Dziś ten adres wraca do publicznej rozmowy z zupełnie innego powodu. Zarząd Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim ogłosił drugi przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości zabudowanej przy ul. Szkolnej 14A. Cena wywoławcza wynosi 850 tysięcy złotych, a przetarg zaplanowano na 31 sierpnia 2026 roku.
Co sprzedaje powiat?
Przedmiotem sprzedaży jest nieruchomość należąca do Powiatu Tomaszowskiego, położona w centralnej części Tomaszowa Mazowieckiego, przy ul. Szkolnej 14A. Chodzi o działkę nr 130, obręb 0023, o powierzchni 0,0908 ha, uregulowaną w księdze wieczystej KW Nr PT1T/00049599/9.
Lokalizacja jest bardzo dobra — nieruchomość znajduje się u zbiegu ulic Żwirki i Wigury oraz św. Antoniego, niespełna 600 metrów od ścisłego centrum miasta. To nie jest więc zapomniany zakątek na obrzeżach, lecz miejsce wpisane w tkankę śródmiejskiego Tomaszowa.
Na działce stoi budynek niemieszkalny wzniesiony pod koniec lat 70., rozbudowany w połowie lat 80. Jest parterowy, częściowo podpiwniczony, wykonany w technologii tradycyjnej. Jego powierzchnia zabudowy wynosi 285,40 m², a powierzchnia użytkowa 261,60 m². Budynek posiada instalacje: elektryczną, gazową z sieci miejskiej, centralnego ogrzewania, ciepłej i zimnej wody, wentylacyjną oraz kanalizacyjną. Stan techniczny budynku i ogrodzenia oceniono jako dobry.
Jest jednak jeszcze jeden ważny szczegół. Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta nieruchomość położona jest w strefie przyrodniczo-ekologicznej, w jednostce oznaczonej symbolem Z, czyli na terenach zieleni urządzonej — parków, cmentarzy, ogrodów działkowych, zalesień, sportu i rekreacji. To oznacza, że pytanie o przyszłość tego miejsca nie jest tylko pytaniem o cenę. Jest również pytaniem o funkcję, jaką ten fragment centrum ma pełnić w kolejnych latach.
Od kawiarni do „Konsumów”. Miejsce z biografią
Budynki też mają swoje biografie. Nie tylko ludzie zmieniają role, kostiumy i język epoki. Zmieniają je również adresy. Szkolna 14A jest właśnie takim adresem, który przechodził przez kolejne odsłony miejskiego życia.
Najpierw była tu popularna kawiarnia — miejsce spotkań, rozmów, zapachu kawy, być może dymu papierosowego, który jeszcze przez wiele lat był nieodłącznym rekwizytem takich lokali. To musiał być Tomaszów inny niż dzisiaj: wolniejszy, bardziej analogowy, z życiem towarzyskim skupionym nie w komunikatorach, lecz przy stoliku. Z fortepianowymi akordami i muzyką z szafy grającej.
Później budynek kojarzony był z milicyjną stołówką „Konsumy”. Sama nazwa brzmi dziś jak rekwizyt z filmu Stanisława Barei — trochę urzędowo, trochę swojsko, trochę absurdalnie. Ale dla wielu mieszkańców może być wspomnieniem bardzo konkretnym: obiadu, kolejki, znajomej twarzy za ladą, zapachu kuchni i czasów, które minęły, choć ich ślady wciąż tkwią w miejskiej pamięci.
Takie miejsca nie muszą być zabytkami, by miały znaczenie. Nie każdy budynek musi mieć tablicę pamiątkową, aby był częścią opowieści o mieście. Czasem wystarczy, że przez lata ludzie umawiali się tam, pracowali, jedli, pomagali innym albo po prostu mijali go codziennie w drodze przez centrum.
Później miejsce pomocy
W kolejnej odsłonie budynek służył jako Środowiskowy Dom Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. To szczególnie delikatny i ważny rozdział w historii tego adresu.
Środowiskowe domy samopomocy nie są zwykłymi instytucjami. Dla wielu osób są miejscem codziennego wsparcia, rehabilitacji społecznej, kontaktu z drugim człowiekiem i odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa. W społeczeństwie, które zbyt często spycha problemy psychiczne na margines, takie miejsca pełnią rolę cichych latarni. Nie świecą jaskrawo, nie robią hałasu, ale dla konkretnych ludzi bywają bardzo ważne.
Dlatego sprzedaż budynku przy Szkolnej 14A można czytać także jako symbol zmiany w sieci lokalnych funkcji społecznych. Dla jednych będzie to tylko nieruchomość w zasobie powiatu. Dla innych — adres związany z pomocą, obecnością, codzienną pracą z osobami potrzebującymi wsparcia.
Cena, termin i warunki przetargu
Zgodnie z uchwałą Zarządu Powiatu, cena wywoławcza nieruchomości wynosi 850 000 zł. Do ceny sprzedaży zostanie doliczony podatek VAT zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wadium ustalono na poziomie 10 procent ceny wywoławczej, czyli 85 000 zł.
Warunkiem udziału w przetargu jest wpłacenie wadium do 25 sierpnia 2026 roku na rachunek depozytowy Powiatu Tomaszowskiego. Sam przetarg odbędzie się 31 sierpnia 2026 roku o godz. 12.00 w siedzibie Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. św. Antoniego 41, w sali konferencyjnej, pokój nr 102.
Przetarg będzie ustny i nieograniczony. Może odbyć się nawet wtedy, gdy zgłosi się tylko jeden oferent spełniający warunki, o ile zaoferuje co najmniej jedno postąpienie powyżej ceny wywoławczej. Minimalne postąpienie nie może być niższe niż 1 procent ceny wywoławczej, po zaokrągleniu w górę do pełnych dziesiątek złotych.
Osoba, która wygra przetarg, będzie musiała przed podpisaniem aktu notarialnego zapłacić pełną cenę sprzedaży pomniejszoną o wpłacone wadium. Koszty aktu notarialnego i wpisu do księgi wieczystej poniesie nabywca.
Co dalej z tym adresem?
W wielu miastach podobne budynki przechodzą dziś tę samą drogę. Najpierw pełnią funkcje usługowe, społeczne albo administracyjne. Potem instytucje się przenoszą, potrzeby się zmieniają, rachunek ekonomiczny zaczyna dominować nad sentymentem. W końcu pojawia się ogłoszenie o sprzedaży.
Samorząd ma prawo gospodarować swoim majątkiem. Ma też obowiązek robić to racjonalnie. Ale mieszkańcy mają prawo pytać, czy w tak atrakcyjnej lokalizacji, blisko centrum, przyszła funkcja tego miejsca będzie dobrze wpisana w otoczenie. Zwłaszcza że według studium teren znajduje się w obszarze zieleni urządzonej, sportu i rekreacji.
Czy po sprzedaży budynek zachowa jakąś publiczną, usługową lub społeczną funkcję? Czy stanie się kolejnym prywatnym adresem bez większego znaczenia dla mieszkańców? Czy potencjalny nabywca będzie miał pomysł zgodny z charakterem tej części miasta? To pytania, które warto postawić, zanim młotek przetargowy symbolicznie zamknie ten rozdział.
Miasto zmienia się także przez to, co znika
Sprzedaż nieruchomości przy Szkolnej 14A nie jest wydarzeniem spektakularnym. Nie ma tu wielkiego inwestora, przecięcia wstęgi ani wizualizacji z błyszczącymi fasadami. Jest za to coś bardziej subtelnego — zmiana funkcji miejsca, które przez dekady towarzyszyło mieszkańcom w różnych rolach.
Najpierw kawa i rozmowy. Potem stołówka z czasów PRL. Później miejsce wsparcia dla osób potrzebujących pomocy. Teraz przetarg, cena wywoławcza, wadium, komisja i protokół.
Tak właśnie zmienia się miasto. Nie tylko przez nowe drogi, bloki i galerie handlowe. Czasem także przez ciche znikanie adresów, które były częścią jego codziennego rytmu. Szkolna 14A jest jednym z nich — miejscem zapisanym w nieoficjalnej, trochę wyblakłej, ale wciąż żywej kronice Tomaszowa.




Napisz komentarz
Komentarze