Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 16:01
Reklama
Reklama

Ekspert: kontrowersje wokół edukacji zdrowotnej wynikają z lęku i braku wiedzy

Kontrowersje wokół edukacji zdrowotnej wynikają z lęku i braku wiedzy podsycanych przez środowiska, które można identyfikować jako prawicowe - ocenił w rozmowie z PAP psycholog, ekspert ds. edukacji Przemek Staroń.

Do 25 września można było wypisać dziecko z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej. Jak poinformowała w poniedziałek ministra edukacji Barbara Nowacka - dane dot. uczniów, którzy będą się uczyli nowego przedmiotu, będą znane 10 października.

Zdaniem Staronia, przedmiot edukacja zdrowotna to nie tylko „wiedza o zdrowiu”, ale cały proces uczenia się, jak dbać o siebie w sposób mądry, świadomy i długofalowy.

- Chodzi o rozwój kompetencji związanych zarówno ze zdrowiem fizycznym, jak i psychicznym, emocjonalnym, seksualnym, społecznym, zawodowym i duchowym. Uczniowie i uczennice uczą się rozpoznawać swoje potrzeby, radzić sobie ze stresem, dbać o ciało poprzez ruch, dietę i higienę, ale też np. świadomie korzystać z technologii, rozumieć zagrożenia uzależnień, tworzyć bezpieczne i satysfakcjonujące relacje - powiedział.

Zaznaczył, że są to umiejętności życiowe, które realnie pomagają przejść przez dorosłość z większą odpornością i troską o siebie, a także o świat, w którym żyją.

Jego zdaniem nie powinno to dziwić, gdyż samo pojęcie zdrowia uległo zmianie. - Kiedyś uznawano to za brak choroby; od dłuższego czasu, także w samym WHO, zdrowie jest rozumiane jako stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia) - zauważył.

Edukacja zdrowotna zastąpi przedmiot wychowanie do życia w rodzinie - w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).

Staroń przypominał, że wychowanie do życia w rodzinie miało uczyć o fundamentach psychologii społecznej, rozwoju i rodziny, w kontekście także socjologicznym, biologicznym i etycznym.

- Jednakże - mówię to także jako nauczyciel m.in. właśnie tego przedmiotu - z wielu powodów był to przedmiot de facto fikcyjny. Edukacja zdrowotna jest dużo bardziej praktyczna i całościowa - łączy perspektywę biologii, psychologii, socjologii, pedagogiki, a nawet ekonomii i innych dyscyplin - ocenił. - Różnica polega na tym, że tu - uwzględniając słynne pięć celów, o których mówi MEN - stawia się na wiedzę, kompetencje i budowanie nawyków w świetle osiągnięć nauki trzeciej dekady XXI wieku - dodał.

Staroń zaznaczył, że celem edukacji zdrowotnej jest przede wszystkim przygotowanie młodych ludzi do świadomego, odpowiedzialnego życia.

- W świecie, w którym mamy kryzys zdrowia psychicznego, epidemię chorób cywilizacyjnych i uzależnień, szkoła nie może udawać, że to jej nie dotyczy. Jest do tego prawnie zobowiązana i wynika to z ustawy Prawo oświatowe - powiedział.

Dodał, że chodzi o to, by uczniowie i uczennice nie tylko wiedzieli, ale też umieli działać: jak zadbać o kondycję, jak szukać pomocy, jak odróżniać rzetelną informację od fake newsa.

Zdaniem Staronia, kontrowersje wokół edukacji zdrowotnej wynikają głównie „z lęku i braku wiedzy podsycanych przez środowiska, które można identyfikować jako prawicowe”.

- Część osób obawia się, że edukacja zdrowotna będzie „zagrażać tradycyjnym wartościom”. Olbrzymią rolę odgrywają politycy prawicowi i hierarchowie Kościoła katolickiego. Często pojawia się w ich narracji - jako zarzut w stosunku do tego, co mówi nauka o ludzkiej seksualności - tzw. błąd antropologiczny. A to właśnie oni go nieustannie nam fundują, bo ich narracja leży w sprzeczności z tym, co dzięki nauce wiemy o naturze ludzkiej - powiedział nauczyciel.

Dodał, że głośno protestują także grupy uważające się za religijne, które obawiają się, że treści będą sprzeczne z ich światopoglądem.

- Tymczasem edukacja zdrowotna nie ma na celu ideologizacji, chodzi w niej o bezpieczeństwo, dobrostan i fakty naukowe. To niezrozumienie samej istoty edukacji - ocenił.

Jego zdaniem, zestawia się pojęcie edukacji zdrowotnej z seksualizacją i straszy, że „będzie seksualizować dzieci”. - To jest brak znajomości znaczenia tego pojęcia. Seksualizacja oznacza wartościowanie przez pryzmat atrakcyjności cielesnej, a nie uczenie o seksualności - powiedział.

Nauczyciel wskazał, że rodzice, którzy decydowali o wypisaniu dzieci z edukacji zdrowotnej, często nie mają dostępu do rzetelnych informacji, a ich lęki są podsycane przez medialne uproszczenia czy narracje polityczne.

- Warto podkreślić, że edukacja zdrowotna nie zabiera rodzicom prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Ona tylko i aż daje młodym ludziom wiedzę i narzędzia do ochrony siebie - np. przed depresją, używkami czy niewłaściwymi zachowaniami w sieci - zaznaczył.

Staroń na pytanie, gdzie tkwią główne błędy przy wprowadzaniu tej oferty edukacyjnej, wskazał m.in. na niewłaściwy sposób zarządzania w resorcie odpowiedzialnym za oświatę. Zwrócił uwagę na brak odpowiedniej komunikacji społecznej i przygotowania. Jego zdaniem nie tłumaczy się rodzicom i opinii publicznej, na czym polega ten przedmiot, więc zostaje pole do spekulacji i strachu.

- Wypowiedzi ministry Nowackiej, komentujące narracje hierarchów i głosy prawicy, merytorycznie są w samo sedno, tylko szerokiego zaufania społecznego nie budują - ocenił.

Kolejnym błędem - zdaniem Staronia - jest brak systemowego wsparcia nauczycieli i nauczycielek. Ekspert zauważył, że nowy przedmiot nie może być „wrzucony” na siłę w grafik bez odpowiedniego przeszkolenia kadry i zapewnienia materiałów.

Nauczyciel dodał również, że problemem są materiały dydaktyczne. - Szkoły potrzebują rzetelnych, atrakcyjnych materiałów, dostosowanych do wieku uczniów i uczennic, które leżą na stole, a MEN ich nie rekomenduje - powiedział i dodał, że materiały przygotowały m.in. fundacje, w których jest ekspertem: SEXEDPL - Lekcje Bez Tabu oraz program „Młode Głowy” Fundacji UNAWEZA.

Przemek Staroń jest psychologiem, wykładowcą, edukatorem, autorem serii „Szkoła bohaterek i bohaterów”, a także laureatem nagrody Nauczyciel Roku 2018 i członkiem Kolegium Ekspertów Instytutu Strategie 2050. Jest też ekspertem w SEXEDPL i „Młodych Głowach” Fundacji UNAWEZA. Pracuje jako nauczyciel w Szkole w Chmurze.

Wbrew pierwotnym zapowiedziom resortu, edukacja zdrowotna nie jest w tym roku szkolnym obowiązkowa. Rodzic, który nie chce, by jego dziecko uczestniczyło w zajęciach, musiał złożyć do 25 września pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. Uczeń pełnoletni musiał ją złożyć sam.

Przedmiot wzbudził wiele komentarzy. Pod koniec sierpnia członkowie Komisji Wychowania Katolickiego KEP zaapelowali do rodziców katolików, aby nie wyrażali zgody na udział dzieci w zajęciach z edukacji zdrowotnej. O wypisaniu syna z zajęć poinformował prezydent Karol Nawrocki. Z kolei o udział w zajęciach zaapelowało m.in. Prezydium Rady Organizacji Pacjentów. „Dzieciom trzeba dać szansę i nie ulegać narracjom opartym na strachu i dezinformacji, a na podjęcie decyzji pozostały ostatnie dni” - napisano w komunikacie.

Na początku września Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało kuratorom oświaty 85 tysięcy ulotek informacyjnych o nowym przedmiocie. Materiały dla nauczycieli są dostępne na stronie men.gov.pl w zakładce „Edukacja zdrowotna” oraz na platformie zpe.gov.pl, obejmują programy nauczania, scenariusze lekcji, poradniki i inne pomocne publikacje, które wspierają profesjonalne prowadzenie zajęć.

Nauczyciel może zdecydować o realizacji programu nauczania z zastosowaniem podręcznika, materiałów edukacyjnych lub materiałów ćwiczeniowych, ale może także zrezygnować ze wskazywania podręcznika lub materiałów. Materiały dla nauczycieli edukacji zdrowotnej (m.in. programy nauczania, scenariusze lekcji, poradniki) są dostępne na stronie resortu men.gov.pl oraz na platformie zpe.gov.pl. Jak podało ministerstwo, obecnie prowadzone są dwa postępowania o dopuszczenie do użytku szkolnego dwóch podręczników do edukacji zdrowotnej: do liceum ogólnokształcącego i technikum oraz do branżowej szkoły I stopnia. (PAP)

pm/ jann/ aba/ jpn/


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.

15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.14, zajdzie o godz. 20.58. Imieniny obchodzą dziś Bernard, Jolanta, Nikifor, Wisława, Wit i Witold. A kalendarz? Jak zwykle nie jest tylko kartką z datą. To raczej stara taśma filmowa, na której obok siebie przesuwają się królowie, agenci, piłkarze, muzycy, politycy i ci wszyscy, którzy w różnych epokach próbowali zmienić bieg świata. Data dodania artykułu: 15.06.2026 13:00
15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

Gietrzwałd szykuje się na wielki jubileusz. Abp Józef Górzyński mówi o roku przygotowań, peregrynacji obrazu i nadziei na wizytę papieża Data dodania artykułu: 14.06.2026 11:35
Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca 1940 roku Niemcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 polskich więźniów politycznych. To oni stali się pierwszymi więźniami obozu, który początkowo utworzono przede wszystkim z myślą o represjonowaniu Polaków. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, przypada 86. rocznica tamtego transportu oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Data dodania artykułu: 14.06.2026 10:26
86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

14 czerwca w polskim kalendarzu łączy pamięć o pierwszym transporcie do Auschwitz, rocznicę pogromu w Białymstoku i powrót Juliusza Słowackiego na Wawel. To także dzień Hłaski, Barei i muzyki, która przypomina, że historia nigdy nie milknie. Data dodania artykułu: 14.06.2026 09:58
14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Polecane

15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia Korekta rozkładu ŁKA. Co zmienia się dla pasażerów z Tomaszowa Mazowieckiego Tomaszów Mazowiecki zamknął Olimpiadę Młodzieży. Łódzkie z 25 medalami Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy? Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy 14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki 13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory Święto Dobrych Rad. Dziś każdy może zostać ekspertem od cudzego życia
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Robert Frycz Treść komentarza: Czy wiadomo już gdzie Witczak "zrobił" MBA? 😂 Źródło komentarza: Auto, kilometrówki i biuro na papierze. Rozliczenie Adriana Witczaka pokazuje, gdzie płyną publiczne pieniądze Autor komentarza: RF Treść komentarza: Cieszę się ogromnie, czytając ten tekst. To naprawdę piękne uczucie widzieć, jak portal, który wspólnie z Mariuszem Tarnaskim zaczynałem wiele lat temu z myślą o tym, żeby dać mieszkańcom realny głos i być blisko ich spraw - nawet tych najmniejszych - tak daleko zaszedł. NaszTomaszow od początku budował właśnie taką przestrzeń: otwartą, reagującą na sygnały z osiedli, sołectw i codziennego życia miasta. Że dziś jest wskazywany jako jeden z prekursorów dziennikarstwa obywatelskiego w Tomaszowie i powiecie, to dla mnie wielka radość i powód do dumy. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata dokładali do tego swoją cegiełkę - redakcji, autorom, czytelnikom przesyłającym zdjęcia i informacje. To dzięki Wam ta idea żyje i ma sens. Trzymam mocno kciuki, żeby NaszTomaszow nadal był tym miejscem, gdzie obywatel naprawdę może zabrać głos. Z pozdrowieniami, Robert Frycz. Źródło komentarza: Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama