Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:37
Reklama
Reklama

FUTSAL: Faworyci zgodnie z planem. Hit kolejki rozstrzygnięty w ostatnich sekundach

Zakończyła się siódma kolejka pierwszej edycji Mistrzostw Tomaszowa Mazowieckiego o Puchar Stacji Kontroli Pojazdów "Zielona". Faworyci nie zawiedli swoich kibiców i solidarnie zdobyli komplet punktów, jednak prawdziwym hitem kolejki był mecz grypy "B". Lider WKS Polskór w bezpośredniej walce o awans zmierzył się z zespołem Straży Pożarnej

GRUPA „A”

 

(2) PERSONAL SYSTEM SERVICE – (7) FAMA ROMSTOM 5:1 (3:0)

Faworyt z outsiderem na pozór nie mógł stworzyć dobrego widowiska. A jednak grający atakiem pozycyjnym lider i groźnie kontrujący Romstom zagrali dobry mecz i całkiem przyjemny dla oka. Siódma drużyna grupy A dzielnie się broniła, ale wszystkie błędy obrony i bramkarza bezwzględnie wykorzystali młodzi gracze Personalu. Bardzo dobra postawa w bramce bramkarza lidera pozwoliła na stratę tylko jednej bramki. Już tylko jakiś kataklizm może odebrać młodym graczom UKS Trójka pierwszego miejsca w grupie A, natomiast widać duży postęp w grze FaMy, która być może zaowocuje punktami w ostatnich meczach sezonu. Personal awansował na pozycję lidera i czekał na wynik meczu Hydrogeowiertu z zespołem Szybcy i Wściekli Zalew. Bramki: Fabian Piasta 2, Dominik Trepiak 2, Krzysztof Zakrzewski – Mateusz Olczak

 

(9) POLTECH – (3) WAKA WAKA 0:6 (0:2)
 

Poltech grając z zawodnikiem z pola w bramce nie ma szansy na dobry rezultat. Spacerek piłkarzy z Niewiadowa zaowocował ostrym strzelaniem. Poltech wyprowadza kontry, ale ze skutecznością też jest słabo i całkiem zasłużenie zajmuje ostatnie miejsce w grupie i nie zanosi się na zmianę tego stanu. Znakomitą skutecznością popisał się Bartosz Urbańczyk, który strzelił, aż 5 goli! Waka-Waka odegrała się za stratę punktów z Personal i najbardziej na tym ucierpiał Poltech. Waka Waka wciąż ma realne szanse na awans, wystarczy wygrany w dwóch ostatnich spotkaniach, jednak rywalem w kolejce kończącej rundę zasadniczą będzie Hydrogeowiert ze znakomitym Mireckim w ataku. Poltech zamyka tabelę z najgorszym bilansem straconych bramek w całej lidze. Strzelcy: Bartosz Urbańczyk 5, Mateusz Mrugalski


 

(4) RETOS – (6) ALL Stars 3:2 (1:0)
Bezpośrednia walka obu drużyn, które w drugiej rundzie najprawdopodobniej będą walczyć o pozycje 7 -10 zakończyła się zwycięstwem faworyta. Jednak nie był to łatwy pojedynek dla Retosu.

 

W trzeciej minucie meczu obejrzeliśmy pierwszy strzał w meczu. Bramkarz All Stars zachował jednak czyste konto. Dwie minuty później goalkeeper szóstej drużyny grupy „A” po raz drugi musiał się wykazać. Przy strzale z 6 metra, także błędu nie popełnił.

 

W 6 minucie Przygodzki ładnie rozegrał piłkę z Rakiem. Bramkarz widząc niefortunne zagrania swoich kolegów, broni strzał gracza KS Poświętnego z ostrego kąta, ale robi to dość niefortunnie i asekurujący akcję Przygodzki, ustawiony na wprost bramki kieruje piłkę do siatki z jednego metra.

 

Po stracie gola gracze All Star jak by się troszkę przebudzili i zaczęli śmielej atakować, niestety brakowało skuteczności.

 

W 9 minucie powinien być wynik remisowy, jednak gracz „Gwiazd” spudłował z ok. 7 metrów mając przed sobą pustą bramkę.

 

Niespełna minutę później ALL Star wyprowadza kontrę "2 na 1", ale fatalne rozegranie pod bramką Retosu powoduje stratę tej wyśmienitej okazji do wyrównania stanu rywalizacji.

 

Tuż przed końcem pierwszej części gry All Star oddaje kolejny strzał na bramkę rywala, jednak tym razem na przeszkodzie stoi bramkarz.

 

Druga połowa rozpoczęła się od walki zawodników pola z goalkeeperami rywali. Po jednej i drugiej stronie okazji nie brakowało, ale zawodnicy grający między słupkami tego dnia spisywali się znakomicie.

 

W 18 minucie spotkania Tomek Barański, zdecydował się na silny strzał z dystansu. Była to dobra decyzja, znakomity gol podwyższa rezultat na 2:0 dla Retosu. Były defensor RKS Lechia, wyręczył swojego kolegę, który kilka sekund wcześniej w doskonałej okazji 2 na 1 trafił w słupek

 

Graczom „Gwiazd” ambicji nie brakowało, tyle, że zwyczajnie zabrakło celności. W 20 minucie silne uderzenie z 10 metrów, o centymetry minęło słupek bramki. Chwilę później w kontrze "2 na 1" świetnie spisał się bramkarz Retosu.

 

W 22 minucie „Gwiazdy” w swoim stylu pudłowały niczym polscy biatloniści (tym razem akcja 3 na 1!) i nadziali się na kolejną kontrę, po której obejrzeliśmy trzecią bramkę dla Retosu.

 

Koniec emocji? Niekoniecznie.

 

W 23 minucie gracz All Star decyduje się na strzał, Dawid Stańczyk dobrze pomyślał i przeciął uderzenie, zmieniając kierunek piłki, przez co kompletnie zmylił bramkarza Retosu - zdobywając gola na 1:3.

 

Na 6 sekund przed końcem spotkania drużyna All Star strzela gola kontaktowego, na więcej jednak czasu zabrakło. Retos utrzymał czwarte miejsce i z dorobkiem 12 punktów, wyprzedza swojego rywala o sześć „oczek”. Walka o czwartą pozycję w grupie rozstrzygnie się w ostatnich dwóch kolejkach. Szansę na walkę o miejsce siódme zachowali jeszcze gracze Szybkich i Wściekłych Zalew.

 

Bramki: Artur Przygodzki, Rafał Dębowski, Tomasz Barański - Adrian Niemec, Dawid Stańczyk

 

 

(5) Szybcy i Wściekli Zalew -  (1) Hydrogeowiert

 

Mecz lidera i najskuteczniejszej drużyny ligi z piątym zespołem grupy „A” rozpoczął się od prawdziwej katastrofy tych drugich. Już w 2 minucie meczu, pierwszy strzał na bramkę, po ładnej zespołowej akcji Hydro zakończył się sukcesem.

 

Dwie minuty później świetne prostopadłe dogranie z ok. 12 metra w pole karne wykorzystał Mirecki, który z bliskiej odległości nie miał problemów z podwyższeniem rezultatu na 2:0.

 

Niespełna minutę później Hydrogeowiert dobił rywala. Po pięknej dwójkowej akcji rozegranej w pierwsze tempo, futbolówka po raz trzeci znalazła drogę do bramki SiW.

 

Mecz wyglądał jak typowa gra w dziada. Szybcy i Wściekli na tle rywala byli wolni (tu przytoczę cytat znakomitego komentatora boksu -  Andrzeja Kostyry)….jak keczup.

 

 W 8 minucie świetnym i mocnym strzałem popisał się Klaudiusz Ząbecki, którego gol był czwartym w tym meczu dla ekipy lidera.

 

Hydro z minuty na minutę niczym bracia Kliczko prezentowało swoją siłę i umiejętności, ośmieszając rywala znakomitymi trikami technicznymi.

 

W 12 minucie ponownie rozklepali defensywę przeciwnika i ustalili wynik pierwszej połowy na 5:0.

 

Druga część gry upłynęła podobnie jak pierwsza, pod całkowitą kontrolą i dominacją Hydrogeowiertu.

 

W 15 minucie Ząbecki zdobył swojego drugiego gola w meczu i szóstego dla Hydro.

 

Mija niespełna 120 sekund i mamy siódmego gola, tym razem pod dobitce celnego strzału z dystansu.

 

W 18 minucie meczu Szybcy i Wściekli zdobywają swoje honorowe trafienie. Damian Przytuła zdecydował się na strzał z ósmego metra, ale piłkę stopą zablokował obrońca, kolejne uderzenie jednak nie dało już szans Łukasikowi na skuteczną interwencję.

 

Mamy wznowienie gry przez Hydro, szybki atak, dziurawą jak ser szwajcarski obronę SiWZ i ósme trafienie w meczu dla Geowiertu.

 

14 sekund przed ostatnim gwizdkiem sędziego Luska, Ząbecki pięknie dogrywa w pole karne do Idzikowskiego, a ten ustala wynik na 9:1.

 

Dla Hydro to przedostatni mecz w seznie, aby utrzymać miejsce w strefie medalowej drużyna musi wygrać, bądź zremisować swój ostatni mecz z WAKA WAKA, który odbędzie się w 9 kolejce.

 

Bramki: Damian Przytuła – Marcin Mirecki 3, Klaudiusz Ząbecki 2, Wojciech Pęczek 2, Zbigniew Wojtaszek, Bartłomiej Idzikowski

 

 

 GRUPA „B”

 

(9) TWARDA – (8) MDK STER 1:5 (1:4)

Ster nareszcie zagrał na miarę swoich możliwości. Mimo i tak dość dużej liczby zmarnowanych okazji potrafili dość okazale wygrać ze Twardą i podnieść się w tabeli. Szkoda, że nastąpiło to dopiero w tej fazie sezonu. Twarda zagrała na swoim poziomie jednak nie wystarczyło to na świetny tego dnia zespół MDK. Na pewno nie ma się, czego wstydzić ostatnia drużyna po tym spotkaniu. Dla MDK to drugie zwycięstwo z rzędu, które tym razem pozwoliło przesunąć drużynę w hierarchii grupy B, aż o trzy pozycje.

 Bramki: Bartek Wojciechowski – Sebastian Piotrowski 2, Patryk Sidwa, Maciej Szwardzbach, Damian Daczyński


 

(5) BOSHOKU – (4) SWM TEAM 0:1 (0:1)
 

Bardzo niemrawy początek meczu ze strony SwM Team. Kilka nie celnych podań i błędów technicznych sprawiło, że początek stał na niskim poziomie. Jednak w porę z pomocą przyszli im bramkarz Boshoku wraz z obrońca, których wymiana podań skończyła się stratą i golem dla SwM Tomasza Nowaka. Później już żadna z ekip nie potrafiła umieścić piłki w siatce. Tak jak pokazywała tabela, mecz był bardzo wyrównany, jednak bramkarz SwM zachował czyste konto i to piłkarze SwM dziś cieszyli się z 3 punktów. SwM utrzymał czwarte miejsce, Boshoku spada na szóstą pozycję. Bramki: Tomasz Nowak

 

DOK I DALMET – ZPC TEAM 6:1 (3:1)

Po trzecim zwycięstwie z rzędu, w tym prestiżowej wygranej nad Strażą w szóstej kolejce, drużynie DOK przyszło się zmierzyć z mającym problemy kadrowe ZPC. Drużyna, która w tym meczu wystąpiła sześcioma zawodnikami nie była w stanie nic zdziałać  przeciwko spadkobiercy mistrzowskiego tytułu z poprzedniej formuły rozgrywek.

 

Jednak pierwsze zagrożenie pod bramką stworzyli sobie ci, którzy skazywani byli na porażkę.

 

W trzeciej minucie, po dobrym odbiorze piłki pod własnym polem karnym i szybkiej kontrze to ZPC oddało pierwszy strzał, niestety mocno niecelny, a okazja była dobra.

 

Drugą dobrą sytuację dla ZPC obejrzeliśmy niespełna 60 sekund później, po raz kolejny niewykorzystaną.

 

Jak uderzać na bramkę, kolegom z przeciwnej drużyny pokazał jeden z graczy DOK Dalmet, który zdecydował się na silny strzał po ziemi z 12 metra. Fantastyczny gol otworzył wyniki meczu.

 

W 7 minucie mamy już 2:0 po fatalnym błędzie Kuby Dudy.

 

Niezadowolony obrotem sprawy jeden z graczy ZPC zachował się jak dzieciak, wyładowując swoja złość, kopiąc mocno piłką w baner reklamowy – żółta kartka i minuta odpoczynku na pewno schłodzi mu głowę.

 

W 9 minucie kara dobiega końca, jednak mamy kolejne kontrowersyjne wydarzenie na boisku.

 

Dobrą, szybką kontrę DOK Dalmet, na własnej połowie próbuje zatrzymać Jakub Duda, jednak interwencja jest nieudana. Zawodnik rywala mając doskonałą okazję na bramkę uderza, lecz trafia w słupek bramki ZPC.

 

Futbolówka wraca do gry i jest szansa na skuteczną poprawkę, która po sekundzie staje się faktem. Bramkarz ZPC jeszcze nie zdołał się podnieść z parkietu, pusta bramka stoi otworem - gol numer trzy dla DOK?............ skądże - zawodnik ZPC bierze przykład z Urugwajskiego zawodnika Liverpoolu Luisa Suareza, który podobniej jak on w meczu ćwierćfinałowym z Ghaną na Mundialu w RPA -  zatrzymał piłkę…… ręka, „wyręczając” swojego bramkarza.

 

To komiczne i bezsensowne zachowanie zostaje ukarane straconym golem z rzutu karnego, czerwoną kartką, karą dwóch minut i wykluczeniem z meczu , co skutkuje osłabieniem i tak już mającej problemy kadrowe ekipy ZPC  –  reasumując „ręka Boga”, była poniżej krytyki, a szkoda, bo zawodnik grał dobry zawody.

 

W 11 minucie Kuba Duda rehabilituje się za swoją słabą grę strzelając gola na 1:3.

 

Cztery minuty później mamy już jednak 1:4.

 

W 17 i 19 minucie rozdrażnieni gracze ZPC otrzymują kolejne minutowe kary.

 

Podczas gdy ta druga dobiega końca, DOK „bawi” się piłką w polu karnym przeciwnika i podwyższa rezultat na 5:1.

 

Wynik został ustalony w 24 minucie. Gracz DOK Dalmet pięknym strzałem z dość ostrego kąta ustalił rezultat na 6:1

 

Czwarte zwycięstwo z rzędu „obrońcy tytułu” przybliża drużynę DOK Dalmet do pierwszego miejsca w grupie „B”.

 

Bramki: Piotr Lenarcik 2, Przemysław Chachuła, Krzysztof Rajski, Maciej Lenarcik, Michał Lubicki – Jakub Duda

 

(1)POLSKÓR – (3) STRAŻ POŻARNA 2:1 (0:0)

Cóż to był za mecz. Takich kopnięć z „pół obrotu” to Chuck Norris by się nawet nie powstydził. Wracając jednak tak serio do meczu.

 

Potyczka dwóch walczących o awans do strefy medalowej drużyn. nie zawiódł, jednak z prawdziwym futsalem nie wiele miał wspólnego. 

To była prawdziwa rzeź. Zacznijmy jednak od początku. Stawką spotkania był półfinał. Dla „wojskowych” zwycięstwo oznaczało to, iż w ostatnim meczu wystarczy im tylko punkt do awansu.

 

Straży wystarczył remis, aby w ostatnich dwóch grach (z ZPC i DOK II Dalmet) dokonać powinności, zdobyć sześć punktów, wyprzedzić Polskór, po czym awansować do półfinałów. Porażka oznaczała, iż będą musieli liczyć na potknięcie DOK, który w ostatnich grach zmierzy się z MDK Ster i Twardą, czyli prawdę pisząc – DOK punktów raczej nie straci, co dla Straży oznacza brak strefy medalowej.

 

Pojedynek ten lepiej zaczął lider tabeli Polskór, który dobrym pressingiem na połowie przeciwnika wymuszał błędy w ataku i stratę piłki. Już w pierwszych dwóch minutach obejrzeliśmy dwa silne strzały na bramkę „mundurowych”, jednak goalkeeper nie popełnia błędów i pewnie interweniuje.

 

DrugA część pierwszej połowy to powolne przejęcie inicjatywy przez Straż.

 

W 6 minucie Tomasz Seliga zdecydował się na uderzenie z „ustawionego” ok 15 metrów od bramki rzutu wolnego. Do szczęścia zabrakło niewiele.

 

Trzy minuty później mimo przewagi optycznej Straży, to Polskór stworzył sobie lepszą okazję do objęcia prowadzenia. „Wojskowi” świetnym atakiem pozycyjnym rozmontowali defensywę przeciwnika, oraz ich bramkarza. Niestety gracz Polskóru mając pustą bramkę przed sobą, uderza z prawej strony (ok 6 -7 m. do bramki) w boczną siatkę.

 

Niespełna 60 sekund później role się odwróciły. Szybka kontrę wyprowadzili Strażacy, którzy nie wykorzystali sytuacji „3 na 1”. Uderzona piłka, z impetem wleciała w pole karne Polskóru, ale nikt nie zamknął akcji z prawej strony bramki i tak na tablicy wciąż widniał bezbramkowy remis.

 

W 12 minucie Polskór przed utratą gola ratuje bramkarz, który popisuje się świetną interwencją, przy strzale, który kończył dobry, szybki kontratak „Mundurowych”.

 

Pierwsza połowa upływa pod znakiem agresywnej gry na pograniczu faulu, dyskusji z arbitrami i strzałami na wiwat, a dokładniej mam na myśli taktykę: „wal skąd się da i ile natura dała”. Jedno jednak jest pewne – emocji na boisku nie brakowało.

 

Druga część meczu rozpoczęła się od znakomitej akcji ofensywnej lidera i strzałem z ostrego kąta, po którym Polskór był bardzo blisko objęcia prowadzenia.

 

Upływaja trzy minuty i mamy rzut rożny „Mundurowych”. Ładne rozegranie piłki, celnym strzałem do pustej bramki z trzeciego metra kończy Seliga. Mamy 1:0!

 

Niestety radość nie trwa długo. Zawodnik Straży za swoja głupotę w postaci niesportowego zachowania osłabia swój zespół.

 

Mamy powtórkę sytuacji z zeszłego tygodnia w meczu z DOK I Dalmet, gdzie w osłabieniu ówczesny lider stracił gola przesądzającego o porażce.

 

Nic nie zdarza się dwa razy? Zdarza się.

 

Nie mija minuta, dobry hokejowy zamek zakładają gracze Polskóru i po pięknym strzale, oraz fatalnej interwencji bramkarza Straży, który wypuszcza piłkę z rąk na tablicy wyników mamy remis 1:1.

 

Kolejne minuty nie zmieniają oblicza gry i wciąż patrzymy na system gry: „wal ile się da i skąd się da”, a także na nieładne przepychanki i gesty w stronę arbitrów. Reasumując - po prostu czuć stawkę meczu.

 

Dwie minuty przed końcem gry zawodnik Straży posyła prawdziwą „bombę” w stronę bramki „wojswkowych”. Futbolówka trafia jednak w słupek…ależ było blisko szczęścia i postawienia kropki nad „i”.

 

Selidze, jego kolegom, a także rywalom puszczają nerwy, zaczyna się robi nieprzyjemnie, a za wszystkio dostaje się Bogu Ducha winnym arbitrom. Co by nie zrobili i tak będzie źle. Nie na tym polega rywalizacja. Jedni marnują czas na dyskusję, drudzy na kalkulację, a czas upływa.

 

W 24 minucie trener Polskóru decyduje się na prawdziwą pokerową zagrywkę, czym kompletnie mi zaimponował. Nie mając już nic do stracenia, zdjął bramkarza i wprowadził gracza z pola.

 

Po raz kolejny utworzył nam się hokejowy zamek pod bramką Straży.

 

Do końca meczu pozostało 20 sekund. Kawecki nie czekając huknął jak z armaty, bramkarz Straży po raz kolejny niepewnie łapie piłkę i ta wpada do bramki Strażaków! Coś niesamowitego!

 

Taktyka z wycofaniem bramkarza i ta pt: „wal ile się da i skąd się da” przyniosła efekt w postaci gola, który w 99 procentach da Polskórowi awans do półfinałów.

 

Bramkarz Straży 2013 rok ma już pewnie "w plecy", bo jeszcze długo opisana akcja będzie mu się śnić po nocy.

 

Bramki: Sebastian Nowak, Bartłomiej Kawecki -Tomasz Seliga

 

GRUPA "A"
                     
  Drużyna Mecz zw. remisy Porażki Pkt. Strz. Strac. +/- passa
1. Hydrogeowiert 7 6 0 1 18 41 7 +34 +3
2. Personal System 6 6 0 0 18 23 5 +18 +6
3 Waka Waka 6 5 0 1 15 33 12 +21 +1
4. Retos 7 4 0 3 12 25 19 +6 +2
5. Szybcy i Wściekli 6 3 0 3 9 12 15 -3 -1
6. All Stars 6 2 0 4 6 12 21 -9 -3
7. Fama Romstom 6 1 0 5 3 9 29 -20 -1
8. Rembor 6 1 0 5 3 8 30 -22 -5
9. Poltech 6 0 0 6 0 5 30 -25 -6
                     

 

GRUPA "B"
                     
  Drużyna Mecz zw. remisy Porażki Pkt. Strz. Strac. +/- passa
1. WKS Polskór 7 5 2 0 17 28 6 +22 +2
2. DOK I Dalmet 6 5 0 1 15 22 6 +16 +4
3. Straż Pożarna 6 4 0 2 12 11 4 +4 -2
4. SWM Team 6 3 2 1 11 12 9 +3 +1
5. MDK Ster 6 2 1 3 7 11 8 +3 +2
6. Boshoku 7 2 1 4 7 9 25 -16 -3
7. ZPC Team 6 2 0 4 6 12 17 -5 -1
8. DOK II Dalmet 6 1 2 3 5 12 19 -7 -1
9. Twarda 6 0 0 6 0 4 28 -24 -6
                     


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dddd 17.01.2013 22:40
bilans > bezpośredni mecz

tak tak 16.01.2013 18:53
Czy w tabeli wazniejszy jest bezposredni mecz czy bilans bramek?? Druzyna Boshoku wygrala ze Sterem ,jest nizej przez slabyszy bilans. Nie powinno byc na odwrot??

eld 15.01.2013 13:02
Jak co roku, DOK, p. Lubicki... wszystko wyjaśnione na początku rozgrywek :) Mam nadzieję że chłopaki z Personalu złoją ten cały śmieszny DOK, ciekaw jestem reakcji p. Lubickiego.

14.01.2013 20:01
" W 7 minucie mamy już 2:0 po fatalnym błędzie Kuby Dudy. Niezadowolony obrotem sprawy JEDEN z graczy ZPC zachował się jak dzieciak, wyładowując swoja złość, kopiąc mocno piłką w baner reklamowy – żółta kartka i minuta odpoczynku na pewno schłodzi mu głowę." Przecież to jest osobny akapit - ło matko :O

ja 14.01.2013 16:45
Kim są pierwsi DWAJ ASYSTENCI SĘDZIÓW?

DOK 14.01.2013 14:50
Ale pisze że bład Jakuba Dudy. Wyżej ;)

Obserwator 14.01.2013 13:18
Szkoda ze ta pilka nie trafila tadeusza Lubickiego :) trzeciego asystenta sedziow :D

13.01.2013 16:48
"Niezadowolony obrotem sprawy jeden z graczy ZPC zachował się jak dzieciak, wyładowując swoja złość, kopiąc mocno piłką w baner reklamowy – żółta kartka i minuta odpoczynku na pewno schłodzi mu głowę" - przecież nic nie pisze i nie pisało o Dudzie - pragnę zwrócić uwagę na twierdzenie "jeden z graczy" :)

DOK 13.01.2013 15:44
Witold Czapnik kopnął w baner a nie Kuba Duda;)

tak 13.01.2013 12:19
Duzo jest zespolow ktore graja mlodzieza w rocznkkach 97-94: boshoku, all stars, fama, zpc, poltech, waka waka i personal. Chociaz fakt ze w boshoku najmlodsi ale nie przesadzalbym. Jesli juz to mozna by wylonic jednego najlepszego pilkarza mlodziezowego w halowce i go nagrodzic.

były zawodnik. 13.01.2013 02:31
To była naprawdę dobra kolejka, obfitowała w bramki, emocje. . odnośnie meczy, to szkoda mi chłopców z Boshoku, bo są najmłodszą drużyną i naprawdę fajnie grają. Grając dobre i wyrównane zawody o dużą stawkę, bo patrząc w tabelę gdyby wygrali, mieliby 4 miejsce na wyciągnięcie ręki, stracili tak głupią bramkę, cóż taki jest sport.. Szkoda ich, organizatorzy powinni coś dla nich wymyślić, bo to super sprawa jak tacy chłopcy chcą brać udział w takich turniejach i nie boją się rywalizacji ze starszymi. Z mojej strony to wszystko.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama