Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 00:07
Reklama
Reklama

Most łączący wiele (muzycznych) dróg

Płyta Franki De Mille „Bridge The Roads” dotarła do redaktora naczelnego portalu prosto z Londynu, zaopatrzona w przemiłą adnotację sporządzoną ręką samej wokalistki. Subtelna szata graficzna płyty, dobre o niej wieści płynące z rozmaitych stacji radiowych nie tylko w Polsce plus powyższy gest, wprawiły cały skład redakcyjny w odświętny nastrój. Wiadomo, atmosfera rzecz ulotna, na szczęście nie w tym konkretnym przypadku. Od początku do końca jest stylowo i eterycznie. Muzyka z „Bridge The Roads” niepodzielnie panuje nad otoczeniem ewentualnego słuchacza. Tajemnica tak efektywnego oddziaływania na otoczenie kryje się w prostym przepisie na piosenkę autorską. Cztery kąty osobistych, wysublimowanych przeżyć, piecyk piąty, w którym bucha gorący powiew lirycznego, autorskiego wykonania.

Całkiem jak w chałupie z grubych bali u podnóża ośnieżonych gór: śpiewająca dziewczyna, gitara, trzaskające drzewo w kominku, w kieliszku czerwone wino dla niej, szklaneczka whisky dla niego. W takiej chałupie z pewnością pełno jest komódek i szafek a w każdej  z nich po kilka szufladek. Gdybyśmy koniecznie musieli zaszufladkować muzykę Franki De Mille musielibyśmy ją włożyć do przepastnej szuflady z napisem „folk-rock” lub „rock akustyczny”, a i tak dręczyłby nas dyskomfort psychiczny, że w naszym domu coś leży nie   na swoim miejscu. Bo ta muzyka to coś „pomiędzy”, spośród którego wyziera artystka wrażliwa, tkwiąca mocno w starej tradycji stosunkowo oszczędnie zaaranżowanych, chwytających za serce pieśni wykonywanych w klubach dawnego Paryża i przedwojennego Berlina, w przybytkach swingu, nacechowanych sznytem niewątpliwego indywidualizmu.

 

Przyjrzyjmy się piosence „Come On”, która paradoksalnie, pomimo absolutnej melancholii panującej niepodzielnie na „Bridge The Roads”, charakteryzuje się czymś zgoła odmiennym: żywym swingiem z oszczędnym akompaniamentem elektrycznej gitary w stylu Chrisa Isaaka. Błogi nastrój ma także kolejna kompozycja „Fallen”, w której oprócz wokalistki swój popis dają towarzyszący jej instrumentaliści – Chris Stone na skrzypcach i nasza (wszechobecna na płycie) rodaczka, Dorota Gralewska na wiolonczeli. Oba te utwory to jednak dopiero przystawka przed prawdziwą duchową ucztą. Osobiście na „mosty łączące drogi” tak naprawdę napotykam dopiero w rewelacyjnym „Solo”, rozdzierającej balladzie traktującej o samotności: „Nie chcę czuć się jak solistka / wolę w ogóle już nie czuć nic”. Rzewne dźwięki wiolonczeli, barokowy gitarowy podkład i głos Franki De Mille brzmiący w sposób, jakby ta potrafiła poprzez jego swoistą mutację przejąć cały egzystencjalny ból od swojej dużo starszej i bardziej doświadczonej przez życie koleżanki – Patti Smith.

 

„Gare du Nord” to prawdziwy majstersztyk, najwyższa klasa aranżacyjnego kunsztu i muzycznego rzemiosła. Wystarczy wsłuchać się w tekst o bolesnej rozłące z ukochaną siostrą, w cudowne współbrzmienie instrumentów smyczkowych i akordeonu, którym towarzyszy dramatyczna, francusko-jezyczna wstawka wokalna. Każdy fan lekko „progresywnego”, emocjonalnego podejścia do grania znajdzie tu dla siebie to, co głęboko    go zachwyci. Mocno akustyczny „Birds” ma coś z klimatu piosenek Suzanne Vega z okresu „Solitude Standing”. Pełen ekshibicjonizmu opowiada o chorobie ojca Franki i jego fizycznym odejściu. W tej kompozycji mogą zachwycać partie mandoliny i lutni arabskiejw wykonaniu Paula Tkachenko, który dał się wcześniej poznać od jak najlepszej strony jako akordeonista  w „Gare du Nord”.

 

W „You’ll Never Know” na chwilę powracamy do krainy łagodności, a naszemu powrotowi towarzyszą lekko alt-countrowe i post-folkowe dźwięki. Jak wspomniałem, na krótko, ponieważ w „So Long” będziemy mieć do czynienia z niemal psychodeliczną muzyką, która raczej nie przyprawi nas o błogostan. Tutaj z kolei, za psychodeliczne tło odpowiadają dźwięki skrzypiec tym razem w wykonaniu Deborah Gruman, a czujne ucho słuchacza może wychwycić interpretacyjne i wokalne podobieństwa do poczynań Patti Smith i Bjork. „Oh My”, cudowna ballada z romantyczną partią pianina to rzecz, która spokojnie mogłaby znaleźć się na „White Chalk” PJ Harvey, a tytułowe „Bridge the Roads”, jako jeden z bardziej akustycznych kawałków, na dowolnym albumie Smashing Pumpkins.

 

Prawdziwą codą „Bridge The Roads” jest powracający „Gare du Nord”, tym razem w wersji unplugged, z jeszcze bardziej wysuniętą na plan pierwszy wiolonczelą. Pozwala nam zatrzymać ów melancholijny klimat towarzyszący debiutowi Franki De Mille i utrwala w nas wiedzę, że tylko to, co smutne i przemijające może być prawdziwie poruszające i piękne. Jak mawiał o tym pewien współczesny poeta, optymizm drodzy Państwo, powinien panować wyłącznie na policji, w bankach i w urzędach – w naszym życiu wewnętrznym niech dominują konstruktywne emocje związane z pozytywnym przeżywaniem.

 

PS: Nie można przecenić wkładu pozostałych muzyków biorących współudział w nagraniu płyty: Christian Fonatana (acoustic guitar, slide guitar, piano and keyboard, bass, bongos), Steve Morrison (acoustic gitar), Ragnhild Loden (piano, flute), Cyriel Diels (double bass, bass), Mannie Mazzeo (drums).

 

Franka De Mille „Bridże The Roads” (wydanie własne)

 

Recenzja pierwotnie ukazała się na stronach codziennej gazety internetowej NaszTomaszow.pl

 

Dla czytelików naszych portali mamy dwie płyty z osobistą dedykacją Franki. Wystarczy, że napiszecie do nas mail z tytułem płyty.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność
Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Święto miasta pełne koncertów i atrakcjiFestiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026 odbędzie się w dniach 26–28 czerwca 2026 roku. Przez trzy dni na mieszkańców i gości czeka bogaty program koncertowy, wydarzenia towarzyszące oraz liczne strefy aktywności przygotowane z myślą o całych rodzinach.Program wydarzeniaW piątek, 26 czerwca, obchody rozpoczną się o 19:00 przemarszem Tomaszowian z Placu Kościuszki ulicami miasta. Tego samego dnia o 20:00 w Parku Miejskim „Solidarność” wystąpią TM Orchestra i Maciej Balcar.W sobotę, 27 czerwca, na Tomaszowskich Błoniach zaplanowano koncerty od godziny 16:30. Na scenie pojawią się Kazzu, wokaliści MCK, Teatr Piosenki MCK, Chór Artis Gaudium, Sarius oraz Happysad.W niedzielę, 28 czerwca, również na Tomaszowskich Błoniach, od godziny 17:00 wystąpią Akcent Zenek Martyniuk, Michał Szczygieł z Zespołem oraz Fun Factory. Przed koncertami odbędą się także pokazy akrobatyki powietrznej przygotowane przez Fundację Astra Fly Academy.Dodatkowe atrakcjeW sobotę i niedzielę w godzinach 17:00–20:00 działać będą specjalne strefy na Tomaszowskich Błoniach oraz na Przystani. W programie znalazły się m.in. Strefa Przedszkolaka, Strefa Mieszkańca, Strefa Mundurowa oraz Strefa Sportu.W ramach wydarzeń sportowych zaplanowano także Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta oraz Turniej Plażowej Piłki Siatkowej o Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.Informacje organizacyjneWydarzenie skierowane jest do mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i wszystkich gości, którzy chcą wspólnie świętować dni miasta. Główne koncerty i atrakcje odbędą się na Tomaszowskich Błoniach, a inauguracja rozpocznie się przemarszem z centrum miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu

Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego, gdy rozstrzygano sprawę wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy, usłyszeliśmy opowieść o fachowości, ratowaniu szpitala i rzekomo usuniętych danych po odejściu poprzedniej księgowej. Teraz do redakcji zgłosili się pracownicy działu finansowego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Twierdzą, że żadnych danych nikt nie kasował, a informacje przekazywane radnym są — ich zdaniem — nieprawdziwe. Przekazali redakcji zdjęcia zbiorów danych prowadzonych od 2019 roku. Sprawa wymaga pilnych wyjaśnień, bo w tle nie chodzi już tylko o mandat jednej radnej, ale o wiarygodność informacji, na podstawie których radni podejmują decyzje. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 18:41
Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Pijany za kierownicą. Sprawa radnego Leona Karwata zakończona w sądzie. Redakcja występuje o akta Dzień tych, którzy nie mają działu PR, ale mają telefon zawsze pod ręką Samochody z USA z bogatym wyposażeniem - dlaczego wersje amerykańskie często różnią się od europejskich? Zdrowie ile cię trzeba cenić ?!! Dyskopatia Prognoza pogody na 27 i 28 czerwca. Tomaszów pod czerwoną lampą upału Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz Rowerem do Skansenu i Grot. Tomaszów Mazowiecki z nową inwestycją turystyczną za 120 tysięcy złotych Jaki hotel SPA w łódzkiem wybrać na weekendowy relaks Ponad 6,2 mln zł z KPO dla szpitala onkologicznego w Tomaszowie. Dane, sztuczna inteligencja i bezpieczeństwo pacjentów Kiedy najlepiej umówić wymianę opon w Warszawie
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Halina S. Treść komentarza: Powinno się oznakować pasy na przejściu dla pieszych Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki wymienia System Informacji Miejskiej. Nowe oznakowanie obejmie blisko 1000 punktów Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Chłopie. Nie dziwię się, że obrałeś ksywkę jako :Zdziwiony". Czy Ty rzeczywiście nie rozumiesz tego, że ci, którzy niedawno zostali utopieni, będą robić wszystko , aby uwalić swoich następców?! Więc, koleś: nie wal głąba. Tu nie chodzi o żadną logikę, ale o totalną, lokalną wojnę lokalnych sitw. I to wszystko. Tak to trudno zrozumieć?! Źródło komentarza: Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jednym słowem, wyrok sądu w drugiej instancji podtrzymuje wyrok sądu pierwszej instancji..... Bardzo dobrze, że chcecie obejrzeć akta sprawy. Skomentuję to krótko: niech żyje piotrkowsko-tomaszowski, lokalny zaścianek. I zapytam: co tu się, kur..., dzieje ?!?! Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Sprawa radnego Leona Karwata zakończona w sądzie. Redakcja występuje o akta Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeszcze dorzucę. W młodości byłem ministrantem, ale totalnie nie cierpię takich świętoje..liwych hipokrytów. Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Młody człowieku: i tak, kur..., trzymaj !!! Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Autor komentarza: Mariusz Strzępek Treść komentarza: Panie Janku, czas powiedzieć STOP. Ten człowiek robi to nie tylko na profilu, o jakim mowa, ale także próbował na tym portalu, całkiem anonimowo, ale jak Pan wie, mam tu nieco szerszy dostęp do danych użytkownika. Pana Goskę czekają też procesy cywilne i karne dotyczące znieważenia i stosowania pomówień. Wystąpiłem też o zakaz zbliżania się do mnie na odległość mniejszą niż 50 metrów. Ja wytrzymam jeszcze chwilę ten hejt. Już nie takich typów sprowadzałem na ziemię Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama