Z treści apelu wynika, że w Tomaszowie funkcjonuje około 15 placówek weterynaryjnych. Problemem ma być jednak brak dyżuru 24h i brak zorganizowanej pomocy w nocy oraz w weekendy. W praktyce oznacza to, że gdy pies, kot czy królik nagle zachoruje lub ulegnie wypadkowi w niedzielę nad ranem, właściciel często stoi przed dramatycznym wyborem: ryzykowny transport do Łodzi lub Warszawy albo oczekiwanie do poniedziałku. Jak podkreślają autorzy wpisu, w nagłych przypadkach czas bywa kluczowy, a zwłoka może przesądzić o losie zwierzęcia.
Proponowane rozwiązanie to system dyżurów rotacyjnych uzgadnianych między lecznicami weterynaryjnymi. W apelu zwrócono się do właścicieli tomaszowskich gabinetów weterynaryjnych z pytaniem, czy mogliby porozumieć się i wprowadzić dyżury nocne oraz dyżury weekendowe tak, aby obciążenie rozkładało się sprawiedliwie. „Rachunek jest prosty” – argumentują autorzy. Przy około 15 placówkach jeden gabinet pełniłby dyżur tylko jeden weekend na 15 tygodni. To miałoby oznaczać, że pojedynczy weterynarz dyżurowałby nocą lub w weekendy zaledwie 3–4 razy w roku.
Autorzy apelu wskazują też potencjalne korzyści: właściciele zwierząt zyskaliby poczucie bezpieczeństwa, a lecznice – wdzięczność mieszkańców oraz dodatkowy dochód z dyżurów. We wpisie wymieniono kilka działających w Tomaszowie miejsc, m.in. Kovet (ul. Browarna), Canis (ul. Polna), M-Vet (Piękna/Narewskiego), Za Źródłami (ul. św. Antoniego), Dr N Wet (ul. Spalska) czy Avivet (ul. Warszawska), a także nazwiska lekarzy weterynarii prowadzących gabinety w różnych częściach miasta.
W emocjonalnym zakończeniu apelu autorzy podkreślają, że zwierzęta „nie potrafią poprosić o pomoc”, dlatego robią to w ich imieniu. „Tomaszów zasługuje na opiekę weterynaryjną z prawdziwego zdarzenia” – czytamy. Mieszkańców poproszono o udostępnianie wpisu oraz wyrażanie poparcia w komentarzach, aby pokazać, jak duża jest potrzeba wprowadzenia całodobowej opieki weterynaryjnej.
Dyskusja przeniosła się już do internetu, ale pytanie pozostaje otwarte: czy tomaszowskie lecznice zdecydują się na wspólne porozumienie i wypracowanie grafiku dyżurów? Dla wielu opiekunów zwierząt odpowiedź może okazać się kluczowa – szczególnie w sytuacjach nagłych, gdy liczą się minuty, a nie kilometry do najbliższego weterynarza 24h.

























































Napisz komentarz
Komentarze