Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 02:45
Reklama
Reklama

Monika Majorek: film "Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby

"Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby, nie zawsze możliwe do zaakceptowania dla bliskich - powiedziała PAP reżyserka i scenarzystka Monika Majorek. Z okazji kinowej premiery jej pełnometrażowego debiutu fabularnego przypominamy rozmowę przeprowadzoną w październiku ub.r.

Ola (w tej roli Maja Pankiewicz) kilka lat temu straciła ojca (Bartłomiej Topa). Po jego śmierci dziewczyna wyjechała z rodzinnej miejscowości i zamieszkała na stałe w Warszawie. Od tamtej pory jej więzi z matką (Agata Kulesza) i rodzeństwem – Pipkiem (Sebastian Dela) oraz Ajką (Klementyna Karnkowska) - stopniowo się rozluźniały. Kiedy w dniu urodzin brata Ola nie może się do niego dodzwonić, stwierdza, że nadszedł czas, by odwiedzić krewnych. Na miejscu okazuje się, że jej mama ma nowego partnera (Cezary Łukaszewicz), rodzinny dom został wystawiony na sprzedaż, a rodzeństwo jest pochłonięte własnymi sprawami. Dziewczyna nie może się pogodzić z tym, że jej bliscy niebawem zamkną ważny etap życia, że zamiast wspominać ojca, chcą ruszyć dalej. Ale wszelkie rozmowy na ten temat zamieniają się w kłótnie. W trakcie pakowania rzeczy przed przeprowadzką Ola odkrywa na strychu nagrania wideo i zdjęcia z dzieciństwa. Przekonuje rodzeństwo, by odtworzyli te fotografie, pozując tak samo jak kiedyś. Pamiątki dają pretekst, by raz jeszcze podjąć temat śmierci taty, a w konsekwencji ponownie scalić rodzinę.

Film jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Moniki Majorek, absolwentki Warszawskiej Szkoły Filmowej i Uniwersytetu Wrocławskiego, autorki krótkich metraży "Pierwsze", "Inka" i "Po sezonie". Pewnego dnia reżyserka natknęła się w sieci na fotografie dorosłych ludzi na nowo inscenizujących swoje fotografie z dzieciństwa. "Pierwszy pomysł na scenariusz był taki, że trójka dorosłego rodzeństwa, wyprowadzając się z domu rodzinnego, znajduje fotografie z dzieciństwa i postanawia je odtworzyć. Są skonfliktowani, więc stanięcie obok siebie ramię w ramię, jak za dzieciaka, wiąże się dla nich z barierą, trudnością. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie chcą stanąć razem do zdjęcia, jakie mogą mieć konflikty. To naturalnie +kliknęło+ z tematem żałoby i śmierci, który był mi bardzo bliski" – powiedziała PAP.

Majorek od początku wiedziała, że jej film powinien przybrać kameralną formę. "Z racji debiutu i mierzenia sił na zamiary, ale też tego, że po szkole filmowej chciałam zrobić bardzo aktorski film. Wiedziałam, że to musi być kino kameralne, żebym mogła poświęcić mu czas, skupić się nad nim, a nie robić jednocześnie film, w którym są pościgi, strzelaniny. Taki obraz wymagałby zupełnie innych zasobów. Wiadomo było także, że musimy opowiedzieć o ważnym momencie w życiu rodziny, bo zazwyczaj takie chwile są katalizatorem różnych emocji. W tym wypadku jest to zarówno powrót Oli do domu, jak i sprzedaż domu rodzinnego" – zwróciła uwagę.

Dodała, że "Innego końca nie będzie" pokazuje różne oblicza żałoby, nie zawsze możliwe do zaakceptowania dla bliskich. "Przykład stanowi postać matki, która bardzo silnie przeżywa utratę męża i ojca swoich dzieci. Ale robi to w sposób, który dla dzieci może być dyskusyjny – decyduje się jak najszybciej opuścić dom rodzinny, szukać szczęścia. To nie łączy się z noszeniem czarnych ciuchów i siedzeniem w pokoju przez kolejne lata, z wycofaniem się z życia społecznego. Bardzo zależało mi, by pokazać, że o swoje szczęście psychiczne czasem trzeba powalczyć – niezależnie od tego, co inni o nas myślą. Warto powalczyć dla własnego dobra, ale też dla rodziny, dając im przykład, że trzeba żyć dalej mimo tragicznych wydarzeń" – podkreśliła reżyserka.

Film oglądamy z perspektywy najstarszej z trójki rodzeństwa Oli, którą zagrała Maja Pankiewicz. Majorek wypatrzyła aktorkę w krótkometrażowym filmie "Users" Jakuba Piątka, w którym partnerował jej Dobromir Dymecki. "Zapadła mi w pamięć, ale jeszcze nie miałam pewności, czy to jest ta Ola, bo nie znałam Mai. Od tego czasu trochę ją podglądałam. Poszłam na spektakl, w którym grała. W 2020 r. zaczęłam rozmawiać o niej z reżyserką obsady Violą Borcuch. Bardzo szybko doszło do pierwszego spotkania. Później długo jeszcze sprawdzaliśmy możliwe obsady, ponieważ musiałam wybrać Pipka i Ajkę. Bardzo zależało mi, żeby Maja zagrała Olę – naprawdę dość mocno się na nią uparłam - ale ważne było też, żeby faktycznie +kliknęła+ z pozostałą dwójką rodzeństwa" – wspomniała.

Proces obsadzania aktorów trwał dwa lata. "Przyjęłam założenie – a Viola Borcuch bardzo szybko je uszanowała – że najważniejsze to obsadzić dobre osoby, tzn. takie, które pokrywają się z moim wyobrażeniem postaci, lub zaskakujące, odwracające moje wyobrażenia. Wiedziałam, że przy debiucie będzie trudno na wszystkich możliwych frontach, dlatego chciałam zacząć rozmowy z aktorami na tyle wcześnie, żebyśmy nie musieli szukać siebie na planie. Z jednej strony plan zdjęciowy jest środowiskiem bardzo kreatywnym, ale z drugiej – stresującym. Myślimy non stop o upływającym czasie. Spieszymy się, by wyrobić się ze scenami do końca dnia, musimy dostosować pracę do warunków pogodowych" – wyjaśniła twórczyni.

Majorek spisała listę "obsady marzeń", na której obok Pankiewicz znaleźli się Agata Kulesza i Bartłomiej Topa. "Miałam obawy, czy oni zgodzą się zagrać stosunkowo nieduże role na ekranie, ale duże w sensie emocjonalnym. Bartek, który jest duchem tego filmu, spędził na planie zaledwie dwa dni zdjęciowe. Nie wiedziałam, czy taka propozycja spełni jego oczekiwania. Z każdym z aktorów miałam okazję spotkać się osobno na kawie i porozmawiać o scenariuszu. Miałam wrażenie, że oni od razu poczuli tę historię. Nie mam ogromnego doświadczenia, więc nie wiem, czy tak jest zawsze. Dla mnie to było dość wyjątkowe, że rozmowy o tekście od razu były głębokie i poruszające. Szybko otworzyliśmy się na siebie nawzajem" – stwierdziła.

W trakcie prób poprzedzających wejście na plan reżyserka wpadła na nietypowy pomysł integracji. Zaproponowała aktorom, by w domowej scenografii wspólnymi siłami ugotowali obiad. "To była rzecz, która chodziła mi po głowie. Skoro jest to film aktorski, bardzo chciałam spróbować stworzyć z całą ekipą aktorów wspólne doświadczenie. Agata i Bartek występowali już wcześniej razem, ale żadne z nich nie spotkało się na planie ze swoimi filmowymi dzieci. Z kolei ich filmowe dzieci – Sebastian, Maja i Klementyna – nie miały dotąd okazji ze sobą grać. Cieszyłam się, że zgodzili się poświęcić czas na nasze spotkanie. Przyznam, że byłam ciekawa, jak zareagują – czy uznają mój pomysł za trochę szalony. Okazało się, że to rzeczywiście poustawiało relacje" – przyznała.

"Innego końca nie będzie" to film, który mimo smutnego tematu zawiera dużo światła, lekkości, czułości. Po takie obrazy twórczyni sama najchętniej sięga. "Tego typu kino sprawia, że nie mam obawy, że dany film rozłoży mnie na łopatki - w negatywnym znaczeniu tego słowa. Takie historie zawsze mnie poruszają i inspirują, także życiowo, do rozmów, spędzania czasu z bliskimi, przyjrzenia się swojemu życiu. Chciałabym dokładać cegiełkę do takiego kina. Sądzę, że dystrybucja +Innego końca nie będzie+ pokaże, na ile takie filmy są potrzebne i chętnie oglądane w Polsce" – powiedziała.

Pytana, czy w swoich kolejnych filmach także zamierza pójść w stronę kameralnych historii i kina psychologicznego, Majorek przyznała: "ten kierunek mnie najbardziej kręci i widzę, jak wiele jeszcze chcę się nauczyć". "A z drugiej strony chciałabym też spróbować stworzyć thriller psychologiczny, thriller erotyczny, kino familijne. A więc zupełnie różne gatunki, skierowane do różnych widzów. Mam wrażenie, że to wszystko sprowadza się do historii, bo ona aż się prosi, by opowiedzieć ją przez pryzmat danego gatunku. Trudno byłoby boksować się z historią" – podsumowała.

We wrześniu ub.r. film był prezentowany w sekcji Perspektywy 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Reżyserkę uhonorowano pozaregulaminową nagrodą od marki Dr Irena Eris za "najodważniejsze spojrzenie", a także nagrodą Hortexu za "świeże spojrzenie oraz wrażliwe sięgnięcie po osobisty, rodzinny temat". Miesiąc później obraz uczestniczył w konkursie międzynarodowym 40. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Od piątku "Innego końca nie będzie" można oglądać w kinach. Jego dystrybutorem jest Kino Świat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 6
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu Żołnierze 25 Brygady ćwiczą zwalczanie dronów. Liczy się precyzja i stały trening Nowy repertuar kina Helios. Sierpień rozpocznie się od wielkich filmowych premier Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama