To propozycja dla widzów, którzy lubią kino „ciasne”, nerwowe i duszne – w sensie dosłownym. „Iron Lung” zaczyna się tam, gdzie komfort się kończy: mała łódź podwodna, ocean krwi i misja, z której nikt nie wraca spokojny.
Od gry, która dusi ciszą – do filmu, który ma dodać skalę
Oryginał z 2022 roku to krótki, ale bardzo intensywny horror: sterujesz zardzewiałym „subem” na obcej, martwej planecie, a przez większość czasu nie widzisz prawie nic – nawigujesz współrzędnymi, mapą i kamerą. Zło czai się „poza kadrem”, a napięcie buduje przede wszystkim atmosfera.
Wersja kinowa ma rozwinąć ten świat i nadać mu filmowy oddech. Według opisu fabuły akcja rozgrywa się po kosmicznym wydarzeniu zwanym „The Quiet Rapture” – kiedy „znikają” gwiazdy i planety nadające się do życia, a ocalała ludzkość trzyma się stacji i resztek kolonii. Na jedną z misji zostaje wysłany skazaniec, który ma zbadać tajemniczy ocean krwi na jałowym księżycu, płynąc prymitywną łodzią podwodną nazywaną właśnie „Iron Lung”.
Markiplier: reżyser, scenarzysta, producent i aktor w jednym
Za film odpowiada Mark Fischbach, czyli Markiplier – jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców YouTube’a. W „Iron Lung” jest reżyserem i scenarzystą, a także producentem i jednym z aktorów. W obsadzie (według materiałów kinowych) pojawiają się m.in. Troy Baker oraz Seán McLoughlin (Jacksepticeye).
Sam Helios kwalifikuje wydarzenie jako pokaz specjalny w oryginalnej wersji językowej, z limitem wieku od 18 lat.
Ile trwa film? Tu pojawia się ciekawostka
W materiałach Heliosa przy tytule widnieje czas trwania 137 minut.
W innych źródłach branżowych można spotkać inną wartość (np. 127 minut).
W praktyce przy pokazach specjalnych zdarza się, że kina podają długość „seansu” razem z materiałami dodatkowymi (zapowiedzi, wprowadzenie, itp.) albo wstępnie – jeszcze przed ostateczną dystrybucją. Najbezpieczniej traktować czas z repertuaru konkretnego kina jako obowiązujący dla danego pokazu.
Co mówią krytycy i widzowie? Na razie – głównie o grze i trailerze
Film w momencie zapowiedzi dopiero wchodzi do kin, więc na klasyczne recenzje „po premierze” trzeba poczekać. Ale sporo da się powiedzieć już teraz:
1) Gra jest mocno chwalona za klimat
Na stronie Steam zebrano cytaty z recenzji, które podkreślają napięcie i formę „krótkiego, perfekcyjnie skondensowanego horroru” (m.in. Destructoid, Bloody Disgusting, Vice).
Z kolei PC Gamer w zestawieniu najlepszych horrorów na PC nazywa „Iron Lung” wyjątkowo mocnym, klaustrofobicznym doświadczeniem.
2) Trailer filmu budzi emocje – i podziały
W dyskusjach widzów pojawiają się dwie dominujące reakcje: jedni są „kupieni” samym pomysłem i skalą, inni zastanawiają się, czy kino nie „przegada” tego, co w grze działało ciszą i niedopowiedzeniem.
Media horrorowe podbijają też wątek „najbardziej krwawej produkcji” i mocno eksponują stronę gore.
Dlaczego warto iść na wersję oryginalną?
Bo „Iron Lung” stoi klimatem: komunikaty, szumy, napięcie w dialogach i brzmienie świata są tu częścią doświadczenia. Jeśli lubisz horrory „na nerwach”, a nie tylko na jumpscare’ach – OV może zagrać lepiej.
Bilety i dostępność
Helios informuje, że bilety można kupować w kasach wybranych kin, na stronie oraz w aplikacji mobilnej.


































































Napisz komentarz
Komentarze