Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 22 września 2026 14:14
Reklama
Reklama

Subiektywnie o Dniach Tomaszowa 2010

Podobno minione Dni Tomaszowa były najgorsze ze wszystkich dotychczasowych. Takie opinie pojawiać zaczęły się nie tylko w Internecie. Z różnych stron słychać narzekania, że repertuar nie taki, że mało widzów, że kiedyś bywało inaczej, co znaczyć ma chyba, że lepiej. Z tymi opiniami pozwolę sobie się nie zgodzić. W moim odczuciu tegoroczny Festiwal stał na bardzo przyzwoitym poziomie. Mimo, że Kiku niedociągnięć nie udało się uniknąć. Podkreślam, że jest to ocena całkowicie subiektywna ale oparta na kilku dosyć moim zdaniem stabilnych filarach.

Przyznam, że nigdy nie interesowałem się tym, co dzieje poza sceną, w okolicach tzw. ogródków, odpustowych straganów i wesołego miasteczka. Krótki spacer w tych okolicach, jaki odbyłem w ubiegłym roku utwierdził mnie w przekonaniu, że plastikowa subkultura jest wśród mieszkańców miasta wciąż niezmiernie żywa. Mnie klimat karuzel i zapijaczonych rodziców prowadzanych przez dzieci po prostu nie odpowiada. Nie odpowiadają mi też rozchełstani kolesie, w jednym ręku trzymający „browara” w drugiej rękę dziewczyny, która z kolei w ustach ściska dymiącego peta. Nie odpowiada mi sprzedaż w pobliskiej Biedronce alkoholu 14 i 15 latkom ani też szukający zaczepki podpici zawadiacy, bacznie obserwujący, czy przypadkiem ktoś im się w niewłaściwy sposób nie przygląda.  Czy jednak jest to wina organizatorów, że poziom kultury sięga u nas rynsztoka?

 

To co wielu wydaje się niezwykle proste, najczęściej wcale takie nie jest. Zorganizowanie tak dużego przedsięwzięcia jak dwudniowa impreza masowa, na której można spodziewać jednorazowo nawet 20 tysięcy osób w różnym wieku i o różnych gustach nie należy do zadań łatwych. Dobór repertuaru, uzgodnienie terminów, to co najmniej kilka tygodni żmudnych rozmów, wymiany maili i uzgodnień. Oczywiście malkontenci powiedzą teraz, że przecież ktoś za to bierze „kasę”. Bierze, bo i dlaczego ma nie brać. Za pracę należy się płaca. Czy ktoś chciałby tyrać za darmo przez kilka miesięcy? Chyba nie.

 

W mojej ocenie tegoroczne Dni Tomaszowa od strony organizacyjnej i technicznej wypadły lepiej niż dobrze. Nie dopisała co prawda pogoda ale warto zwrócić uwagę na kilka bardzo istotnych szczegółów.

 

Przede wszystkim scena. W tym roku wyjątkowo duża i przestronna. Ponad 140 metrów kwadratowych, odpowiednia wysokość zapewniająca dobrą widoczność. To bez wątpienia duży koszt ale warto go ponieść na tego typu plenerowych imprezach. Scena, jaka ulokowana była na Błoniach w ubiegłym roku, była o wiele mniejsza, żeby nie powiedzieć, że po prostu ciasna.

 

Druga rzecz, to oświetlenie. Bardzo tym razem efektowne i mogące zaspokoić nawet najbardziej wybrednych bywalców koncertów. Niestety nie było ich w tym roku w okolicach sceny zbyt wielu.

 

Trzecia, to nagłośnienie. Selektywnie brzmiące instrumenty. Dźwięk, który sprawiał przyjemność zamiast urywać głowę nadmierną ilością decybeli.

 

Ochrona. Co roku zatrudniana jest ta sama firma i pojawiają się te same twarze. Przez prawie pełne dwa dni festiwalowego grania trudno było mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Panowie w czerni nie byli zbytnio natarczywi, powiedziałbym nawet, że sympatyczni. Reagowali zdecydowanie ale nie agresywnie i nie kręcili się w nadmiarze pod sceną. Co się stało w samej końcówce? Trudno na to pytanie odpowiedzieć. Po co w trakcie koncertu grupy Manchester przepychano grupkę osób stojących z prawej strony sceny na lewą, tego naprawdę chyba nie wie nikt. Tym bardziej, że w grupce tej byli właściwie tylko młodzi ludzie z Radia oraz córka dziennikarki z TiT-u. Efekt: skręcona noga w kostce dziewczyny.  Nieco później zdecydowana, choć w moim odczuciu zbyt agresywna, interwencja wobec dwóch krewkich i podpitych „jegomościów”, stojących za barierkami  w czasie koncertu Pectusa. Skoro było już tak agresywnie, należało panów zatrzymać a nie wypychać ponownie za metalową bramkę, by swoją złość i agresję na ochronę wyładowali na kimś całkowicie przypadkowym. Osobiście przeszkadzał mi tez kordon ochronny przed sceną w trakcie ostatniego koncertu. Bardzo utrudniał pracę dziennikarską.

 

Pokaz sztucznych ogni, po wpadce z laserami w ubiegłym, roku robił naprawdę bardzo dobre wrażenie. Prawie 10 minut, na które naprawdę warto było poczekać mimo siąpiącego deszczu i nieco dokuczającego chłodu.

 

Uwagę zwracała także milcząca obecność Prezydenta Rafała Zagozdona. Krótkie powitanie, otwarcie festiwalu. Żadnego „pajacowania” na scenie i udawania gwiazdy rock’n’rolla. W roku wyborczym zachować klasę, to duża sztuka w tłumie pchających się na afisz, złożonym z różnego rodzaju panów i pań, z dużymi ambicjami i w sposób odwrotnie proporcjonalny małym intelektem.

 

Minusem była z całą pewnością promocja samej imprezy. Do jej rozmiaru, nakładu sił i środków, wydaje się niedostateczna.

 

Przechodząc do części estradowej. W moim odczuciu „najsłabszym ogniwem” był homofobiczny i nekrofilsko – pedofilski Konjo. Początkowo można było odnieść nawet wrażenie, że człowiek jest zabawny ale słysząc kolejny raz „wygrasz: idziesz do restauracji, przegrasz: pójdziesz do ubikacji” rzeczywiście zbierało się na wymioty. Nudny i męczący – „w butach Reeboka natrafisz na zboka” – proste, by nie rzec prostackie żarty i podczęstochowskie rymy przepędzały nie tylko słońce znad Tomaszowa. Kicz ma także swoje granice i nie należy go podnosić do rangi sztuki. Niski poziom żartu, to przecież nic innego jak lekceważenie widzów i słuchaczy.

 

W programie pierwszego dnia koncertu zmieniono kolejność i jako pierwsze wystąpiło Vino. Przyznam, że trudno jest mi oceniać całość koncertu, ponieważ widziałem tylko jego końcówkę. To jednak, co zobaczyłem to dosyć żywiołowo i z polotem zagrany roc’n’roll. Występ nieco przykrótki. Przed sceną kilkanaście osób. Dużo mniej niż w poprzednim roku na koncercie tomaszowskiej P3rsfazji. Szkoda, bo naprawdę sympatycznie się chłopcy z Vina spisali.

 

 

 

Niewiele więcej widzów miał Tosteer. Kilkanaście osób ospale opartych o metalowe barierki. Smutek ogarnia, kiedy patrzy się na tych zmęczonych wakacjami nastolatków, patrzących ponuro w kierunku sceny. Nie ma jednak co narzekać na widzów, bo zespół również rozczarował. Po przesłuchaniu singla i kilku nagrań studyjnych nie spodziewałem się, że będzie aż tak… nudno. Niestety Tosteer wypadł blado i mało energetycznie. Muzycy ożywili się lekko w końcówce grając „White room” z repertuaru Creem i Erica Claptona, kolejny powinien być „Keep the faith” przechodzący w „Living on the prayer” Johna Bon Jovi i byłoby już całkiem  miło.

 

W międzyczasie a scenie pojawili się młodzi hip-hopowcy z Opoczna, czyli skład P.N.Z.W. Opoczno a nieco później także Hubal. Adrian Borowski wraz ze swoim kolegą dali pokaz rapowania, gdzie na pierwszy plan nie wysuwały się pośladki długonogiej blond „blachary” w kusej przepasce biodrowej ale raczej problemy młodzieży dorastającej w betonowych blokowiskach.

 

Gwiazdą wieczoru byli Poluzjanci. Zanim jednak weszli na scenę pojawił się na niej grający gospel Exodus 15 związany z fundacją PROEM. Trzeźwym uczestnikom koncertu, występ mógł i powinien się podobać. Trudno jednak liczyć, by w atmosferze, jaka zazwyczaj panuje na Dniach Tomaszowa liturgiczny przekaz do kogokolwiek dotarł. Zachęcam jednak wszystkich aby wybrali się na koncert Exodusu 15 w miejscu bardziej sprzyjającym niż nadpiliczne łąki. 

 

Na koniec, kilka zdań na temat Poluzjantów. Nie słucham na co dzień muzyki, tego zespołu, co jednak nie oznacza, że nie potrafię docenić prawdziwego talentu scenicznego i wokalnego, jaki bez wątpienia posiada Kuba Badach, wokalista i lider zespołu. Przypominający nieco Mietka Szcześniaka, mieszający style i gatunki od jazzu, przez bluesa, funk, na rocku kończąc singer dał popis nie tylko wokalny ale również niezwykłej umiejętności nawiązywania kontaktu z publicznością. Gdyby instrumentarium grupy rozszerzyć o sekcję dętą, zbliżyć by się ona mogłaby niebezpiecznie do stylistyki Dave’a Matthewsa  a nie byłby to wcale najgorszy ze wzorców.

 

Kuba Badach to naprawdę rewelacyjny i wszechstronny wokalista. Wydaje się nieco niedocenionym w naszym kraju artystą, gdzie listy przebojów okupują plastikowe gwiazdy pokroju Piotra Kupichy, sapiącego i szeleszczącego na temat „o niczym”.

 

W Tomaszowie zespół dał bardzo dobry i pełen energii koncert, który zakłócały jedynie okrzyki kilku idiotów zgromadzonych po drugiej stronie metalowej barierki. 

 

Drugi dzień festiwalowego imprezowania zaczęły gry i zabawy indiańskie dla dzieci, by wprowadzić nieco westernowej atmosfery przed koncertem grającej country rocka grupy Colorado. Nie było typowego wieśniactwa rodem z Mrągowa. Koncert mógł się podobać. Niestety pod sceną świeciło znowu pustką. Być może widzowie zbiegli przestraszeni indiańskimi okrzykami.  

 

Pani Danuta Błażejczyk, świetny głos i styl. Na scenie wspólnie z córką. Ona także nie poderwała do tańca nielicznych widzów. Trochę szkoda, chętnie obejrzałbym koncert artystki w bardziej kameralnych warunkach.

 

Nieco więcej publiczności przybyło, gdy na scenę miał wejść Manchester.  Młodzi  muzycy z Torunia, z nieco anorektycznym wokalistą, który jak sam krzyczał ze sceny nie lubi jeść, zagrali naprawdę fajny, pełen rockowych emocji koncert. Nawet jeśli czasami mogła nieco razić prostota riffów, czy brak finezji, to było to nadrabiane prawdziwie młodzieńczą werwą. Przecież nie o to w rocku chodzi, by wykazywać się wirtuozerią a raczej sercem i pasją. Nic dziwnego. Przeglądając ich kalendarz na oficjalnej stronie internetowej widać, że chłopaki dużo i ochoczo koncertują. Nie mają więc najmniejszych problemów w kontaktach z publicznością, która wspólnie z zespołem odśpiewuje niektóre refreny. Duży pozytyw. Niestety koncert popsuł deszcz, który akurat zaczął lać się z nieba.  

 

Chyba najtrudniej będzie mi opisać krótko występ Pectusa. Z jednej strony typowo komercyjny zestaw prostych i wpadających w ucho przebojów wywołujących drżenie biustów i przyspieszone oddechy nastolatek a z drugiej rzetelnie i profesjonalnie wykonane rzemiosło, sympatyczny i melodyjny wokal Tomka Szczepanika, chwilami przypominający Bono z U2. Fascynację Irlandczykami słychać zresztą w kilku utworach Pectusa. Szczepanik wykazuje się sporym scenicznym wyczuciem przyprawionym osobistą charyzmą, która stanowi klucz do prawdziwego sukcesu. Tomaszowski koncert rozpoczęło ciekawe intro, w tle umocowano ekran na, którym migała nazwa zespołu. Po kilku minutach na scenę wszedł główny aktor spektaklu.

 

Z głośników popłynęły, jeden pod drugim wszystkie przeboje zespołu znane z ich debiutanckiej płyty. Na ekranie pojawiały się teledyski i psychodeliczne obrazki rodem z hipisowskich lat 60-tych. Ci, którzy mimo niesprzyjającej aury zdecydowali się zostać i obejrzeć koncert z całą pewnością nie byli rozczarowani.  

 

Jak widać ocena festiwalu nie jest i nie może być prosta i jednoznaczna. Rozmowy o repertuarze i wykonawcach prowadzą najczęściej do nikąd. Za każdym razem pojawiają się te samy nazwy i nazwiska, jako propozycje. Lady Pank, Perfect, Maanam, czy Kult albo Feel itd. W większości to estradowi weterani i emeryci. Powtarzanie przez wiele osób wciąż tych samych nazw, każdego roku i przy okazji każdej edycji, świadczy jedynie o wąskim horyzoncie i dużej ograniczoności osób, które to robią. Ja pytam zazwyczaj: po co nam tu ci wysokobudżetowi emeryci, kiedy na scenie praktycznie każdego dnia pojawia się utalentowana młodzież, tworząca muzykę często lepszą od zgranych już gwiazd sprzed lat. To im trzeba dać szansę, tak jak Manchesterowi.

 

Po co płacić 50, czy 100 tysięcy złotych wykonawcy, który przyjedzie do nas, zagra godzinny koncert z playbacku, kiedy za 2-3 tysiące można sprowadzić zespoły, które może nie brylują w komercyjnych stacjach radiowych, czy kiczowatych Vivach i innych MTV, nadających wciąż tę samą tandetę ale za tworzą fantastyczną i prawdziwie szczerą muzykę. Jeśli mam do wyboru zmanierowanego i pijanego Gawlińskiego to wybieram zdecydowanie i podpisuję się dwoma rękoma pod Kubą Badachem.

 

 

W tym miejscu pojawia się kolejne pytanie mianowicie dla kogo to robić? Poziom osłuchania muzycznego przeciętnego tomaszowianina sięga niestety biesiadnych hitów w stylu „Bojsów”. Często nawet osoby wykazujące nieco więcej znajomości tematu „kręcą nosami”, gdy pojawia się na afiszu nazwa mało lub w ogóle nieznana.

 

Do tego doliczyć należy całkowitą inercję. Nikomu się nie chce ruszyć tyłka z domu. Monitorek zastępuje przyjaciół a GG bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. Muzyka, to najczęściej ściągnięte nieleganie z Internetu, kiepskiej jakości mp3.

 

Nie wiem czy w innych miasta jest inaczej ale w Tomaszowie zorganizowanie jakiegokolwiek koncertu, na który bilety nie są rozprowadzane poprzez fundusze socjalne graniczy po prostu z cudem. Ryzyko, że impreza się nie sprzeda jest po prostu zbyt duże. Często 5 lub 10 złotych, jakie trzeba wydać przeliczane jest na liczbę butelek taniego i kiepskiego piwa z Biedronki. To chyba ewenement w skali kraju.

 

Najwyższa pora, by zmienić przyzwyczajenia Tomaszowian. 150 tysięcy złotych, jakie wydaje się na organizację części koncertowej Dni Tomaszowa lepiej chyba przeznaczyć na organizację kilkunastu innych imprez. Pozwoliłoby to na duże zróżnicowanie repertuarowe a przez to skierowanie  oferty do szerszej grupy odbiorców.

 

Dyskusja nad formułą Festiwalu trwa od kilku już lat. Dotąd nie znalazł się odważny, który zdecydowałby się na zauważalne zmiany. Pierwsza decyzja Rafała Zagozdona o skróceniu imprezy do dwóch dni, była krokiem we właściwym kierunku. Szkoda tylko, że nie wykonano kroku kolejnego.  

 

Dni Tomaszowa przestały już dzisiaj zasługiwać na zaszczytne miano Festiwalu. I nie jest to wcale winą i problemem organizatorów, czyli Urzędu Miasta. To niestety problem mieszkańców.

 

Imprezę, która skierowana jest do wszystkich, tak naprawdę trudno zaadresować do kogokolwiek. Stąd biorą się narzekania i krytyka. Oznaczają one tyle, że Tomaszowianie nie potrafią i nie chcą dokonywać samodzielnych wyborów a jedynie oczekują, że ktoś cos dla nich zrobi. Samodzielny wybór w tym przypadku oznacza natomiast tyle, że to my decydujemy o tym, jak chcemy spędzić wieczór. Idziemy do restauracji, klubu, dyskoteki, kina, na koncert lub do teatru. Wybieramy i za swoje przyjemności płacimy lub… zostajemy w domu i korzystamy z dumnie opłaconego abonamentu telewizyjnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WuPe 26.09.2010 01:43
W Tumanowie jak zrobią coś wreszcie normalnie, to święto jest. Jak można chwalić organizatorów za dużą scenę i światła? Jak ktoś jest w czymś słaby to nie powinien brać się w ogóle za organizację. To nie wiejski piknik, a dni kilkudziesięciotysięcznego miasta w centralnej Polsce! Każdy mieszkaniec Tumanowa powinien znać z imienia i nazwiska organizatorów tegorocznej żenady, a oni sami powinni za to grubo beknąć. Jak można tak niszczyć wizerunek miasta?

Grabowa Świnka 09.09.2010 19:03
Mnie to się marzy taka na ten przykład Bartosiewicz =) Ale za marzenia ponoć nie karają...

goHaa p . 09.09.2010 15:09
żal .co roku to gorsze ; / /

Gabriel P. 08.09.2010 07:31
Widziałem relację z dni w lokalnej telewizji!! I muszę powiedzieć, że bardzo zniechęca. Ktoś kto nie był na dniach i zbuduje opinię tylko na podstawie tego co poda mu TV, będzie miał bardzo negatywną opinię, słabi wykonawcy, nuda itp. Słuchałem Poluzjantów na żywo i w TV... niestety jakość telewizji nie powala, dźwięk mono w dodatku kiepskiej jakości potrafi zniechęcić każdego. Jak to jest? Profesjonalna telewizja ma tak kiepski materiał, a tutaj na portalu publikuje się znacznie lepsze materiały? Ile za to płacicie? Też chce!

zawiedziony hehhehehe:) 06.09.2010 22:01
tak byly gorsze poniewaz brakowalo mi pajdy chleda i smazonego oscypka :) hihihihhihihihiihhihihiih

Kabor. 06.09.2010 17:41
nie narzekajcie tak, w niedziele mimo złej pogody wielu ludzi się dobrze bawiło na zespołach Manchester i Pectus. I fajny prowadzący był. Myślę, że jeżeli ludzie mają być zadowoleni trzeba za rok zaprosić gwiazdy kilku rodzajów muzyki. Ja osobiście uważam strzałem w dziesiątkę byłby O.S.T.R, gdyż wielu ludzi go słucha, nie tylko fani hip hopu (choć tych w Tomaszowie jest naprawdę od groma). Jakiś popowy wykonawca, zespół rockowy lub reggae ( tej muzyki dawno w Tomaszowie nie słyszałam, a wielu by się podobała, gdyż ma coś w sobie z hip hopu) np.Jamal! East West Rockers, KaCeZet bądź bardziej punkowo: Farben Lehre, Zabili Mi Żółwia..

Anonim 05.09.2010 13:15
Po to są dni tomaszowa aby ludzie brali w tej imprezie udział a nie siedzieli w domu wiec nie narzekaj ze spać nie mozesz a jak ci muzyka zbyt głośna przeszkadza to sobie ściany i okna powyciszaj.

Alex (f) 04.09.2010 14:51
#37 na Nowym Porcie też mieszkają ludzie...Wbrew pozorom w domu wszystko doskonale słychać, szczególnie wieczorem czy w nocy, ludzie spać nie mogą

eeee 04.09.2010 13:50
nie dziwie sie że wiekszosć młodzieży chodziło pijana . Bo tylko po to teraz sie przychodzi na dni ,żeby sie nachlać .

GrayFox via Suchy 04.09.2010 11:53
"Poziom osłuchania muzycznego przeciętnego tomaszowianina sięga niestety biesiadnych hitów w stylu „Bojsów”." no kolego to ty chyba nie znasz przy czym się bawi Tomaszów. Uważasz ze jak by sie pojawili boys'i scaner czy inne disco polo przyciągnęło by tłumy mozliwe pijaczków i osob po 30 - 40 gdy disco relax było modne na polsacie czy TV 4. OK boysi przyciagneli tłum ale kiedy to było 3 - 4 lata temu co kazdy pamiętał czasy LP czy perfectu grającego na scenie wolał bym tych staruszków grających z playback'u bo wiadomo głos juz nie ten niz zespoły które staraja sie czyms zabłysnąć. Co do potwierdzenia wysyłam ci pare linków nt. muzyki ktora pobudza. Dodam ze DT są organizowane głównie dla młodzierzy która chce się wyszumić a i jeszcze jedno 2 dni tomaszowa w porównaniu z tym co ma do zaoferowania FAMKA równiez za darmo i z mniejsza ilością sponsorów to bardzo BARDZO wielka przepaść. http://www.youtube.com/watch?v...HMfX6XTL44 http://www.youtube.com/watch?v...H7JBQ5cVRA http://www.youtube.com/watch?v...EPEleJVjOo http://www.youtube.com/watch?v...dN9JpQTHss pozdrawiam osoby potrafiące sie bawic w domach gdy DT stara sie przyciągnąć "tłumy"

Michaśka 04.09.2010 11:39
Tomaszowianom jak i wszystkim Polakom ciężko dogodzić - zaproszono Wilki -denerwowało opóźnienie koncertu, przyjechali Boysi - podobno wiało kiczem (nie wiem, nie byłam) a pomysł koncertu Dody, jak zauważył Pan Strzępek, zapewne najpierw spotkałby się z wyśmianiem a później przyciągnął tłumy na Przystań. Z większością uwag w artykule się zgadzam, przy niektórych można się szczerze uśmiechnąć ( ,,anorektyczny wokalista Manchester'' :) ). Manchester i Pectus choć nie znani mi na co dzień pokazali jednak, że nawet tak prosta muzyka, jaka reprezentują oba zespoły może znaleźć posłuch wśród osób w każdym wieku i o różnych upodobaniach. Jedyne, do czego można się przyczepić to pogoda, myślę, ze to ona jest głównym sprawcą tej rzekomej ,,tragedii Dni Tomaszowa 2010'' PS - co do komentarzy - nie uważam, żeby Plac Kościuszki był dobrym miejscem na organizacje tego typu imprezy. Plac to nie tylko handel i parking (!), tam tez mieszkają ludzie, którzy może niekoniecznie chcieliby uczestniczyć w Dniach i trzeba to mieć na uwadze. Pozdrowienia dla Wszystkich

kk 04.09.2010 11:31
dla mnie były wporządku ! najlepsze wybrane zespoły to exodus15 i poluzjanci :) tylko termin niezbyt dogodny. lepiej jak są w czerwcu, gdyby te były przed wakacjami byłyby moim zdaniem świetne !

siara 04.09.2010 10:32
D.T. były w porządku. Co nie którym nie można dogodzić bo we krwi mają narzekanie. Każdy wiedział z programu co ma być więc nikt nie musiał iść w ciemno. Bilety karuzel były zdecydowanie droższe niż w zeszłym roku.

tomaszowianin 03.09.2010 22:31
Nie wiem czemu narzekacie - Dni się odbyły, z roku na rok takie jakie widać. Kto chciał to był i bawił się po swojemu, inni mieli w tym czasie swoje sprawy, np robienie wesel z podkładem muzycznym ze świata okrętów i PiratOOf. O.o Pozdro

@Galerianka 03.09.2010 22:14
Eska Hit Festival był tylko dla tego w Bydgoszczy, bo w Sopocie remontują amfiteatr.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: 22.09.2026 07:38
22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Niektóre daty wyglądają, jakby historia próbowała zmieścić w jednej dobie kilka różnych epok. 20 września 1519 roku Ferdynand Magellan wypłynął z Hiszpanii w rejs, który zakończy się pierwszym opłynięciem Ziemi. W 1920 roku polskie oddziały ruszyły do jednej z decydujących operacji wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem. W 1946 roku po raz pierwszy rozpoczął się festiwal filmowy w Cannes, a w 1980 roku Ozzy Osbourne wydał „Blizzard of Ozz”. Tego dnia urodziła się Sophia Loren, a Billie Jean King rozegrała słynną „Bitwę płci”. Jeśli pytamy dziś, co wydarzyło się 20 września, odpowiedź wiedzie od wielkich odkryć geograficznych, przez wojny i kino, aż po rock, tenis i Tomaszów Mazowiecki, gdzie wieczorem zakończy się jubileuszowy Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 20.09.2026 07:23
20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września 2026 roku, zaczęła się w Polsce od kolejnego komunikatu Dowództwa Operacyjnego: w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę poderwano wojskowe samoloty, a systemy obrony powietrznej postawiono w gotowości. Operację zakończono przed południem – polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Rząd zapowiada tymczasem gwałtowną rozbudowę systemu alarmowania ludności na wschodzie kraju. W Waszyngtonie Donald Trump podpisał szeroki pakiet nowych sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki, urzędników i „flotę cieni”, natomiast w samej Rosji trwają wybory parlamentarne prowadzone również na okupowanych terenach Ukrainy. Ropa wyraźnie tanieje po nerwowym tygodniu, ale Brent pozostaje powyżej 100 dolarów. W Łodzi tysiące biegaczy ruszają dziś nocą ulicami miasta, a w Tomaszowie Arena Lodowa przeżywa drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Stan informacji: około godz. 19.30. Data dodania artykułu: 19.09.2026 21:58
Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

19 września 1846 roku wysoko w Alpach dwoje pastuszków miało zobaczyć „Piękną Panią” siedzącą na kamieniu i ukrywającą twarz w dłoniach. Maryjne objawienie w La Salette trwało tylko raz, lecz jego obraz — łzy, krzyż, młotek i obcęgi — przez 180 lat nie przestał niepokoić sumień. Data dodania artykułu: 19.09.2026 06:32
180 lat od objawienia w La Salette. Orędzie łez, nawrócenia i pojednania

Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września, niesie ze sobą daty zapisane wyjątkowo mocno w historii. To tego dnia Witold Pilecki świadomie wszedł w niemiecką łapankę, aby dostać się do Auschwitz. W 1893 roku Nowa Zelandia otworzyła kobietom drogę do urn wyborczych, a kilka wieków wcześniej polsko-litewskie wojska zakończyły nieudane oblężenie Malborka. Dziś prezydent RP rozpoczyna wizytę w Stanach Zjednoczonych, w Rosji trwa drugi dzień wyborów parlamentarnych, a w Tomaszowie Mazowieckim rozpocznie się drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 19.09.2026 05:17
Dziś w kraju i na świecie. Pilecki idzie na ochotnika do Auschwitz, kobiety zdobywają głos, a Tomaszów gra jazzem

Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

Finlandia będzie korzystać ze wsparcia wojskowego kolejnych państw nordyckich. Prezydent Alexander Stubb zapowiedział, że Szwecja nie pozostanie jedynym krajem regionu angażującym swoje siły w ochronę Finlandii. To kolejny etap szybkiej militaryzacji północnej flanki NATO, gdzie coraz większe znaczenie mają obrona przed dronami, kontrola przestrzeni powietrznej i bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:51
Finlandia wzmacnia obronę. Stubb: pomoc wojskowa przyjdzie nie tylko ze Szwecji

18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu

Są daty, które brzmią jak gotowy scenariusz filmu. 18 września polski okręt podwodny ORP „Orzeł”, pozbawiony map i części uzbrojenia, wyrwał się z internowania w Tallinie i rozpoczął legendarną drogę do Wielkiej Brytanii. Tego dnia narodziły się Greta Garbo i Ludomir Różycki, po raz pierwszy ukazał się „The New York Times”, a świat muzyki stracił Jimiego Hendrixa. W Tomaszowie Mazowieckim historia dzisiaj spotyka się z teraźniejszością wyjątkowo mocno: rozpoczyna się jubileuszowy, 10. Love Polish Jazz Festival, Lechia podejmie Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a nad Pilicą odbędzie się wydarzenie Europejskich Dni Dziedzictwa. Data dodania artykułu: 18.09.2026 06:24
18 września. „Orzeł” ucieka z Tallina, świat traci Hendrixa, a Tomaszów zaczyna trzy dni jazzu
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:38
18 października policzą wiernych. Tomaszów na granicy dwóch zupełnie różnych kościelnych statystyk Z Tomaszowa do Szanghaju. Kamil Adamiec reprezentuje Polskę na WorldSkills 2026 Mandat Mariusza Strzępka na szali. Dziś Rada Powiatu zajmie się tym o 12 22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał Brzustów i ziemniak w roli głównej. XIX Powiatowe Święto Ziemniaka przyciągnęło mieszkańców Inowłódz z umową na wodociągi i kanalizację. Inwestycja za ponad 6,1 mln zł Lustereczko, powiedz przecie: czy szef da mi podwyżkę? Zostaw dziś samochód pod domem. W Tomaszowie autobusem pojedziesz za darmo 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Dyniowy SPOTBOX i warsztaty z drążenia dyń w Galerii Tomaszów 13 elektrycznych autobusów za 41,45 mln zł netto. Ruszył wielki przetarg Tomaszowa i Lubochni Finał jubileuszowego Love Polish Jazz Festival w Tomaszowie. Makowicz, Myrczek i Prońko zamknęli 10. edycję wydarzenia
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zacząłem czytać ten materiał powyżej , dotyczący Wód Polskich, z mety otworzył mi się scyzoryk w kieszeni. Z tymi Wodami Polskimi ma ciągle styczność z uwagi na swoją pracę zawodową. Te Wody Polskie, to jest totalne nieporozumienie. Tam szefowie zmieniają się nie w zależności od kompetencji zawodowych, ale od przynależności do tych durniów, którzy rządzą Polską. Więc: jak ma być dobrze z polskimi wodami jeżeli tymi polskimi wodami rządzą debilowate urzędasy z nadania jakiejś partii. Źródło komentarza: 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Chłop mieszka 20 lat w Łodzi,oszukał swoich wyborców a wojewoda nie widzi podstaw!oto uśmiechnięta Polska:)sąsiedzi z Ujazdu jak to czytają mają niezły ubaw:)haha Źródło komentarza: Wojewoda nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu Rafała Wolniewicza Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Ciekawy projekt, w odpowiednim miejscu. Jest wiele wolnych placow w okolicy, nu. miedzy Dzieci Polskich a Zawadzka. Caly ten klin czeka na odpowiednie zagospodarowanie. Źródło komentarza: Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Brawo radna, Ewa Radziewicz. Inwestowac, placic ale i kontrolowac. Zle nasadzenia, uschniete drzewa przykladem niekompetencji i pieniedzy wyrzuconych w bloto. Cos sie dzieje, jest moc, brawo radna. Źródło komentarza: Park Solidarności znów pod lupą. Rura przy Wolbórce, nawierzchnia, drzewa i elektryczne złącze Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1 Autor komentarza: Grzegorz Lewandowski Treść komentarza: Przy terminie realizacji liczonym w tygodniach warto na etapie wyjaśnień dopytać zamawiającego o nasadzenia i trawnik z rolki, bo jesienna pogoda bywa kapryśna i może przesunąć odbiory. Kryterium 100% cena plus wymóg dwóch referencji na min. 200 tys zł brutto to spory próg dla mniejszych wykonawcow małej architektury. W Mimirze rzuciłem okiem na inne otwarcia z branży robót budowlanych i widać, że takich zamówień w skali kraju jest sporo - zobaczymy, jak rozkładają się oferty po otwarciu 30 września. Źródło komentarza: 1883 głosy mają zamienić się w plac budowy. Ruszył przetarg na EkoFrajdę przy SP nr 1
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama