedł na spotkanie, zapewne zaskoczył ich mój telefon do nich, w którym przekazałem, że zgadzam się na proponowane warunki. Dodam jeszcze, że te wszystkie rozmowy, prowadzone były przez telefon. Ja nie miałem szansy porozmawiać twarzą w twarz. Po prostu powiedzieli mi telefoniczne, że taka jest decyzja i że nie muszę się z nimi spotykać, ponieważ nie mają oni takiego życzenia. Moja rozmowa, była krótka. Wiedziałem, jaka jest moja sytuacja, więc na temat zarobków nie dyskutowałem, tylko przystałem na proponowane warunki. Powiedziałem im wówczas, że nie mogę zostawić tego zespołu, ponieważ mnie potrzebuje i nie mogę teraz chłopakom tego zrobić, choćby z samego obowiązku do tych ludzi, których prowadziłem. Moja odpowiedź na proponowaną redukcję nie mogła być inna jak pozytywna i zgodziłem się na to wszystko. Wieczorem i tak usłyszałem, że mnie zawiesili. Wieczorem stała się jeszcze bardziej dziwna rzecz, asystent podał się do dymisji, by za kilka dni zostać pierwszym trenerem.

 

W sobotę w sparingu w Mogielnicy z Pilicą. Na ławce trenerskiej zasiadł dyrektor sportowy Adam Król, oraz kierownik zespołu Ryszard Juda

Oni byli przygotowani na wszystko. Zrobili nawet taki kabaret, aby dopiąć swego. Chcieli swojego faceta, mają swojego faceta.

 

Zatrzymajmy się tu na chwilę. W naszej poniedziałkowej rozmowie wypowiadał się pan także na temat prezesa i dyrektora sportowego pana Króla, były to pozytywne słowa. Analizując skład działaczy, pozostały dwa nazwiska, które mają coś do powiedzenia, jeżeli chodzi o strukturę funkcjonowania klubu, są to pan Motyl i pan Ossowski?

Tak

 

Czy to oni są bezpośrednimi zwolennikami pana zwolnienia w klubie, a dosadniej mówiąc głównymi pomysłodawcami?

Od pierwszego dnia ci dwaj panowie starali się mi narzucić i zapewne nie tylko mi swoje metody szkoleniowe. Niektórzy nie chcieli używać nazwisk, ja chce, bo nie mam się, czego wstydzić.  Czego się mam wstydzić? Robiłem fajną prace i mam się wstydzić tego, że ktoś powiedział, że jestem konfliktowy, bo nie chce kogoś słuchać? To ja odpowiadałem za wyniki przed prezesem i sponsorem, ale ci ludzie swoim postępowaniem znaleźli wreszcie sposób na dymisję mojej osoby.

 

Proszę mi powiedzieć, co miał pan myśli mówiąc: „Krzysztof Motyl ma duży wpływ na prezesa?

Na to wychodzi.

 

Z całej rozmowy można wywnioskować, iż prezes do końca nie był zwolennikiem pana zwolnienia, tylko działania pana Ossowskiego, oraz pana Motyla zadecydowały o tym, że dzisiaj nie jest już pan trenerem.

Jestem tego pewny.  To te osoby chciały dyktować to, co mam robić na treningach. Ja się na to nie zgodziłem i nie zgodziłbym się nigdy. Ja straciłem pracę, źródło utrzymania, ale nie mogę sobie pozwolić na narzucanie harmonogramu treningowego, jak tego nie czuje. Ja po powrocie do domu, muszę czuć że zrobiłem i realizowałem wszystko co w mojej mocy, aby zespół prezentował się dobrze. Mogłem odejść, ale dopiero wtedy, kiedy wiedziałem, że nie wychodzi, chociaż wiedziałem że starałem się cos robić, a nie w sytuacji kiedy ktoś dyktuje mi co mam robić. Moje zdanie jest takie, iż wiceprezes zatrzymał się gdzieś w latach 60, 70.

 

 

 

 

Dobrze rozumiem. Ma pan na myśli pana Ossowskiego i Motyla?

Tak. Wie pan, wiceprezes powiedział mi kiedyś: „zrób płotki dwa dni przed meczem”.  Wie pan to jest 10 serii po 10 skoków na wysokość 70 – 80cm. Odpowiedziałem „nie mogę, bo jak to zrobię, oni przegrają mecz i będą zakwaszeni”. Chciał poświęcić sześć punktów i nie wiem czy bym jeszcze trenował Lechię, bo jako trener odpowiadam za wyniki, a kto by za mną stanął za moimi plecami w obronie?. Ja się na to nie zgodziłem i oni mieli pretensje do mnie.

 

Proszę powiedzieć jak wyglądało zebranie zarządu od wewnątrz. Decyzja ponoć, była jednogłośna?

Wiedziałem, że będzie taka decyzja, ale oczekiwałem konfrontacji między mną a asystentem. Ja liczyłem na to, że będziemy mogli opowiedzieć sobie co tak naprawdę się wydarzyło, bo ja uważam że traktowałem asystenta normalnie. Wiedział tyle, ile musiał wiedzieć jako asystent. W meczu z Otwockiem, mieliśmy zaledwie 12 zdrowych zawodników, asystent się pyta: „co robimy” Odpowiadam mu: „Jestem za tym żeby wystawić Cyrana w ataku” Radek  z ironicznym uśmiechem odpowiada: „no to może Kubiaka na stoperze”. Przed meczem się śmiał, po meczu przyszedł skruszony. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem czy on chciał mi w tamtej chwili pomóc czy zaszkodzić.

 

Czy chciałby pan dodać jeszcze coś od siebie?

Jest mi przykro o tej historii ze zmyślonym konfliktem. Chcieli znaleźć sposób mnie zwolnić to znaleźli i mnie zwolnili, takie ich prawo, jako pracodawców. Ja starałem się swoja prace wykonywać sumiennie, uczciwie i robić to jak najlepiej. Mogłem skończyć jak Majak, ale udało mi się. Po wywiadzie w radiu, dostałem telefony i smsy od piłkarzy z gratulacjami. To było podbudowujące, ponieważ ich szacunek utwierdził mnie, iż swoją pracę wykonałem dobrze. Może mi się udało wywalczyć przynajmniej to, że chłopaki nie będą chodzić głodni na mecz.

 

Do głowy przyszło mi jeszcze jedno pytanie.  Część kibiców zarzuca panu, iż postawił pan na kolonię piłkarzy z województwa Kujawsko - Pomorskiego, a odtrącił pan piłkarzy z Tomaszowa.

To nieprawda, Kowalski był przede mną, zanim jeszcze trenowałem Lechię. Zarząd  wykorzystał mnie do zwolnienia kilku chłopaków. Ja się nie zgodziłem. O tym, że Łysakowski odszedł z zespołu dowiedziałem się telefonicznie. W zimę i latem zaprosiłem wszystkich chłopców z UKS Trójka, ale oni nie chcieli.

 

Być może wpływ na to miała sytuacja, jaką obserwowali w przypadkach swoich starszych kolegów, którym podziękowano w Lechii za występy?

Nieważne skąd są chłopaki. Jak są dobrzy to będą grali. Zawszę daję szanse pograć młodym Jakubczyk i Pawłowski są tego najlepszym przykładem. Tym razem młodzi zawodnicy także z nami trenowali. Żałuje, że część chłopaków z Trójki wybrali tylko naukę, bo uważam, że jedno i drugie można pogodzić.

 

W imieniu (myślę, że mogę powiedzieć wszystkich) kibiców dziękuję panu za włożoną pracę w rozwój zespołu i historyczny dla nas awans, a także życzyć wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i zawodowym i jak najwięcej sukcesów w niezbyt czystym, ale jakże pięknym piłkarskim świecie.

Także chciałbym podziękować kibicom. Pracując z Krzysiem Pawłowskim, zawsze byliśmy mile witani ze strony kibiców. Wyniki były różne, ale zawsze czułem w nich wsparcie, nawet kiedy przegrywaliśmy, choć rzadko się to zdarzało. Zawsze czułem, że kibice są z nami, czy tu w Tomaszowie, czy na wyjazdach.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bolo 06.03.2013 15:53
Szkoda trochę chłopaków, którzy włozyli duzo pracy ale co tam.... PRL nadal jest.

13.02.2013 13:43
Trenerem koordynatorem powinien zostać Mały prezes M.Wolski!!!

Kasia 2 trener 10.02.2013 19:44
Drogi Radku- życzymy Ci samych sukcesów w prowadzeniu drużyny a co do Pana AM(byłego trenera) to już Leszek Miller powiedział, iż prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna. W przypadku w/w trenera nasuwa się tylko jedno stwierdzenie - CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ i że trzeba być TWARDYM

Janek 07.02.2013 22:25
A co wogole tam robi Walczak bo Trzonek to wiadomo zamęt i nic wiecej może ktoś powiedzieć

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 07.02.2013 16:42
Niech ktoś mi powie, jaki jest wkład finansowy miasta i sponsora w finansowanie piłkarzy pierwszego zespołu Lechii? Bo jeśli minimalny, to po co zarząd? Po co? Aby robić zamieszanie tak jak ma to miejsce obecnie? Teraz jest tak: kto daje kasę ten rządzi! I najwyższa pora, aby dotarło to do ludzi z zarządu. Drużyna wreszcie - jak czytam - zaczyna grać, ludzie przychodzą na mecze i zaczynają się jatki. Po co?

rks 07.02.2013 14:59
Sponsorze wywal Motyla, Osowkiego, Króla, Walczaka," karierowicza" Trzonka. Niech zostanie M. Goździk bo on w porządku i dobrać kilku młodych operatywnych ludzi i będzie dobrze.

juzio 07.02.2013 14:36
Jeśli trenerowi jak mówi nie chodzi o kasę tylko o chłopaków to mam dla niego propozycje : Weź człowieku najpierw się ogarnij otrzyj łzy i zamiast chodzić po redakcjach jedź do Inowłodza , tam pracuje Twój Krzysiu więc się pewnie dogadacie i za 300 złotych miesięcznej wypłaty zrób awans IKS-u .I wtedy w wywiadach możesz mówić kto ma jaja a kto nie . I dajcie już spokój nie takich fachowców zwalniano , takie prawo ma pracodawca zatrudnia i zwalnia . Twardym trzeba być no i mieć jaja .

kibic 07.02.2013 14:20
szkoda ze trenera R.W. nie było 4-5 lat temu gdy Lechia grała w okręgowce, wtedy nie było zainteresowania klubem i tak wielkiego patriotyzmu.....

olo 07.02.2013 13:22
Wypada teraz poznać argumenty drugiej strony.Wywiad z Prezesem Klubu by się przydał.

loo 07.02.2013 13:08
ciekawe co panowie z zarządu mają do powiedzenia.

abc 07.02.2013 12:39
Sponsorze ogarnij ten zarząd bo za chwilę znowu będzie okregowka. krótka piłka albo siedzą cicho na d... albo wypad z baru i innych ludzi sprowadzic

kibic 07.02.2013 12:22
mysle ze chemia miedzy trenerem a zarzadem juz jest ale smrod jest w szatni i chyba dlugo bedzie

olo 07.02.2013 12:05
A mnie ciekawi aspekt finansowy zaistniałej sytuacji.Tzn. do kiedy Trener Majic miał ważny kontrakt,czy w kontrakcie był zapis,że Zarząd może w każdej chwili go zerwać bez żadnych reperkusji finansowych czy też Trenerowi będzie się należało odszkodowanie a jeśli tak to z czyjej kieszeni zostanie zapłacone,sponsora czy dotacji jaką Lechia dostała od miasta.Menedżer Trenera Majica to nie jest gość z łapanki,na swoim fachu się zna.Myślę więc,że kontrakt sporządził mu profesjonalnie i zabezpieczył go na wypadek zwolnienia.

:) 07.02.2013 11:37
a "oczom" to pan R.W.?bo jeśli tak to drogi panie widocznie nadajesz się właśnie do gaszenia światła na orliku. a do Zakopanego to cała drużyna nie chciała cię wziąć i mocny opór stawiała, bo nie chciała mieć kapusia w zespole...i własnie Majić za Tobą się wstawił...można by tak esej napisać ale wszystko przez trenera zostało powiedziane

kibic 2 07.02.2013 11:33
od bardzo dawna to siedziba tow od skocznia na radnego patrz tow frzonek

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

Dziś jest sobota, 12 września, dwieście pięćdziesiąty piąty dzień roku. Do jego końca pozostało 110 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.09, a zachodzi około 19.01. Data dodania artykułu: 12.09.2026 08:04
Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września)

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Polecane

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa

Piątek, 11 września. Przed siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” tłum, okrzyki, przepychanki i policja. W środku miało nastąpić zwyczajne przekazanie gabinetu nowemu prezesowi. Zamiast tego Jakub Pietkiewicz, który po kilkunastu latach wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, nie wszedł nawet do budynku. Dla wielu mieszkańców jego nazwisko może brzmieć dziś obco. Tymczasem za nowym prezesem ciągnie się blisko dwudziestoletnia droga przez tomaszowski magistrat, TTBS, Radio Łódź, Łęczycę, państwowe instytuty badawcze, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną i regionalną politykę. A ostatnio także przez Krośniewice. Kim więc jest człowiek, który obejmuje stery jednej z najbardziej skonfliktowanych dziś instytucji w Tomaszowie? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 17:37
Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim Kim jest Jakub Pietkiewicz, nowy prezes SM Przodownik? Po latach wraca do Tomaszowa Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Pilne! Zaginęła 17-letnia Izabela Bąbol. Policja prosi o pomoc Pilne! Policjanci z Tomaszowa poszukują 17-letniej W.... /osoba odnaleziona/ Lechia wraca z Ząbek bez punktów. Fatalny początek przesądził o porażce Dziś w kraju i na świecie (sobota, 12 września) Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Cyberatak nie jest problemem tylko dużych firm - jak mały biznes może ograniczyć ryzyko? Spokojny pierwszy tydzień w przedszkolu, a potem codzienny płacz. Co robić? Czym wypełnić pudełko, żeby prezent nie latał w środku
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Abc Treść komentarza: Powód jest tylko jeden -koryto dla siebie i partyjnych towarzyszy z jedynie słusznej opcji Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: ...) Treść komentarza: na czyj koszt ewentualny nowy prezes będzie podróżował do pracy z Konstantynowa ewentualnie na czyj koszt wynajmie lub kupi mieszkanie w Tomaszowie Maz ?? takie mam pytanie...ja nie zgadzam się na ewentualne koszty dojazdu do pracy Pana prezesa z opłat za czynsz Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Pytający Treść komentarza: Z poprzednich artykułów wynika, że wybranego nowego prezia spółdzielni Przodownik. Rozumiem, że niektórzy z obecnych jak widać na załączonym video są niezadowoleni (ale to są "uroki" demokracji), zadziwia również fakt iż średnia wieku to emeryci. Czyżby ci ludzie mają mentalność Kalego? Widać jedna z Pań czytuje podobnie jak ja portal i jego artykuły skoro przytoczyła ksywę "babci Kasi", ale również widać jak to mawiał tow. Kobe: że w miarę postępu socjalizmu zaostrza się walka klas. Pozdrawiam p. Redaktora i szanowną redakcję wraz z czytelnikami! Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Mirek Treść komentarza: Walne Spółdzielni się odbyło. To że mniejszość przegrywając wyszła próbując rozbić obrady i warcholić to polskie złe demony niczym z sejmików szlacheckich, to nic nie znaczy. Trochę przyzwoitości i szacunku dla prawa by się przydało, aangsterka pyskówek i blokad to naprawdę wstyd podać rękę tym żenującym odwołanym chłopcom z zarządu i tej bandzie krzykaczy tylko współczuć. Serio Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Kiedyś , Mazowia , Tomtex , Chemitex to były firmy znane w całej Polsce . Teraz nawet Ceramika to Paradyż . Źródło komentarza: „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Panie Marku a czy wszyscy jak pan ich nazywa kibolami są powiązani zTomaszowem Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama