Już w drugiej minucie nasz zespół mógł objąć prowadzenie. Piłkę pod polem karnym gości przejął Szymczak, oddał strzał z lewej strony pola karnego (ok. 11 m), bramkarz gości popisał się dobrą interwencją.
5. minuta – kolejna strata gości na własnej połowie. Jeske wyprowadził piłkę prawym skrzydłem, podał wzdłuż linii bramkowej do Nowackiego. Michał w zamieszaniu pod bramką rywali obraca się z piłką i uderza za wysoko.
7. minuta – kolejna strata gości, Szymczak przejmuje piłkę pod polem karnym rywali. Kamil wbiega w „jedenastkę” i zostaje faulowany. Jednak sędzia pokazuje, aby grać dalej.
15. minuta – dobra akcja Lechii. Niestety cofnięta i ustawiona ultra-defensywnie drużyna z Gorzkowic wybija piłkę z własnego pola karnego. Nasi zawodnicy próbują strzelać „na wydrę”, jednak trafiają w obrońców gości.
19. minuta – kolejna kontrowersyjna decyzja sędziego. Łysakowski otrzymuje piękne podanie lobem z połowy boiska, wbiega w pole karne i zostaje powalony przez obrońcę gości – pani sędzina pokazuje „grać dalej”.
26. minuta – Seliga podaje w pole karne do Szymczaka. Kamil popisuje się technicznym strzałem – niewiele brakowało i piłka wpadłaby do bramki.
30. minuta – dobra gra pressingiem zawodników Lechii na połowie gości. Szymczak przejmuje piłkę pod polem karnym gości, podaje na lewą stronę do Nowackiego. Michał uderza, ale bramkarz gości drugi raz w meczu popisuje się dobrym refleksem.
36. minuta – kolejna dobra akcja Szymczaka. Kamil podaje na prawe skrzydło do Przygodzkiego. Akcja „2 na 1” – Artur ma już tylko obrońcę przed sobą i Nowackiego po lewej stronie, próbuje podać do lepiej ustawionego kolegi, ale źle trafia w piłkę.
37. minuta – piękne prostopadłe podanie w pole karne do Szymczaka. Bramkarz gości próbuje przechwycić futbolówkę, jednak Kamil pięknie „lobuje” z pierwszej i przy „okazji” zostaje faulowany przez wychodzącego do piłki bramkarza. Sędzia pokazuje „przywilej korzyści” i obserwuje, czy piłka uderzona przez naszego zawodnika wpadnie do bramki. Obrońca gości zdążył wybić piłkę z linii bramkowej i pani sędzina prowadząca mecz wskazała palcem na „11”. Bramkarz gości ujrzał żółtą kartkę. Do rzutu karnego podszedł Nowacki i dobrym, mocnym strzałem w lewy róg bramki zdobył pierwszego gola w tym meczu.
41. minuta – piękna akcja zespołu Lechii zakończona szarżą Nowackiego. Michał popisuje się pięknym dryblingiem z lewej strony boiska, oddaje piłkę na siedemnastym metrze Przygodzkiemu – Artur, nie namyślając się, uderza z pierwszej piłki (ok. 17 m). Bramkarz gości wybija przed siebie, Nowacki ma dobrą pozycję do strzelenia drugiego gola, jednak decyduje się na podanie do lepiej ustawionego Jeske. Bartek nie trafia w piłkę i nie ma drugiej bramki.
45. minuta – minimalnie niecelny strzał gości z ok. szesnastego metra.
45+2 – dobra okazja na wyrównanie, ale Poborski popisuje się świetną interwencją.
Pierwsza połowa nie była zbyt interesującym widowiskiem. Trener gości ustawił zespół defensywnie i Lechia, mimo dobrej gry, nie potrafiła przez dłuższy okres przełamać „muru” postawionego przez piłkarzy z Gorzkowic. Fatalna postawa liniowego, który przerywał akcje naszych zawodników, odgwizdując kosmiczne pozycje spalone. Postawa głównego arbitra także pozostawiała wiele do życzenia.
Na pierwszą groźną akcję w drugiej połowie kibice musieli czekać dziesięć minut. 55. minuta – rzut wolny z lewej strony boiska i Łysakowski minimalnie za wysoko.
57. minuta – Chmielewski, prostopadłe podanie na prawe skrzydło do wybiegającego Szymczaka. Kamil strzela z ostrego kąta – bramkarz gości świetnie broni.
58. minuta – szybki kontratak gości. Napastnik gości strzela z lewej strony pola karnego (ok. 10 m), ale Karol świetnie broni i ratuje nasz zespół od utraty gola.
69. minuta – ładnym strzałem z prawej strony pola karnego popisuje się Przygodzki, piłka trafia w obrońców. Świetnie przed polem karnym zachował się Tonowicz, który wyłuskał piłkę, podał na prawe skrzydło do Przygodzkiego. Artur dośrodkowuje w „11”, do piłki skacze Szymczak, jednak się z nią mija, ale Łysakowski zamyka akcję z lewej strony i strzela drugą bramkę w spotkaniu.
77. minuta – złe wybicie piłki z własnego pola karnego przez obrońców gości. Piłka uderza w naszego zawodnika, wraca pod nogi Szymczaka. Kamil, ustawiony z prawej strony pola karnego, silnym strzałem zdobywa trzeciego gola w meczu.
79. minuta – prostopadłe podanie Szymczaka do wychodzącego na czystą pozycję Raka, który z prawej strony w sytuacji „sam na sam” uderza wprost w wychodzącego bramkarza.
84. minuta – zamieszanie pod bramką gości i Szymczak zdobywa gola na 4:0.
88. minuta – Chmielewski dojrzał, iż bramkarz gości jest wysoko wysunięty. Zdecydował się na strzał z połowy boiska. Piękny, silny lob i fantastyczny gol. Coś niesamowitego – 5:0.
90. minuta – piękna akcja Lechii, zakończona strzałem Śmigla z najbliższej odległości i szóstym golem w meczu.
Sędzia po trzech dodatkowych minutach zakończył mecz wynikiem 6:0. Mecz z Gorzkowicami nie stał na najwyższym poziomie, jednak cieszy postawa naszych zawodników, którzy po wywalczonym awansie nie odpuszczają przeciwnikom i zmierzają, aby zakończyć sezon bez porażki i z setką strzelonych goli.
Kolejny mecz nasi zawodnicy rozegrają w czwartek (3.06.2010, Boże Ciało) z trzecim w tabeli Świtem Kamieńsk.
Trener Pawłowski o meczu:
Trudny mecz do pierwszej bramki. Musimy grać spokojnie i konsekwentnie i kwestią czasu już pozostaje, aż ten worek z bramkami się rozwiąże. Liczyłem tak, że zdobędziemy pięć goli w tym meczu. Sytuacji było dużo, ale zabrakło troszkę szczęścia w pierwszej połowie.
O bramce Chmielewskiego:
Sekundę przed golem mówiłem Kamilowi, aby próbowali. Nie zdążyłem dojść do ławki i wpadła bramka z połowy boiska.
O tym, czy zdobędą sto goli w sezonie:
Oczywiście, nie ma innej możliwości.
Kamil Szymczak (zawodnik meczu):
Wygraliśmy, to się liczy i wszyscy się cieszą. Dążymy do tego, aby strzelić sto goli na koniec sezonu.
Michał Nowacki:
Było ciężko do trzydziestej siódmej minuty, później już rozwiązałem worek z bramkami.
Frazy kluczowe zaznaczone pogrubieniem (np. Lechia, Gorzkowice, 6:0, rzut karny, setka strzelonych goli, Świt Kamieńsk, trener Pawłowski, Kamil Szymczak).
Bartek26tm




























































Napisz komentarz
Komentarze