Ukazało się pierwsze oficjalne nagranie tomaszowskiego zespołu, o którym do niedawna napisałbym, że gra rocka z elementami bluesa. Po przesłuchaniu singla Feekcja stała się dla mnie jedynym godnym przedstawicielem hardrockowego uderzenia w mieście.
Paweł Bogaczewicz
07.04.2009 13:54
(aktualizacja 24.10.2025 21:49)
Na płycie nagranej przez zespół w łódzkim studiu Sonar pod czujnym uchem Adama Potęgi, znalazły się dwa utwory „Iluzja” i „Mental”. Obydwa są dość głęboko osadzone w mocniejszym rocku. Kapela zdecydowała się wydać singiel własnym sumptem. Można go kupić od członków zespołu.
Płytę otwiera numer „Iluzja”, który zabiera słuchacza w podróż przez ludzkie życie. Dowiemy się z niej, że należy doceniać wszystko co przeżywamy, ponieważ nigdy nie wiemy, kiedy przyjdzie po nas niewdzięczna i bezlitosna śmierć.
Muzycznie „Iluzja” jest zgrabnym, prawie metalowym, numerem. Mocny riff w zwrotce oraz energiczne przyłożenie w refrenie przypomina nagrania takich tuzów muzycznych jak Deep Purple czy Iron Maiden. Zgrabne melodyjne zagrywki oraz rozbudowana solówka, a także zwolnienie w jej trakcie podobają mi się najbardziej. Jestem entuzjastą takiego grania i brawo dla chłopaków, że nagrali taki numer. Na pewno zyskają dzięki niemu fanów nie tylko wśród zwolenników rocka, ale również lżejszych odmian metalu.
„Mental” to bardzo dziwny numer. Stylem przypomina mi trochę stare dobre Illusion. Jarek zdecydował się zaśpiewać go po angielsku i chyba był to dobry pomysł. Po Polsku nie da się demonicznie szeptać, a w „Mentalu” szept jest bardzo ważny, tak samo jak chory śmiech… Wprowadza to słuchacza w dziwny klimat rodem ze starych wampirycznych horrorów. Słuchając tego kawałka można śmiało stwierdzić, że wokalista jest na coś nieźle wkurzony, ale jest też lekko szalony. Ciągle mówi nam, że nadszedł na nas czas. Ciary na plecach.
Pod koniec muszę pochwalić Jarka Musiała za wokal. Brawo! Na singlu słychać, że dużo pracuje aby być coraz lepszym wokalistą. To słychać. W numerach jest dużo wokalnych „górek” i Jarek radzi sobie z nimi doskonale.
Nie skłamię, jeżeli napiszę, że obecny skład Feekcji jest najlepszy. Muzycy idealnie do siebie „pasują”. „Dogadują” się instrumentalnie bez problemu. Gnaciu wali w bęben jak należy, a Kuzyn pulsuje basem na całego. Czekamy na koncerty. Póki co jednak zachęcamy do przesłuchania nowego materiału Feekcji i do komentowania artykułu. Jeżeli podoba wam się singiel piszcie, jeżeli nie, również piszcie. W imieniu zespołu proszę o konstruktywną krytykę.
Pamietam skład poprzedni i spotkanie z tamym perkusistą. Dla mnie człowiek był... dziwny, a jego gra wcale nie rewelacyjna. Teraz chłopaki grają trochę inaczej i wiadomo że nie wszystkim to musi przypaść do gustu. Mi się osobiście bardziej podoba.
dLa
07.04.2009 22:53
Co kto lubi... nie mogę powiedzieć czy to nagranie jest dobre czy nie bo słucham innej muzyki i opinia, że mi się to nie podoba byłaby bezpodstawna. Według mnie dobrze, że w Tomaszowie jest kolejna kapela, która stara się wybić w górę i oby im się to udało. Powodzenia
ale grajcie se dalej
07.04.2009 22:44
ten ich caly lider od rozpadu machine guns stacza sie z deka na dno, co sklad to gorszy. Osobiscie najmilej wspominam z harym i gramensem, bo machine gunsow nie znalem za ich zycia
electro city
07.04.2009 20:06
Chłopaki naprawdę dają rade, tylko ta okładka... Mam wrażenie jakbym kupował kaczora donalda z hitami na wiosne
WuPe
07.04.2009 19:22
Ja wazeliniarski? O, widzę, że znasz mnie bardzo... blisko. Ta recenzja też taka jest bez dyskusji. Ale również nie zgodzę się z poprzednimi komentarzami. Nie wieje nudą i wykonanie nie jest słabe.
dupe
07.04.2009 18:18
sam jesteś wazeliniarski. recenzja zawsze jest subiektywna... A chłopaki graja zawodowo i tyle. Nie zgadzam sie z poprzednimi komentarzami.
WuPe
07.04.2009 18:11
Recenzja rzeczywiście dziwnie wazeliniarska i przesadna w swej subiektywnej ocenie. Niemniej na pewno nic ciekawszego w tym mieście nikt nie tworzy.
obserwator
07.04.2009 17:17
kompozycje sa dobre, ale sklad jest bardzo slaby, przez co wykonanie slabe.
hardrockers
07.04.2009 16:59
słabe te piosenki. Nic w sobie nie mają. Nie zgadzam sie z autorem. Zwykła nuda...
Napisz komentarz
Komentarze