Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 08:28
Reklama
Reklama

Zespół do sezonu jest przygotowany

Niespodziewane zakończenie współpracy tomaszowskiej Lechii z trenerem Sławomirem Majakiem zaskoczyło zapewne wszystkich kibiców drużyny. Najbardziej jednak zaskoczony poczuł się sam zainteresowany, który uważa, że został potraktowany w sposób wyjątkowo poniżający. W rozmowie z portalem odpiera kierowane przeciwko niemu zarzuty

 

- Jak Pan trafił do Tomaszowa?

Zatelefonował do mnie Adam Król, czyli człowiek na dzień dzisiejszy odpowiedzialny za sprawy sportowe w Klubie. Poprosił o spotkanie nie mówiąc dokładnie o co chodzi. Umówiliśmy się, że przyjadę do Tomaszowa po ostatnim meczu Concordii. Przyjechałem na ostatni mecz Lechii, jaki grała z Paradyżem. Domyślałem się, że chodzi o prowadzenie drużyny. Obejrzałem mecz. Rozmawialiśmy o możliwości objęcia funkcji trenera. Wymieniliśmy się propozycjami finansowymi. Na drugi dzień Zarząd zaakceptował propozycję i tak zostałem trenerem Lechii.

 

- Prowadziliście jakieś rozmowy o charakterze koncepcyjnym, dotyczące metod i strategii szkolenia?

Nie było takich rozmów. Za wszystko, od przygotowania zespołu, przez jego prowadzenie byłem odpowiedzialny ja. To miał być tylko mój pomysł i moja odpowiedzialność. Po spotkaniu z zarządem rozmowa była bardzo krótka, między innymi dlatego, że nie miałem żadnego wpływu na politykę transferową klubu. Przychodząc do Lechii miałem już gotowych ludzi, którzy w zespole mieli być. Jedyne o co mam do siebie pretensje, to jest to, że zbyt długo trzymałem tak rozbudowaną kadrę. Miałem ponad 30 piłkarzy a ja uważałem, że potrzeba jest najwyżej 23. To rozbiło trochę mój plan treningowy.

 

 Pańska kariera w Lechii bardzo szybko się skończyła. Trwała nieco ponad miesiąc

To prawda, 4 lipca rozpoczęliśmy treningi a, 21 sierpnia nastąpiło rozwiązanie ze mną umowy. Okres, jak dla trenera zdumiewająco krótki, Nie było takiego szkoleniowca, który tak szybko byłby zwolniony ze swojej posady. Nie takie wyniki osiągali trenerzy, wystarczy przypomnieć chociażby Legię Warszawa, Cracovię z poprzedniego sezonu. Nie po to się zatrudnia trenerów, by ich po dwóch kolejkach zwalniać.  Każdy trener ma jakąś koncepcję, swój styl pracy i wierzy w to, co robi. Trenera powinno się rozliczać po rundzie albo po sezonie, a nie po dwóch meczach, bo one o niczym nie świadczą.

 

Podobno nie słuchał pan sugestii, z jakimi zwracał się do pana Zarząd Klubu.  Jakiego rodzaju były to sugestie?

Jak mam reagować na polecenia, abym do akceptacji przedstawiał za każdym razem skład zawodników na mecz. To jest odbieranie trenerowi autorytetu i sprowadzanie do roli wykonawcy poleceń.  Nie po to przyszedłem, by mi Zarząd ustalał skład i decydował o tym, jakie mam przeprowadzać zmiany.  Zarząd zapomniał, że nie żyjemy już w czasach Gierka. Nigdy nie pozwalałem, by ktoś za mnie ustał skład i nigdy do tego niego nie dopuszczę.

 

Co udało się zrobić w te niepełne dwa miesiące?

Zdążyłem poznać zespół, oczywiście nie do końca, bo to nie jest realne w ciągu tych kilku tygodni. Jestem pewny, że mieliśmy do siebie zaufanie. To było dla mnie najważniejsze, ponieważ w klubach, w których dotąd pracowałem, zawsze byłem dumny z tego, że mam dobry kontakt z zawodnikami. W tum Klubie nie dane mi było tego pociągnąć dłużej. Tym bardziej bolą wypowiedzi, według których, to zespół miał być „prowodyrem” tego, co się stało.

 

Rzeczywiście pojawiły się głosy, że piłkarze byli nie zadowoleni ze sposobu prowadzenia treningów przez pana, szkolenia zbyt mało a treningi ponoć były zbyt lekkie.

Nie wierzę, by zawodnicy chodzili do członków Zarządu i w ten sposób się wypowiadali. Na pierwszym spotkaniu z zawodnikami powiedziałem wyraźnie, że jeśli nie będziemy sobie ufać, czyli ja nie będę ufał im a oni nie będą ufać mnie, to nasza współpraca nie ma sensu. Nie ma zaufania, to nie ma odpowiedniej atmosfery, nie ma też wyników. Jestem pewien, że zespół to zrozumiał i przyjął do wiadomości. Tym bardziej dziwią mnie informacje, jakie ukazały się na stronie internetowej Lechii. To, co sobie zaplanowałem, zrobiłem. Na tyle, na ile ten zespół powinien być do rundy jesiennej przygotowany, ja go przygotowałem. Oczywiście pierwsze wyniki, jakby temu przeczyły

 

 

No właśnie dwóch beniaminków. Jedna przegrana i jeden remis, który uratował Król.

Ten zespół potrzebuje czasu, żeby „zaskoczył”. Nie wiem, czy nastąpiło to w czasie środowego meczu, ale wynik sugeruje, że tak. Natomiast w pierwszych dwóch meczach zabrakło nam skuteczności.

 

Emocje były a butelki i inne przedmioty fruwały w powietrzu.

Butelki fruwały, bo nie jestem typem trenera Lenczyka, że usiądę na ławce i tak przesiedzę przez 90 minut. Nigdy nie mówiłem, że jestem człowiekiem spokojnym.  Jestem osobą nerwową i wybuchową i czasem może zbyt łatwo to okazuję na boisku, czy na ławce treningowej . Zespoły, z którymi byłem szybko się do tego przyzwyczajały. To też był jeden z argumentów przeciwko mnie. Mówienie, że zawodnicy się stresują i spalają, to tylko odwracania głowy od prawdziwego problemu w tym klubie.

 

Co to za problem?

Uważam, że rozmowa powinna być merytoryczna i rzeczowa. Jeśli zatrudnia się jako trenera Sławomira Majaka, to nie jest to nazwisko w polskim futbolu anonimowe. Dla mnie forma rozstania jest wyznacznikiem całkowitego braku klasy. To jest po prostu skandaliczne. Nie można żegnać trenera pół godziny po meczu, na festynie, gdzie masa ludzi przyszła się bawić, pośpiewać, czy potańczyć, gdzie uczestnicy popijają przy muzyce piwo. Prosi się mnie „na stronę” i oświadcza: „dziękujemy panu, pan tu już nie pracuje”.  Przyzna pan, że jest to dla mnie forma niezwykle poniżająca. Pan Michał Goździk na stronie internetowej klubu oświadczył, że Zarząd spotkał się ze mną po meczu. Czy kilkunastosekundowe spotkanie starczyło na rzeczową i merytoryczną rozmowę? Można było spotkać się wieczorem,  albo następnego dnia i powiedzieć „przykro nam panie trenerze ale nie wyszło nam i musimy zmienić szkoleniowca” . Tak się rozstają kulturalni ludzie. Nie tak, jak potraktowano moją osobę.

 

Decyzja dla wielu osób niespodziewana. Czy coś ją wcześniej zapowiadało?

Nawiązałbym do publicznych wypowiedzi pana Krzysztofa Motyla, który stwierdził, że już od kilku tygodni Zarząd widział, że to idzie w złym kierunku, że trener jest niedobry, że zawodnicy się skarżą, że chodzą i narzekają. Sam Zarząd więc przyznaje, że to nie była decyzja podjęta nagle. Czekano tylko na pretekst.  Dla mnie najważniejsze jest to, że nowy trener był już na tym meczu. Bez względu na wynik, jaki byśmy osiągnęli i tak byłbym osobą zwolnioną, bo przyczepiono by się do stylu gry, albo do zmian, jakie przeprowadziłem a nie byłyby po myśli Zarządu. Ta decyzja być może odłożona zostałaby do środy. 

 

Słabego początku sezonu nie zapowiadały mecze sparingowe. Tylko jeden przegrany, z Omegą Kleszczów.

Mecz z Kleszczowem również, przy odrobinie szczęścia, mógł się zakończyć naszym zwycięstwem. W spotkaniu z Omegą odezwała się największa bolączka, z jaką mieliśmy do czynienia w dwóch pierwszych, ligowych spotkania, czyli brak skuteczności strzeleckiej. Wyniki sparingów mimo wszystko były dobrym prognostykiem. Już na etapie przygotowań pojawiały się animozje między mną a zarządem dotyczące stylu gry, przeprowadzanych zmian, tego kto jest na boisku a kto nie został na nie wpuszczony.  To się nawarstwiało i przez ostatnie trzy tygodnie przed pierwszym meczem, miałem ogromne problemy, by dojść do porozumienia z Zarządem Klubu.

 

Przyzna pan jednak, że po środowym meczu, pytanie samo się nasuwa. Co udało się zrobić w dwa dni, czego nie udało się przez blisko dwa miesiące?

Byłem pewien, że trzeci mecz zostanie wygrany i to wysoko. Wracając jednak do pytania, to oczywistym jest, że żaden trener nie jest w stanie zrobić czegokolwiek w ciągu dwóch dni. Nie jest w stanie podnieść zespołu mentalnie, fizycznie, czy przećwiczyć taktyki i strategii. Drużyna na pewno była trochę podłamana tym, że stwarza mnóstwo sytuacji ale nie udaje się ich wykorzystywać i tracimy punkty. Powtarzałem zawodnikom, że to jest tylko piłka, że może dzisiaj się nie udało ale uda się za tydzień. Potrzebujemy jeszcze troszkę czasu i to odpali. Wierzę, że po ostatnim wygranym meczu, zespół passę będzie podtrzymywał.

 

Jak ocenia pan drużynę?

Uważam, że zespół personalnie jest naprawdę mocny. Biorąc pod uwagę nazwiska, które są dzisiaj w klubie, jest to na pewno duży potencjał. Szczególnie jeśli chodzi o formacje przednie, mamy dużo zawodników ofensywnych. Mniejszy wybór w formacjach defensywnych spowodował, że nie mieliśmy zbyt dużego pola manewru i w konsekwencji straciliśmy dwie bramki w bardzo prosty sposób. To nas kosztowało punkty, a mnie w konsekwencji pracę. Ja jestem zwolennikiem budowania drużyny od formacji obronnych.  Ktoś zarzucał, że w Tomaszowie graliśmy jednym napastnikiem, co jest kompletną bzdurą. Zmieniłem mój ulubiony system 4-5-1, właśnie dlatego, że mieliśmy dużą liczbę zawodników ofensywnych. Dlatego też w Moszczenicy graliśmy trzema napastnikami, natomiast w meczu z Pabianicami u siebie dwoma. Może zabrakło mi tu konsekwencji. Współpracę z zespołem oceniam bardzo dobrze, wbrew temu co na ten temat mówi Zarząd klubu. Jeszcze raz podkreślę, że nie wierzę, by zawodnicy chodzili do Zarządu i opowiadali, że są niezadowoleni. To raczej próba usprawiedliwienia i wybielenia samych siebie.  „My byliśmy dobrzy, tylko trener był niedobry i musieliśmy z nim tak postąpić”.  Jeśli coś takiego miałoby miejsce, to ktoś zachował się nie fair w stosunku nie tylko do mnie, ale przede wszystkim  całej drużyny.  Jeśli taka osoba istnieje, to w klubie nigdy nie będzie dobrze.

 

W takim razie, czego miało brakować w prowadzonych przez pana treningach. Chodziło o elementy poprawiające kondycje, czy szkolenia obejmujące ustawienia, czy strategię i koncepcje?

Prawdopodobnie chodziło o elementy związane z kondycją i wytrzymałością. Tego podobno było zbyt mało. Uważam, że to co zaplanowałem, udało mi się wykonać  i zacznie to wkrótce przynosić efekty. Te argumenty to tylko pretekst. Przecież nie wiemy, kto konkretnie przyszedł do Zarządu i co dokładnie powiedział. To jest „gdybanie”.

 

Uważa pan, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu pod względem kondycyjnym?

Jeżeli człowiek przez 20 lat gra zawodowo w piłkę to coś o tym sporcie wie. Jeśli widzę, że zawodnicy gonią wynik przez 90 minut w Moszczenicy, podobnie jest w meczu z Pabianicami i nie widać specjalnego przemęczenia, to są dobrze przygotowani, czy źle?  Malo tego w ostatnich minutach potrafią strzelać bramki i stwarzać sytuacje strzeleckie. Mecz w Skierniewicach to dobitnie udowodnił. Cztery bramki padły w drugiej połowie, w tym dwie w doliczonym czasie gry. Mówienie, że zawodnicy nie mają siły jest dla mnie totalną bzdurą. Nowy trener nie mógł w przeciągu dwóch, trzech dni poprawić tego elementu gry.

 

Jak pan ocenia szanse Lechii na wejście do trzeciej ligi?

Wróciłbym do genezy Lechii. Kiedy głównym sponsorem drużyny został pan Marcin Wolski, otoczył się nie takimi osobami, jakimi powinien. Myślę, że zaufał różnym doradcom, którzy mam nadzieję, że nie oszukają go tak, jak oszukali mnie. Klepano mnie po plecach, równocześnie kopiąc pode mną dołki. Zespół Lechii ma poważne szanse na awans. Jednak od początku przestrzegałem przed pompowaniem balonu, tak jak miało to miejsce w ubiegłym roku, po awansie. Po rundzie jesiennej, kiedy zespół prowadzili panowie Pawłowski i Chmielewski było drugie miejsce w tabeli. Co za „mądry” człowiek wpadł na pomysł, żeby zwolnić tych panów? Niech ktoś to wytłumaczy.

 

Ponoć „Chmielu” nie potrafił się zachować, trzaskał drzwiami i pyskował.

Czyli też nie pasował zarządowi. Tym razem nie zawodnikom ale działaczom klubu. Drużyna odnosiła sukcesy a między piłkarzami a trenerami była prawdziwa „chemia”.  Zwolniono te osoby mówiąc, że zostanie zatrudniony trener z zewnątrz. Posadę otrzymał trener Kościsty. Osoba miejscowa, ale nie mająca żadnego doświadczenia w prowadzeniu seniorskiej piłki. Lechia zaczęła przegrywać i trenera nie zwolniono po dwóch kolejkach. Mnie zwolniono w trybie natychmiastowym.

 

Mówi się, a właściwie rozpowszechnia informację, że nie miał pan żadnych sukcesów trenerskich.

Trenowałem Concordię Piotrków, którą wprowadziłem do drugiej ligi. W dodatku zrobiłem to zespołem, w którym nie było piłkarskich gwiazd. To był zespół, który podobnie jak Lechia rozpoczynał rozgrywki od A–klasy i systematycznie piął się w górę. Do Tomaszowa udało się ściągnąć kilka ciekawych nazwisk, jak na przykład Holewiński. W Concordii ściągałem zawodników z niższych klas i dawałem im szansę. Z nimi awansowaliśmy o dwie klasy rozgrywkowe, więc wydaje mi się, że jednak jakieś pojęcie o trenowaniu drużyn mam. Gdybym miał więcej czasu, mógłbym przekonać włodarzy klubu, że idziemy w dobrym kierunku.

 

Nie uważa pan, że piłka nożna w wydaniu stowarzyszeniowym to przeżytek? Czy nie lepiej byłoby powołać spółkę, tak jak ma to miejsce w ekstraklasie? Byłby jakiś zarząd i rada nadzorcza i przede wszystkim właściciel.

Oczywiście, że taka formuła to całkowity anachronizm. Spółka, to jest spółka i w tym kierunku powinno się iść. Zresztą myślę, że i w Tomaszowie takie plany jakieś są lub będą. Może już po przerwie zimowej. Spółka daje większe możliwości rozwoju. Lechia ma młodego, prężnego i ambitnego sponsora, który oczekuje awansu, a nakłady finansowe, które ponosi  pozwalają wyrażać mu swoją opinię jak również zatrudniać lub zwalniać trenerów. Problemem Lechii nie będzie słaba drużyna czy też słaba gra. Kłopotem Lechii jest to, że nie wszystkie osoby związane  z tym klubem wiedzą, co dla niego dobre. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim osobom, które życzą dobrze drużynie, a przede wszystkim kibicom, którzy tłumnie przychodzą zarówno na sparingi jak i mecze ligowe. Dziękuję za doping i wspaniałe przyjęcie. Życzę powodzenia i awansu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nie chcem ale muszem wypocić te kilka zdań 30.08.2011 20:14
zarząd to zlepek nieudaczników -1 p Krzysztof ,"własciciel" baru -czy wiecie ze ten gospodarz od 20 lat nic nie zrobił w tym barze ? zadnej inwestycji taki syf jaki był za komuny jest po dziś ,facet trzyma sie pazurami tego baru i nie pozwoli aby cos poszło do przodu bo to juz obiady dla piłkarzy by wypadało dać itp.. 2 dyrektor sportowy -śmiech mnie ogarnia ze ten facio wogóle ma posade w lechii,jescze niedawno zrobiłby wszystko zeby nasz klub zniszczyć,ten jegomość bawi sie chyba w menadzera swego syna szkoda tylko ze w lechii.pan michał to fajny chłop ale troche bez jajec bo sadze ze wie co jest grane ale nie umie tych pasożytów przegonić z zarządu a szkoda.są jeszcze panowie politycy tacy my wam a wy nam wiadomo o kogo chodzi to ci od tej tuby w która krzyczą na meczach .panowie lechia to nie wasz folwark ,licze ze dożyje czasów ze kiedys was juz tam nie bedzie wtedy wlasnie narodzi sie Lechia a nie zlepek kopaczy nie związanych z tomaszowem i zarząd pseudobiznesmenów pseudomenadzerów ,a tak wogóle to proponuje sponsorowi zabtrać to co lepsze na stadion wojska albo po "pilicy' i olać ten "beton" bo szkoda kasy .

Kibic82 30.08.2011 18:31
Rzeczywiście skandaliczne zachowanie naszego pseudo zarządu

do OPinia 29.08.2011 23:13
Napisałeś gra! Owszem zaliczył bodajże 10 minutowy epizod w ekstraklasie.Do niedawna piłkarz Lechii strzelił nawet bramkę w najwyżej klasie rozgrywkowej.Co do pana Majaka to gość dobrze gada.Wypada jedynie zachowanie zarządu Lechii skwitować jedna wielka żenada

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 29.08.2011 17:12
Jako b. zawodnik tomaszowskiej Lechii, ale nie p. nożnej, dowiaduje się wiele "ciekawych" rzeczy. Widać, że w Lechii - tak samo jak w Urzędzie Miasta - jest takie samo badziewie.

OPinia 29.08.2011 16:58
Grał, grał w meczu np. Wisłą - Legia, źle poinformowany jesteś, potem wypożyczony został do GKP Gorzów

kibic 29.08.2011 08:30
Zarząd kompromituje nasza Lechię. To nie jest prywatny bar P.Motyla, tylko klub z tradycją prawie 90-letnią. Trzeba rozliczyć zarząd!

@OPinia 28.08.2011 15:28
Co ma piernik do wiatraka?I po pierwsze Banasiak nie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej tylko walczy o miejsce składzie beniaminka 2 ligi Olimpii Elbląg...

varan 28.08.2011 10:46
Jakiej klasy można się spodziewać po klubie, który rok temu poparł w wyborach kandydata na prezydenta RZ ? Ja się tylko dziwię jak ktoś, kto ma łeb na karku (sponsor pan Wolski) , zgodził się na wydawanie swoich nie małych pieniędzy bez możliwości decydowania o losach klubu ? Ja bym tym leśnym dziadkom nie przekazał choćby 10 zł, wolałbym kupić 3 napoje izotoniczne i dać je bezpośrednio trzem zawodnikom po treningu. Kolejna kuriozalna sprawa to obcokrajowcy w piątek klasie rozgrywkowej. A gdzie młodzi polscy zawodnicy z regionu łódzkiego np z SMS'u Łódż, który wyszkolił już wielu piłkarzy grających w ekstraklasie ? Obserwując ten klub z zewnątrz odnoszę wrażenie że organizacyjnie jest na dnie, jedyne co jest to kasa, którą ludzie na stołkach nie potrafią należycie zagospodarować. Efektem tego pewnie ze 30% jest bezsensownie marnowana, chocby na 30 zawodników w kadrze - tak licznych kadr to nawet kluby grające w LM nie mają!

OPinia 28.08.2011 09:46
A np. Banasiak gra w najwyższej klasie rozgrywkowej ::)) Legia, GKP Gorzów obecnie Olimpia Elbląg, wymienić można kilku ale po co jak i tak nie wiecie o kim mowa ::))

KIBIC 28.08.2011 00:38
Możecie mi wierzyć albo nie,ale Sławomir Majak to mój idol z dzieciństwa.Dzięki jego spotkaniom w barwach Widzewa przeciwko Broendby czy Steua Bukareszt zacząłem się interesować piłką nożna na całego i zostałem można powiedzieć kibolem...jak dowiedziałem się,że został zatrudniony w Naszej Lechii nie kryłem swojej radości,ale po tym jak potraktował Go nasz śmieszny zarząd czuję się zażenowany i oszukany ;(

piłkarz 27.08.2011 23:27
Święta racja pan Majak bardzo dobrze prawi,a co najważniejsze powiedział prawdę!

Lechia Piotrek. 27.08.2011 22:52
Tutaj(LECHIA) czas się zatrzymał:Jak to określił trener Majak nasze miasto oraz klub to mentalnie (czasy Gierka) Racja> od 20 lat nie ma bazy treningowej ( boisko treningowe) od 20 lat Lechia nie wychowała piłkarza, piłkarzy.(którzy by grali przynajmniej w II Lidze) od 20 lat Lechia nie ma trenerów ,systemu pracy z młodzieżą.a dobrzy trenerzy z Tomaszowa pracują poza klubem. Natomiast ma działaczy tych samych od 20 lat.Prowincja i zakompleksienie to główne atuty starych działaczy .Super że klub zyskał sponsora - może chodź trochę się zmieni system zarządzania. .KLUB LECHIA JEST SPORTOWĄ, SPOŁECZNĄ WIZYTÓWKĄ MIASTA.WCALE NIE TRZEBA GRAĆ W NAJWYŻSZEJ LIDZE ROZGRYWKOWEJ ABY SPOŁECZEŃSTWO UTOŻSAMIAŁO SIĘ Z KLUBEM.NATOMIAST KLUB MUSI MIEĆ LUDZI KTÓRZY MAJĄ WIZJĘ KLUBU I REALIZUJĄ JĄ A NIE; WŁAŚCICIELA BARU W KLUBIE LUB MALOWANEGO PREZESA LUB PSEUDO TRENERÓW ,KIEROWNIKÓW I POMOCNIKÓW ZARZĄDU TAK JAK OSTATNIO PRZEDSTAWIŁ SIĘ PAN RADNY HI HI.

kibic 27.08.2011 21:56
Pan Majak potwierdził całe oblicze darmozjadów i pseudoprezesów naszej Lechii. Po przeanalizowaniu jego wypowiedzi i wypowiedzi pana Motyla, pana Goździka, czy innych zarządców, jednoznacznie wysnuwam wniosek i utwierdzam się w przekonaniu, że mamy bandę, a nie grupę profesjonalistów w zarządzie Lechii. W takiej sytuacji życzę sobie i pozostałym kibicom, jak i piłkarzom, aby ci "pseudoprezesy" nie przeszkodzili nam w awansie. Pozdro dla pana Majaka.

kibic 27.08.2011 21:18
P.Majak szacun za robotę i prawdziwe słowa w temacie zarządu,ale i tak to nic nie da;(To jest beton,beton,beton-tutaj sprawę może załatwić tylko taczka za w niej p.Motyl.Król tylko kto sie odważy................pozdraw iam i życzę dalszej owocnej kariery

Opinie

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Wczoraj, 23:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 7
Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu Żołnierze 25 Brygady ćwiczą zwalczanie dronów. Liczy się precyzja i stały trening Nowy repertuar kina Helios. Sierpień rozpocznie się od wielkich filmowych premier Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533

Cena: Do negocjacji Zapraszamy Państwa do odwiedzenia naszego punktu zaopatrzenia medycznego Tomaszów Maz. ul. Słowackiego 4Na zdjęciu: Obudowa PB 533 w kolorze nabucco z wkładem PB 521 z okrągłymi podstawami łóżka oraz frontami z nakładką tapicerowaną. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa.Wysokiej jakości obudowa drewniana PB 533 dostępna w kilku kolorach w połączeniu z wkładem regulowanym PB 521 tworzy spójną całość i oddaje domowy charakter łóżka przy zachowania jego podstawowych funkcji. Możliwość konfiguracji wyposażenia dodatkowego w postaci np. składanych barierek bocznych sprawia, iż model ten cieszy się dużym zainteresowaniem klientów indywidualnych oraz placówek opiekuńczych.  Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Tapicerowana nakładka (opcja)3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżka (opcja)OPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kół • tapicerowana nakładka frontuPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 96 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:106,8 kgStopki regulowanemax 100 mm FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-533 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama