Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 18:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Potęgi klucz? Nauczycielu ucz się sam

Niemal trzy dekady temu popularne stało się.... studiowanie. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać "uczelnie", które masowo zaczęli pojawiać się tzw. studenci. Poziom wielu z nich pozostawiał wiele do życzenia.... Łatwo więc tytuł magistra (a więc mistrza) zdobywały osoby, które z trudem radziły sobie z nauką w szkole średniej. I tak jest do dzisiaj. Z jedną jednak różnicą... O ile poziom liceów był dosyć wysoki, to od jakiegoś czasu szybuje on lotem koszącym w dół. Co gorsza tam, gdzie zostaje on utrzymywany pojawiają się kłopoty z naborem. Przykładem jest ubiegłoroczny nabór do tomaszowskiego II LO. Dotąd prestiżowa placówka miała kłopoty z pozyskaniem absolwentów podstawówek. Okazuje się, że młodzież wychowywana "bezstresowo" chce też przez czas licealnej nauki przejść bez jakiejkolwiek "napinki". No przecież część zadań domowych wykonywali za nich rodzice, przez niemal cały czas trwania podstawówki. Problemy pojawiają się, kiedy chce się wybrać poważniejsze studia. Bo na nich nie ma taryfy ulgowej, a młodzi ludzie nie przyzwyczajeni do codziennej ciężkiej pracy, zwyczajnie sobie nie radzą. I nie chodzi tylko o umiejętność przyswajania wiedzy (wciąż popularny jest system zakuć, zaliczyć, zapomnieć), ale także o stany emocjonalne z tym związane, bo wychowując dzieci zapominamy, że stres jest nieodłącznym składnikiem ludzkiego życia i nie tyle należy go od najmłodszych lat unikać, co uczyć sobie z nim radzić. No i nagle okazuje się, że wydział prawa w prywatnej szkole, nie jest tym samym co jego odpowiednik na publicznym Uniwersytecie. Że na tym pierwszym znowu jest "lajtowo" ale to z tego drugiego studenci zdaje egzaminy na aplikacje.... Presja jest taka, że już po pierwszym roku odpada połowa studentów.

Wiele osób twierdzi, że trwająca wciąż pandemia przyczyniła się do degeneracji systemu oświaty. Czy aby na pewno? Wydaje się bardziej racjonalnym twierdzenie, że obnażyła niedoskonałości systemu, w którym tkwimy już od niemal 30 lat.  Jego niedostatki stały się bardziej widoczne i w sposób wręcz karykaturalny uwypuklone. 

Zabójcza karta nauczyciela

Zdarza mi się często rozmawiać z nauczycielami. Ci bardziej rozsądni twierdzą, że jednym z elementów, które zabijają w Polsce oświatę, jest tzw. karta nauczyciela. Daje ona dużo korporacyjnych przywilejów, niewspółmiernie do liczby obowiązków (oczywiście w porównaniu do innych grup zawodowych). Ustawa nie premiuje najlepszych i najbardziej zaangażowanych nauczycieli, a ustanawia stopnie zawodowej hierarchii, które nijak się mają do faktycznych efektów pracy. Trudno się dziwić, że tym, którym się chce więcej, chcieć się po prostu odechciewa.

Jakiś czas temu usłyszałem, że nasze miasto próbowało zorganizować półkolonie dla dzieci  czasie wakacji. Okazało się, że jest z tym problem. Dlaczego? Bo nie można było znaleźć nauczycieli, którzy chcieliby pracować (za wynagrodzeniem) w charakterze opiekunów. Pracownicy instytucji kultury skarżą się, że mają problem z komunikacją z nauczycielami, że trudno jest ich namówić do jakiejkolwiek aktywności pozaszkolnej. Jakże inaczej jest w placówkach niepublicznych, gdzie pensum nie obowiązuje a w wakacje także się pracuje z dziećmi? 

Kartę trzeba zmienić i nie mają co do tego wątpliwości wszyscy.... poza nauczycielami. Nawet próba zwiększenia tzw. "pensum"  o  1 godzinę wywołała falę protestów, mimo, że działałoby de facto na korzyść systemu. 

W efekcie mamy o czynienia z sytuacją, kiedy na głowie postawiono faktyczne priorytety systemu szkolnictwa. Faktycznymi beneficjantami systemu nie są już uczniowie ale nauczyciele. Zapomniano, że to oni w tym przypadku pełnią rolę usługodawców. 

Gdybyście przejrzeli programy wyborcze poszczególnych partii, albo komitetów wyborczych w lokalnych wyborach samorządowych, to z pewnością tę prawidłowość zauważycie. Części oświatowej albo nie ma wcale, albo w centrum zainteresowania stawia kadrę pedagogiczną. Dlaczego tak się dzieje? Otóż moim zdaniem dlatego, że przygotowują je nauczyciele. 

Ach te pieniądze

No właśnie. Kasa i jeszcze raz kasa. W ubiegłym tygodniu, będąc na Treście na spotkaniu z przedstawicielami Wód Polskich na Treście miałem okazję rozmawiać z wójtem gminy Tomaszów Franciszkiem Szmiglem. Nie rozmawialiśmy o oświacie ale o drogach. W pewnym momencie do rozmowy wtrącił się stojący obok jegomość, który stwierdził do mnie, że się denerwuje, jak słyszy, że ja mówię o pieniądzach,  przecież powinniśmy coś dla ludzi zrobić. Pytanie tylko co? No i kto za to coś ma zapłacić.

Niestety żyjemy w Państwie PiS, gdzie pieniędzy się nie zarabia, a się je drukuje, gdzie kiepsko wykształcony obywatel zawsze tylko "chce" i w sumie poza tym "chceniem" nic więcej go nie obchodzi. Świat zwariował? No pewnie. Trudno żeby było inaczej. Tylko, że jak słucham takich przerośniętych od spożywania piwa panów, to rozumiem, czemu populiści mają się u nas tak dobrze. 

Z oświatą zresztą jest podobnie. Jest ciągle niedoinwestowana. Ciężar jej utrzymywania przerzucono na samorządy, nie zapewniając odpowiedniej ilości pieniędzy. Obecnie zaczyna ich także brakować na wynagrodzenia. W Tomaszowie, jak dobrze pamiętam do szkolnictwa na poziomie podstawowym dopłacamy już ponad 50 procent faktycznie poniesionych kosztów. W ten sposób nigdy nie będzie to działać dobrze. 

Coraz częściej zaczyna mówić się o konieczności zamykania szkół. W Tomaszowie dane demograficzne są bardzo konkretne  i dwie placówki na tę chwilę są do likwidacji. Generują koszty i pogłębiają zapaść finansową. Oczywiście można by temu zaradzić zmniejszając liczebność klas (zresztą z korzyścią dla samych uczniów) . Tyle, że ktoś musiałby za to zapłacić. Jeśli Rząd, to zapewne dodrukowując kolejne tony pieniędzy. Za co w konsekwencji zapłacimy wszyscy. 

No ale po co rozmawiać o pieniądzach. Przecież obywatel się będzie denerwował. I w ogóle czemu mamy mu likwidować przedszkole za oknem. On nie chce prowadzać dziecka do placówki położonej 200 metrów dalej. Samochodem jeździ przecież tylko po piwo a spacerów nie za bardzo lubi.  

****

Z finansami wiąże się jeszcze inny problem. Dotyczy on szkolnictwa ponadpodstawowego. Okazało się bowiem, że najbardziej opłacalne do prowadzenia są... licea ogólnokształcące. Szkoły zawodowe to już są dodatkowe koszty. W Liceum są one minimalne. Dlatego w swoim czasie w Tomaszowie były aż cztery "ogólniaki". No i kształciły przez 30 lat na najwyższym stopniu ogólności a kolejni starostowie cieszyli się, że mało do oświaty dopłacają, a bywało, że się nawet bilansowali.

Pierwszy wstrząs przyszedł, kiedy trzeba było zlikwidować "budowlankę". Szkoła okazała się paradoksem, bo kształciła więcej fryzjerów niż techników od budownictwa. Trudną decyzję podjął Piotr Kagankiewcz. Szkoła zniknęła z oświatowej mapy powiatu. Kolejny taki odważny się nie znajdzie. Chociaż skoro 2 podstawówki mają zniknąć, to i średnia przynajmniej jedna jest za dużo. 

No ok, znowu o pieniądzach. Ale nie da się inaczej będąc osobą odpowiedzialną, bo dzisiaj nie mamy już nauczycieli, którzy uczyliby zawodu. Żaden fachowiec nie chce przyjść do pracy w szkole ze względu na... niskie zarobki. Koło się zamyka. 

Osobny temat to rodzice, którzy ponoszą współodpowiedzialność za taki stan rzeczy. Przecież każdy widzi swoje dziecko mecenasem albo lekarzem. Nie zastanawiając się nawet czy ma ono do tego predyspozycje. Po co talent plastyczny architektowi, nieprawdaż? Dziecko zdobywało nagrody. to nic, że za prace wykonane przez rodziców. Obejrzyjcie szkolne wystawki prac. Nie trzeba być specjalnie wnikliwym, by zauważyć że większość powstała ręką osoby dorosłej. 

Na studia ach na studia

Kiedyś usłyszałem takie powiedzenie, że od studiowania ważniejsze jest być studentem, a właściwie stanowi ono cel sam w sobie. Wykształcenie wyższe? A jakże. Tyle, że jego poziom nie dorównuje poziomem maturze sprzed 25 lat, Na tak zwanych prywatnych uczelniach życie studenckie toczy się leniwym rytmem. Lekkie bicie serca przy okazji sesji szybko znika. O jakiejkolwiek pracy naukowej raczej nie ma mowy. Tu się studiuje, by mieć "kwita". No i by przedłużyć sobie młodość, bo przecież rodzice pokryją wszystkie rachunki. Chcą mieć syna lub córkę magistra? Niech płacą. Jest tylko do napisania praca dyplomowa, ale cóż to z problem

Niedawno krakowska policja poinformowała o rozbiciu „zorganizowanej grupy przestępczej” parającej się… pisaniem prac dyplomowych na zlecenie studentów. Dwaj zatrzymani to: radca prawny i informatyk zarządzający zespołem copywriterów. Pisano prace licencjackie, magisterskie, a nawet doktorskie. Wystarczyło podać temat, a następnie zawodowcy wykonywali całą resztę. Policja potwierdziła 11 tys. takich przypadków. Pokazuje to skalę zjawiska. A przecież to tylko jedna taka "firma". Podobnych są w internecie setki. 

 Tak naprawdę, to zdarza mi się spotykać absolwentów studiów humanistycznych, z którymi nie ma o czym rozmawiać, którzy nie czytają książek i których wiedza na temat otaczającego świata pochodzi głównie z głupawych wpisów na Facebooku. 

Do tego doprowadził system oparty na założeniu powszechności posiadania wyższego wykształcenia. Musiało to obniżyć poziom nauczania, bo z 90 procent współczesnych magistrów nie dałoby się ich po prostu zrobić. Dyplom wyższej uczelni przestał być więc przepustką do kariery zawodowej.  To kolejny kwit.  I z tym kwitem właśnie mamy magistrów humanistów za barowymi bufetami albo obsługujących kasy w supermarketach. Szczytem osiągnięć jest praca  Mc Donalds smażyć hamburgery, etc. Wiecie, że np. dziennikarstwo studiują ludzie, których nie interesuje otaczający świat i nie potrafią napisać kilku poprawnych zdań w języku polskim. O tzw. "bożej iskrze" nawet nie wspomnę

Oczywiście właściciele tych szkół i wykładowcy mają się świetnie pobierając często kosmiczne wynagrodzenia.  

Pandemia niewiele zmieniła. Jest gorzej

Do wszystkich już istniejących patologii doszło zdalne nauczanie. Jeden z tomaszowskich radnych powiatowych i równocześnie nauczyciel wychowania fizycznego prowadził zajęcia równocześnie odpoczywając na plaży w Egipcie. Pracodawcy to nie interesowało. Problem pojawiłby się zapewne, gdyby taki belfer uległ wypadkowi. Czy inspektor BHP uznałby to za wypadek przy pracy. Pisze o tym, bo jest to wyjątkowy przypadek wynaturzenia. Jednak żadna to nowość. Takich cwaniaczków w systemie oświatowym nie brakuje. 

Czym jest nauka zdalna? Wciskaniem ciemnoty. Nauczyciele udają, że uczą, uczniowie udają, że czerpią wiedzę pełnymi garściami. Sprawdziany są kolejną ściemą. Dotyczy to wszystkich poziomów edukacji. Teraz, gdy trzeba wracać do szkół, słyszymy, że może to być nadmiernie stresujące.  Weź tabletkę, mama załatwi Ci antydepresanty. 

 

Radośnie więc kształtujemy narodowe elity. Mające problem z przyswojeniem prostych tekstów. Wychowani na testach i tumiwisizmie.  Smutne? Jak najbardziej.  Co gorsza proponowane zmiany w systemie oświaty sytuacji nie poprawią, a wręcz zapaść pogłębią. 

Chcesz być kimś w życiu, to się ucz,

Abyś nie zginął w tłumie;

Nauka – to potęgi klucz,

W tym moc, co więcej umie.

I zważ, nie popchną tego wstecz,

Ani pochłoną fale,

Kto umie choćby jedną rzecz,

Lecz umie doskonale


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

AK 07.06.2021 11:47
Odniosę się do słów "Szkoła budowlanka okazała się paradoksem, bo kształciła więcej fryzjerów niż techników od budownictwa." Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Osobiście uczęszczałam do tej placówki. Po jej skończeniu nie miałam żądnych problemów na studiach technicznych. Wiedza jaką nauczyciele mi przekazali na warsztatach okazuje się przydatna do dziś. Jako kobieta nie mam żadnego problemu z remontem mieszkania, itp. Przykre jest to, że zlikwidowano szkołę z bardzo dobrze wyposażonym zapleczem warsztatowym: stolarze, malarze, spawacze, zbrojarze i wielu innych otrzymało duży zasób wiedzy, którego obecnie tak bardzo brakuje. Łatwo coś zlikwidować, jednak są to nieodwracalne kroki. Szkoły techniczno/zawodowe przygotowujące do pracy powinny być nietykalne. Ot to moje zdanie. Pozdrawiam wszystkich wspaniałych nauczycieli którzy wiele trudu wnieśli w edukację młodzieży z "budowlanki". Co by nie pisano dla nie byliście najlepsi.

Racja 07.06.2021 13:11
to była dobra szkoła i padła w wyniku wielu niekorzystnych dla niej decyzji, m.in. apatii dyrektora szkoły. Nie jest też tajemnicą, że szkołę wygaszono w celu ratowania innej placówki z którą była związana bliska współpracownica ówczesnego Pana Starosty. Ale ideologie można dorobić do wszystkiego. Ja z kolei czekam na odważniaka, który nie będzie kasował szkół, tylko postawi na mityczne dobro ucznia (hahaha) i zmniejszy liczebność klas w szkołach tak 15-20 osób.

Ajdejano 11.06.2021 19:33
Masz 200% racji. Na potwierdzenie Twoich słów, najlepszym dowodem ich słuszności była niedawna wizyta premiera Morawieckiego w technikum przy ul. Św. Antoniego. Obiecał jakieś dotacje, bo obecni bonzowie naszego państwa zorientowali się, że jednak należy kształcić nie tylko bezmózgich idiotów, cwaniaków-politykierów, jako niby magistrów-durniów, ale przede wszystkim, FACHOWCÓW w konkretnych zawodach. Tylko nie wiem, czy to już nie jest zbyt późno.

robcio 06.06.2021 09:27
Egipt i Szwajcaria - wszędzie jest internet i można prowadzić zdalne nauczanie . Tylko po co dyrektorzy piszą zarządzenia i regulaminy zdalnego nauczania ?

Max 06.06.2021 07:40
Takie beda rzeczypospolite jakie ich dzieci chowanie

Ucz się synu, ucz, 05.06.2021 16:19
bo nauka to potęgi klucz. A gdy zdobędziesz dużo kluczy, to zostaniesz .... woźnym. Dyrektorzy się zmieniają, nauczyciele wymiatają, a woźny wciąż ten sam.

Kierownik 05.06.2021 13:00
Ja zamiast studiować zapisałem się do wiodoncej partii. Zawsze głośno krytykowałem opozycję i zostałem zauważony. jestem już na którymś z kolei kierowniczym stanowisku nie mając kierunkowego wykształcenia. Ale jestem inteligętny i się szypko uczę. Jak to mówiom: "nie matura lecz chę szczera zrobi z ciebie np. bankiera (wstaw kim chcesz być ...)

Ajdejano 06.06.2021 08:38
Twój jest oczywiście celowo, gramatycznie "przegięty", ale nauka radziecka zna przypadki takich "magistrów" po prywatnych oxfordach, którzy nawet nie zauważają, że nie znają ortografii. Przy okazji: autentycznych, porządnie wykształconych ludzi oraz zwykłych debili można było i nadal można spotkać w każdej, polskiej, wsiowej partii, od lewa do prawa.

B. Yerut 06.06.2021 10:53
Po 32 latach jedyną różnicą jest nazwa partii. Wtedy PZPR, a dzisiaj mamy większy wybór. Mechanizm wyznaczania na "srołki" pozostał ten sam.

PZPR 06.06.2021 13:08
czyli Polski Związek Piłki Ręcznej.

Ajdejano 05.06.2021 11:49
Po przeczytaniu tego materiału powyżej, przychodzi mi do głowy pewna sytuacja z jakiegoś-tam teleturnieju, w który startowała m.innymi absolwentka geografii jakiejś-tam rzeszowskiej uczelni wyższej. Pytanie brzmiało: najwyższy szczyt pasma górskiego Gorce. Dziewczyna odpowiada: Tarnica. Niby dobrze, tylko, że Tarnica to jest najwyższy szczyt polskich Bieszczad, a najwyższy szczyt Gorców, to Turbacz. Oczywistym jest, że pani magister geografii nie musiała wiedzieć o takich ***relach, bo jest to magister z prywatnej szkoły wyższej. Dlaczego nie musiała mieć takich podstawowych wiadomości ? Bo ona skończyła szkółkę wyższą , której powołaniem nie jest solidne nauczanie studentów, a dokładne finansowe rozliczanie tych studentów za tę "naukę" . Na kanwie tego powyższego tekstu: ten na wpół przestępczy proceder wyłudzania kasy od ludzi za niby jakieś "studia wyższe" powinien się skończyć. Jednak, lokalna i ogólnopolska, wsiowa, "polytyka" nigdy nie podejmie tego tematu. I dlatego, przez najbliższe lata nie pozbędziemy się tych magistrów, magistrów-inżynierów i innych wygibusów, którzy będą psuli Polskę od środka.

Ostatnio 11.06.2021 23:32
była moda na kierunek "Administracja i zarządzanie". Połowa młodzieży rzuciła się na to zarządzanie i co się okazało? Rządzić ma kto, ale nie ma kim!

Ogłoszenie 13.06.2021 13:28
https://www.nasztomaszow.pl/ogloszenia/4103,prace-magisterskie-licencjackie-zaliczeniowe

pewu 13.06.2021 15:05
Pani Mariuszu co Pan sankcjonuje ?

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama