Po wizycie u lekarza Thibaut dowiaduje się, że choruje na białaczkę i pilnie potrzebuje dawcy szpiku. Diagnoza jest jak uderzenie w bęben: nagłe, głośne, nie do zignorowania. Rozpoczynają się badania, stres i wyścig z czasem. I właśnie wtedy pojawia się druga informacja, równie przełomowa: test DNA ujawnia, że Thibaut został adoptowany.
Biologiczny brat – i zupełnie inny świat
W tej historii nic nie idzie po linii prostej. Zamiast odpowiedzi przychodzą kolejne pytania, a jednym z nich jest to, kim jest jego biologiczna rodzina. Okazuje się, że Thibaut ma brata. Nazywa się Jimmy i mieszka w Lille – robotniczym mieście w północnej Francji. Pracuje w stołówce, żyje zwyczajnie, bez czerwonych dywanów i sal koncertowych. Światy obu mężczyzn zderzają się ze sobą niemal od pierwszej chwili.
Dzieli ich prawie wszystko: status, doświadczenia, tempo życia, sposób myślenia. Łączy ich jedno – krew. I coś jeszcze, co wychodzi na jaw z czasem: muzyka.
Puzon, orkiestra marszowa i rodząca się więź
Jimmy gra na puzonie w lokalnej orkiestrze marszowej. To nie filharmonia, nie fraki i światowe trasy – raczej pasja pielęgnowana po pracy, wspólnota i duma z grania „u siebie”. Początkowo spotkanie braci jest pełne napięć, niedopowiedzeń i ostrożności. Ale z każdą kolejną sceną rośnie coś, czego nie da się wymusić ani zaplanować: braterska więź.
Kiedy Thibaut przejmuje rolę dyrygenta orkiestry Jimmy’ego, nie chodzi już tylko o muzykę. To próba odbudowania relacji, naprawienia tego, co los kiedyś rozdzielił, i wsparcia brata w świecie, który dotąd był mu obcy. Cel jest konkretny: pomóc orkiestrze przygotować się do regionalnego konkursu. Stawka? Więcej niż puchar – poczucie sensu, sprawczości i wspólnego zwycięstwa.
Kino Konesera – film, który zostaje w głowie (i w sercu)
Seanse w ramach Kina Konesera to propozycja dla widzów, którzy lubią kino z charakterem: nieoczywiste, mądre, często zabawne w subtelny sposób, a jednocześnie poruszające. To historie, które nie tylko umilają wieczór, ale zostawiają po sobie emocje, refleksję i ten przyjemny „pogłos” jeszcze długo po wyjściu z sali.
Filmy prezentowane w cyklu są często niszowe, za to dopracowane, doceniane na festiwalach i nierzadko nagradzane – takie, które potrafią wzbogacić widza o nowe perspektywy, przeżycia i wyjątkowe walory wizualne.
Jeśli masz ochotę na opowieść o rodzinie, drugiej szansie i muzyce, która potrafi zbudować most między skrajnie różnymi światami – ten seans może być dokładnie tym, czego szukasz.































































Napisz komentarz
Komentarze