Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 00:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Monika Majorek: film "Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby

"Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby, nie zawsze możliwe do zaakceptowania dla bliskich - powiedziała PAP reżyserka i scenarzystka Monika Majorek. Z okazji kinowej premiery jej pełnometrażowego debiutu fabularnego przypominamy rozmowę przeprowadzoną w październiku ub.r.

Ola (w tej roli Maja Pankiewicz) kilka lat temu straciła ojca (Bartłomiej Topa). Po jego śmierci dziewczyna wyjechała z rodzinnej miejscowości i zamieszkała na stałe w Warszawie. Od tamtej pory jej więzi z matką (Agata Kulesza) i rodzeństwem – Pipkiem (Sebastian Dela) oraz Ajką (Klementyna Karnkowska) - stopniowo się rozluźniały. Kiedy w dniu urodzin brata Ola nie może się do niego dodzwonić, stwierdza, że nadszedł czas, by odwiedzić krewnych. Na miejscu okazuje się, że jej mama ma nowego partnera (Cezary Łukaszewicz), rodzinny dom został wystawiony na sprzedaż, a rodzeństwo jest pochłonięte własnymi sprawami. Dziewczyna nie może się pogodzić z tym, że jej bliscy niebawem zamkną ważny etap życia, że zamiast wspominać ojca, chcą ruszyć dalej. Ale wszelkie rozmowy na ten temat zamieniają się w kłótnie. W trakcie pakowania rzeczy przed przeprowadzką Ola odkrywa na strychu nagrania wideo i zdjęcia z dzieciństwa. Przekonuje rodzeństwo, by odtworzyli te fotografie, pozując tak samo jak kiedyś. Pamiątki dają pretekst, by raz jeszcze podjąć temat śmierci taty, a w konsekwencji ponownie scalić rodzinę.

Film jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Moniki Majorek, absolwentki Warszawskiej Szkoły Filmowej i Uniwersytetu Wrocławskiego, autorki krótkich metraży "Pierwsze", "Inka" i "Po sezonie". Pewnego dnia reżyserka natknęła się w sieci na fotografie dorosłych ludzi na nowo inscenizujących swoje fotografie z dzieciństwa. "Pierwszy pomysł na scenariusz był taki, że trójka dorosłego rodzeństwa, wyprowadzając się z domu rodzinnego, znajduje fotografie z dzieciństwa i postanawia je odtworzyć. Są skonfliktowani, więc stanięcie obok siebie ramię w ramię, jak za dzieciaka, wiąże się dla nich z barierą, trudnością. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie chcą stanąć razem do zdjęcia, jakie mogą mieć konflikty. To naturalnie +kliknęło+ z tematem żałoby i śmierci, który był mi bardzo bliski" – powiedziała PAP.

Majorek od początku wiedziała, że jej film powinien przybrać kameralną formę. "Z racji debiutu i mierzenia sił na zamiary, ale też tego, że po szkole filmowej chciałam zrobić bardzo aktorski film. Wiedziałam, że to musi być kino kameralne, żebym mogła poświęcić mu czas, skupić się nad nim, a nie robić jednocześnie film, w którym są pościgi, strzelaniny. Taki obraz wymagałby zupełnie innych zasobów. Wiadomo było także, że musimy opowiedzieć o ważnym momencie w życiu rodziny, bo zazwyczaj takie chwile są katalizatorem różnych emocji. W tym wypadku jest to zarówno powrót Oli do domu, jak i sprzedaż domu rodzinnego" – zwróciła uwagę.

Dodała, że "Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby, nie zawsze możliwe do zaakceptowania dla bliskich. "Przykład stanowi postać matki, która bardzo silnie przeżywa utratę męża i ojca swoich dzieci. Ale robi to w sposób, który dla dzieci może być dyskusyjny – decyduje się jak najszybciej opuścić dom rodzinny, szukać szczęścia. To nie łączy się z noszeniem czarnych ciuchów i siedzeniem w pokoju przez kolejne lata, z wycofaniem się z życia społecznego. Bardzo zależało mi, by pokazać, że o swoje szczęście psychiczne czasem trzeba powalczyć – niezależnie od tego, co inni o nas myślą. Warto powalczyć dla własnego dobra, ale też dla rodziny, dając im przykład, że trzeba żyć dalej mimo tragicznych wydarzeń" – podkreśliła reżyserka.

Film oglądamy z perspektywy najstarszej z trójki rodzeństwa Oli, którą zagrała Maja Pankiewicz. Majorek wypatrzyła aktorkę w krótkometrażowym filmie "Users" Jakuba Piątka, w którym partnerował jej Dobromir Dymecki. "Zapadła mi w pamięć, ale jeszcze nie miałam pewności, czy to jest ta Ola, bo nie znałam Mai. Od tego czasu trochę ją podglądałam. Poszłam na spektakl, w którym grała. W 2020 r. zaczęłam rozmawiać o niej z reżyserką obsady Violą Borcuch. Bardzo szybko doszło do pierwszego spotkania. Później długo jeszcze sprawdzaliśmy możliwe obsady, ponieważ musiałam wybrać Pipka i Ajkę. Bardzo zależało mi, żeby Maja zagrała Olę – naprawdę dość mocno się na nią uparłam - ale ważne było też, żeby faktycznie +kliknęła+ z pozostałą dwójką rodzeństwa" – wspomniała.

Proces obsadzania aktorów trwał dwa lata. "Przyjęłam założenie – a Viola Borcuch bardzo szybko je uszanowała – że najważniejsze to obsadzić dobre osoby, tzn. takie, które pokrywają się z moim wyobrażeniem postaci, lub zaskakujące, odwracające moje wyobrażenia. Wiedziałam, że przy debiucie będzie trudno na wszystkich możliwych frontach, dlatego chciałam zacząć rozmowy z aktorami na tyle wcześnie, żebyśmy nie musieli szukać siebie na planie. Z jednej strony plan zdjęciowy jest środowiskiem bardzo kreatywnym, ale z drugiej – stresującym. Myślimy non stop o upływającym czasie. Spieszymy się, by wyrobić się ze scenami do końca dnia, musimy dostosować pracę do warunków pogodowych" – wyjaśniła twórczyni.

Majorek spisała listę "obsady marzeń", na której obok Pankiewicz znaleźli się Agata Kulesza i Bartłomiej Topa. "Miałam obawy, czy oni zgodzą się zagrać stosunkowo nieduże role na ekranie, ale duże w sensie emocjonalnym. Bartek, który jest duchem tego filmu, spędził na planie zaledwie dwa dni zdjęciowe. Nie wiedziałam, czy taka propozycja spełni jego oczekiwania. Z każdym z aktorów miałam okazję spotkać się osobno na kawie i porozmawiać o scenariuszu. Miałam wrażenie, że oni od razu poczuli tę historię. Nie mam ogromnego doświadczenia, więc nie wiem, czy tak jest zawsze. Dla mnie to było dość wyjątkowe, że rozmowy o tekście od razu były głębokie i poruszające. Szybko otworzyliśmy się na siebie nawzajem" – stwierdziła.

W trakcie prób poprzedzających wejście na plan reżyserka wpadła na nietypowy pomysł integracji. Zaproponowała aktorom, by w domowej scenografii wspólnymi siłami ugotowali obiad. "To była rzecz, która chodziła mi po głowie. Skoro jest to film aktorski, bardzo chciałam spróbować stworzyć z całą ekipą aktorów wspólne doświadczenie. Agata i Bartek występowali już wcześniej razem, ale żadne z nich nie spotkało się na planie ze swoimi filmowymi dzieci. Z kolei ich filmowe dzieci – Sebastian, Maja i Klementyna – nie miały dotąd okazji ze sobą grać. Cieszyłam się, że zgodzili się poświęcić czas na nasze spotkanie. Przyznam, że byłam ciekawa, jak zareagują – czy uznają mój pomysł za trochę szalony. Okazało się, że to rzeczywiście poustawiało relacje" – przyznała.

"Innego końca nie będzie" to film, który mimo smutnego tematu zawiera dużo światła, lekkości, czułości. Po takie obrazy twórczyni sama najchętniej sięga. "Tego typu kino sprawia, że nie mam obawy, że dany film rozłoży mnie na łopatki - w negatywnym znaczeniu tego słowa. Takie historie zawsze mnie poruszają i inspirują, także życiowo, do rozmów, spędzania czasu z bliskimi, przyjrzenia się swojemu życiu. Chciałabym dokładać cegiełkę do takiego kina. Sądzę, że dystrybucja +Innego końca nie będzie+ pokaże, na ile takie filmy są potrzebne i chętnie oglądane w Polsce" – powiedziała.

Pytana, czy w swoich kolejnych filmach także zamierza pójść w stronę kameralnych historii i kina psychologicznego, Majorek przyznała: "ten kierunek mnie najbardziej kręci i widzę, jak wiele jeszcze chcę się nauczyć". "A z drugiej strony chciałabym też spróbować stworzyć thriller psychologiczny, thriller erotyczny, kino familijne. A więc zupełnie różne gatunki, skierowane do różnych widzów. Mam wrażenie, że to wszystko sprowadza się do historii, bo ona aż się prosi, by opowiedzieć ją przez pryzmat danego gatunku. Trudno byłoby boksować się z historią" – podsumowała.

We wrześniu ub.r. film był prezentowany w sekcji Perspektywy 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Reżyserkę uhonorowano pozaregulaminową nagrodą od marki Dr Irena Eris za "najodważniejsze spojrzenie", a także nagrodą Hortexu za "świeże spojrzenie oraz wrażliwe sięgnięcie po osobisty, rodzinny temat". Miesiąc później obraz uczestniczył w konkursie międzynarodowym 40. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Od piątku "Innego końca nie będzie" można oglądać w kinach. Jego dystrybutorem jest Kino Świat.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki 13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory Święto Dobrych Rad. Dziś każdy może zostać ekspertem od cudzego życia Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama