Dzień Synowej. Święto rodzinnej dyplomacji, cierpliwości i pytań „a kiedy wnuki?”
Są w rodzinie funkcje proste. Dziadek może zasnąć przy stole. Wujek może po raz setny opowiedzieć tę samą historię z wojska. Teściowa może stwierdzić, że „ona tylko mówi, jak jest”. Synowa nie ma tak łatwo. Synowa musi opanować sztukę dyplomacji mniej więcej na poziomie ambasadora przy ONZ.
Dzisiaj, 00:17