W poniedziałek, 2 listopada, obrończyni potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej, że złożyła wniosek do piotrkowskiego sądu. Odmówiła dalszego komentarza. Jej wypowiedź potwierdza wykonanie kolejnej czynności procesowej po ogłoszeniu wyroku 21 października.
Obrona kwestionuje ocenę dowodów
Już po ogłoszeniu orzeczenia mecenas Katarzyna Hebda mówiła, że nie zgadza się z rozstrzygnięciem i zamierza je zaskarżyć. Podtrzymywała stanowisko, zgodnie z którym Sebastian M. nie spowodował wypadku.
– Przedstawiliśmy zupełnie inny przebieg wypadku. Mój klient wielokrotnie podkreślał, że nie spowodował tego wypadku – powiedziała wówczas obrończyni.
Adwokatka przekonywała także, że jej klient żałuje śmierci trzyosobowej rodziny, ale nie uznaje swojej odpowiedzialności za doprowadzenie do tragedii. W jej ocenie sąd nie dokonał całościowej oceny materiału dowodowego. To stanowisko obrony, która podczas procesu domagała się uniewinnienia. Takiego samego rozstrzygnięcia oczekiwał oskarżony.
Co oznacza wniosek o uzasadnienie
Wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku nie jest jeszcze apelacją. Pozwala poznać szczegółowe motywy rozstrzygnięcia: jakie fakty sąd uznał za udowodnione, którym dowodom dał wiarę i dlaczego odrzucił inne. Procedurę złożenia wniosku reguluje art. 422 Kodeksu postępowania karnego, a zawartość uzasadnienia określa art. 424.
Zgodnie z art. 445 § 1 k.p.k. termin na wniesienie apelacji wynosi 14 dni od doręczenia uprawnionemu wyroku wraz z uzasadnieniem. Informacja przekazana PAP dotyczy złożenia wniosku, a nie wniesienia samego odwołania.
Osiem lat więzienia i 2,5 mln zł dla bliskich
Wyrok ogłoszony 21 października obejmuje osiem lat pozbawienia wolności – najwyższą karę przewidzianą za zarzucany Sebastianowi M. czyn. Sędzia Renata Folkman przychyliła się w tej kwestii do wniosku prokuratora. Sąd orzekł także 15-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Na rzecz bliskich ofiar zasądzono łącznie 2,5 mln zł zadośćuczynienia. Po 500 tys. zł przyznano każdemu z rodziców zmarłego małżeństwa oraz bratu jednej z ofiar. Sebastian M. został również obciążony kosztami postępowania przekraczającymi 250 tys. zł. Wszystkie te rozstrzygnięcia są częścią nieprawomocnego wyroku.
Sąd określił ponadto, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie Sebastian M. będzie mógł ubiegać się dopiero po odbyciu trzech czwartych orzeczonej kary, czyli sześciu lat. Samo osiągnięcie tego progu nie oznacza automatycznego zwolnienia – wymaga ono decyzji sądu i spełnienia ustawowych przesłanek. Na poczet kary zalicza się okres rzeczywistego pozbawienia wolności w tej sprawie.
Tragedia na autostradzie pod Piotrkowem
Do wypadku doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1, na wysokości Sierosławia, na jezdni w kierunku Katowic. BMW prowadzone przez Sebastiana M. zderzyło się z Kią, którą podróżowała trzyosobowa rodzina. Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Małżeństwo i ich pięcioletni syn zginęli na miejscu.
Według ustaleń biegłych BMW jechało z prędkością od 315 do 329 km/h. Kia poruszała się z włączonym tempomatem z prędkością około 140 km/h. Ustalenia dotyczące przebiegu wypadku były kwestionowane przez obronę.
Proces przed piotrkowskim sądem trwał rok. Sebastian M. został sprowadzony do Polski w maju 2025 roku ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd wyjechał po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie.
Opracowanie na podstawie depeszy PAP, z uzupełnieniem o przepisy Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego.



Napisz komentarz
Komentarze