Jeszcze przed południem alejki cmentarzy wypełniają się ludźmi. W dłoniach chryzantemy, wiązanki i znicze. Po zmroku nad nekropoliami rozciąga się morze drobnych świateł. 1 listopada jest jednym z najmocniej zakorzenionych w polskiej kulturze dni pamięci o zmarłych.
W liturgii Kościoła nie jest to jednak dzień żałoby.
Wszystkich Świętych to uroczystość radosna, poświęcona tym, którzy – zgodnie z chrześcijańską wiarą – osiągnęli już zbawienie. Kościół przypomina jednocześnie, że świętość nie jest zarezerwowana dla postaci z obrazów, pomników i żywotów świętych. Jest powołaniem każdego chrześcijanina.
Święci jak witraże
Papież Franciszek podczas modlitwy „Anioł Pański” 1 listopada 2017 roku porównał świętych do kościelnych witraży.
– Święci są naszymi braćmi i siostrami, którzy przyjęli do swego serca światło Boga i przekazywali je światu, każdy zgodnie ze swoim „odcieniem” – mówił.
Franciszek zwracał uwagę, że świętość nie oznacza życia pozbawionego błędów, problemów i słabości.
Nie chodzi więc o ludzi z marmuru. Raczej o tych, którzy w zwyczajnym życiu potrafili kierować się miłością, miłosierdziem, sprawiedliwością i troską o drugiego człowieka.
Papież przypominał przy tym ewangeliczne osiem błogosławieństw, nazywając je swoistą mapą chrześcijańskiego życia.
– Nie potrzebują nadzwyczajnych gestów, nie są przeznaczone dla nadludzi, ale dla tych, którzy przeżywają codzienne doświadczenia i trudy, dla nas – podkreślał Franciszek.
Wszystkich Świętych to nie Zaduszki
W potocznym języku 1 listopada bywa nazywany Świętem Zmarłych, choć określenie to nie oddaje właściwego charakteru uroczystości.
Kościół modli się szczególnie za zmarłych 2 listopada, kiedy przypada Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, czyli Dzień Zaduszny.
Pierwszego listopada centrum liturgii stanowią natomiast ci, którzy – według nauki Kościoła – już przebywają w niebie.
Tego dnia podczas nabożeństw odmawiana i śpiewana jest również Litania do Wszystkich Świętych, należąca do najstarszych modlitw tego rodzaju w chrześcijaństwie.
Uroczystość Wszystkich Świętych jest w Kościele katolickim świętem nakazanym, co oznacza dla wiernych obowiązek uczestniczenia we mszy świętej.
Skąd wzięło się święto?
Historia Wszystkich Świętych sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Początkowo wierni oddawali cześć przede wszystkim męczennikom, którzy ponieśli śmierć za wiarę.
Z czasem liczba męczenników była tak duża, że zaczęto wspominać ich wspólnie jednego dnia.
Ważnym momentem był rok 609, kiedy papież Bonifacy IV poświęcił rzymski Panteon Matce Bożej i wszystkim męczennikom. Uroczystość obchodzono wówczas 13 maja.
Data 1 listopada zaczęła upowszechniać się w VIII wieku. Papież Grzegorz III poświęcił w Bazylice św. Piotra kaplicę ku czci wszystkich świętych, a papież Grzegorz IV w IX wieku rozszerzył listopadowe obchody.
Z biegiem czasu wspomnienie objęło nie tylko męczenników oraz osoby oficjalnie kanonizowane. Kościół zaczął tego dnia oddawać cześć wszystkim zbawionym – także tym, których imion nigdy nie zapisano w kościelnych kalendarzach.
Światło na grobach
Polski charakter 1 listopada jest jednak nierozerwalnie związany z cmentarzami.
Rodziny przyjeżdżają często z odległych miejscowości. Przy grobach spotykają się ludzie, którzy nie widzieli się od miesięcy. Sprząta się nagrobki, ustawia kwiaty i zapala znicze.
Płomień znicza symbolizuje pamięć, modlitwę i chrześcijańską nadzieję życia wiecznego. Kwiaty są znakiem miłości i pamięci o tych, których już z nami nie ma.
To także jeden z tych dni, gdy cmentarze stają się czymś więcej niż tylko miejscem pochówku. Są rodzinną kroniką zapisaną w kamieniu. Imiona, daty, fotografie. Niekiedy całe historie miasta i kilku pokoleń zamknięte w paru wyrytych linijkach.
Odpust za zmarłych
Od 1 do 8 listopada wierni mogą uzyskać odpust zupełny za zmarłych, nawiedzając cmentarz i modląc się za tych, którzy odeszli.
Zgodnie z nauczaniem Kościoła do uzyskania odpustu konieczne jest również spełnienie zwykłych warunków: stan łaski uświęcającej, przyjęcie Komunii Świętej, modlitwa w intencjach papieża oraz wewnętrzne oderwanie od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu.
Odpust można ofiarować za osoby zmarłe.
Pamięć, która łączy pokolenia
Pierwszy listopada pozostaje jednym z niewielu dni w roku, gdy tempo codzienności wyraźnie zwalnia. Na cmentarzach spotykają się pokolenia. Dzieci słuchają historii o ludziach, których nigdy nie poznały. Starsi odnajdują nazwiska dawnych sąsiadów, nauczycieli, przyjaciół.
Zapada zmrok, a cmentarne alejki coraz mocniej rozświetlają tysiące płomieni.
Wszystkich Świętych nie jest jednak – przynajmniej w swojej chrześcijańskiej treści – świętem śmierci. Jest opowieścią o pamięci i nadziei. O przekonaniu, że człowiek nie kończy się wraz z datą wykutą na nagrobku.
I być może dlatego każdego roku wracamy w te same miejsca, stajemy przed tymi samymi kamieniami i zapalamy małe światło.
Bo pamięć także jest sposobem obecności.



Napisz komentarz
Komentarze