Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 04:31
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Aleksandar Majic: Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im: "musicie grać dla siebie".

Od poniedziałku, w Tomaszowie, mówi się tylko o jednym.....o rezygnacji zarządu klubu KP RKS LECHIA z usług trenera Aleksandara Majica. Zapraszamy na autoryzowany wywiad z byłym już szkoleniowcem trzecioligowego klubu.

 

Trenerze zacznę nie typowo – pół żartem, pół serio. Trochę ironia prawda? Półtora roku temu Sławomir Majak opuszczał klub w podobnych okolicznościach, na jego miejsce wszedł pan. Dzisiaj historia zatacza koło?

Trzeba się spodziewać, iż w tym zawodzie tak się zdarza. Sytuacja z Majakiem była inna, nie byłem asystentem Majaka, nie byłem blisko niego. Przyjechałem na mecz z Włókniarzem Pabianice zobaczyć drużynę i nie wiedziałem, kto zasiada na ławce. Nie byłem jedynym kandydatem. Na meczu było jeszcze dwóch, trzech innych szkoleniowców, ale akurat tak się stało, że wybrali moją osobę. Taki jest nasz zawód, jedni pracują rok inni dziesięć lat, ja przepracowałem półtora roku i tak się zdarza. Każda z osób, która na swoją przyszłość wiąże z trenerką, doskonale zdaje sobie sprawę, że w tym zawodzie jest duże ryzyko zwolnienia. W Lechii, jednak mają takie nawyki, że jak zwalniają trenera, to zwalniają go w taki sposób, iż naprawdę nie mieście się to w głowie. Wspólnie z trenerem Krzysiem Pawłowskim, chcieliśmy zaprosić oficjalnie trenera Majaka na zakończenie przygody z IV ligą. Trener Majak prowadził zespół w dwóch spotkania i zdobył ten jeden punkt, który w ostateczności też się liczył do końcowego wyniku i on swoją cegiełkę dołożył. Niektórym to niestety nie pasowało, teraz mamy dziewięćdziesięciolecie, prawdopodobnie pan Motyl i pan Ossowski nie chcą stać w jednym szeregu ze mną.

 

Ostatnie pogłoski w prasie mówią, iż jest pan konfliktowym człowiekiem?

Jak chcesz uderzyć psa, to zawsze jakiegoś znajdziesz, wymyślono konflikt między mną, a asystentem, jeżeli to prawda, to jak to może być, że wyrzucają trenera, a zostawiają asystenta. Jak już jest konflikt to asystent opuszcza zespół, a trener dalej kontynuuje pracę, bo to on jest głównodowodzącym.

 

Ponoć nie umiał pan się dogadać z asystentem i zarządem?

Mojego pierwszego dnia w pracy, mówiono mi jak mam prowadzić treningi i przez co najmniej dwa tygodnie, było takie narzucanie. Później przyszedł okres, gdzie próbowano na wszystkie sposoby mnie zwolnić, różne powody podawano i to napięcie rosło, rosło i rosło.

 

Pamięta pan dzień 6 czerwca zeszłego roku?

Oczywiście, zwycięstwem nad Włókniarzem Zgierz przypieczętowaliśmy awans do trzeciej ligi

 

W tamtym dniu udzielał pan wywiadu dla jednego z tomaszowskich mediów, obok stał prezes Michał Goździk i mówił pan cytuje: „myślę, że tutaj, wspólnie z zarządem uzgodniliśmy, iż trzon zespołu zostanie”. W tym akapicie podkreślam słowa „ wspólnie z zarządem…”. Kolejne wywiady także potwierdzały dobre stosunki. W rozmowie przed sezonem, stał obok pana Adam Król i wasze ostrożne teorie na temat awansu do II ligi, były bardzo podobne. Co takiego się stało, iż te relacje, zaczęły podążać w zupełnie innym kierunku?

Po meczu z WOY Bukowiec, udzielałem wywiadu dla jednej z tomaszowskich telewizji, można powiedzieć, że zaatakowałem zarząd, że nie są z drużyną i nie popierają naszej pracy. Oczywiście nie o wszystkie osoby zarządu mi chodziło, miałem na myśli tylko kilka osób. Przez całą czwartą ligę te kilka osób, otwarcie było przeciwko mnie, kopało pode mną dołki. Kolejno odbyło się spotkanie Zarządu, na który, był także mój menadżer, podaliśmy sobie ręce i wyjaśniliśmy sobie pewne sytuacje. Wydawało się, iż wszystko idzie w dobrym kierunku, a okazało się, iż oficjalnie było wszystko fajnie, do mnie się uśmiechali, a nieoficjalnie tak jak do tej pory i okazało się teraz jak wyszło.

 

Jak rozmawialiśmy w poniedziałek, wspominał pan, iż nie będzie pan udzielał wywiadów? We wtorek, jednak zmienił pan już zdanie. Co wpłynęło na pana decyzję?

Podjąłem taką decyzję, ponieważ doszły mnie słuchy, iż w mediach pojawiły się informacje, iż rozstałem się z Lechia w dobrych stosunkach, za porozumieniem stron i to mnie zbulwersowało. Wychodząc w poniedziałek z zebrania Zarządu, nikt mi nawet nie podziękował, oprócz sponsora, który mi powiedział „gratuluję wyników i dziekuję za wszystko, co zrobiłeś”. Nikt więcej nie miał na tyle odwagi. Podczas mojej pracy ciągle słyszałem „źle, źle, źle”. Wygrywaliśmy, to przeciwnik  był słaby. Przegrywaliśmy to my byliśmy słabi. Remisowaliśmy to zespół, był nieprzygotowany fizycznie.  Wygrywamy 5:0 to wiceprezes Motyl mówił, że mamy szczęście. Zawsze, było coś nie tak. Majic jest słabym trenerem, Majic nie przygotuje drużyny. Majic jest niekompetentny. Nie jestem konfliktowy, po prostu nie pozwoliłem sobie narzucić treningów i stylu gry wiceprezesa i nagle Majic jest konfliktowy. Jestem trenerem od wielu lat, prowadziłem grupy młodzieżowe, juniorów, seniorów, i tam jakoś nie byłem konfliktowy.

 

Przez ostatni rok mieliśmy różny pogląd, na temat czysto sportowych funkcjonowania klubu od strony sportowej, jednak kontakt z wszystkimi mediami miał pan bardzo dobry, a atmosfera w zespole wręcz wzorowa. Psuć zaczęło się, kiedy odszedł Krzysztof Pawłowski. Od czego rozpoczęły się nieporozumienia z asystentem Wilczyńskim, jak już oficjalnie wiadomo, dzisiaj pierwszym trenerem zespołu?

To nie był, konflikt, bo ja z tym człowiekiem nie miałem żadnego konfliktu. Dla mnie konflikt, to jest złapanie tematu i rzucanie się sobie do gardeł. Taka sytuacja nie miała miejsca. Ja z tym panem nie miałem konfliktu. Nie mogłem sobie wybierać asystenta. Ten pan został mi narzucony z góry, bo gdy by to ode mnie zależało, kontynuowałbym pracę z Krzysiem Pawłowskim. Nie miałem na to wpływu, jednak uważam, że trener Pawłowski, gdyby  już nie był  pierwszym trenerem, to powinien być zawsze asystentem pierwszego trenera, obojętnie, jaki by to trener nie był. Krzysiu to jest legenda klubu i facet, który zna się na piłce, jednak obojętnie, kto byłby pierwszym trenerem czy Chorwat, czy Serb, czy Polak, czy Ukrainiec to on, jako asystent powinien być zawsze do pomocy pierwszemu trenerowi, który przychodzi do klubu.

 

Proszę mi powiedzieć, co oznaczały słowa cytuje: „ Sponsor wybronił mnie trzy razy, za co mu dziękuję”?

Trzy razy to mało powiedziałem. Obronił mnie, kiedy chcieli mnie już zmieniać w trakcie rundy. W czwartej lidze, w listopadzie, kiedy do końca pozostały dwa mecze, grupa rządząca w klubie chciała mnie już zwolnić, pod pretekstem braku mojej zdolności przygotowania drużyny do rundy wiosennej, bo mieli zastrzeżenia, że nie prowadzę treningów tak jak oni chcą, sponsor wtedy powiedział „Nie Majic zostaje”. Ja mówię teraz o tych większych „zwolnieniach”, bo po drodze zdarzyło się jeszcze kilka tych zwolnień. Później o kolejnym „głośnym zwolnieniu” mówiło się po awansie do trzeciej ligi. Na dwa mecze, przed końcem sezonu, był zaproszony już także nowy potencjalny trener.  Grupa rządząca, która chciała mnie zwolnić tłumaczyła się wywodami, iż Majić nieodpowiednio przygotuje zespół i jest to najlepszy moment. Trzecie, głośne zwolnienie, miało miejsce po porażce z Bronią Radom.  Sponsor jednak zawsze mówił „Nie, on zostaje”.

 

Porozmawiajmy teraz o najważniejszych postaciach, czyli naszych piłkarzach. Co się działo w piątek. Dlaczego piłkarze nie wyszli na trening?

Z tego, co mi wiadomo piłkarze sami powiedzieli, że nie wyjdą na trening. Z tego co wiem, poszli do prezesa i mu to przekazali. Zapewne sami nie wiedzieli co mają robić. Ja byłem zawieszony, asystent zrezygnował, więc nie mieli pomysłu, co dalej i czekali.

 

 

 

 

Wspomniał pan, iż powiedział zawodnikom, co mnie osobiście się bardzo spodobało: „panowie nie gracie dla mnie, gracie dla siebie….” Mógłby pan dokończyć te słowa i przedstawić nam dokładnie tą sytuację?

Ja powiedziałem tak: panowie gracie dla siebie i dla swoich rodzin. Trener może być, jeden, drugi, piąty. Powiedziałem im musicie grać dla siebie, ponieważ każdy z was jest młody i każdy z was, chce osiągnąć coś w swoim życiu. To też jest ważne, aby pokazali, że jak przychodzi nowy trener to oni chcą pracować. Emocje odstawiamy na bok, a na boisku oddajemy serce.

 

Czy jest pan w stanie sobie wyobrazić dzisiejszą współpracę piłkarzy z nowym trenerem, po tym całym zamieszaniu?

To jest tylko kwestia nowego trenera, chłopaki byli świadkami całej tej sytuacji. Ani ja, ani oni na treningach nie odczuli jakiegokolwiek napięcia miedzy mną, a R.W. Myślę, że będą grać przede wszystkim dla siebie.

 

..a co by pan im dzisiaj powiedział, gdyby byli tutaj z nami?

Wczoraj im powiedziałem, że musza grać i starać się jak najlepiej, że mają grać dla siebie i swoich rodzin. Trener prędzej, czy później odchodzi. Czy jestem kozłem ofiarnym czy nie, powiedziałem im, że wystarczy jedna osoba, która płaci za to wszystko. Ja powiedziałem, że życzę sukcesów Lechii i chłopakom. Nie ludziom, którzy przez okres mojej pracy chcieli mnie zwolnić, ani mojemu zmiennikowi, ale właśnie chłopakom. Wczoraj przekazałem im, iż życzę im wygranych, sukcesów i zdrowia.

 

Zgodził się pan na obniżkę o 8, a kolejno o 15 procent pensji?

TAK

 

W tym momencie asystent Wilczyński podał się do dymisji ?

TAK

 

Kilka minut, godzin po tym zdarzeniu dostał pan kolejny telefon informujący o zawieszeniu?

Powiedzieli mi żebym przyszedł na spotkanie, zapewne zaskoczył ich mój telefon do nich, w którym przekazałem, że zgadzam się na proponowane warunki. Dodam jeszcze, że te wszystkie rozmowy, prowadzone były przez telefon. Ja nie miałem szansy porozmawiać twarzą w twarz. Po prostu powiedzieli mi telefoniczne, że taka jest decyzja i że nie muszę się z nimi spotykać, ponieważ nie mają oni takiego życzenia. Moja rozmowa, była krótka. Wiedziałem, jaka jest moja sytuacja, więc na temat zarobków nie dyskutowałem, tylko przystałem na proponowane warunki. Powiedziałem im wówczas, że nie mogę zostawić tego zespołu, ponieważ mnie potrzebuje i nie mogę teraz chłopakom tego zrobić, choćby z samego obowiązku do tych ludzi, których prowadziłem. Moja odpowiedź na proponowaną redukcję nie mogła być inna jak pozytywna i zgodziłem się na to wszystko. Wieczorem i tak usłyszałem, że mnie zawiesili. Wieczorem stała się jeszcze bardziej dziwna rzecz, asystent podał się do dymisji, by za kilka dni zostać pierwszym trenerem.

 

W sobotę w sparingu w Mogielnicy z Pilicą. Na ławce trenerskiej zasiadł dyrektor sportowy Adam Król, oraz kierownik zespołu Ryszard Juda

Oni byli przygotowani na wszystko. Zrobili nawet taki kabaret, aby dopiąć swego. Chcieli swojego faceta, mają swojego faceta.

 

Zatrzymajmy się tu na chwilę. W naszej poniedziałkowej rozmowie wypowiadał się pan także na temat prezesa i dyrektora sportowego pana Króla, były to pozytywne słowa. Analizując skład działaczy, pozostały dwa nazwiska, które mają coś do powiedzenia, jeżeli chodzi o strukturę funkcjonowania klubu, są to pan Motyl i pan Ossowski?

Tak

 

Czy to oni są bezpośrednimi zwolennikami pana zwolnienia w klubie, a dosadniej mówiąc głównymi pomysłodawcami?

Od pierwszego dnia ci dwaj panowie starali się mi narzucić i zapewne nie tylko mi swoje metody szkoleniowe. Niektórzy nie chcieli używać nazwisk, ja chce, bo nie mam się, czego wstydzić.  Czego się mam wstydzić? Robiłem fajną prace i mam się wstydzić tego, że ktoś powiedział, że jestem konfliktowy, bo nie chce kogoś słuchać? To ja odpowiadałem za wyniki przed prezesem i sponsorem, ale ci ludzie swoim postępowaniem znaleźli wreszcie sposób na dymisję mojej osoby.

 

Proszę mi powiedzieć, co miał pan myśli mówiąc: „Krzysztof Motyl ma duży wpływ na prezesa?

Na to wychodzi.

 

Z całej rozmowy można wywnioskować, iż prezes do końca nie był zwolennikiem pana zwolnienia, tylko działania pana Ossowskiego, oraz pana Motyla zadecydowały o tym, że dzisiaj nie jest już pan trenerem.

Jestem tego pewny.  To te osoby chciały dyktować to, co mam robić na treningach. Ja się na to nie zgodziłem i nie zgodziłbym się nigdy. Ja straciłem pracę, źródło utrzymania, ale nie mogę sobie pozwolić na narzucanie harmonogramu treningowego, jak tego nie czuje. Ja po powrocie do domu, muszę czuć że zrobiłem i realizowałem wszystko co w mojej mocy, aby zespół prezentował się dobrze. Mogłem odejść, ale dopiero wtedy, kiedy wiedziałem, że nie wychodzi, chociaż wiedziałem że starałem się cos robić, a nie w sytuacji kiedy ktoś dyktuje mi co mam robić. Moje zdanie jest takie, iż wiceprezes zatrzymał się gdzieś w latach 60, 70.

 

 

 

 

Dobrze rozumiem. Ma pan na myśli pana Ossowskiego i Motyla?

Tak. Wie pan, wiceprezes powiedział mi kiedyś: „zrób płotki dwa dni przed meczem”.  Wie pan to jest 10 serii po 10 skoków na wysokość 70 – 80cm. Odpowiedziałem „nie mogę, bo jak to zrobię, oni przegrają mecz i będą zakwaszeni”. Chciał poświęcić sześć punktów i nie wiem czy bym jeszcze trenował Lechię, bo jako trener odpowiadam za wyniki, a kto by za mną stanął za moimi plecami w obronie?. Ja się na to nie zgodziłem i oni mieli pretensje do mnie.

 

Proszę powiedzieć jak wyglądało zebranie zarządu od wewnątrz. Decyzja ponoć, była jednogłośna?

Wiedziałem, że będzie taka decyzja, ale oczekiwałem konfrontacji między mną a asystentem. Ja liczyłem na to, że będziemy mogli opowiedzieć sobie co tak naprawdę się wydarzyło, bo ja uważam że traktowałem asystenta normalnie. Wiedział tyle, ile musiał wiedzieć jako asystent. W meczu z Otwockiem, mieliśmy zaledwie 12 zdrowych zawodników, asystent się pyta: „co robimy” Odpowiadam mu: „Jestem za tym żeby wystawić Cyrana w ataku” Radek  z ironicznym uśmiechem odpowiada: „no to może Kubiaka na stoperze”. Przed meczem się śmiał, po meczu przyszedł skruszony. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem czy on chciał mi w tamtej chwili pomóc czy zaszkodzić.

 

Czy chciałby pan dodać jeszcze coś od siebie?

Jest mi przykro o tej historii ze zmyślonym konfliktem. Chcieli znaleźć sposób mnie zwolnić to znaleźli i mnie zwolnili, takie ich prawo, jako pracodawców. Ja starałem się swoja prace wykonywać sumiennie, uczciwie i robić to jak najlepiej. Mogłem skończyć jak Majak, ale udało mi się. Po wywiadzie w radiu, dostałem telefony i smsy od piłkarzy z gratulacjami. To było podbudowujące, ponieważ ich szacunek utwierdził mnie, iż swoją pracę wykonałem dobrze. Może mi się udało wywalczyć przynajmniej to, że chłopaki nie będą chodzić głodni na mecz.

 

Do głowy przyszło mi jeszcze jedno pytanie.  Część kibiców zarzuca panu, iż postawił pan na kolonię piłkarzy z województwa Kujawsko - Pomorskiego, a odtrącił pan piłkarzy z Tomaszowa.

To nieprawda, Kowalski był przede mną, zanim jeszcze trenowałem Lechię. Zarząd  wykorzystał mnie do zwolnienia kilku chłopaków. Ja się nie zgodziłem. O tym, że Łysakowski odszedł z zespołu dowiedziałem się telefonicznie. W zimę i latem zaprosiłem wszystkich chłopców z UKS Trójka, ale oni nie chcieli.

 

Być może wpływ na to miała sytuacja, jaką obserwowali w przypadkach swoich starszych kolegów, którym podziękowano w Lechii za występy?

Nieważne skąd są chłopaki. Jak są dobrzy to będą grali. Zawszę daję szanse pograć młodym Jakubczyk i Pawłowski są tego najlepszym przykładem. Tym razem młodzi zawodnicy także z nami trenowali. Żałuje, że część chłopaków z Trójki wybrali tylko naukę, bo uważam, że jedno i drugie można pogodzić.

 

W imieniu (myślę, że mogę powiedzieć wszystkich) kibiców dziękuję panu za włożoną pracę w rozwój zespołu i historyczny dla nas awans, a także życzyć wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i zawodowym i jak najwięcej sukcesów w niezbyt czystym, ale jakże pięknym piłkarskim świecie.

Także chciałbym podziękować kibicom. Pracując z Krzysiem Pawłowskim, zawsze byliśmy mile witani ze strony kibiców. Wyniki były różne, ale zawsze czułem w nich wsparcie, nawet kiedy przegrywaliśmy, choć rzadko się to zdarzało. Zawsze czułem, że kibice są z nami, czy tu w Tomaszowie, czy na wyjazdach.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bolo 06.03.2013 15:53
Szkoda trochę chłopaków, którzy włozyli duzo pracy ale co tam.... PRL nadal jest.

13.02.2013 13:43
Trenerem koordynatorem powinien zostać Mały prezes M.Wolski!!!

Kasia 2 trener 10.02.2013 19:44
Drogi Radku- życzymy Ci samych sukcesów w prowadzeniu drużyny a co do Pana AM(byłego trenera) to już Leszek Miller powiedział, iż prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna. W przypadku w/w trenera nasuwa się tylko jedno stwierdzenie - CHŁOPAKI NIE PŁACZĄ i że trzeba być TWARDYM

Janek 07.02.2013 22:25
A co wogole tam robi Walczak bo Trzonek to wiadomo zamęt i nic wiecej może ktoś powiedzieć

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 07.02.2013 16:42
Niech ktoś mi powie, jaki jest wkład finansowy miasta i sponsora w finansowanie piłkarzy pierwszego zespołu Lechii? Bo jeśli minimalny, to po co zarząd? Po co? Aby robić zamieszanie tak jak ma to miejsce obecnie? Teraz jest tak: kto daje kasę ten rządzi! I najwyższa pora, aby dotarło to do ludzi z zarządu. Drużyna wreszcie - jak czytam - zaczyna grać, ludzie przychodzą na mecze i zaczynają się jatki. Po co?

rks 07.02.2013 14:59
Sponsorze wywal Motyla, Osowkiego, Króla, Walczaka," karierowicza" Trzonka. Niech zostanie M. Goździk bo on w porządku i dobrać kilku młodych operatywnych ludzi i będzie dobrze.

juzio 07.02.2013 14:36
Jeśli trenerowi jak mówi nie chodzi o kasę tylko o chłopaków to mam dla niego propozycje : Weź człowieku najpierw się ogarnij otrzyj łzy i zamiast chodzić po redakcjach jedź do Inowłodza , tam pracuje Twój Krzysiu więc się pewnie dogadacie i za 300 złotych miesięcznej wypłaty zrób awans IKS-u .I wtedy w wywiadach możesz mówić kto ma jaja a kto nie . I dajcie już spokój nie takich fachowców zwalniano , takie prawo ma pracodawca zatrudnia i zwalnia . Twardym trzeba być no i mieć jaja .

kibic 07.02.2013 14:20
szkoda ze trenera R.W. nie było 4-5 lat temu gdy Lechia grała w okręgowce, wtedy nie było zainteresowania klubem i tak wielkiego patriotyzmu.....

olo 07.02.2013 13:22
Wypada teraz poznać argumenty drugiej strony.Wywiad z Prezesem Klubu by się przydał.

loo 07.02.2013 13:08
ciekawe co panowie z zarządu mają do powiedzenia.

abc 07.02.2013 12:39
Sponsorze ogarnij ten zarząd bo za chwilę znowu będzie okregowka. krótka piłka albo siedzą cicho na d... albo wypad z baru i innych ludzi sprowadzic

kibic 07.02.2013 12:22
mysle ze chemia miedzy trenerem a zarzadem juz jest ale smrod jest w szatni i chyba dlugo bedzie

olo 07.02.2013 12:05
A mnie ciekawi aspekt finansowy zaistniałej sytuacji.Tzn. do kiedy Trener Majic miał ważny kontrakt,czy w kontrakcie był zapis,że Zarząd może w każdej chwili go zerwać bez żadnych reperkusji finansowych czy też Trenerowi będzie się należało odszkodowanie a jeśli tak to z czyjej kieszeni zostanie zapłacone,sponsora czy dotacji jaką Lechia dostała od miasta.Menedżer Trenera Majica to nie jest gość z łapanki,na swoim fachu się zna.Myślę więc,że kontrakt sporządził mu profesjonalnie i zabezpieczył go na wypadek zwolnienia.

:) 07.02.2013 11:37
a "oczom" to pan R.W.?bo jeśli tak to drogi panie widocznie nadajesz się właśnie do gaszenia światła na orliku. a do Zakopanego to cała drużyna nie chciała cię wziąć i mocny opór stawiała, bo nie chciała mieć kapusia w zespole...i własnie Majić za Tobą się wstawił...można by tak esej napisać ale wszystko przez trenera zostało powiedziane

kibic 2 07.02.2013 11:33
od bardzo dawna to siedziba tow od skocznia na radnego patrz tow frzonek

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama