Nasz artykuł w skrócie
- Przedwczesne usuwanie nekrologów z tablicy – według apelu firmy Hades, ogłoszenia przy kościele na ulicy Warszawskiej znikały przed zaplanowanymi terminami pogrzebów.
- Sprawa wymaga niezależnego potwierdzenia – tożsamość osób odpowiedzialnych za ten proceder oraz motywy ich działania pozostają nieznane. Nie określono też jasnych zasad zarządzania tablicą.
- Apel o szacunek i zgłaszanie incydentów – zakład pogrzebowy wzywa do poszanowania informacji o zmarłych i przekazywania zgłoszeń o naruszeniach do administratora bądź odpowiednich służb.
Apel z ulicy Warszawskiej
Z przekazanej relacji Hadesu wynika, że zauważono usuwanie informacji o nadchodzących uroczystościach pogrzebowych. Firma zwróciła się o uszanowanie nekrologów i reagowanie na podobne sytuacje.
„Dla rodziny zmarłego nekrolog nie jest zwykłym ogłoszeniem. To ważna informacja dla bliskich, znajomych, sąsiadów i wszystkich osób, które chcą uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu” — czytamy w apelu.
To relacja firmy, nie niezależnie potwierdzony opis zdarzenia. Dostępny materiał nie wyjaśnia, kto zdejmował kartki, z jakiego powodu ani czy działał na czyjeś polecenie. Nie pozwala też ustalić, czy sytuacja się powtarzała. Samo wskazanie tablicy przy kościele nie rozstrzyga, kto nią zarządza i odpowiada za porządkowanie ogłoszeń.
Nie ma również informacji o konkretnym człowieku, który wskutek usunięcia nekrologu nie dotarł na pogrzeb. Hades ostrzega przed takim ryzykiem. To ważne rozróżnienie: możliwego skutku nie należy przedstawiać jako wydarzenia, które już miało miejsce.
Nie każdy dowie się z internetu
Papierowa informacja nie staje się zbędna tylko dlatego, że istnieją media społecznościowe. Osoba niekorzystająca z Facebooka może nie zobaczyć internetowego nekrologu. Ktoś, kto nie wie o śmierci znajomego, nie musi przecież szukać jego nazwiska na stronach zakładów pogrzebowych.
Rodzina nie zawsze zna wszystkich dawnych współpracowników, sąsiadów i przyjaciół zmarłego. Trudno oczekiwać, żeby w czasie żałoby odtworzyła całą sieć jego relacji i do każdego dotarła osobiście. Właśnie dlatego nekrolog ma sens także poza telefonem i komputerem: może przekazać wiadomość komuś, do kogo nie trafi bezpośrednie zawiadomienie.
Za krótkim tekstem stoi więcej niż nazwisko, data i godzina. Jest czyjaś biografia, są relacje, których nie widać z perspektywy człowieka porządkującego tablicę. Dawna znajomość nie przestaje mieć znaczenia dlatego, że od ostatniego spotkania minęły lata.
Brak wiadomości nie jest tym samym co brak pamięci. Usunięcie aktualnej informacji może sprawić, że ktoś nie będzie miał okazji zdecydować, czy chce uczestniczyć w pożegnaniu. Nie dlatego, że zapomniał. Dlatego, że nie wiedział.
To właśnie jest najbardziej niepokojące w praktyce opisanej przez Hades. Skutek pozornie drobnego gestu może wyjść daleko poza tablicę. Nie trzeba zakładać złych intencji, aby dostrzec, jak wiele zależy od zwykłego sprawdzenia daty przed zdjęciem kartki.
Porządek tak. Automatyzm — nie
Tablica ogłoszeniowa wymaga porządkowania. Nieaktualne informacje nie muszą pozostawać na niej bez końca. Rozsądne zasady korzystania ze wspólnego miejsca są potrzebne również po to, aby nowe zawiadomienia były widoczne i czytelne.
Ale między usunięciem ogłoszenia po pogrzebie a zdjęciem go przed uroczystością jest zasadnicza różnica. W pierwszym przypadku informacja o terminie spełniła już swoją podstawową funkcję. W drugim nadal może być komuś potrzebna. To argument społeczny i organizacyjny, a nie gotowy wyrok w sprawie odpowiedzialności prawnej.
Nie wiemy, jakie zasady obowiązują przy wskazanej tablicy. Warto ustalić, kto nią administruje, kto może umieszczać ogłoszenia, kiedy są one zdejmowane i komu zgłosić przedwczesne usunięcie nekrologu. Te pytania nie przesądzają o zaniedbaniu administratora. Bez odpowiedzi trudno jednak zaproponować rozwiązanie odnoszące się do tego konkretnego miejsca.
Dobrą zasadą byłoby pozostawianie prawidłowo zamieszczonych nekrologów przynajmniej do zakończenia uroczystości, których dotyczą. Gdy brakuje miejsca, najpierw należy sprawdzić aktualność ogłoszeń. Jeśli pojawia się spór o sposób ich wywieszania, powinien go wyjaśnić administrator.
Porządek powinien służyć czytelności informacji, a nie pozbawiać ludzi dostępu do niej wtedy, gdy jest jeszcze potrzebna.
Najpierw ustalenia, potem odpowiedzialność
Także z oceną prawną trzeba zachować ostrożność. Art. 67 Kodeksu wykroczeń dotyczy umyślnego usuwania lub uszkadzania publicznie wystawionych ogłoszeń określonych podmiotów — między innymi instytucji państwowych, samorządowych i organizacji społecznych. Sam fakt wywieszenia prywatnego nekrologu w publicznie dostępnym miejscu nie przesądza więc o zastosowaniu tego przepisu.
Innym możliwym kierunkiem oceny byłoby umyślne zniszczenie cudzej rzeczy. Art. 124 Kodeksu wykroczeń obejmuje jej zniszczenie, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku, gdy szkoda nie przekracza 800 złotych; ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego. Nie oznacza to jednak, że każde zdjęcie kartki automatycznie wypełnia te przesłanki.
Potrzebne byłyby ustalenia dotyczące między innymi własności ogłoszeń, sposobu i celu ich usunięcia oraz uprawnień osoby działającej. Znaczenie dla wyjaśnienia sprawy mają również zasady korzystania z tablicy i zgoda na zamieszczenie informacji. Na podstawie samego apelu nie sposób odpowiedzialnie przypisać komukolwiek konkretnego czynu zabronionego.
Nie trzeba jednak czekać na ocenę prawną, aby zadbać o lepszą organizację. Czytelna informacja o administratorze, jasne reguły zdejmowania ogłoszeń i możliwość szybkiego zgłoszenia problemu byłyby rozsądnym minimum.
Hades prosi, aby świadkowie podobnych sytuacji nie pozostawali obojętni i informowali administratora tablicy lub odpowiednie służby. Taka reakcja powinna polegać na przekazaniu faktów, nie na konfrontacji czy publicznym wskazywaniu winnych na podstawie domysłów.
Szacunek dla zmarłych nie kończy się na kwiatach i słowach wypowiedzianych nad grobem. Obejmuje także troskę o tych, którzy chcą tam przyjść. Kartkę można przykleić ponownie. Ale jeżeli wiadomość dotrze dopiero po pogrzebie, sam papier nie naprawi tego spóźnienia.



Napisz komentarz
Komentarze