Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 12:08
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Czy będzie Rondo Tomaszowskich Kawalerzystów?

W miniony piątek niezapomnianych wrażeń dostarczyło nam Dowództwo, Żołnierze, Żołnierki oraz personel cywilny tomaszowskich jednostek wojskowych z Piłsudskiego 72. Na rozpoczęcie ferii Wojsko Polskie zorganizowało bardzo ciekawe, trwające kilka godzin zwiedzanie znajdujących się w naszym Mieście obiektów militarnych.

Uczestniczyć mógł każdy, wystarczyło jedynie mieć ze sobą dokument tożsamości. Tomaszowianie (wśród których dominowały dzieci z miejskich przedszkoli w zorganizowanych grupach i te, które przyszły indywidualnie z rodzicami), mieli okazję zobaczyć niemal całe koszary i znajdujący się przy Osiedlu Kanonierów ośrodek szkoleniowy. Można było obejrzeć pojazdy, które wykorzystują stacjonujące tu oddziały, jak również dowiedzieć się sporo na temat historii miejsca, misji pokojowych, w których brali i do dziś biorą udział nasi Żołnierze.

Czy są szanse na Rondo Tomaszowskich Kawalerzystów?

Były również smutne momenty – w dotychczasowych misjach pokojowych poświęciło życie również kilku naszych Kawalerzystów – i o Nich wspominał nasz przewodnik w mundurze.

Wszyscy zostali uhonorowani m.in. w Izbie Pamięci tomaszowskiej jednostki. Odnotowuje Ich również z imienia i nazwiska polskojęzyczna Wikipedia w artykule: „25 Brygada Kawalerii Powietrznej”. Są to niewątpliwie nasi bohaterowie, może warto i Im – wzorem Tomaszowskich Olimpijczyków – poświęcić jedno z tomaszowskich rond?

Zapłacili życiem za nas, bo dziś polem walki o niepodległość Polski jest cały zglobalizowany świat. A to, że do armii trafili nie z przymusowego poboru, a z własnej woli – pełniąc służbę zawodową – dodaje takim wartościom jak poświęcenie, służba Polsce – współczesnego sensu.

 

Prywatnie uważam, że byłoby to bardziej właściwy patronat niż pułkownik Antoni Mosiewicz, któremu zasług nie ujmuję, jednak z Tomaszowem wiąże go niewiele.

Rondo Tomaszowskich Kawalerzystów z tablicą wymieniającą poległych byłoby trwałym wkładem samorządowców w naszą tożsamość.

Niniejszym apeluję do władz Miasta chociaż o refleksję nad powyższą propozycją. Tomaszowskich Olimpijczyków zna każdy, kto choć trochę interesuje się Miastem właśnie dzięki rondzie, którym od kilku lat Zarząd Dróg Powiatowych poświęca więcej uwagi (jest tu zwyczajnie czyściej, na bieżąco naprawiane są dewastacje dokonane nocą przez piratów drogowych.

Również dzięki portalowi NaszTomaszów.pl i konkretnym interpelacjom Pana Radnego Mariusza Strzępka miejscu przywrócono należną powagę), czas na Żołnierzy, od których polskość, również naszego Miasta, w obliczu coraz ostrzejszej retoryki za wschodnią granicą, zależy wręcz dosłownie. Byli i są stąd, tutaj się kształcili, nie tylko szkoląc fizycznie, na trwałe wpisują się w naszą lokalną świadomość. Warto ich upamiętnić, by na co dzień przechodząc – zwyczajnie po ludzku wspomnieć. Młodzieży dać kolejny pozytywny wzorzec, w świecie zanikających na rzecz konsumpcji wartości.

W drugiej części wycieczki poznaliśmy szkolenia, w jakich uczestniczą tomaszowscy Żołnierze i obejrzeliśmy ich nowoczesny sprzęt – dokładnie ten sam, którym posługują się na poligonach i za granicą. Prezentujący wyposażenie bardzo fachowo, a jednocześnie przystępnie, odpowiadali na pytania co bardziej dociekliwych tomaszowian. A tych nie brakowało, gdyż w każdej z co godzinę wpuszczanych na teren jednostek grup było sporo seniorów.

Serdecznie dziękuję Wojsku Polskiemu za zorganizowanie dni otwartych. Dla wielu z nas była to pierwsza i niezapomniana okazja zapoznania się z Państwa służbą. A jest się czym pochwalić. Po rozmowach przy prezentacji wyposażenia spotkałem Żołnierzy, których cechowała nie tylko tężyzna fizyczna, ale ogromna wiedza i błyskotliwa inteligencja, którą swobodnie mogliby zawstydzić niejednego wykładowcę akademickiego.

Dziś, myśląc o niepodległości naszego Kraju, jestem dużo spokojniejszy po wizycie w tomaszowskich koszarach i rozmowach z Państwem. Nigdy nie zapomnę tych bystrych, przenikliwych oczu świdrujących mnie, a wyłaniających się z zamaskowanych kolorami lasu twarzy.

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

taki tam 18.03.2020 20:26
W latach zmian nazw ulic zlikwidowano ul. Wojska Polskiego, teraz chce się nadać nazwę jednostki , która niewiele zasłużyła się dla miasta może tylko tyle, że tu stacjonuje. A może dlatego, że to twór obecnych władz rządowych i dlatego tak się ją honoruje. Wojsko zawsze służyło narodowi nawet to , które w 1926 r pod rządami piłsudksiego pomogło dokonać zamachu stanu. Lecz jakość tamtej armii można ocenić po tragicznej dla narodu kampanii we wrześniu 1939 r. A zapomniano o wielu żołnierzach z terenów naszego regionu poległych w 1945 r w walkach pod Budziszynem w ramach 14 Brygady.

AK-47 18.03.2020 21:34
W latach zmian nazw ulic zlikwidowano ulicę Józefa Piłsudskiego nazywając ją ul. Wojska Polskiego. Zlikwidowano ulicę Spalską nazywając ją Franciszka Zubrzyckiego- bandyty z Gwardii/Armii Ludowej....Jakość tamtej armii z 1939 nie była taka ostatnia skoro Niemcy musieli sie zmówić z Sowietami aby ją pokonać. A o żołnierzach poległych pod Budziszynem pamiętamy. Zwłaszcza, że byli to żołnierze z AK wcieleni do 2 Armii Wojska Polskiego. Armia ta o mało nie uległa rozbiciu z powodu fatalnego dowodzenia a trzeba wiedzieć, że tą armią dowodził sowiecki gienierał(!) Karol Świerczewski- alkoholik i morderca. I jeszcze jedno. 25 Brygadę Kawalerii powietrznej zaczęto formować w 1994 roku.....A teraz mam takie tam pytanie: za czyich to było rządów?.....

AK-47 18.03.2020 21:55
W latach zmian nazw ulic ulicę Józefa Piłsudskiego nazwano Al. Wojska Polskiego. Ulicę Spalską nazwano imieniem Franciszka Zubrzyckiego- bandyty z Gwardii/Armii Ludowej...Ta armia w 1939 nie była taka zła skoro Niemcy musieli sie zmówić z Sowietami aby ją pokonać....O żołnierzach poległych pod Budziszynem nie zapomniano. Zwłaszcza, że byli to żołnierze AK wcieleni do 2 AWP. Dowodził tą Armią sowiecki generał Karol Świerczewski-alkoholik i morderca. I to dzięki niemu o mało co jej nie rozbito. 25 Brygadę Kawalerii Powietrznej powołano w 1994 roku...mam więc w związku z tym takie tam pytanie: za czyich to było rządów?

tomaszowskiemotywy.blogspot.com 08.03.2020 23:36
Bezpłatne zdjęcia ilustracyjne z naszego Miasta i okolic są dostępne na FlickR a kolejne będą dodawane pod adresem ktory wpisuje w pole "Podpis" Zapraszam, z obu miejsc mozna pobierać i nie jest konieczne podpisywanie zdjęć.

tiny.cc/tomaszowskiemotywy 08.03.2020 23:38
mozna tez tak wchodzic - wszystko małą literą.

Przypominam 22.01.2020 18:43
o tomaszowianinie ppor. Stefanie Karaszewskim (zginął jako plutonowy). Wartościowy patron, a jakoś wciąż pomijany. https://www.wprost.pl/technologie/415558/jeden-przeciw-czolgom-samotny-bohater-wrzesnia-39.html

Dzekuje 23.01.2020 05:06
Super! Wiesz moze cos wiecej? Znasz rodzine? Cokolwoek czego w sieci nie ma? Napisz prosze.

Czego 24.01.2020 18:19
chcesz więcej ? Czego ci w necie brakuje? Jakie miał hobby? Co to za durne pytania...ręce opadają. Napisz, że taka postawa ci nie pasuje, a nie jakieś nabzdyczone podchody. Że to czy tamto. Powtarzam, sam powstrzymywał natarcie niemieckie i zginął za Polskę, był tomaszowianinem i to aż nadto wystarczy. Rodzina mieszka nadal w Tomaszowie i z tego co wiem interesuje się tematem. Tylko woli u decydentów brakuje.

Dziękuję 25.01.2020 18:38
Myślałem, że znasz może rodzinę. Czasem odzywają się tuludzie z ciekawymi historiami które są punktem wyjścia do poszukiwań dalej. Ze źródłami w sieci nie przesadzaj. Większość gawędziarskich. Niestety.

Znam 26.01.2020 08:51
Rodzinę, ale jest to kwestia drugorzędna. Liczy się fakt okoliczności śmierci ich krewnego. I to nie są jakieś gawędy.

d 27.01.2020 21:51
Masturbuj się tym faktem na podstawie jednego artykułu w wątpliwym tygodniku i gawędom na stronach moszczenica pele itp. Będziesz oceniał co jest drugo a co pierwszorzędne. Artykuł w Wikipedii wisi na włosku i jeśli nie zostanie poprawiony, najprawdopodobniej go usuną.

Oceniam 31.01.2020 16:22
fakt historyczny człowieniu na d. Wartość i styl twojego wpisu też do d. Żegnam ozięble.

Ewa 22.01.2020 08:40
”Polem walki o niepodleglosc Polski jest caly zglobalizowany swiat”. Ludzie, czy was pogielo. Polska jest niepodlegla od 1989 roku, kiedy sie skonczyl komuna, wg pewnej aktorki. Czy my to ogarnieta? Walczyc z Peru, z Uganda, Chinami, i tradycyjnie z Rosja. Ludzie toz nas nie starczy, zeby te walki ogarnac. A moze wzorem Napoleona zaczniemy od walk na Haiti, chociaz juz zaczelismy walczyc Gdzies tam w swiecie ale czy o nasza ”niepodleglosc”?

Pax Americana 22.01.2020 11:31
To być może Cię Ewa śmieszy, ja wiem :(, ale też nie widzę powodu by mieszkajac sobie w tomaszowkim bloku, nie móc sobie czytać i po swojemu analizować... ja już Ci Ewa mówiłem, bez broni nuklearnej (na która do końca kadencji Trumpa MAMY SZANSE, to nie muszą być jakieś olbrzymie arsenały, to może być jedynie odstraszanie czy powstrzymywanie na miesiąc – dwa), bez broni nuklearnej są w stanie nam odbebrać...a i z jedno województwo małe Czechy. Sojusze zawsze są tymczasowe, ale jak się nie ma co się powinno mieć, to się lubi co się ma. Realne działania na rzecz obronności Polski odbywają się dziś w Afganistanie, na Bliskim Wschodzie... tam gdzie poproszą Amerykanie. No tak, jakby to nie brzmiało. Od XVI wieku nie jesteśmy w Europie rozgrywajacym, a Euopa nas zawiodła więc opieramy się na tych którzy nas nie zawiedli. W miarę nie zawiedli bo oczywiście Roosevelt w Jałcie nas tam jakoś zawiódł ...chociaż USA wcześniej – ws II wojny światowej, na nic nie umawiały. W przeciwieństwie do dużych państw europejskich. Z tego co USA z nami podpisywały, wywiązały się. Banały, ale trzeba powtarzać. Zatem tak, owszem dziś swoich granic borni się na drugim końcu świata.

Pax Americana 22.01.2020 11:41
Specjalnie się nie zbłyszczajac, to dodam, że to nie są też tylko moje dywagacje, a ludzi którzy w MONie są doradcami i z ich ust – choć nie w MONie, a na ogólnodostępych wykładach, usłyszałem. Arsenał nuklearny powinien być obecny w Polsce. To niestaty wiąże się albo z renegocjonowaniem umów międzynarodowych o nierozprzestrzenianiu – na co nie ma raczej szans, ale prawo zawsze można ominąć, a w tej sprawie warto. Na początku amerykański arsenał, potem własny. Jeśli byłbym Kaczyńskim, to powołałbym zupełnie oddzielny ośrodek badawczy, mocno do0finansowany i w USA po prostu zabiegałbym o technologie. Same maeriały to są detale. Kluczowe są technologie. Decyzje zapadają w Waszyngtonie, ale to nie jest tak, że nie mamy na nie wpływu. Na pewno warto. Polskie życie jest tyle samo warte co francuskie, angielskie czy Żydów w Izraelu. Ja mam prawo nie drżeć co wieczór, czy mi Ruscy zniszcą o świcie całe moje życie, czy z łaski się powstrzymają, za jakiś Orlen, Azoty czy Ciech.

EWA 22.01.2020 15:07
”A prawo zawsze mozna ominac”. Chlopie, czy ty wiesz, co ty piszesz sniac sen o atomie w postaci broni? No i wspolczuje ci, ze co wieczor drzysz i trzesiesz portkami, ze Ruscy nad ranem wkrocza i kolbami zalomoca, chociaz nie oni lomotac do tych drzwi nie beda. Wedlug tzw opinii, wystarcza cztery dni i sa na Odrze. A ci doradcy z MON niech sie ogarna i np najpierw stworza plan na zarznieta flotte baltycka. Ale coz, jak mamy ominac prawo i uprawiac gangsterke w armii, to na kij nam flota. Od razu atom i lup w Ruskiego, a niech ma za nasze krzywdy zawinione i niezawinione.

PA 22.01.2020 16:14
Brytole tez nie maja floty. Wyspiarski niby kraj... Żagle były dobre czasach Nelsona.

Ewa 22.01.2020 22:29
Brytole, moze by tak z szcunkiem Brytyjczycy wszak to nasi sojusznicy i wspieracze od przedwojnia, wojna i powojnia. Mowisz, ze nie maja floty? Noz cos podobnego, pierwsze slysze. Ciekawe jak wygrali zapasy na Malwinach/Falklandach. Przy pomocy piechoty? Ale popatrz, co sie dzieje, wyspiarze nie maja floty wg Ciebie, a Wegrzech jak najbardziej -Flota rzeczna dunajska. Co to siePorobilo . Gorzej, ze ze myzadnej nie mamy tak na zdrowy rozum.

PA 23.01.2020 04:11
Brytyjczycy redukują z roku na rok flotę o czym pisze się tam bardzo często. Jedni się cieszą – że przestarzyła forma walki, ogromne koszty jakie generowała służyły ostatnio jedynie celom reprezentacyjnym. Inni jak Daily Telegraph martwią – bo tradycje admiralicji, cały dorobek kulrutowy przez lata w Wielkiej Brytanii na zwycięstwach na morzu się opierał. Malarstwo marynistyczne chyba najbogatsze na świecie.

@„Ewa” 30.01.2020 11:22
To nie szacunek a czołobitność podyktowana (nieuzasadnionymi, ale pielęgnowanymi przez liberałów kompleskami. Bym był dobrze zrozumiany: pielęgnowanymi przez liberałów u innych. W celu sprowadzenia OPISU społeczeństwa do sloganu: każdy jest kowalem swojego losu. A to nieprawda) Zatem Brytole podchodzą tak sami do siebie. To samo z etnicznością, społeczeństwem klasowym – zwyczajnymi kategoriami demograicznymi, które w Polsce niektórzy chcą by uchodziły za „mowę nienawiści” a tam stosowane są – jeśli nie powszechnie, no bo owszem też tam istnieje w popkulturze taki trYnd by mówić, że to nie ma żadnego znaczenia, to już na przykład w dziennikach opiniotwórczych (i to od lewa do prawa: Guardian » Daily Telegraph), używa się tych przymiotników bez namiętności. A w podręcznikach akademickich to zupełnie powszechne. Dlaczego w popkulturze się spłaszcza demografie? Przede wszystkim by nie zawężać sobie rynku, po drugie – i to jeśli byłoby skuteczne jest bardzo ok – no jest jakis paradygmat, również w komercji by przynajmniej wizerunkowo przedstawiać się jako rownościowcy. To, że nie żyjesz jak przedstawiamy w stylu płyty którą ci sprzedajemy to nie jest niczyja wina, tylko twoja, bo przecież mógłbyś jeść 30 procent droższą w miarę zdrową żywnosć, a żresz fast food, mógłbyś nosić marki (z niewidocznym logo, by było jasne), 1000 % droższe od tych szmat które masz na sobie, tylko po prostu nie chce ci się pracować i tyle :)) To są takie uzasadnienia nierówności :)). Nie znam nikogo kto choćby skończył studia i od czasu do czasu sięga po teksty – nawet tylko prasowe – społeczne, kto w to w głębi duszy wierzy. Zamożniejsi – jak Ty – ścinają rozmowę na ten temat dla wygody, reszta dla świętego spokoju, bo sił brakuje i tak na codzienne potrzeby, to co tu mówić jeszcze o dręczeniu się jakimś „filozofowaniem” Rzuć okiem w wolnej chwili w Wikipedii na hasło „White British” No w Polsce to przecież to do dziś jest prostacko taktowane jako rasizm, jeśli użyjesz określenia „biały Polak”. Bo jakie to ma znaczenie jaki kolor skóry, czy tam mieszkasz we wsi w której masz autobus raz dziennie za 8,50 zł za 15 km (czy nawet nie tak daleko! Do niedawna, do 2019 roku, szanse życiowe miałeś brutalnie ścinane, zaraz po przewiezieniu ze szppitala na Południowej na „za tory”, na Kaczkę. Bo o ile do roboty się wygramoliłeś, bo jakie wyjście(?), to już by uszczknąć jakiejś wiedzy odrobinę chociaż, nie mówiąc już o kulturze – jakiejs bibliotece na 2-3 godziny po południu, jakimś mądrzejszym filmie w kinie, DKFie w Arkadach (na który na przykład ja mieszkając po stronie cywilizacji – dzięki PRLowi, podkreślajmy to do znudzenia, nie dlatego by robić sobie na złość, ale taka jest prawda, jednak chodziłem PIECHOTĄ) , zatem na to już brakowało sił. Bo to wyprawa jak do innego kraju. Taka prawda. Ósemka jeździła spod drobiarskich, a by tam dojść ryzykowałeś życie, bo na Wysokiej było pędzone od kiedy pamiętam, a tam idąc z tych chatek na kurzej stopce jest ok 5 minut podchodzenia pod górkę (małą? ale jednak), gdzie ani ty nie widzisz pędzącego tira, ani od ciebie. Psy ludziom ginęły na tej drodze masowo, dlatego w naszej zagrodzie uszczelniało się każdą dziurę by nasz „Murzyn” ukochany pies, trochę podobny do tego większego czarnego Twojego nie wyszedł sobie na przechadzkę (a lubił, szcególnie wiosną), by po prostu nie zginął a wszyscy go kochali. Umarł ze starości, na serce z nami na podwórku. Samochód demokratyzuje? Nie powiem, troche tak. Ale pod twardymi warunkami. Praca w tym samym mieście, nie od godziny w górę jazdy bo to jest tylko teoretycznie i zwykle wychodzi 2,5 godziny. I praca jest stała. A tak nie jest więc każda usterka grata jest końcem świata. I druga strukturalna sprawa. Auto demokratyzuje dopiero w dorosłości. No nie mając prawa jazdy, mieszkajac daleko, bez komunikacji publicznej – jesteś sakazany w każdej aktywności poza zagrodą na rodziców i ich dodatkowe koszty. Co sie zazwyczaj sprowadza do spraw poza jak się wydaje niezbędnymi (czyli tyrka na wegetację), jednak do ściecia wszelikich innych możliwości. Masz skUńczyć – dzisiaj to może maturę, wcześniej coś tam po podstawówce. masz sie ożenić i iść do roboty. Żenić się z podobną tobie, iść do roboty w której pracują jedynie tacy jak ty. Bo nikt z innymi możlwiośćiami nie przystałby na takie warunki. W Biedronce te panie które obserwuje specjalnie zachodząc tam tuż przed zamknieciem (chociaż nie wydłużajac wizyt), kupują dzień w dzień sete wódy ...na sen. Tak demokratyzuje samochód :) Zakładając, że rodzisz się majac 17 lat (a i wiecej, bo na codzienne jeżdżenie to jest minimum 200 zł potrzebne na samo paliwo, więc na stabilne, codziennie użytkowanie, musisz mieć swoje pieniądze), rodzisz się w wieku 17-20 lat nie ma nic wczesniej :) Umierasz jeszcze w pracy, bo potem z emerytury nie starczy ci na codziennie PRZYMUSOWE korzystanie z auta. No to akurat w wielu życiorysach się sprawdza, bynajmniej nie dlatego, że ludzie tak chcą. Jęki, stęki? Nie, tylko opis. Wikipedia: „White British” Polecam.

@„Ewa” 2 30.01.2020 12:15
Falklandy/Malwiny były 40 lat temu za Thatcher, która flotę traktowała jeszcze po staremu -bardzo symbolicznie. Jak samą tę interwnecje. To była bardziej sprawa prestiżowa – próba zabłyśnięcia UK jako niezależnego państwa pomiędzy dwoma prawdziwymi mocarstwami. Chociaż już wtedy Anglicy użyli dwóch lotniskowców... Dla nas jest to żaden przykład. Nie mamy terytoriów zamorskich, a nawet jeśli by tak było, no to interwencje na tych skrawakach przeprowadza się teraz tak jak Francuzi w Mali. Lotnictwem. Wikipedia: Operacja Seweral Jest to tańsze niż utrzymywanie żelastwa w wodzie, w które używane czy nie używane, trzeba wpompowywać olbrzmymie środki, a przede wszystkim bardziej skuteczne. Chociaż też trzeba przyznać, że Francuzi wodują co kilka lat nowe okręty, tyle że podwodne. I nie by torpedować coś tam na wodzie, ale z bronia nuklearną. Inny kaliber państwa, inna przeszłość i co za tym idzie inne ambicje. Czy możliwości inne? Nadal tak, chociaż, no cóż, trudno upierać się, że Francuzi poza pielęgnowaniem ego, coś jeszcze w polityce międzynarodowej pod względem militarnym znaczą. Pilnują tych swoich byłych kolonii, ale poza nie – jak Ruscy, czy Amerykanie, za chwilę pewnie Chińczycy – nie wychodzą. Zatem te nasze możliwości zaczynaja być zbliżone. Tyle, że dla nich obronność to jest bardziej prestiż, dla nas konieczność. Jeśli komuś zależy, by to był niezależny od sąsiadów Kraj. Do czasu pozyskania współczensej technologii decydującej – czyli broni nuklearnej, to jest zawsze heroiczna walka o przetrawanie, z boku patrząc – straceńcza. No ale to już jest kwestia wartości w jakich chcemy żyć. Czy upodlenie ma być codziennością, a sprawy takie jak używanie własnego języka przedmiotem starć z administracją, czy strach, ciagła walka, ale jednak we własnym Państwie. Poza lobbingiem na rzecz pozyskania technologii nuklearnych – o których nie wiemy i dobrze, ale toczyć się może, stawia się w Polsce na mniejsze oddziały szybkiego reagowania poza Polską. Licząc na sojusz z USA, bo to nam tylko pozostaje. I tutaj jakby cynicznie to nie brzmiało, to kto wie czy symboliczne gesty Dudy wobec Trumpa czasem nie mają większego znaczenia, od naszego rzeczywistego zaangażowania. Pomoże nie pomoże, nie mamy innego wyjścia. Sprawna armia to jest również w inwestycja w elity i owszem, odpowiadając na Twój wpis tam wyżej, tak nadal i w każdym kraju armia jest nadal stabilną ścieżką kariery i nadal drogą awansu. W USA, pochodząc z nizin społecznych, po udziale w wojnie, jeśli przeżyjesz, a większości się jednak udaje, masz bezpłatne studia na niejajgorszym poziomie. Także to nie jest żaden komunistyczny wymysł. W Polsce dzisiaj – z tego co widzę po najbliższym – sąsiedzkim otoczeniu – udział w półrocznej misji to jest wymiana mieszkania na większe, a być może nawet domek. Czy inną ścieżką można awansować ze wsi od ojca chłopa–robotnika, który jeśli uprawia to już wyłącznie dla dotacji? No nie bardzo. Porządne wykształcenie kosztuje, nawwet jeśli dostaniesz się na państwowe studia, a wcześniej skończysz bezpłatną szkołę średnią dajacą chociaż cień szasny. Zazwyczaj więc kończy się na dorabianiu kosztem szkoły, albo porzucaniu jej, a potem stu firemkach do końca życia, z których na koniec nie starcza na wyżycie na emeryturze. Ale to jeszcze przed nami. Ci ludzi na razie są „czynni” zawodowo czyli pomstują i hochsztaplerują, a dla niepoznaki podniecją się świecidełkami, nowym butem i bicepsem.

@„Ewa” 3 30.01.2020 15:08
Czytałem kiedyś kiknanaście, a może nawet więcej loklanych stron z USA na temat tej pani Anne McClain. To jest astronautka – lesbijka. Nie pierwsza w historii, ale pierwsza z taką precedesnowa sprawą wykorzystania czyichś danych w przestrzeni kosmicznej. No i jest precedes kto może ją sądzic, jaki kraj. Bo z międzynarodowej stacji kosmicznej zalogowała się przez internet na konto bankowe partnerki, z ktorą jest już w separacji, czy nawet po rozwodzie. Ale w kontekście wcześniejszych wpisów, skąd ta pani jest. Tam trafiłem na tekst gdzie opisywano jak ona się kontaktowała z leciwą już matką, która znalazła się w szpitalu i przewidywano, że może niedługo umrzeć, no i taki symboliczne wzruszające połączenie z kosmosu NASA zorganizowała. Zacząłem sobie „badać” jaka to rodzina. I to jest niezamożna nauczycielka, samotnie wychowująca tę przyszłą astronautkę. Do szkoły średniej, ta astronautka kończyła przeciętne, dość słabe okoliczne szkoły. Po tym jak wstąpiła do armii, struktura dała jej szanse na coś na co nigdy, żadną „ścieżką” prywatną by nie doszła. Już nie chodzi o ten kosmos, ale świetne studia, potem pracę. Bo lesbijka, czyli jeśli miałaby żyć w zgodzie ze sobą i nie wyszła za mąż, to już szanse ma mniejsze i w zanalezieniu pracy startując z prowincji i na wszystko co z dochodem potem się wiąże. To jest ścieżka kariery, oczywiście nie wszystkich w wojsku, ale też nie jednostek, w silnej, stabilnej strukturze, z ciągłym niezachwianym fiansowanie. Ale to samo szkoły. To samo lecznictwo publiczne. Strajkują? To często jest tak, że chwyatając palec chcą pożreć całą rękę. Z wioski mojej matki, jest pani pediatrka (czyli najprostsza specjalizacja), z tomaszowskiego szpitala, która może nie na boso, ale na piechotę z matką chodziła do szkoły. Dziś ma status i materialny i prestiżowy nieporówywalnie wyższ. To nie jest mój kompleks, ale też nie można zaprzeczać faktom, że państwo w zawodach uznanych za strategiczne dla jego istnienia, daje jednostkom nieporównywalnie większe szanse niż działalność własnym sumptem. I – moim zdaniem – słusznie. Chociaż to też musi się wiązać ze zobowiązaniami. Nie uciekaniem za granicę (również w czasie wojny). poświęceniem. Jeśli na własne konto, to rób sobie co chcesz, ale jeśli kończysz medycyne, dała Ci wszystko armia, to masz obowiązki wobec społeczeństwa. Szkoły zresztą to samo. Otwierać prywatne, niech płacą rodzice. Jeśli jesteś w publicznej, może rozpoczynać dyskusje, ale nie strajkować. Służba. Szarogęscić się na swoim. Nie szanują tego? Tłumić. Już pogróżki o zapadnięciu się struktury bo ten czy inny kacyk związkowy ma ambicje polityczne, padały setki razi. Nadal Polska jest. Bez złośliwości, naprawdę. Wikipedia: Anne McClain

AK-47 22.01.2020 16:37
Proponuję posłuchać....https://www.youtube.com/watch?v=ssboPrxoKB4 https://www.youtube.com/watch?v=jUK8qZh7aqQ Jakość nie najlepsza ale treść die liczy...

Ewa 22.01.2020 14:55
Niestety, nie mieszkam w tomaszowskim bloku. Sytuacje widze z hm swiatowej perspektywy. Ciekawe piszesz, No to na ile bomb/rakiet mamy planowac te arsenaly, jesli nie musialby byc olbrzymie. Jedna bombka/raketa piec, dwadziwscia? Zeby odstraszyc Rosje, bo o to tutaj chodzi, przeciez reszta swiata to nasi przyjaciele, kumple i wspieracze. My nie mamy porzadnej floty baltyckiej a ty planujesz jakies arsenaly. Nie mamy porzadneji bezpiecznej elektrowni a ty planujesz arsenaly. Tak, dla mnie to smieszne, to odstraszanie Rosji np Iraku. I kto ma za to placic? To nie sa na)tansze zabawki w piaskownicy. Nie jestesmy rozgrywajacym z winy przodkow i oczywiscie inni nas zawiedli, oby nas obecni nie zawiedli, gdy rozgrywaja wlasne gry a my jak te cmy, bez wlasnego rozumu.

PA 22.01.2020 16:25
I kto ma za to placic? To nie sa najtansze zabawki w piaskownicy. nawet jeśli miałaby być to inwestycja we własne samopoczucie i życie bez strachu chociaż przez dekadę, dwie to warto. Poza tym wojsko to jest też filar państwa i porządnego stabilnego społeczeństwa. Masa chłopaków ze wsi przeskoczyła z klasy do klasy (no w tym sensie, że ich dzieci już są inteligencja, żenią się dziewczynami które nie noszą tipsów i rażących kurtek, dzieci posyłają zamiast na roboty na rzecz obcych społeczeństw), a dla innych wzorce. Z jakiej rodziny wowodził się generał Buk? To są chłopskie okrągłe buzie. Takie jak większość naszych twarzy.

PA 22.01.2020 16:27
samopoczucie jest zawsze własne, sorki :))

EWA 22.01.2020 22:34
To, co bylo dobre po wojnie, kariery chlopskich synow, to bylo. I bylo ok wg mnie. Teraz, 55 lat po wojnie, robienie kariery, przeskakiwanie klas (spoleczenstwo klasy, w Polsce???) Przy pomocy armii nie jest ok.Dwadziescia lat po tzw wyzwolenlu liczenie na pomoc armii, zeby sie ustawic w zyciu, bo innej drogi nie ma (?) swiadczy, ze zle sie dzieje w panstwo dunskim.

AK-47 22.01.2020 16:40
Warto posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=DcQe6C2_ows&t=23s

Napoleon 22.01.2020 18:51
nie zaczynał od walk o Haiti. A na marginesie, wielu tubylców ma dzięki temu polskie korzenie;)

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama