Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 13:57
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Zespół do sezonu jest przygotowany

Niespodziewane zakończenie współpracy tomaszowskiej Lechii z trenerem Sławomirem Majakiem zaskoczyło zapewne wszystkich kibiców drużyny. Najbardziej jednak zaskoczony poczuł się sam zainteresowany, który uważa, że został potraktowany w sposób wyjątkowo poniżający. W rozmowie z portalem odpiera kierowane przeciwko niemu zarzuty

 

- Jak Pan trafił do Tomaszowa?

Zatelefonował do mnie Adam Król, czyli człowiek na dzień dzisiejszy odpowiedzialny za sprawy sportowe w Klubie. Poprosił o spotkanie nie mówiąc dokładnie o co chodzi. Umówiliśmy się, że przyjadę do Tomaszowa po ostatnim meczu Concordii. Przyjechałem na ostatni mecz Lechii, jaki grała z Paradyżem. Domyślałem się, że chodzi o prowadzenie drużyny. Obejrzałem mecz. Rozmawialiśmy o możliwości objęcia funkcji trenera. Wymieniliśmy się propozycjami finansowymi. Na drugi dzień Zarząd zaakceptował propozycję i tak zostałem trenerem Lechii.

 

- Prowadziliście jakieś rozmowy o charakterze koncepcyjnym, dotyczące metod i strategii szkolenia?

Nie było takich rozmów. Za wszystko, od przygotowania zespołu, przez jego prowadzenie byłem odpowiedzialny ja. To miał być tylko mój pomysł i moja odpowiedzialność. Po spotkaniu z zarządem rozmowa była bardzo krótka, między innymi dlatego, że nie miałem żadnego wpływu na politykę transferową klubu. Przychodząc do Lechii miałem już gotowych ludzi, którzy w zespole mieli być. Jedyne o co mam do siebie pretensje, to jest to, że zbyt długo trzymałem tak rozbudowaną kadrę. Miałem ponad 30 piłkarzy a ja uważałem, że potrzeba jest najwyżej 23. To rozbiło trochę mój plan treningowy.

 

 Pańska kariera w Lechii bardzo szybko się skończyła. Trwała nieco ponad miesiąc

To prawda, 4 lipca rozpoczęliśmy treningi a, 21 sierpnia nastąpiło rozwiązanie ze mną umowy. Okres, jak dla trenera zdumiewająco krótki, Nie było takiego szkoleniowca, który tak szybko byłby zwolniony ze swojej posady. Nie takie wyniki osiągali trenerzy, wystarczy przypomnieć chociażby Legię Warszawa, Cracovię z poprzedniego sezonu. Nie po to się zatrudnia trenerów, by ich po dwóch kolejkach zwalniać.  Każdy trener ma jakąś koncepcję, swój styl pracy i wierzy w to, co robi. Trenera powinno się rozliczać po rundzie albo po sezonie, a nie po dwóch meczach, bo one o niczym nie świadczą.

 

Podobno nie słuchał pan sugestii, z jakimi zwracał się do pana Zarząd Klubu.  Jakiego rodzaju były to sugestie?

Jak mam reagować na polecenia, abym do akceptacji przedstawiał za każdym razem skład zawodników na mecz. To jest odbieranie trenerowi autorytetu i sprowadzanie do roli wykonawcy poleceń.  Nie po to przyszedłem, by mi Zarząd ustalał skład i decydował o tym, jakie mam przeprowadzać zmiany.  Zarząd zapomniał, że nie żyjemy już w czasach Gierka. Nigdy nie pozwalałem, by ktoś za mnie ustał skład i nigdy do tego niego nie dopuszczę.

 

Co udało się zrobić w te niepełne dwa miesiące?

Zdążyłem poznać zespół, oczywiście nie do końca, bo to nie jest realne w ciągu tych kilku tygodni. Jestem pewny, że mieliśmy do siebie zaufanie. To było dla mnie najważniejsze, ponieważ w klubach, w których dotąd pracowałem, zawsze byłem dumny z tego, że mam dobry kontakt z zawodnikami. W tum Klubie nie dane mi było tego pociągnąć dłużej. Tym bardziej bolą wypowiedzi, według których, to zespół miał być „prowodyrem” tego, co się stało.

 

Rzeczywiście pojawiły się głosy, że piłkarze byli nie zadowoleni ze sposobu prowadzenia treningów przez pana, szkolenia zbyt mało a treningi ponoć były zbyt lekkie.

Nie wierzę, by zawodnicy chodzili do członków Zarządu i w ten sposób się wypowiadali. Na pierwszym spotkaniu z zawodnikami powiedziałem wyraźnie, że jeśli nie będziemy sobie ufać, czyli ja nie będę ufał im a oni nie będą ufać mnie, to nasza współpraca nie ma sensu. Nie ma zaufania, to nie ma odpowiedniej atmosfery, nie ma też wyników. Jestem pewien, że zespół to zrozumiał i przyjął do wiadomości. Tym bardziej dziwią mnie informacje, jakie ukazały się na stronie internetowej Lechii. To, co sobie zaplanowałem, zrobiłem. Na tyle, na ile ten zespół powinien być do rundy jesiennej przygotowany, ja go przygotowałem. Oczywiście pierwsze wyniki, jakby temu przeczyły

 

 

No właśnie dwóch beniaminków. Jedna przegrana i jeden remis, który uratował Król.

Ten zespół potrzebuje czasu, żeby „zaskoczył”. Nie wiem, czy nastąpiło to w czasie środowego meczu, ale wynik sugeruje, że tak. Natomiast w pierwszych dwóch meczach zabrakło nam skuteczności.

 

Emocje były a butelki i inne przedmioty fruwały w powietrzu.

Butelki fruwały, bo nie jestem typem trenera Lenczyka, że usiądę na ławce i tak przesiedzę przez 90 minut. Nigdy nie mówiłem, że jestem człowiekiem spokojnym.  Jestem osobą nerwową i wybuchową i czasem może zbyt łatwo to okazuję na boisku, czy na ławce treningowej . Zespoły, z którymi byłem szybko się do tego przyzwyczajały. To też był jeden z argumentów przeciwko mnie. Mówienie, że zawodnicy się stresują i spalają, to tylko odwracania głowy od prawdziwego problemu w tym klubie.

 

Co to za problem?

Uważam, że rozmowa powinna być merytoryczna i rzeczowa. Jeśli zatrudnia się jako trenera Sławomira Majaka, to nie jest to nazwisko w polskim futbolu anonimowe. Dla mnie forma rozstania jest wyznacznikiem całkowitego braku klasy. To jest po prostu skandaliczne. Nie można żegnać trenera pół godziny po meczu, na festynie, gdzie masa ludzi przyszła się bawić, pośpiewać, czy potańczyć, gdzie uczestnicy popijają przy muzyce piwo. Prosi się mnie „na stronę” i oświadcza: „dziękujemy panu, pan tu już nie pracuje”.  Przyzna pan, że jest to dla mnie forma niezwykle poniżająca. Pan Michał Goździk na stronie internetowej klubu oświadczył, że Zarząd spotkał się ze mną po meczu. Czy kilkunastosekundowe spotkanie starczyło na rzeczową i merytoryczną rozmowę? Można było spotkać się wieczorem,  albo następnego dnia i powiedzieć „przykro nam panie trenerze ale nie wyszło nam i musimy zmienić szkoleniowca” . Tak się rozstają kulturalni ludzie. Nie tak, jak potraktowano moją osobę.

 

Decyzja dla wielu osób niespodziewana. Czy coś ją wcześniej zapowiadało?

Nawiązałbym do publicznych wypowiedzi pana Krzysztofa Motyla, który stwierdził, że już od kilku tygodni Zarząd widział, że to idzie w złym kierunku, że trener jest niedobry, że zawodnicy się skarżą, że chodzą i narzekają. Sam Zarząd więc przyznaje, że to nie była decyzja podjęta nagle. Czekano tylko na pretekst.  Dla mnie najważniejsze jest to, że nowy trener był już na tym meczu. Bez względu na wynik, jaki byśmy osiągnęli i tak byłbym osobą zwolnioną, bo przyczepiono by się do stylu gry, albo do zmian, jakie przeprowadziłem a nie byłyby po myśli Zarządu. Ta decyzja być może odłożona zostałaby do środy. 

 

Słabego początku sezonu nie zapowiadały mecze sparingowe. Tylko jeden przegrany, z Omegą Kleszczów.

Mecz z Kleszczowem również, przy odrobinie szczęścia, mógł się zakończyć naszym zwycięstwem. W spotkaniu z Omegą odezwała się największa bolączka, z jaką mieliśmy do czynienia w dwóch pierwszych, ligowych spotkania, czyli brak skuteczności strzeleckiej. Wyniki sparingów mimo wszystko były dobrym prognostykiem. Już na etapie przygotowań pojawiały się animozje między mną a zarządem dotyczące stylu gry, przeprowadzanych zmian, tego kto jest na boisku a kto nie został na nie wpuszczony.  To się nawarstwiało i przez ostatnie trzy tygodnie przed pierwszym meczem, miałem ogromne problemy, by dojść do porozumienia z Zarządem Klubu.

 

Przyzna pan jednak, że po środowym meczu, pytanie samo się nasuwa. Co udało się zrobić w dwa dni, czego nie udało się przez blisko dwa miesiące?

Byłem pewien, że trzeci mecz zostanie wygrany i to wysoko. Wracając jednak do pytania, to oczywistym jest, że żaden trener nie jest w stanie zrobić czegokolwiek w ciągu dwóch dni. Nie jest w stanie podnieść zespołu mentalnie, fizycznie, czy przećwiczyć taktyki i strategii. Drużyna na pewno była trochę podłamana tym, że stwarza mnóstwo sytuacji ale nie udaje się ich wykorzystywać i tracimy punkty. Powtarzałem zawodnikom, że to jest tylko piłka, że może dzisiaj się nie udało ale uda się za tydzień. Potrzebujemy jeszcze troszkę czasu i to odpali. Wierzę, że po ostatnim wygranym meczu, zespół passę będzie podtrzymywał.

 

Jak ocenia pan drużynę?

Uważam, że zespół personalnie jest naprawdę mocny. Biorąc pod uwagę nazwiska, które są dzisiaj w klubie, jest to na pewno duży potencjał. Szczególnie jeśli chodzi o formacje przednie, mamy dużo zawodników ofensywnych. Mniejszy wybór w formacjach defensywnych spowodował, że nie mieliśmy zbyt dużego pola manewru i w konsekwencji straciliśmy dwie bramki w bardzo prosty sposób. To nas kosztowało punkty, a mnie w konsekwencji pracę. Ja jestem zwolennikiem budowania drużyny od formacji obronnych.  Ktoś zarzucał, że w Tomaszowie graliśmy jednym napastnikiem, co jest kompletną bzdurą. Zmieniłem mój ulubiony system 4-5-1, właśnie dlatego, że mieliśmy dużą liczbę zawodników ofensywnych. Dlatego też w Moszczenicy graliśmy trzema napastnikami, natomiast w meczu z Pabianicami u siebie dwoma. Może zabrakło mi tu konsekwencji. Współpracę z zespołem oceniam bardzo dobrze, wbrew temu co na ten temat mówi Zarząd klubu. Jeszcze raz podkreślę, że nie wierzę, by zawodnicy chodzili do Zarządu i opowiadali, że są niezadowoleni. To raczej próba usprawiedliwienia i wybielenia samych siebie.  „My byliśmy dobrzy, tylko trener był niedobry i musieliśmy z nim tak postąpić”.  Jeśli coś takiego miałoby miejsce, to ktoś zachował się nie fair w stosunku nie tylko do mnie, ale przede wszystkim  całej drużyny.  Jeśli taka osoba istnieje, to w klubie nigdy nie będzie dobrze.

 

W takim razie, czego miało brakować w prowadzonych przez pana treningach. Chodziło o elementy poprawiające kondycje, czy szkolenia obejmujące ustawienia, czy strategię i koncepcje?

Prawdopodobnie chodziło o elementy związane z kondycją i wytrzymałością. Tego podobno było zbyt mało. Uważam, że to co zaplanowałem, udało mi się wykonać  i zacznie to wkrótce przynosić efekty. Te argumenty to tylko pretekst. Przecież nie wiemy, kto konkretnie przyszedł do Zarządu i co dokładnie powiedział. To jest „gdybanie”.

 

Uważa pan, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu pod względem kondycyjnym?

Jeżeli człowiek przez 20 lat gra zawodowo w piłkę to coś o tym sporcie wie. Jeśli widzę, że zawodnicy gonią wynik przez 90 minut w Moszczenicy, podobnie jest w meczu z Pabianicami i nie widać specjalnego przemęczenia, to są dobrze przygotowani, czy źle?  Malo tego w ostatnich minutach potrafią strzelać bramki i stwarzać sytuacje strzeleckie. Mecz w Skierniewicach to dobitnie udowodnił. Cztery bramki padły w drugiej połowie, w tym dwie w doliczonym czasie gry. Mówienie, że zawodnicy nie mają siły jest dla mnie totalną bzdurą. Nowy trener nie mógł w przeciągu dwóch, trzech dni poprawić tego elementu gry.

 

Jak pan ocenia szanse Lechii na wejście do trzeciej ligi?

Wróciłbym do genezy Lechii. Kiedy głównym sponsorem drużyny został pan Marcin Wolski, otoczył się nie takimi osobami, jakimi powinien. Myślę, że zaufał różnym doradcom, którzy mam nadzieję, że nie oszukają go tak, jak oszukali mnie. Klepano mnie po plecach, równocześnie kopiąc pode mną dołki. Zespół Lechii ma poważne szanse na awans. Jednak od początku przestrzegałem przed pompowaniem balonu, tak jak miało to miejsce w ubiegłym roku, po awansie. Po rundzie jesiennej, kiedy zespół prowadzili panowie Pawłowski i Chmielewski było drugie miejsce w tabeli. Co za „mądry” człowiek wpadł na pomysł, żeby zwolnić tych panów? Niech ktoś to wytłumaczy.

 

Ponoć „Chmielu” nie potrafił się zachować, trzaskał drzwiami i pyskował.

Czyli też nie pasował zarządowi. Tym razem nie zawodnikom ale działaczom klubu. Drużyna odnosiła sukcesy a między piłkarzami a trenerami była prawdziwa „chemia”.  Zwolniono te osoby mówiąc, że zostanie zatrudniony trener z zewnątrz. Posadę otrzymał trener Kościsty. Osoba miejscowa, ale nie mająca żadnego doświadczenia w prowadzeniu seniorskiej piłki. Lechia zaczęła przegrywać i trenera nie zwolniono po dwóch kolejkach. Mnie zwolniono w trybie natychmiastowym.

 

Mówi się, a właściwie rozpowszechnia informację, że nie miał pan żadnych sukcesów trenerskich.

Trenowałem Concordię Piotrków, którą wprowadziłem do drugiej ligi. W dodatku zrobiłem to zespołem, w którym nie było piłkarskich gwiazd. To był zespół, który podobnie jak Lechia rozpoczynał rozgrywki od A–klasy i systematycznie piął się w górę. Do Tomaszowa udało się ściągnąć kilka ciekawych nazwisk, jak na przykład Holewiński. W Concordii ściągałem zawodników z niższych klas i dawałem im szansę. Z nimi awansowaliśmy o dwie klasy rozgrywkowe, więc wydaje mi się, że jednak jakieś pojęcie o trenowaniu drużyn mam. Gdybym miał więcej czasu, mógłbym przekonać włodarzy klubu, że idziemy w dobrym kierunku.

 

Nie uważa pan, że piłka nożna w wydaniu stowarzyszeniowym to przeżytek? Czy nie lepiej byłoby powołać spółkę, tak jak ma to miejsce w ekstraklasie? Byłby jakiś zarząd i rada nadzorcza i przede wszystkim właściciel.

Oczywiście, że taka formuła to całkowity anachronizm. Spółka, to jest spółka i w tym kierunku powinno się iść. Zresztą myślę, że i w Tomaszowie takie plany jakieś są lub będą. Może już po przerwie zimowej. Spółka daje większe możliwości rozwoju. Lechia ma młodego, prężnego i ambitnego sponsora, który oczekuje awansu, a nakłady finansowe, które ponosi  pozwalają wyrażać mu swoją opinię jak również zatrudniać lub zwalniać trenerów. Problemem Lechii nie będzie słaba drużyna czy też słaba gra. Kłopotem Lechii jest to, że nie wszystkie osoby związane  z tym klubem wiedzą, co dla niego dobre. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim osobom, które życzą dobrze drużynie, a przede wszystkim kibicom, którzy tłumnie przychodzą zarówno na sparingi jak i mecze ligowe. Dziękuję za doping i wspaniałe przyjęcie. Życzę powodzenia i awansu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nie chcem ale muszem wypocić te kilka zdań 30.08.2011 20:14
zarząd to zlepek nieudaczników -1 p Krzysztof ,"własciciel" baru -czy wiecie ze ten gospodarz od 20 lat nic nie zrobił w tym barze ? zadnej inwestycji taki syf jaki był za komuny jest po dziś ,facet trzyma sie pazurami tego baru i nie pozwoli aby cos poszło do przodu bo to juz obiady dla piłkarzy by wypadało dać itp.. 2 dyrektor sportowy -śmiech mnie ogarnia ze ten facio wogóle ma posade w lechii,jescze niedawno zrobiłby wszystko zeby nasz klub zniszczyć,ten jegomość bawi sie chyba w menadzera swego syna szkoda tylko ze w lechii.pan michał to fajny chłop ale troche bez jajec bo sadze ze wie co jest grane ale nie umie tych pasożytów przegonić z zarządu a szkoda.są jeszcze panowie politycy tacy my wam a wy nam wiadomo o kogo chodzi to ci od tej tuby w która krzyczą na meczach .panowie lechia to nie wasz folwark ,licze ze dożyje czasów ze kiedys was juz tam nie bedzie wtedy wlasnie narodzi sie Lechia a nie zlepek kopaczy nie związanych z tomaszowem i zarząd pseudobiznesmenów pseudomenadzerów ,a tak wogóle to proponuje sponsorowi zabtrać to co lepsze na stadion wojska albo po "pilicy' i olać ten "beton" bo szkoda kasy .

Kibic82 30.08.2011 18:31
Rzeczywiście skandaliczne zachowanie naszego pseudo zarządu

do OPinia 29.08.2011 23:13
Napisałeś gra! Owszem zaliczył bodajże 10 minutowy epizod w ekstraklasie.Do niedawna piłkarz Lechii strzelił nawet bramkę w najwyżej klasie rozgrywkowej.Co do pana Majaka to gość dobrze gada.Wypada jedynie zachowanie zarządu Lechii skwitować jedna wielka żenada

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 29.08.2011 17:12
Jako b. zawodnik tomaszowskiej Lechii, ale nie p. nożnej, dowiaduje się wiele "ciekawych" rzeczy. Widać, że w Lechii - tak samo jak w Urzędzie Miasta - jest takie samo badziewie.

OPinia 29.08.2011 16:58
Grał, grał w meczu np. Wisłą - Legia, źle poinformowany jesteś, potem wypożyczony został do GKP Gorzów

kibic 29.08.2011 08:30
Zarząd kompromituje nasza Lechię. To nie jest prywatny bar P.Motyla, tylko klub z tradycją prawie 90-letnią. Trzeba rozliczyć zarząd!

@OPinia 28.08.2011 15:28
Co ma piernik do wiatraka?I po pierwsze Banasiak nie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej tylko walczy o miejsce składzie beniaminka 2 ligi Olimpii Elbląg...

varan 28.08.2011 10:46
Jakiej klasy można się spodziewać po klubie, który rok temu poparł w wyborach kandydata na prezydenta RZ ? Ja się tylko dziwię jak ktoś, kto ma łeb na karku (sponsor pan Wolski) , zgodził się na wydawanie swoich nie małych pieniędzy bez możliwości decydowania o losach klubu ? Ja bym tym leśnym dziadkom nie przekazał choćby 10 zł, wolałbym kupić 3 napoje izotoniczne i dać je bezpośrednio trzem zawodnikom po treningu. Kolejna kuriozalna sprawa to obcokrajowcy w piątek klasie rozgrywkowej. A gdzie młodzi polscy zawodnicy z regionu łódzkiego np z SMS'u Łódż, który wyszkolił już wielu piłkarzy grających w ekstraklasie ? Obserwując ten klub z zewnątrz odnoszę wrażenie że organizacyjnie jest na dnie, jedyne co jest to kasa, którą ludzie na stołkach nie potrafią należycie zagospodarować. Efektem tego pewnie ze 30% jest bezsensownie marnowana, chocby na 30 zawodników w kadrze - tak licznych kadr to nawet kluby grające w LM nie mają!

OPinia 28.08.2011 09:46
A np. Banasiak gra w najwyższej klasie rozgrywkowej ::)) Legia, GKP Gorzów obecnie Olimpia Elbląg, wymienić można kilku ale po co jak i tak nie wiecie o kim mowa ::))

KIBIC 28.08.2011 00:38
Możecie mi wierzyć albo nie,ale Sławomir Majak to mój idol z dzieciństwa.Dzięki jego spotkaniom w barwach Widzewa przeciwko Broendby czy Steua Bukareszt zacząłem się interesować piłką nożna na całego i zostałem można powiedzieć kibolem...jak dowiedziałem się,że został zatrudniony w Naszej Lechii nie kryłem swojej radości,ale po tym jak potraktował Go nasz śmieszny zarząd czuję się zażenowany i oszukany ;(

piłkarz 27.08.2011 23:27
Święta racja pan Majak bardzo dobrze prawi,a co najważniejsze powiedział prawdę!

Lechia Piotrek. 27.08.2011 22:52
Tutaj(LECHIA) czas się zatrzymał:Jak to określił trener Majak nasze miasto oraz klub to mentalnie (czasy Gierka) Racja> od 20 lat nie ma bazy treningowej ( boisko treningowe) od 20 lat Lechia nie wychowała piłkarza, piłkarzy.(którzy by grali przynajmniej w II Lidze) od 20 lat Lechia nie ma trenerów ,systemu pracy z młodzieżą.a dobrzy trenerzy z Tomaszowa pracują poza klubem. Natomiast ma działaczy tych samych od 20 lat.Prowincja i zakompleksienie to główne atuty starych działaczy .Super że klub zyskał sponsora - może chodź trochę się zmieni system zarządzania. .KLUB LECHIA JEST SPORTOWĄ, SPOŁECZNĄ WIZYTÓWKĄ MIASTA.WCALE NIE TRZEBA GRAĆ W NAJWYŻSZEJ LIDZE ROZGRYWKOWEJ ABY SPOŁECZEŃSTWO UTOŻSAMIAŁO SIĘ Z KLUBEM.NATOMIAST KLUB MUSI MIEĆ LUDZI KTÓRZY MAJĄ WIZJĘ KLUBU I REALIZUJĄ JĄ A NIE; WŁAŚCICIELA BARU W KLUBIE LUB MALOWANEGO PREZESA LUB PSEUDO TRENERÓW ,KIEROWNIKÓW I POMOCNIKÓW ZARZĄDU TAK JAK OSTATNIO PRZEDSTAWIŁ SIĘ PAN RADNY HI HI.

kibic 27.08.2011 21:56
Pan Majak potwierdził całe oblicze darmozjadów i pseudoprezesów naszej Lechii. Po przeanalizowaniu jego wypowiedzi i wypowiedzi pana Motyla, pana Goździka, czy innych zarządców, jednoznacznie wysnuwam wniosek i utwierdzam się w przekonaniu, że mamy bandę, a nie grupę profesjonalistów w zarządzie Lechii. W takiej sytuacji życzę sobie i pozostałym kibicom, jak i piłkarzom, aby ci "pseudoprezesy" nie przeszkodzili nam w awansie. Pozdro dla pana Majaka.

kibic 27.08.2011 21:18
P.Majak szacun za robotę i prawdziwe słowa w temacie zarządu,ale i tak to nic nie da;(To jest beton,beton,beton-tutaj sprawę może załatwić tylko taczka za w niej p.Motyl.Król tylko kto sie odważy................pozdraw iam i życzę dalszej owocnej kariery

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia

Wyjątkowy wieczór seniorów w Tomaszowie MazowieckimSpektakl „Miłość nie zna wieku – Seniorzy na scenie życia” to wydarzenie poświęcone dojrzałej miłości, codziennym emocjom i sile relacji międzyludzkich. Na scenie pojawią się seniorzy, którzy poprzez sztukę, muzykę i wspólne doświadczenie opowiedzą o życiu, które wciąż potrafi zaskakiwać pasją, czułością i odwagą.Wieczór ma łączyć wzruszenie, humor i refleksję. To propozycja nie tylko dla osób starszych, ale także dla rodzin, przyjaciół i wszystkich mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie przeżyć wydarzenie o wyraźnym społecznym i integracyjnym charakterze.Seniorzy na scenie, ważny głos w lokalnej kulturzePrzedstawienie powstało w ramach projektu aktywizującego seniorów poprzez sztukę i budowanie więzi społecznych. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o jednorazowy występ, ale o szerszą inicjatywę wzmacniającą sprawczość, pewność siebie i obecność starszego pokolenia w życiu kulturalnym.Za realizację projektu odpowiada Fundacja Poranek we współpracy z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Lubochni oraz Gminą Lubochnia. Inicjatywa została współfinansowana z budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla Równych Szans”.Kiedy i gdzieWydarzenie odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Niebrowskiej 50. Obecność publiczności będzie nie tylko okazją do spotkania ze sztuką, ale też formą wsparcia dla występujących seniorów. Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.10.2026
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali Rodzinny trening bezpieczeństwa w Tomaszowie. Mieszkańcy ćwiczyli reakcje na zagrożenia Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Lechia rozbiła Spartę. Trzy sety, 75:50 w punktach i awans na siódme miejsce Tragiczny wypadek w Osiedlu Niewiadów. Nie żyje 38-letni kierowca. Strażacy walczyli o życie poszkodowanych Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Mała bateria, wielki pożar. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem ukrytym w naszych śmieciach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: AK-47 Treść komentarza: Ten wariant to zemsta PSL-u?.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Optymista Treść komentarza: Ta "derektorka" zapowiedziała nauczycielom, że ma takie znajomości w starostwie i kuratorium, więc mogą sobie pisać skargi i tyle Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Ta dziewczyna na zdjęciu, powinna zainteresować się zupełnie innym sprzętem swojego chłopaka. Oczywiście, nie w czasie jazdy motocyklem, ale w czasie zupełnie innej "jazdy "..... Źródło komentarza: Jak dobrać rozmiar kasku motocyklowego, żeby nie uciskał? Autor komentarza: A Treść komentarza: Ostatnie zdanie mógłby "autor" artykułu usunąć. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Outsider Treść komentarza: Wytyczenie tych "kresek" przebiegu to psychodeliczny sen paranoika. Odklejony od rzeczywistości, ale zapewne kilku "ważnych" przytuli kasę za korzystne lokalizacje gruntów skupowanych od lat. I o to idzie cała ta przepychanka z lokalnymi społecznościami. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Nie dla PSL. Treść komentarza: Wariant na południe od Tomaszowa jest bez sensu. Ta droga powinna przebiegać na północ od Tomaszowa co byłoby korzystne dla mieszkańców Tomaszowa i Rawy Mazowieckiej bo zyskali by szybką blisko Rawy drogę do Łodzi. Wariant północny miał być realizowany i tak zapewniano przez lata, Klimczak z PSL to zmienił. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama