Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 07:22
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

(Wywiad) Strajk oczami rodzica: "Każdy nauczyciel ma swój interes, a później cierpi dziecko"

O polskich szkołach i strajku nauczycieli rozmawiamy z rodzicem jednej z uczennic (Zosia - 8 lat). Nasz rozmówca nie ma wykształcenia wyższego, posiada własną działalność gospodarczą jednoosobową. Pracował jako stolarz, hydraulik, zbierał owoce za granicą, w Niemczech zajmował budowlanką. Dziś zajmuje się grafiką komputerową poza Tomaszowem. Rodzina naszego czytelnika: żona (magister pedagogiki zdrowia) i dwoje dzieci (wiek 8 i 11 lat).

Czemu nie chce Pan, aby Pana nazwisko widniało w naszym tekście?

Każdy nauczyciel ma swój interes w tym proteście, a później niestety cierpi dziecko. Rodzic wypowiada pewne rzeczy na forum publicznym, a później nauczyciel ma pretensje do dziecka o tą wypowiedź. Taką sytuację już miałem niejedną, kiedy córka przychodziła i żaliła się nam, iż Pani wychowawczyni miała pretensje o MÓJ wpis w mediach społecznościowych, czy też wypowiedź publiczną. Niestety odbiło się to na dziecku, które poczuło się zawstydzone przez nauczycielkę przy całej klasie - chcę jej  tego oszczędzić. 

Pani wychowawca nie przyszła z tym do Pana?

Nie. Nie odważyła się, bo doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że ingerowanie w prywatne opinie nie należy do obowiązków nauczycielskich i skończy się to niemiłą rozmową, a nawet i skargą.  Ogólnie moje podejście do szkoły jest proste "Nie zwracam uwagi na oceny, nie interesuje mnie to co robi nauczyciel, interesuje mnie tylko bezpieczeństwo jego w szkole". Nad nauką pracujemy w domu. 

Najzabawniejszy był jednak fakt, kiedy Pani wychowawczyni w pierwszej klasie oznajmiła nam rodzicom na zebraniu, żebyśmy nie uczyli dzieci literek, bo za szybko pójdą z programem, a prawdę mówiąc - książkę którą zaserwowała nam szkoła, moje dziecko przestudiowałoby w dwa tygodnie.

Indywidualny tok nauczania, czy szkoła?

Zdecydowanie indywidualny tok nauczania. Wystarczy dwie – trzy godziny dziennie  pracy z dzieckiem w klasach 1-3,  odpowiednie materiały i program nauczania, aby dziecko miało znacznie szerszą skalę wiedzy, jaką oferuje szkoła. Dlatego moim zdaniem MEN powinno zastanowić się nad tym rozwiązaniem.

No ale dzieciaki z klas 1-3 przebywają około czterech godzin w szkołach, z czego blisko 40-45 minut to przerwa, więc wychodzi ten sam czas?

Zgadza się. Tyle że oprócz tego co Pan wspomniał musimy dodać około 2-3 godzin w domu przy tzw. pracach domowych, a te godziny można tak naprawdę poświęcić na edukację z dzieckiem, bez wychodzenia dziecka do szkoły i niech mi Pan uwierzy dzieci nauczy się znacznie więcej. Potrzeba jednak chęci rodziców.

Tyle że oni nie mają czasu. Pracują?

Owszem, ale te  2-3h na pracę domową znaleźć muszą. Ten okres można poświęcić na naukę ścisłą, a w kolejności – ćwiczenia.. W wyższych klasach tych prac domowych jest znacznie więcej około 4-5h, a niektórzy nawet sześć. Dzisiaj szkoła daje jedynie zarys wiedzy, którą uczeń pogłębia w domu ciężko pracując z rodzicami, albo sami.

Nauczycielka ma 25 uczniów?

Dokładnie, więc można zastanawiać się nad sensem klas 1-3. Rodzic pracując indywidualnie z dzieckiem – tak jest w stanie przyswoić znacznie więcej materiału. Poza tym dziecko nie będzie traktować wiedzy, jako przymus, a przy odpowiednim podejściu rodzica jako np „zabawę w zagadki”. Szkoła często zniechęca dzieci do nauki, gdyż poddawane są presji czasu, zabija się w nich kreatywność.  Poza tym mało jest nauczycieli którzy ze słabego, czy przeciętnego ucznia zrobią „piątkowicza”. Nie oszukujmy się hierarcha klasowa pod tym kątem kształtuje się w domu. Jeżeli rodzić dba o edukację dziecka, to będzie miało ono dobre oceny, jeżeli nie dba – to nawet nauczyciel nie pomoże, a i niewiele przekaże. Oczywiście mówimy o szkołach podstawowych, w liceach jest już zupełnie inaczej - jest to wyselekcjonowana młodzież. 

Mam Pan coś przeciwko ocenom?

Nie mam o ile oceny faktycznie odzwierciedlają wiedzę dziecka. Moja córka ma same 5 i 6 z języka angielskiego. Nie tak dawno sprawdziliśmy, czy rzeczywiście ma wiedzę na te ocenę i okazało się, że tej wiedzy nie ma. Zmyliły nas oceny. Córka była dumna z piątek i zaufaliśmy ocenom, ale to był błąd – pojawiły się braki.

Tzn?

To znaczy, że na dziesięć zadanych przez z nas zagadnień odpowiedziała na sześć. I tak w każdym z tematów 6-7 odpowiedzi na 10. Czy to jest wiedza na ocenę 5-6? Musieliśmy nadrabiać w domu.

…ale to rodzic powinien tą wiedzę doskonalić?

Powiem Panu tak,  wszystko co jest związane dobrego z uczniem zazwyczaj jest zasługą szkoły. Wszystko co jest „złe” w uczniu, jest „zasługą” rodzica.  Jak dziecko coś przeskrobie to wina rodziców, bo niewychowane odpowiednio, ale jak ma ogromną wiedzę, to już zasługa szkoły, a prawdą jest że część szkół dzisiaj nawet lekcje WF-u lekceważy. Wyobraża sobie Pan, żeby dziecko przez 2 miesiące miało w planie 3 godziny W-F i przez dwa miesiące przychodziło do domu i żaliło się że WF-u nie ma?  

Niech Pan wyjdzie i przejdzie się po mieście zobaczy ile boisk dzisiaj mamy, a na ilu z nich są zajęcia z WFu. Dziecko moje mówi że nie ma wolnej sali gimnastycznej, a boisko stoi puste. Nie chce się po prostu wyjść i pracować, bo przecież lepiej dać dzieciom piłka i żeby w dwa ognie grały. 

Pana dziecko chodzi jednak do szkoły publicznej?

Owszem. Jedynym jej plusem jest to, że ma tam rówieśników, których nie jest w stanie zapewnić indywidualna nauka w domu. Moja córka kocha przebywać z rówieśnikami, gdyby była typem indywidualisty uczyłaby się w domu. Powiem szczerze, że do dzisiaj mam wątpliwości. Pół roku wystarczyło, aby zastanawiać się nad tym co dalej zrobić. Szkoda mi rówieśników, ale dobra edukacji mojego dziecko i jego pewność siebie - chyba lepiej będzie wrócić do Planu A. 

Plusy indywidualnego toku nauczania?
Tak jak pisałem, znacznie szersza skala wiedzy. To co w nauczyciel zrobi z dzieckiem w pięć dni, rodzic  poświęcają dwie godzinie dziennie jest w stanie zrobić w 2 dni (2-3h dziennie) a resztę czasu poświęcić na doskonaleniu tych umiejętność poprzez ćwiczenia (1- 1,5) dziennie. Na dzień dzisiejszy program nie jest przeładowany (wbrew opinii nauczycieli). Druga sprawa to że szkoły dzisiaj nie są bezpieczne.

Naprawdę Pan tak uważa – są kamery, zamykane drzwi?

Owszem. Czytając wiadomości, przeglądając media doskonale zdajemy sobie sprawa że szkoły publiczne nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa. Aby dbać o opinię szkoły, dyrektorzy wiele rzeczy zamiatają pod dywan.

Przykład?

Kilka lat temu wiozłem córkę sąsiad na oddział neurologii dziecięcej, gdyż została pobita przez koleżankę.  Z tego co mi sąsiad opowiedział, było spotkanie w szkole z rodzicami tej dziewczynki, ale jedyną karą dla sprawczyni, była nagana, choć powinno się skończyć Policją i prokuraturą.

Uważa że Pan że dzieci należy do poprawczaka wsadzać?

Nie. Należy wychowywać. Jeżeli ma jednak miejsce taka sytuacja jak wyżej i  rodzic nie zdaje egzaminu to  bezpieczeństwo społeczności szkolnej jest ważniejsze, aniżeli użalanie się nad jednostką. Dzisiaj w oczach dyrektorów ważniejsza jest opinia na temat szkoły. Mylne jest jednak dyrekcji przeświadczenie, iż takie zamiatanie czegokolwiek po dywan dobrze wpłynie na opinię. Tomaszów to małe miasto, a najlepszą reklamą jest tu poczta pantoflowa.

Znacznie lepsza będzie walka z patologią szkolną, karanie sprawców przemocy fizycznej, aniżeli użalanie się nad nimi. Wówczas w opinii publicznej, taka placówka ma dobrą ocenę, gdyż potencjalny rodzic wie że dyrekcja dba o bezpieczeństwo dzieci.

Strajk nauczycieli. Co Pan o nim sądzi?

Niech walczą, ale z głową. Dzisiejszy strajk to strajk polityczny, po to by zmieniła się władza. Nauczyciele rzadko kiedy dbają o dzieci,. Oczywiście są ci tzw. nauczyciele z powołania – mają mój pełen szacunek. Sam miałem kilku takich i do dnia dzisiejszego złego słowa na nich nie powiem.

1000 złotych podwyżki to nie za dużo?

Dla nauczycieli zaangażowanych w swoją pracę dałbym nawet dwa tysiące podwyżki, gdyby to ode mnie zależało - np. nauczycielkom z przedszkola do której uczęszczała córka.  Duży procent nauczycieli przyszło jednak do tej pracy, gdyż kwota wynagrodzenia w porównaniu do liczby godzin, które oni przepracują jest wysoka. Dodając jeszcze do tego świadczenia socjalne, niech Pan mi znajdzie „lżejszą” pracę?

Nauczyciele pracują też w domu.

Wiele się mówi o tym, że nauczyciel przynosi pracę do domu – a kto jej dzisiaj nie przynosi? Żyjemy w XXI wieku. Pracujemy mobilnie, to nie PRL, gdzie głównym hasłem przewodnim robotników był: „Czy się stoi, czy się leży – kasa się należy”, choć w niektórych przypadkach polskiego szkolnictwa, wciąż bardzo aktualne.

Dzisiaj nawet telemarketer, czy stacjonarny doradca klienta popularnej sieci komórkowej musi pracować w domu nad skryptami, czy nauką sprzedaży nowych produktów, aby do swojej niskiej pensji mieć jakąkolwiek prowizję.

 Pani kasjerka w sklepie, oprócz tego że sprzedaje towar, zostaje po godzinach, aby rozłożyć towar, posprzątać bałagan, którzy zostawiają m.in. te nauczycielki przebierając towary i nie odkładając ich na miejsce. Mówi się o pensji rzędów 4000 dla kasjerek, a tak naprawdę dostają 2300 -2500 złotych z premią.

 Nauczyciel stażysta ma dzisiaj 2300 złotych – moja żona po studiach (magister pedagogiki plus ekonomia) na stażu miała 815 złotych, a dzisiaj w pracy na pełen etat ma 1803 złotych za 8 godzin, a pracuje umysłowo ze znacznie trudniejszą klientelą jak dzieciaki, chętnie by się zamieniła i poszła na 3 godziny do pracy, usiadła w domu przy kawce sprawdzać zeszyty i kartkówki – niestety brak wakatów. Głowa pełna kiedy przyjdzie do domu, a jedyne o czym marzy to sen.

Żeby było sprawiedliwie, są jednak tacy, którzy jednak tej pracy do domu nie przynoszą muszą siedzieć z dzieciakami po 2-3 godziny przy pracach domowych, czyli łącznie pracują 10-11 godzin, bo też powinni sobie wliczyć te szkolne nadgodziny.  

Mówił Pan że zapisał dziecko ze względu na rówieśników?

Wie Pan ile moja córka ma kontaktu z dziećmi z szkoły? Tyle co w szkole. Jedynie  z koleżankami z klasy, które mieszkają gdzieś blisko nas, a ich jest może dwie z 14, ma  jakikolwiek kontakt poza szkołą. 

Podsumowując nasz tekst o klasach 1-3.  Co by Pan rodzicom doradził?

Aby rodzice klas 1-3  pracowali indywidualnie z dziećmi w domu (no chyba że dziecko samo wyraża chęć pójścia do szkoły, ze względu na jakieś inne czynniki niż nauka), a sami zobaczą jakie postępy ich pociechy zrobią, jaką dużą wiedzę będą miały.  Praca ta musi być jednak spokojna i cierpliwa (bez nerwów), systematyczna, niewymuszona (robimy to z przyjemnością), a i ma sprawiać dziecku radość (forma edukacyjnej zabawy). Sami się szybko przekonają że spadnie im duży ciężar z głowy, a i mniej stresu w domu będzie. Dziecko bardziej uśmiechnięte, mniej zestresowane. miało więcej czasu, zainteresowań i będzie w  pełni bezpieczne. 

Podsumowując naszą dzisiejszą rozmowę moja córka idąc do szkoły, cieszy się że do niej uczęszcza, ale twierdzi że na lekcjach się nudzi (co innego na przerwach). Wnioski może Pan sobie sam wyciągnąć. 

 

Od redakcji: 

Dalsza część rozmowy (o klasach 4-8) w godzinach wieczornych. 

 

Rozmawiał: Lord Lud


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 13.04.2019 18:00
Do "realisty": niezłą teorię wymyśliłeś na swoje potrzeby. Podejrzewam, że i ty jesteś nauczycielem. Takich genialnych nauczycieli-myślicieli jak ty, wielu zdążyłem poznać. Na podstawie swoich obserwacji śmiało mogę napisać, że geniuszowi, który wypisuje takie bzdury, nie oddałbym swojego dziecka do nauki. Znalazł się, k....., następny "genialny i nieomylny" pedagog" z zasadami. Być może - uczący w klasach 1-3. REWELACJA !!!

realista 12.04.2019 07:26
Sondaże jasno pokazują, że im ktoś słabiej wykształcony i po prostu głupi tym bardziej pluje na nauczycieli. Ot taka prawda, tak jak złodziej pluje na policjanta tak osoba z wyraźnym deficytem intelektualnym pluje na nauczyciela. Takie życie. Jak tłuszcza chce to zostawmy pensje nauczycielom jakie mają za te '18 godzin pracy', i ustalmy stawki za 'usługi' dodatkowe. Np. sprawdzenie klasówki 5pln od kartki, wyjazd na wycieczkę hmmm to cała doba w plecy, stawka z 700pln pewnie byłaby uczciwa. Gdyby nauczyciele mieli taki poziom inteligencji i pojmowania świata jak ten pan z artykułu to jego dziecko nie zostanie nigdy tym stolarzem czy ślusarzem nie mówiąc już o byciu prawnikiem czy lekarzem, ale widocznie mu to niepotrzebne skoro tata dzielnie zarabia na życie machając łopatą i wszystko wie najlepiej.

cbos 12.04.2019 08:37
sondaże jasno pokazują... kto sondaże robi i pokazuje...najpierw trzeba pomyśleć zanim się oceni inną grupę społeczeństwa.... nikt nikogo na siłę nie zaciągał by nauczać... ...dlaczego wszyscy pchają się do pracy w budżecie... skoro tak wszędzie mało płacą? ...nawet dostać się do szkoły by nauczać jest bardzo trudno... więc jest tak źle??? poziom nauczania jest proporcjonalny do ogłoszeń o korepetycje udzielane przez te same osoby w szkole...

AK-47 12.04.2019 15:53
Pan realista pluje na nauczycieli czy nie pluje?..

Kluzik-Rostkowska z PO 11.04.2019 16:10
„Prawie 60% nauczycieli zarabia 5 tys. zł i my to wiemy….” http://pis.org.pl/aktualnosci/kolejne-pusteobietnice-platformy-obywatelskiej

ggosik 11.04.2019 14:54
Szanowni Państwo ja jestem oburzona strajkiem nauczycieli.Pracuję. 39 lat za swoją pracę. otrzymuje 2080 zl.Pracuje nie jak nauczyciel 18 godzin w tygodniu tylko 40 godzin.Nie mam wolnych weekendów nie mam również wolnych świąt ,ferii ,wakacji.Idąc torem myślenia nauczycieli powinniśmy odejść od lóżek,zamknąć przychodnie i stwierdzić strajkujemy bo czujemy sie nie docenianą grupą zawodową.

przewodnik 10.04.2019 08:08
"...nauczyciel został skazany w sprawie karnej. Sąd ogłosił wyrok 2 lat więzienia w zawieszeniu. Mężczyznę obarczono winą za zorganizowanie wyprawy w niebezpiecznych i pogarszających się warunkach atmosferycznych, bez uprawnień do prowadzenia wycieczek górskich" Rok 2003 28 stycznia ...wycieczka w góry...

Pracuś 09.04.2019 21:42
A czy to nie pedagodzy mogą sobie iść po historii choroby naciągniętej od tak na rok odpoczynku...a może warto napisać o dodatku mieszkaniowym w którym się nawet niemieszka... a może o wybrancach którzy jeżdżą na piękne wycieczki i jeszcze im za to płacą...a może Ci pedagodzy zamienią się na 8 godzin stania w chłodni lub na innym miejscu pracy.... Pedagodzy.... daliście się wciągnąć w polityczne potyczki kilku osób stając się tym samym zakładnikiem postulatów z góry wiadomo nie dospełnienia.... Otwórzcie oczy... dlaczego dziś...

nauczyciel 09.04.2019 22:44
Drogi Panie, jeśli Pan nie ma pojecia o czym pisze to prosze nie pisać , bo tylko sie Pan ośmiesza. cyt " a może o wybrancach którzy jeżdżą na piękne wycieczki i jeszcze im za to płacą...a może Ci pedagodzy zamienią się na 8 godzin stania w chłodni lub na innym miejscu pracy.... " .Zapewniam Pana , że jestem nielicznym wyjatkiem , który jeździ z uczniami na wycieczki, wycieczki przedmiotowe i tematyczne. To prawda nie płacę za nie , ale tez nie daje zarobić biurom podróży. Polegam na sprawdzonych osrodkach i przewoźnikach oraz uslugach ze znizkami i promocjami. Ocenę pozostawiam uczniom i rodzicom , a miłe jest to , że uczniowie chetnie pytają kiedy kolejny wyjazd i gdzie ? Nawet nie masz pojecia jak odpowiedzialnym zajęciem jest organizaowanie, prowadzenie działąń i pilnowanie przez 24h /dobę młodzieży i branie na siebie czegos czego 90 procent kolezanek i kolegów po prostu nie robi i nie ma zamiaru robić. Drogi Panie nigdy mie nie placono nagdodzin za kierowanie wycieczkami , nigdy mi placono za prowadzenie wycieczek w dni wolne od pracy. wycieczki zgodnie z regulaminem i sumieniem rozliczane są co do grosza. Życzę Panu by Pana dzieci mogły brać udzial w takich szkolnych wycieczkach - o walorach i zaletach takich współnych imprez nie bede przekonywał. Mam w swoim doświadczeniu nie pojedyncze przypadki , że wyjazd ucznia był jego pierwszym np w góry ale skutkował potem wieloma jako dorosłego człowieka. Co do urlopoów i dodatków mieszkaniowych to labo Pan nie jest na czasie z reulacjami prawnymi , albo zwyczajnie dał sie Pan wciągnąć w kwestie na których sie nie zna i robi prowokacje. Chce Pan byc opiekunem na 3 wycieczce w góry ? zapraszam , zaręczam że lekko nie będzie

Najlepsze 10.04.2019 09:15
że wielu nauczycieli nie chce nigdzie jeździć jako opieka bojąc się odpowiedzialności, bo nie wiadomo co komu do łba strzeli. Co do reszty racja.

odpowiedzialność 10.04.2019 12:00
jednym słowem.. nie chcą brać za nic odpowiedzialności... ani za opiekę...ani za wychowanie...ani za naukę i ich wyniki.... ....nikt nikogo nie zmuszał do tego żeby został nauczycielem... ....szkoda że nauczyciele dali się wciągnąć w grę polityczną i sami stali się zakładnikami związków...

realista 12.04.2019 07:28
to zupełnie jak rodzice oni też nie chcą brać odpowiedzialności za wychowanie bachorów no bo przecież 'od tego jest szkoła' - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Na kasie w markecie może byle matoł siedzieć, nauczać już nie za bardzo. Gardzicie nauczycielami lekarzami a co będzie kiedy ich zabraknie?

AK-47 12.04.2019 16:05
Coś mi się wydaje, że faktycznie pozamieniali się miejscami....

AK-47 12.04.2019 16:07
"To prawda nie płacę za nie , ale tez nie daje zarobić biurom podróży."....Może Pan wyjaśnić o co tu chodzi?....Wie Pan nie jestem nauczycielem....

Znajoma 09.04.2019 17:53
Wiadomo,ze strajk to polityczna zadyma.To raz.Wiadomo,ze praca ciezka i odpowiedzialna.Powinna byc dobrze oplacana,ale....jest wielka grupa bardzo kiepskich nauczycieli.Czy po podwyzce 1000zl wezmą sie do pracy? Zapytalam moich synów jak oceniają, ilu mieli porzadnych,zaangazowanych nauczycieli podczas swej drogi edukacyjnej.Wspomnieli o kilku.Takich,ktorzy faktycznie uczą,wymagają,lubia młodziez.Dodają skrzydel a nie je podcinają.Dobry nauczyciel to skarb.Niestety nabor do zawodu jest tragiczny.I tu zaczyna sie problem polskiej edukacji.Sama jestem nauczycielką,obecnie bezrobotną.Znam dobrze to srodowisko i dobrze wiem,co mówie.Wesolo nie jest.

Ajdejano 09.04.2019 15:13
Mój wredny dodatek: jak się słucha i czyta wasze wypowiedzi o tej waszej "godności pedagogów", to trzeba mieć duże poczucie humoru, albo wielką pobłażliwość dla waszego samouwielbienia, którego nabraliście w waszych szkółkach

Ajdejano 09.04.2019 14:56
Dodatkowo do "pedagoga": jest wszystko O.K., tylko wytłumacz mi, pedagogu z "godnością": jak wytłumaczyłbyś swoim niedouczonym przez Ciebie w szkole Twoich uczniów w czasie korepetycji, których sam im udzielasz i bierzesz niezłą kasiorkę, że Ty "godny pedagogu" robisz w karolka Państwo Polskie, nie płacąc podatku od tych lewych korepetycji, a rodzice tych gnojów muszą płacić podatki od każdego zarobionego grosza?!?! Jeżeli tego nie potrafisz logicznie wyjaśnić, to Twoja "godność pedagoga" jest tyle warta, co moja chińska narodowość. PS. Znam bardzo wielu takich "pedagogów z godnością" powyżej ich zadartego nosa. Jak oni są "pedagogami" - to ja jestem chiński mandaryn.

Ajdejano 09.04.2019 14:44
Słowa Prezydenta RP: "Powiedziałem wielokrotnie, że solidaryzuję się z nauczycielami. Proszę przez to rozumieć to, że patrzę na tych ludzi ciężkiej pracy, który wychowują nasze dzieci, którzy – jestem przekonany w absolutnej większości – starają się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, jak najsolidniej, z jak największą dbałością o to, by przyszłe pokolenia Polaków były jak najlepiej wychowane i wykształcone. Ci ludzie powinni być godnie wynagradzani. Oni mają prawo tego oczekiwać. I w tym zakresie ja się z nimi zgadzam i solidaryzuję. Proszę jednak, żeby w taki sposób stawiali swoje oczekiwania, żeby dały się one zrealizować" . A dzisiaj czerwony Broniarz mówi, że sytuacja rozwija się korzystnie, tzn, że strajk się rozszerza. Dla niego - czerwoniaka, to jest sytuacja korzystna!!! W takim razie pytam: kto tutaj bardziej gra "w kulki" z PiS-em - co ?!

pedagog 09.04.2019 14:19
Każdy pedagog chce inkasować godną gotówkę a nie harować po godzinach na korepetycjach, walczymy o naszą godność!

AK-47 09.04.2019 15:34
Ale przecież po godzinach nauczyciel sprawdza klasówki, przygotowuje się do lekcji itd.......A gdzie była Wasza godność gdy wyprowadziliście młodzież na ulicę aby protestowała przeciwko ministrowi oświaty i mieliście niezły ubaw gdy ta młodzież skandowała: Giertych do wora! Wór do jeziora!....I proszę mi wierzyć Giertych to nie moja bajka.

Lenka 10.04.2019 13:23
pedagog który nie potrafi nauczyć uczniów w godzinach pracy, nie powinien być pedagogiem, to zuchwalec wyciągający grosz od biedoty

W.L. 11.04.2019 19:40
pedagog też człowiek musi godnie żyć

Ajdejano 09.04.2019 13:52
Do "jakub_olczyk": Szanowny Kolego: bardzo dobrze, że podszedłeś do tematu nauczania dzieci w szkołach, a nie do tematu "po 1000 zł dla każdego" (jak w komunie: każdy ma ten sam żołądek, ale jak pracuje - to już zupełnie inna bajka). To, o czym piszesz, to jest temat podstawowy, zahaczony przez wpisowicza "manifest...." i materiał powyżej (LL). Dlatego ubolewam nad tym, że wielbiciele czerwonego Broniarza spłycają temat nauczania w szkołach do tematu: "tysiąc dla każdego, a reszta nas nie obchodzi". Tak naprawdę to jest temat następujący: dowalić temu PiS-owi przed festiwalem wyborczym w tym i następnym roku - tak, żeby się już nie pozbierali.

J
jakub_olczyk 09.04.2019 10:28
Popieram strajk nauczycieli. I mam świadomość, że jest dla wielu osób albo uciążliwy (ale po to jest taka forma protestu), albo niezrozumiały (brakuje mi szerszej informacji od wszystkich stron konfliktu). Nie byłem nauczycielem, natomiast dawno, dawno temu zostałem poproszony jako rodzić, by spędzić dzień w przedszkolu (nie w Tomaszowie). Po godzinie miałem dość hałasu, po dwóch wyczerpały mi się pomysły na zabawy, po trzech się poddałem. Stąd mój wielki szacunek dla nauczycieli w przedszkolu. Byłem natomiast kilka lat wykładowcą na państwowej uczelni. W myśl niektórych argumentów, to był dopiero "raj na ziemi". Pensum asystenta, w tamtym czasie, to było 210 godzin w roku (jak odchodziłem zwiększono do 240). Do tego dochodziło co prawda trochę pracy w wakacje (komisja rekrutacyjna), czy przy tzw. papierologii (sylabus, sprawozdanie, opieka nad praktykami, itp.), no i praca w weekendy ze studentami zaocznymi. Pracowałem więc po 4 - 6 godzin dziennie, zazwyczaj w środy, soboty i niedziele. Moim "problemem" było jednak poważne podejście do ćwiczeń i konwersatoriów, tzn. nie czytałem z kartki, slajdy (prezentacja), to był tylko zbiór "myśli do omówienia", do każdych zajęć przygotowywałem się w oparciu o aktualne problemy i najnowszą literaturę (polską i anglojęzyczną), średnio dwa dni przed zajęciami trzeba było wziąć się do pracy, czyli de facto codziennie). No i jeszcze dyskusje ze studentami, często za pośrednictwem maila, późno w nocy. Dodatkowo, jak trzeba było "coś" zrobić, to robiłem, np. wdrażałem system ECTS, żeby studenci mogli skorzystać z wyjazdów na zagraniczne uczelnie (Erasmus). Miałem kolegów i koleżanki, którzy podchodzili podobnie do swojej pracy. Były jednak jednostki, które poza czytaniem notatek nic nie robiły. Jestem też rodzicem, jedno dziecko już po "maratonie" edukacyjnym, drugie w jego trakcie. Dziękuję wielu wspaniałym nauczycielom, którzy uczyli i uczą moje dzieci. Z ostatnich 6 lat "nie dziękuję" zaledwie dwóm. A teraz do sedna. Czy postulaty płacowe (1000 zł) są słuszne? Nie wiem. Nie widziałem od dawna żadnego paska z nauczycielską pensją, więc "na słowo" nie uwierzę w pensję zarówno na poziomie 2000 zł, jak i 4000 zł. Wiem natomiast, że na domowe potrzeby muszę mieć ok. 3 tys. w miesiącu. Reszta, jak jest, idzie na przyjemności. Programy nauczania. Moje młodsze dziecko "idzie" w szkole podstawowej programem dla klas 1-6, nie ma biologii, geografii, chemii, fizyki tylko przyrodę. Na infantylnym poziomie, w stylu "dlaczego roślinka rośnie", czy "dlaczego wieje wiatr". Staram się z nią pracować, nie zawsze jednak jest czas. Paru elementów już nie nadgonię. Z historii jest już na czasach PRL-u i pewnie do końca roku "zamknie" wszystko. I w klasach VII-VIII co będzie robić? Pogłębiać wiedzę z wybranych tematów, czy może w dwa lata zrobić "maraton" od starożytności do współczesności? Z języka polskiego 4 lektury w roku. Owszem był Tolkien, nawet fajny, ale potem Ten Obcy, który wymęczył nas wszystkich w domu. Jedynie matematyka "jakaś taka normalna", bo musiałem korepetycje załatwić. Do tego język angielski, też z lekcjami prywatnymi, ale nie dlatego że słabo idzie, tylko "na sobie" przećwiczyłem, że im więcej konwersacji, tym potem łatwiej. Do każdego podręcznika, minimum dwa zestawy ćwiczeń, czasami cztery, w których na wypowiedź jest najczęściej 5 linijek, lub kratka do wstawienia X. A gdzie miejsce na rozwinięcie własnych myśli? Wyposażenie szkół. Jest lepiej, ale nadal nie mamy w szkole e-dziennika. I nie chodzi mi o tylko o wgląd w oceny, czy nieobecności, ale przede wszystkim o możliwość kontaktu z nauczycielem i reagowania praktycznie w każdej chwili. Szafki na podręczniki "miały być", ale jakoś jeszcze w szkole mojego dziecka ich nie ma. Sala gimnastyczna ma być remontowana. Paranoją jest natomiast to, co obserwuję w mojej najbliższej rodzinie i u znajomych - dzieci poszły do szkoły w wieku 6 lat. W obu przypadkach, jedną z realnie zrozpatrywanych opcji było (na szczęście) świadome niezdanie/niepodejście do egzaminu dla ósmoklasistów i pozostanie na kolejny rok w szkole. Chodziło o szanse na dostanie się do wymarzonej szkoły, w warunkach dublowania się kandydatów z podstawówek i gimnazjów. W podstawowej to jeszcze można zostać, ale co ma zrobić uczeń ostatniej klasy gimnazjum, które jest likwidowane?

Liberalny model oświaty w PL: obowiązkowe jedynie 6 lat podstawówki. 09.04.2019 17:19
Gimnazja wy wprowadzaliście, więc do kogo ma Pan pretensje? W opinii większości to była wylęgarnia patologii (oczywiście poza nielicznymi szkołami do których chodzą dzieci bogaczy i które i tak edukacje zdobywają na płatnych, drogich korepetycjach) Okres przejściowy zawsze wiąże się z uciążliwościami. I tak jest to robione ekspresowo. Kierunek na pewno jest dobry. Ktoś musiał po was posprzątać. Ktoś musiał uporządkować - scalić na nowo, niemal jak Polskę po rozbiorach - podstawówkę, z 6 letniego nie wiadomo czego w porządną ośmioklasową szkołę. Rozczłonkowanie podstawówki na 6 lat i 3 lata (w zamyśle nieobowiązkowe), w ocenie wielu ekspertów od oświaty miało w przyszłości doprowadzić do możliwości skrócenia obowiązku szkolnego. Tak jak z licencjatami. Że nie musisz już uczyć się pięć lat, ale wystarczą trzy i masz wykształcenie wyższe. Klasom ludowym (dzieci robotników i chłopów - większość Tomaszowa i podobnych miast), zaproponowałoby się również skróconą podstawówkę. Jak w kulturze Romów (potocznie zwanych Cyganami), wystarczy, że umiesz liczyć do 100 i możesz rodzić dzieci (kobieta), i kraść polskim chłopom kury (romski mężczyzna). Potem do wozu i jedziemy do następnej wsi. Polak-emigrant podejmujący najniżej płatne prace po całej Europie (zobaczymy co będzie po Brexicie), jest takim współczesnym Cyganem w mentalności liberalnej. Po 6 klasach podstawówki, bez języka kraju w którym tyra, bez perspektyw na własnościowe mieszkanie ("po co? Skoro można wynajmować?"), bez szans na stabilną rodzinę (2,3 rozwody w ciągu życia? A co tam? Tylko, że głównie plebs się rozwodzi, rodziny inteligenckie czy te z polskiej diaspory żydowskiej, jakoś żyją ze sobą do końca życia) Kurczące się państwo polskie, utrzymywać miało jedynie resorty siłowe i administracje - w której to roli oczywiście widzieliście tylko siebie. W 1998 roku, był pan już po studiach i reprezentował, na szczeblu lokalnym establishment dziś kojarzony z PO-SLD-PSL + lewicowy plankton. Dzisiaj formalnie jeszcze niedawno POKO, teraz KEPOKO (ciekawe jak będzie się to nazywać przed wyborami do Sejmu), ale to są te same środowiska. Strajk nauczycieli organizowany bez udziału NSZZ Solidarność a jedynie przez postkomunistyczny ZNP (z Broniarzem, który ostatni raz uczył w szkole ponad 20 lat temu...), to właściwie kolejna próba wywalenia legalnie wybranego Rządu RP. Nauczyciele! Jesteście tylko wykorzystywani w kampanii przedwyborczej!

piękny Marian 09.04.2019 23:23
Gimnazja wprowadził rząd Jerzego Buzka, w którym nikogo z PSL-SLD nie było. To był rząd mocno prawicowy, co prawda z paroma osobami z UW, ale byli też w nim Ryszard Czarnecki, Jan Szyszko, Lech Kaczyński, Marek Biernacki, Jerzy Kropiwnicki. Dlaczego utworzono gimnazja? Bo w podstawówkach byli wybrani dyrektorami ludzie związani z SLD-PSL, a ogólnie mówiąc AWS miał też ludzi którym trzeba było dać szybko dobrą pracę, a tamtych dyrektorów można było odwołać dopiero po skończonej kadencji i konkursie.

AK-47 10.04.2019 00:09
Gimnazja wprowadzono chcąc się odwołać do tradycji II RP gdzie egzamin ukończenia gimnazjum nazywano "Małą maturą".Tylko, że na zamierzeniach się skończyło. Przedwojenne gimnazja miały wyższy poziom nauczania niż te obecne....Czy były też obowiązkowe?....

Handke i Buzek wprowadzali gimanzja 10.04.2019 02:17
Autorem "reformy" oświaty z 1999 roku był - Mirosław Handke i Jerzy Buzek dziś europoseł Platformy Obywatelskiej. Co to ma do rzeczy kto odpowiadał wówczas za inne resorty w tym rządzie? Rozmawiamy o strajkach w oświacie. Teraz smaczki (proszę każdy wątpliwy Państwa zdaniem fragment sobie wygooglować), zatem - w momencie wprowadzania reformy w 1999 roku jednym z jej ówczesnych krytyków był pełniący wtedy funkcję prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego KTO? No Kto? ...Sławomir Broniarz. ZONK? Dla mnie nie. Ale warto to przytaczać, bo jest mnóstwo ludzi którzy po protu nie pamiętają. Broniarz zorganizował wtedy okupację budynku Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zebrał potem 230 tysi podpisów przeciwników reformy. Zarzucał wtedy na łamach "Gazety Stołecznej" (warszawski dodatek do Gazety Wyborczej), że reforma przyniesie wyłącznie chaos.. A Prawo i Sprawiedliwość postulowało już w swoim programie przedwyborczym z 2014 roku wycofanie skutków "reformy" i powrót 8-letniej szkoły podstawowej, 4-letniego liceum, 5-letniego technikum i likwidację gimnazjów. Obłudnicy tylko udają zaskoczenie. Według sondażu Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS z 2015 roku 70 % Polaków chciało likwidacji gimnazjów i powrotu do 8-letniej szkoły podstawowe.

Ajdejano 09.04.2019 09:34
Jeszcze raz, ale teraz do Admina: Szanowny Panie Mariuszu, obserwuję te pańskie tematy na tym forum i zauważam, że (chyba) celowo nie wystawia Pan tematu politycznego strajku, nazwijmy to - "nauczycieli" na czołówkę tego pańskiego portalu. Nie wiem, co o tym sądzić. Myślę, że jednak trochę Pan się ślizga po tym temacie wg zasady: nie podpaść - ani jednym, ani drugim. Czyli: ani pies, ani wydra, może jednak - "cóś" się wygra. Żeby to nie zemściło się na pańskim forum.

MS 09.04.2019 11:42
Dzisiaj więcej w tym temacie między innymi wywiad z prezydentem.

Ajdejano 09.04.2019 07:15
Z okazji tego politycznego strajku tuż przed europejskimi wyborami, totalna opozycja (ko) jakoś cichutko siedzi. To dziadostwo doskonale wie, jakie jest ogólne negatywne nastawienie ludzi wobec tego politycznego strajku w okresie egzaminów. To, co jest w materiale "LL" powyżej i we wpisie"manifestu...." poniżej - to sedno całej sprawy. Lepiej nie dało się tego ująć. Tak więc, porąbańcy z ko, widocznie mają zakaz jawnego popierania czerwonego Broniarza, aby nie nałapać dodatkowych negatywnych opinii na ich temat. Jestem przekonany, że rząd czuje tę odpowiedzialność za te egzaminy i one się odbędą, ale gdyby nie ta odpowiedzialność, należałoby przełożyć wszystkie egzaminy na początek wakacji (do 15 lipca) i.... niech, k....., strajkują do usranej śmierci. Miejsc pracy przy taczkach i łopatach na budowach jest tyle, że nie mieliby problemu ze znalezieniem roboty. Bo przecież do niczego innego się nie nadają. No - może jeszcze na jakichś stróży na budowach.

Opinie

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

LexisNexis Protégé™ Poland pomaga polskim prawniczkom i prawnikom sprawniej realizować złożone czynności prawne dzięki intuicyjnej automatyzacji i odpowiedzialnej sztucznej inteligencji. Data dodania artykułu: 18.06.2026 14:31
LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

18 czerwca: od Zieleńców i Waterloo po McCartneya, „Solidarność” i wielką politykę w Brukseli

Są daty, które nie przechodzą przez kalendarz po cichu. 18 czerwca należy właśnie do nich. To dzień bitew, procesów, wyborów, wielkich artystów i politycznych decyzji, które potrafiły zmieniać bieg historii. Od szarży pod Zieleńcami, przez klęskę Napoleona pod Waterloo, po czerwcowe wybory 1989 roku — historia znów zagląda nam przez ramię. A w tle grają Paul McCartney, King Crimson, Wawele, Maanam i Vera Lynn. Data dodania artykułu: 18.06.2026 13:20
18 czerwca: od Zieleńców i Waterloo po McCartneya, „Solidarność” i wielką politykę w Brukseli
Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Seans w ramach Kina KoneseraZapraszamy na pokaz filmu Czytając Lolitę w Teheranie w czerwcowym repertuarze cyklu Kino Konesera. To poruszająca opowieść inspirowana bestsellerową autobiografią Azar Nafisi, ukazująca kobiecą solidarność, odwagę i siłę.Wydarzenie odbędzie się 22 czerwca 2026 roku w kinie Helios. To propozycja dla widzów ceniących ambitne kino, ważne tematy społeczne i wyjątkowe filmowe emocje.Po rewolucji islamskiej w Iranie, która miała miejsce w 1979 roku, ulice Teheranu patrolowane są przez obrońców moralności, a fundamentaliści przejmują kontrolę nad uniwersytetami. Kobiety muszą nosić hidżab, ich swobody są ograniczane, a lektura zachodniej literatury staje się aktem buntu. Taki stan rzeczy sprawia, że Azar Nafisi (Golshifteh Farahani), ambitna wykładowczyni literatury, rezygnuje z pracy na Uniwersytecie Teherańskim. Kobieta potajemnie zaczyna zapraszać do swojego domu grupę najbardziej zaangażowanych studentek. Razem czytają zakazane klasyki literatury zachodniej – „Lolitę” Vladimira Nabokova, „Wielkiego Gatsby’ego” F. Scotta Fitzgeralda, powieści Henry’ego Jamesa czy Jane Austen. Początkowo nieśmiałe młode kobiety stopniowo otwierają się – dzielą marzeniami, lękami, historiami miłosnymi oraz upokorzeniami związanymi z życiem w totalitarnym reżimie.Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.06.2026
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę Uczniowie ZSP nr 2 z Tomaszowa w projekcie UŁ. Technik reklamy najliczniejszą grupą i z sukcesem na akademickiej scenie Mapa, kompas i charakter. 25 BKPow na podium Mistrzostw 12 DZ w Biegach na Orientację Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność 21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia Bezpłatne zajęcia o laktacji w Tomaszowie. TCZ zaprasza do Szkoły Rodzenia Przy Szkolnej na sprzedaż idzie nie tylko budynek. To adres z pamięcią Tomaszowa „Wewnętrzne krajobrazy” w MCK. Sztuka, która zatrzymuje na chwilę Żelechlinek ocala pamięć. Stare zdjęcia, listy i rodzinne dokumenty mogą stać się częścią historii gminy Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: zyga Treść komentarza: Co to za wyrok!!! Śmiech przez łzy! To jakaś kpina! Żadna sprawiedliwość! Polskie prawo jest śmieszne i sprzyja przestępcom... Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Czaro Treść komentarza: Wyrok zbyt niski, to morderstwo, naćpany i pijany użył auta do zabicia. Nikt tym ludziom życia nie wróci. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: ETM Treść komentarza: Antoni do broni Źródło komentarza: Antoni Macierewicz z zarzutami. Chodzi o słowa o „agentach rosyjskich” w SKW Autor komentarza: Zainteresowana Treść komentarza: Co z wykupem mieszkań w TTBS? Źródło komentarza: Tomaszowskie TBS ogłasza przetargi na najem lokali użytkowych. W ofercie adresy przy Piłsudskiego, Warszawskiej i Stolarskiej Autor komentarza: Edek Treść komentarza: Mieszkam na południu Tomaszowa i chce S12 w wariancie południowym. Najlepiej ze zjazdach na ul. Jana Pawła 2 w okolicy grot żeby sie szybko wjeżdżało i wyjeżdżało z miasta do Łodzi. Źródło komentarza: S12. Droga, o którą Tomaszów walczy od lat. Rozwój, protesty i rachunek za planistyczny chaos
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama