Od protestu przeciw fermom do pytań o działania urzędników
Jeszcze kilka miesięcy temu mieszkańcy Twardej pytali przede wszystkim o to, czy w sąsiedztwie przemysłowych ferm drobiu będzie można normalnie żyć. Czy letnich wieczorów nie zdominują odory? Czy drogi nie zamienią się w trasy ciężarówek przewożących paszę, zwierzęta i odpady? Co stanie się z wodami gruntowymi, powietrzem i wartością nieruchomości? Dzisiaj pytania są inne, choć nie mniej istotne. Dlaczego pozwolenie na budowę wydano właśnie 17 września? Dlaczego informacja o nim pojawiła się w BIP dopiero 7 października? Czy mieszkańcy zostali prawidłowo pouczeni o możliwości odwołania?
Kiedy w maju pisaliśmy na łamach NaszTomaszow.pl, że „Twarda mówi sprawdzam”, wezwanie dotyczyło przede wszystkim inwestorów i instytucji uczestniczących w postępowaniach środowiskowych. Teraz mieszkańcy kierują je również do Starostwa Powiatowego.
23 października 2026 roku uczestnicy zebrania zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Mieszkańców i Środowiska w Twardej przyjęli Uchwałę nr 17/2026. Trzy dni później dokument wpłynął do Starostwa jako pismo skierowane do Michała Jodłowskiego, przewodniczącego Rady Powiatu Tomaszowskiego.
To już nie tylko protest przeciwko fermom. To formalne zakwestionowanie sposobu prowadzenia określonych postępowań administracyjnych.
Trzy działki i jeden narastający konflikt
Przypomnijmy, że dotychczas największe zainteresowanie budziła działka nr 578, której dotyczy postępowanie środowiskowe RŚ.6220.32.2025. Mieszkańcy zwracali uwagę na możliwe emisje amoniaku i pyłów, odory, hałas, wzmożony transport, zużycie wody oraz skumulowane oddziaływanie kilku planowanych inwestycji. Petycje skierowane do wójta Sławomira Bernackiego i posła Adriana Witczaka podpisało, według informacji organizatorów protestu, 346 osób.
Po zgłoszeniu uwag inwestor przedstawiał wyjaśnienia i uzupełnienia. Przygotowano ujednolicony raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, który ponownie skierowano do właściwych organów. Termin zakończenia postępowania przesunięto do 31 grudnia 2026 roku.
W październikowej uchwale mieszkańcy sprzeciwiają się już inwestycjom na trzech działkach: 558, 578 i 586. Każda jest przedmiotem odrębnych procedur, ale protestujący obawiają się ich łącznego wpływu na środowisko i warunki życia.
Siedem dni, które wzbudziły wątpliwości
Największe emocje budzi decyzja Starosty Tomaszowskiego nr 529/2026 z 17 września 2026 roku, dotycząca pozwolenia na budowę dwóch kurników wraz z instalacjami na działce nr 558. Inwestorką jest Dominika Kołodziejczyk.
Postępowanie opierało się między innymi na decyzji środowiskowej z 30 lipca 2018 roku oraz decyzji o warunkach zabudowy z 25 czerwca 2025 roku.
Już 7 lipca 2026 roku Stowarzyszenie wystąpiło o dopuszczenie do postępowania na prawach strony i jego zawieszenie. Podobne wnioski składali mieszkańcy, w tym Tomasz Kaczmarek i Bożena Wołek. Z uzasadnienia pozwolenia wynika, że rozstrzygnięto je odrębnymi postanowieniami, których szczegółowej treści nie przytoczono.
Mieszkańcy wskazują, że pozwolenie wydano 17 września, podczas gdy 24 września wszedł w życie Plan Ogólny Gminy Tomaszów Mazowiecki. Według autorów uchwały teren inwestycji znalazł się w strefie otwartej SO, której przeznaczenie nie odpowiada planowanej zabudowie.
Trzeba jednak zaznaczyć, że sam termin wydania pozwolenia nie dowodzi naruszenia prawa. Plan ogólny nie stanowi bezpośredniej podstawy sprawdzania zgodności projektu budowlanego. Znaczenie mają również wcześniejsze decyzje o warunkach zabudowy i obowiązujące przepisy przejściowe.
Siedmiodniowy odstęp uzasadnia więc pytania, ale nie pozwala przesądzać o nielegalności decyzji.
Dwadzieścia dni do publikacji. I problem pouczeń
Druga kwestia dotyczy informacji publicznej. Według uchwały mieszkańców wiadomość o decyzji z 17 września została opublikowana w BIP dopiero 7 października, czyli po dwudziestu dniach.
Czy oznacza to naruszenie obowiązków Starostwa? Niekoniecznie. Należy odróżnić doręczenie decyzji stronom, wprowadzenie danych do odpowiedniego rejestru oraz publikację informacji w BIP. Każda z tych czynności może podlegać innym wymaganiom.
Poważniejszy charakter może mieć zarzut nieprawidłowych pouczeń o środkach odwoławczych. Zgodnie z art. 112 Kodeksu postępowania administracyjnego błędne pouczenie nie może szkodzić stronie, która się do niego zastosowała. Nie oznacza to automatycznego uchylenia decyzji, ale może mieć znaczenie dla ochrony praw uczestników postępowania.
Bez analizy konkretnych pouczeń i akt sprawy nie sposób ocenić zasadności zarzutów Stowarzyszenia.
Teraz ruch należy do Rady Powiatu
Mieszkańcy zwrócili się do przewodniczącego Michała Jodłowskiego o przedstawienie uchwały radnym podczas najbliższej sesji i skierowanie jej do właściwych komisji, w tym Komisji Skarg, Wniosków i Petycji oraz komisji zajmującej się ochroną środowiska.
Stanowisko skierowano również do Starosty Tomaszowskiego, posła Adriana Witczaka i Wojewody Łódzkiego. Dołączona lista zawiera 23 podpisane pozycje poparcia dla dwóch uchwał przyjętych podczas zebrania.
Rada Powiatu może analizować określone aspekty funkcjonowania administracji i rozpatrywać sprawy należące do jej kompetencji. Nie może jednak sama uchylić pozwolenia budowlanego. W postępowaniach tego rodzaju organem wyższego stopnia jest co do zasady wojewoda.
Najważniejsze pozostają więc pytania do Starostwa: czy decyzja nr 529/2026 jest ostateczna, jak rozstrzygnięto wnioski mieszkańców, czy pouczenia były prawidłowe, dlaczego informację opublikowano 7 października i czy spełniono warunki wykorzystania decyzji środowiskowej z 2018 roku?
W Twardej nie chodzi już wyłącznie o to, czy powstaną kolejne kurniki. Chodzi również o zaufanie do instytucji, które podejmują decyzje wpływające na życie lokalnej społeczności.
W powieści Franza Kafki urzędowe procedury tworzyły labirynt, z którego trudno było znaleźć wyjście. Mieszkańcy Twardej nie chcą błądzić po podobnym labiryncie. Domagają się jasnych odpowiedzi, dokumentów i wyjaśnień.
Bo na słowo „sprawdzam” nie odpowiada się zapewnieniami. Odpowiada się faktami.



Napisz komentarz
Komentarze