Lechia pierwszą okazję bramkową miała w 7. minucie meczu, jednak Szymczak w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem nieczysto uderzył piłkę, która minęła prawy słupek bramki.
Cztery minuty później groźną sytuację stworzyli gracze Świtu. Strzał zawodnika gospodarzy przeleciał jednak ok. 2 metry nad poprzeczką.
Kolejną część spotkania nasz zespół grał wolno i bez pomysłu. Wobec silnej defensywy przeciwnika nasi zawodnicy byli bezradni.
W 28. minucie meczu, po podaniu Tonowicza, szansę na bramkę miał Przygodzki, który zamiast oddać strzał z pierwszej piłki, postanowił pokazać próbkę swoich umiejętności dryblerskich – wynik akcji to stracona piłka w polu karnym przeciwników.
W 35. minucie Łukasz Rak postanowił skopiować wyczyn naszego kapitana i podobną akcję, tyle że z drugiej strony pola karnego, zakończył fatalnym dryblingiem zamiast strzału. Po akcji Raka piłkę przejęli zawodnicy z Kamieńska i przeprowadzili kontratak. Gdyby nie fantastyczna obrona Karola Poborskiego, mielibyśmy wynik 0:1.
Siedem minut później fatalny błąd przed polem karnym popełnił Lusek. Stracił piłkę w bezpiecznej sytuacji – gracz z Kamieńska przejął futbolówkę i z ok. 5 m strzelił w prawy słupek. Piłka wróciła w pole karne i Tomasz Walioszczyk nie miał problemów ze strzeleniem gola. Minutę później Lusek dostał żółtą kartkę za bezsensowny faul. Nie był to dobry mecz Marcina.
W pierwszej połowie nasz zespół nie przypominał drużyny, która w tak wspaniałym stylu miażdżyła rywali. Słabszej postawy zawodników Lechii nie usprawiedliwia nawet tragiczny stan murawy po środowej ulewie, jaka przeszła nad Kamieńskiem. Nasza drużyna po prostu grała słabo.
Początek drugiej połowy to brutalny faul bramkarza gospodarzy na Czarku Łysakowskim. Bramkarz gospodarzy, wychodząc do podania Nowackiego, powalił naszego zawodnika w lewym narożniku tuż przed polem karnym gospodarzy i arbiter spotkania nie miał wątpliwości – czerwona kartka. Szymczak strzela z rzutu wolnego i w 49. minucie mamy remis 1:1. Rezerwowy bramkarz gospodarzy wybił piłkę wprost pod nogi stojącego Tonowicza, który nie miał problemów ze strzeleniem gola wyrównującego.
Sześć minut później, po podaniu Szymczaka, Nowacki znalazł się w sytuacji „sam na sam” i oddał strzał wprost w bramkarza. Mogło być 2:1.
59. minuta meczu to ładny strzał Tonowicza. Na szczęście dla graczy Świtu bramkarz popisuje się bardzo dobrą interwencją.
62. minuta – dobry atak gości: dośrodkowanie z lewej strony i strzał głową gracza z Kamieńska z najbliższej odległości „sparował” prawy słupek bramki.
Minutę później kolejny groźny kontratak gości, zakończony faulem w polu karnym naszego bramkarza Poborskiego – sędzia spotkania wskazuje na jedenasty metr. W tej sytuacji fatalnie zachował się Chmielewski, który przegrał pojedynek biegowy i stracił piłkę przed polem karnym. Zawodnik z Kamieńska strzela w prawy róg bramki, Karol popisuje się fantastyczną paradą i – jak się okazało – ratuje remis drużynie Lechii. Nasi zawodnicy grają coraz gorzej i nie potrafią sobie stworzyć sytuacji strzeleckiej.
W 73. minucie Łysakowski oddaje strzał z dystansu, ale bramkarz pewnie łapie piłkę.
83. minuta to strzał „rozpaczy” Karpia.
Końcówka meczu to dominacja naszej drużyny i chaotyczna gra obu zespołów. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę mógł strzelić Nowacki, jednak Michał z najbliższej odległości uderza za wysoko.
89. minuta – Szymczak z rzutu rożnego o mało co nie zaskoczył bramkarza, który na szczęście dla graczy z Kamieńska sparował lecącą do bramki piłkę nad poprzeczkę.
90. minuta to akcja Tonowicza, który popisał się pięknym dośrodkowaniem na 6 metr, jednak nikt z naszych zawodników nie zamknął akcji Michała.
92. minuta – Seliga przed szansą strzelenia gola po zamieszaniu w polu karnym. Strzał Tomka jednak obroniony.
Po kilku wspaniałych występach naszych piłkarzy przyszedł słabszy mecz. Nasza drużyna w czwartkowym meczu (mimo prowadzenia gry) była słabszym zespołem od graczy Świtu. Zawodnicy z Kamieńska stworzyli może mniej sytuacji, ale ich akcje były groźniejsze i niewiele brakowało, a nasz zespół odniósłby pierwszą porażkę w sezonie.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Świt Kamieńsk 1:1 (0:1)
49. Tonowicz – 42. Walioszczyk
ZAWODNIK MECZU: Karol Poborski – uratował remis, broniąc rzut karny. Pewna gra w całym meczu.
Posiadanie piłki: 56% – 44% dla Lechii
SKŁAD LECHII:
Poborski – Karp, Lusek, Seliga, Chmielewski – Szymczak, Tonowicz, Łysakowski, Przygodzki (k) (76. Kawecki) – Nowacki, Rak (Węgliński 46)
WYNIKI 28. KOLEJKI:
Polonia Piotrków Trybunalski 1–5 Gerlach Drzewica
Omega II Kleszczów 2–0 Concordia II Piotrków Trybunalski
KS Opoczno–Gorzałków 0–3 Skalnik Sulejów (wo)
LKS Żarnów 1–3 Astoria Szczerców
GUKS Gorzkowice 2–2 Szczerbiec Wolbórz
Zjednoczeni Bełchatów 3–1 LKS Mierzyn
Mechanik Radomsko 3–1 KS Poświętne
Mechanik Radomsko 3-1 KS Poświętne



























































Napisz komentarz
Komentarze