Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 19:21
Reklama

Etyk: nikt nie ma moralnego prawa zmuszać ludzi do zabijania (wywiad)

Z etycznego punktu widzenia nie istnieje obowiązek poświęcenia własnego życia w obronie kraju; żadna władza nie ma moralnego prawa zmuszać obywateli do zabijania na wojnie – uważa prof. Uniwersytetu Szczecińskiego, Mirosław Rutkowski.

Prof. Mirosław Rutkowski z Instytutu Filozofii i Kognitywistyki US w rozmowie z PAP analizuje, czy istnieje moralny obowiązek obrony ojczyzny, w jakim zakresie władza może wymagać od obywateli „poświęcenia” dla kraju i zwraca uwagę, że wojen nie wywołuje społeczeństwo, tylko politycy. Komentuje też wyniki badania IBRiS, przeprowadzonego na zlecenie Radia ZET, z którego wynika, że 49,1 proc. respondentów nie stawiłoby się do obrony kraju w razie zagrożenia wojną. Gotowość do walki zadeklarowało 54 proc. mężczyzn i 33 proc. kobiet.

Prof. Rutkowski zwraca uwagę, że młode pokolenia inaczej rozumieją pojęcie „ojczyzny”, m.in. dlatego, że mają możliwość życia, kształcenia się i pracy w różnych miejscach Europy i świata.

Polska Agencja Prasowa: Mamy obowiązek bronić ojczyzny?

Dr hab. prof. US Mirosław Rutkowski: Tak określają to normy prawne, ale z punktu widzenia etyki nie jest to takie oczywiste. Czy tego rodzaju moralny obowiązek w ogóle istnieje? Czy ktoś ma prawo taki obowiązek na nas nałożyć? Tutaj podobnej jednoznaczności, jaka jest w systemach prawnych, już nie ma, ponieważ trzeba by mieć jakieś obiektywne racje za tym, że człowiek ma obowiązek umrzeć albo poświęcić zdrowie za własny kraj. Niektórzy sądzą, że jedną z przyczyn zaistnienia takiego obowiązku może być to, że wobec własnego kraju mamy dług, który musimy spłacić.

PAP: Bo ojczyzna nas wykształciła, zapewniła dobrobyt, opiekuje się nami przez całe życie…

M.R.: Tak, tylko że są to slogany typowo polityczne. Wykształciliśmy się sami, z pomocą rodziców i nauczycieli. Oczywiście, zapewniono w tym celu pewną infrastrukturę, system kształcenia, ale to zostało zrobione za nasze pieniądze, pochodzące z naszej pracy i podatków. Z etycznego punktu widzenia można by domniemywać, że obowiązku obrony ojczyzny, który zakładałby oddanie życia, w ogóle nie ma.

Oczywiście istnieją pewne moralne obowiązki obywatela wobec własnego kraju, ale nie mogą być one tak „duże”, że spełniając je, trzeba by poświęcić zdrowie lub życie. Sytuacja jest zupełnie inna z prawnego punktu widzenia: rządzący mogą takie obowiązki narzucić obywatelom z dnia na dzień. Etyki nie można modyfikować w taki sposób. Wartości moralne mają bowiem naturę metafizyczną i nie podlegają interesom politycznym w taki sposób, jak prawo. Dlatego nawet w trudnych dla ojczyzny czasach można wątpić w to, że istnieje obowiązek poświęcenia życia w jej obronie. Sądzę, że mało kto miałby cokolwiek przeciwko obowiązkom, które wymagałyby mniejszych poświęceń.

PAP: Czyli można by zaakceptować, że rząd, w wyjątkowych okolicznościach, oczekiwałby, że każdy obywatel wpłaci na przykład 1000 zł na obronność?

M.R.: Raczej tak. To znaczy można by wymagać od obywateli pewnych kosztów, ale musiałyby się one mieścić w jakichś granicach. Podczas tej rozmowy tych granic nie ustalimy. Na pewno nie może to być bezgraniczne poświęcenie czy bezgraniczne koszty. A poświęcenie życia czy zdrowia miałoby właśnie taki charakter.

PAP: Zatem nie powinno dziwić, że 49 proc. Polaków przyznało: nie chcę walczyć dla ojczyzny, a w grupie wiekowej 18-29 ten odsetek sięgnął 69 proc.?

M.R.: Nie wiemy, jaka była metodologia tych badań, na jakiej grupie respondentów je przeprowadzono, jak sformułowano pytania. Gdyby pan mnie zapytał, czy chciałbym bronić kraju, odpowiedziałbym, że tak, ale na pewno nie w taki sposób, jak na przykład Francuzi bronili się przed Niemcami pod Verdun. Nie chciałbym, aby dano mi karabin oraz wojskowy uniform, zawieziono na front i powiedziano, że mam zabić jak najwięcej ludzi uważanych za wrogów mojej ojczyzny. Nie chciałbym także być mięsem armatnim. Myślę, że mało kto chciałby. Jeśli uczestnicy sondażu tak zrozumieli pytanie, to nic dziwnego, że udzielili takich odpowiedzi.

Myślę, że jakimś rozwiązaniem problemów, o których mówimy, jest również to, że dziś wojny są prowadzone inaczej niż kiedyś. Liczba żołnierzy nie ma już takiego znaczenia jak sto, dwieście, trzysta lat temu. Dziś wrogie sobie państwa walczą, posługując się techniką, nowoczesnymi technologiami. To są samoloty, drony, pociski samosterujące. Widzimy, jak wygląda wojna w Ukrainie. W przyszłości znaczenie tzw. żołnierza poborowego będzie coraz mniejsze. Dlatego wydaje mi się, że nawet gdyby jakaś część Polaków odmówiła wzięcia udziału w wojnie, nie musiałoby to mieć decydującego wpływu na jej rozstrzygnięcie.

PAP: Ale czy nie sądzi pan, że w pokoleniach naszych ojców, dziadków dominowały inne postawy?

M.R.: W przeszłości pojęcie ojczyzny miało inne znaczenie i niosło inną wartość. Kiedyś ojczyzna oznaczała miejsce, w którym człowiek się rodził, całe życie mieszkał i umierał. Bardzo rzadko z tego miejsca wyjeżdżał. Nasi dziadowie, pradziadowie nie mieli możliwości podróżowania albo możliwości te były mocno ograniczone. Byli silnie związani z ziemią, na której żyli, więc byli gotowi tego miejsca bronić do końca.

Dziś to przywiązanie nie jest tak silne, nie generuje też tak mocnych emocji. Spójrzmy na młodych ludzi, moich studentów. Oni mogą w każdej chwili wsiąść w samolot czy w samochód, pojechać w jakieś miejsce na świecie i tam kontynuować życie. Niedawno przeczytałem, że linie lotnicze na świecie przewiozą w tym roku około 10 miliardów pasażerów. Oznacza to, że prawie wszyscy ludzie mogą teraz z łatwością zmienić miejsce pobytu na kuli ziemskiej oraz że robią to zgodnie z własnymi pragnieniami oraz interesami. Rzadko się o tym mówi, ale poza granicami naszego kraju żyje 20 milionów ludzi polskiego pochodzenia. Dlaczego pozostają poza ojczyzną?

PAP: Znaczna część to potomkowie tych, którzy wyemigrowali lub zostali wygnani, zesłani w XIX czy XX w.

M.R.: Kilka milionów to emigracja współczesna. Niektórzy może wrócą, ale przecież obecni studenci, uczniowie szkół średnich też będą wyjeżdżać. Czy oddaliby życie za miejsce, w którym żyją teraz? Myślę, że to już minęło. Samo pojęcie ojczyzny się zdewaluowało. Ojczyzna to już nie jest miejsce, do którego jesteśmy tak mocno przywiązani i które darzymy tak mocnym uczuciem, że jesteśmy gotowi w jego obronie oddać własne życie.

PAP: W ostatnich latach obserwowany jest, także wśród młodzieży, zwrot ku wartościom konserwatywnym. Interesują się historią, zapisują do klas mundurowych, uczestniczą w rocznicowych wydarzeniach, noszą tzw. patriotyczną odzież.

M.R.: Każdy potrzebuje czegoś, co może nazwać własnym domem. Z tego między innymi powodu chcemy utożsamiać się z jakąś wspólnotą i mieć własną ojczyznę. Ale czy gotowi jesteśmy oddać za to własne życie? Myślę, że część tych, którzy maszerują pod biało-czerwonymi flagami, również by wyemigrowała w sytuacji zagrożenia, wojny.

PAP: Mit polskiego bohatera-patrioty, kultywowany w literaturze, filmie, już zgasł?

M.R.: Myślę, że procesy globalizacji są silniejsze. One rozwadniają te stare idee, właśnie obrony ojczyzny, bohaterstwa – czy może raczej „bohaterszczyzny”. Bezsens wojowania dla własnego kraju pokazuje nam również literatura. Wystarczy przeczytać powieść Ericha Marii Remarque’a „Na Zachodzie bez zmian”. Młodzi Niemcy idą na front, chcąc być bohaterami i bronić ojczyzny. Remarque pokazuje, że na wojnie nie ma miejsca na bohaterstwo ani patriotyzm. Uważam, że jest to słuszny pogląd.

PAP: Co mogłoby być dla dzisiejszych 20-, 30-latków granicą poświęcenia?

M.R.: Gdyby w pytaniu o udział w ewentualnej wojnie zostało sprecyzowane, że chodzi np. o jakiś rodzaj służby pomocniczej, to myślę, że większość odpowiedziałaby: ok. Ale jeśli ankietowani mieli przed oczami wizję bitwy pod Verdun albo pod Sommą, gdzie zginęło ponad milion ludzi, którzy najpierw dźgali się bagnetami albo z bliska strzelali sobie nawzajem w głowę, to odpowiedzieli stanowczo „nie”. Do wykorzystania ludzi w taki sposób etyka nie daje władzom państwowym przyzwolenia. Władze państwowe mogą jednak takie prawo wcielić w życie i będzie ono obowiązywało obywateli. Pamiętać należy wówczas, że tylko prawo zgodne z etyką jest prawem sprawiedliwym. Prawo, które nie ma takiej sankcji moralnej, może nadal obowiązywać, ale jest prawem niesprawiedliwym, w stosunku do którego można stosować obywatelskie nieposłuszeństwo.

PAP: A czy sprawiedliwe jest, że jedni idą na front, a inni siedzą w schronach albo w razie zagrożenia wyjeżdżają do dalekich krajów? Kiedyś przywódcy dosłownie przewodzili, sami byli na pierwszej linii.

M.R.: Mówiąc w przenośni, wódz jechał na czele. To dawało obywatelom pewność, że w trudnych dla ojczyzny czasach przywódca stanie z nimi w jednym szeregu, ramię w ramię. Dzisiaj wymaga się od nich, aby szli walczyć na wojnę i ginęli za ojczyznę, ale nikt nie wie, gdzie są wówczas ci, którzy tę wojnę rozpętali. Na pewno nie ma ich na polu walki. Dlatego młodzi ludzie dzisiaj nie są skłonni do poświęceń. Są już za mądrzy, żeby dać się wykorzystywać w taki naiwny sposób.

Zwykły obywatel nie odgrywa żadnej roli w podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu wojny, nie wywołuje wojen. Może jednak być wysłany na pole bitwy, może być ofiarą. Konflikty zbrojne wywoływane są przez polityków. To oni podejmują decyzje w tej sprawie, ale jak wojna już trwa, to zwykle są daleko od linii frontu. My jako obywatele możemy jednak powiedzieć: to nie jest nasza wojna. Nie widzimy wystarczających powodów po temu, żeby rozpoczynać bitwy czy wojny. Zdarzyło się to lub owo, lecz to nie są powody do mordowania, to nie są powody, by się nawzajem zabijać. Ja w tym uczestniczył nie będę.

PAP: Sąd moralny jest jednoznaczny, a co orzekłby sąd wojskowy?

M.R.: Oczywiście, konsekwencje prawne mogłyby być bardzo surowe. Ale z punktu widzenia moralnego obywatel ma prawo do zajęcia takiego stanowiska.

PAP: Zdarzają się jednak bitwy nieuniknione i słuszne.

M.R.: Gdy ktoś wchodzi do twojego domu i bez istotnego powodu próbuje zabić członków twojej rodziny – dzieci, żonę – to mamy obowiązek ich bronić. Nawet zabijając napastnika. I jeżeli byśmy taką sytuację odnieśli do wojen, to myślę, że ludzie stanęliby na wysokości zadania. Każdy wtedy powinien coś zrobić. Zaniechanie byłoby z moralnego punktu widzenia karygodne. Jeżeli ktoś napada na nas bez powodu, jeśli ludzie wokół giną bądź tracą zdrowie, to wtedy powinnością moralną jest ich bronić.(PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych serów w kraju

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu gospodarstwach w okolicach Ryk dzień zaczynał się od dojenia krów. Mleko trafiało do kuchni, gdzie powstawały masło, twaróg i sery przygotowywane według domowych receptur. Dziś ta lokalna tradycja ma swoją kontynuację w jednym z najbardziej rozpoznawalnych serów produkowanych w Polsce - Ryckim Edamie.Data dodania artykułu: 20.04.2026 15:25
Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych serów w kraju

SFD rozwija sieć influencerów - 1000 twórców w Europie

SFD, producent suplementów i żywności funkcjonalnej, konsekwentnie rozwija działania w obszarze influencer marketingu. Marka współpracuje już z ponad 1000 twórców w Europie, a łączny zasięg influencerów zaangażowanych w jej działania przekracza 25 mln odbiorców. Współprace realizowane są na wszystkich kluczowych platformach społecznościowych, gdzie twórcy prezentują m.in. nowości produktowe, premiery oraz wybrane pozycje z portfolio marek SFD.Data dodania artykułu: 20.04.2026 12:48
SFD rozwija sieć influencerów - 1000 twórców w Europie

Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.

20 kwietnia zapisuje się w historii od Piłsudskiego na Syberii po Elvisa i Aviciiego. Dziś ten poniedziałek przynosi też ważne spotkanie w Gdańsku i nowe napięcia na świecie.Data dodania artykułu: 20.04.2026 12:05
Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.

19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnie

Niedzielny świt nad Warszawą (wschód słońca o 5:33, zachód o 19:38) przynosi nie tylko wiosenne światło, ale i ciężar pamięci. To 109. dzień roku, a imieniny obchodzą m.in. Jerzy, Leon i Sokrates – patronowie refleksji, odwagi i dialogu. Trudno o lepsze symbole dla daty, która w polskiej historii pulsuje dramatem i godnością.Data dodania artykułu: 19.04.2026 09:07
19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnie

18 kwietnia – dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością

Sobota budzi się dziś miękkim światłem o 5.35, by zamknąć dzień o 19.36. To 108. dzień roku, a kalendarz – jak stara kronika – otwiera kolejne karty. Imieniny obchodzą m.in. Alicja, Bogusław, Bogumiła, Maria, Ryszard i Sabina. Ale to tylko preludium. Prawdziwa opowieść zaczyna się tam, gdzie historia pulsuje.Data dodania artykułu: 18.04.2026 08:56
18 kwietnia – dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością

Sondaż CBOS: KO wyraźnie prowadzi, PiS traci. Ale to nie koniec gry o władzę

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, Koalicja Obywatelska (KO) mogłaby liczyć na 32 proc. głosów, a Prawo i Sprawiedliwość (PiS) na 18,2 proc. – wynika z kwietniowego sondażu CBOS. Na trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja z poparciem 13 proc., dalej Konfederacja Korony Polski (KKP) – 8,7 proc. oraz Nowa Lewica – 5,8 proc.Data dodania artykułu: 17.04.2026 19:08
Sondaż CBOS: KO wyraźnie prowadzi, PiS traci. Ale to nie koniec gry o władzę

Sejm chce uciszyć patostreamy. Ale czy wystarczy zmienić prawo, by zmienić rzeczywistość?

Jest w tym coś gorzko symbolicznego. W kraju, który przez dekady walczył o wolność słowa, dziś parlament pochyla się nad tym, jak ograniczyć jego najbardziej wynaturzoną formę. Bo patostreaming – słowo, które brzmi jak internetowy slang, a w istocie jest diagnozą społeczną – stał się lustrem, w którym odbija się coś więcej niż tylko brutalne transmisje.Data dodania artykułu: 17.04.2026 11:52
Sejm chce uciszyć patostreamy. Ale czy wystarczy zmienić prawo, by zmienić rzeczywistość?

17 kwietnia – dzień, w którym historia przyspiesza, a pamięć domaga się głosu

Poranek nad Polską wstaje dziś o 5.37, a dzień gaśnie o 19.35 – jakby natura chciała zostawić nam więcej światła na refleksję. Piątek, 17 kwietnia, sto siódmy dzień roku, niesie ze sobą ciężar wydarzeń, które – niczym wersy z „Trenu” Kochanowskiego – wracają i nie pozwalają o sobie zapomnieć.Data dodania artykułu: 17.04.2026 10:34
17 kwietnia – dzień, w którym historia przyspiesza, a pamięć domaga się głosu
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nowy kinowy tydzień przyniesie moc różnorodnych seansów w sieci Helios! W repertuarze znajdą się premiery dla każdego miłośnika kina: „Pucio”, „Mumia: Film Lee Cronina” oraz od 22 kwietnia wyczekiwana premiera „Michael”. Ponadto na wielkich ekranach pojawią się największe hity ostatnich tygodni oraz seanse specjalne, w tym Maraton Filmowy.Wśród nowości znajdzie się polska bajka „Pucio” – ekranizacja niezwykle popularnych książek, ukazujących codzienne przygody pełne ciepła i humoru. Tytułowy bohater wraz z rodziną uczy się poprzez zabawę i wspólne spędzanie czasu. Od gotowania konfitury, przez malowanie portretu, aż po domowy biwak – każda sytuacja staje się okazją do rozwijania wyobraźni, budowania relacji i poznawania emocji. Seans niesie wartościowy przekaz dla najmłodszych widzów i ich opiekunów.Zupełnie inne emocje będą czekać na widzów podczas seansu „Mumia: Film Lee Cronina”. Twórca horroru „Martwe zło: Przebudzenie” powraca z nową, mroczną interpretacją klasycznej historii grozy. Opowieść o dziewczynie, która znika na pustyni, a po latach powraca w niewyjaśnionych okolicznościach, stopniowo przeradza się w pełen napięcia koszmar…Wyjątkowym wydarzeniem będzie premiera filmu „Michael”, która została zaplanowana na środę, 22 kwietnia. Produkcja przedstawia życie Michaela Jacksona – od pierwszych występów w Jackson Five aż po status światowej ikony popkultury. To nie tylko opowieść o sukcesie, lecz także o presji sławy i trudnych relacjach rodzinnych. W artystę wciela się Jaafar Jackson – bratanek króla popu.W repertuarze znajdą się także inne głośne tytuły, a wśród nich tytuł science fiction „Projekt Hail Mary”. Produkcja opowiada o samotnej misji ratunkowej, od której zależą losy całej planety. Główny bohater budzi się na statku kosmicznym i stopniowo odkrywa, że jego zadaniem jest powstrzymanie globalnej katastrofy. Natomiast „Drama” to tytuł o parze, której związek zaczyna się rozpadać tuż przed ślubem. Gdy na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości kobiety, przyszły pan młody musi podjąć decyzję, czy jest gotów na wybaczenie… W rolach głównych gwiazdorski duet – Zendaya i Robert Pattinson!Inną filmową propozycją będzie thriller „Przepis na morderstwo” – to historia mężczyzny, który zostaje wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę i postanawia odzyskać należny majątek w najbardziej bezwzględny sposób… Tytułem dla widzów o mocnych nerwach będzie „Zabawa w pochowanego 2” – kontynuacja popularnego horroru. Chwilę po krwawym starciu z rodziną Le Domas, Grace odkrywa, że została wciągnięta w kolejny, jeszcze bardziej bezlitosny etap śmiertelnej gry.Najmłodsi widzowie mogą liczyć na wyjątkowo bogatą ofertę. „Super Mario Galaxy Film” to wyczekiwana kontynuacja animacji inspirowanej kultową grą. Po pokonaniu Bowsera i uratowaniu Brooklynu Mario staje przed kolejnym wyzwaniem – tym razem musi zmierzyć się z niebezpiecznym sojuszem Wario i Bowsera Jr. Nadal będzie można oglądać animację Disnay i Pixar „Hopnięci”, w której bohaterka przenosi się do ciała… elektrycznego bobra. Dzięki temu trafia do niezwykłej społeczności zwierząt i odkrywa świat natury z zupełnie nowej perspektywy. Na najmłodszych będą czekać także pokazy Disney Junior w kinie z cyklu Helios dla Dzieci, które odbędą się w weekend 18-19 kwietnia. To interaktywne wydarzenie, podczas którego uczestnicy mogą śpiewać, tańczyć i rozwiązywać zagadki!W dniach 18–19 kwietnia w kinach pojawią się także specjalne pokazy filmu religijnego „Maryja. Matka Papieża”. To poruszająca opowieść o duchowej relacji św. Jana Pawła II z Matką Bożą, ukazująca jej znaczenie w jego życiu oraz w historii świata. Film prowadzi widzów przez najważniejsze momenty życia papieża, podkreślając rolę wiary, zawierzenia i nadziei. Dla fanów mocnych emocji Helios przygotował Maraton Strachu, który rozpocznie się w piątkowy wieczór, 17 kwietnia. To nocne wydarzenie dedykowane miłośnikom horrorów, rozpoczynające się premierowym seansem filmu „Mumia: Film Lee Cronina”. Następnie w poniedziałek, 20 kwietnia, w wybranych kinach sieci odbędzie się pokaz w ramach cyklu Kino Konesera. Na ekranach pojawi się „Tajny agent” – brazylijski film czterokrotnie nominowany do Oscara, który przenosi widzów do realiów lat 70. i opowiada historię człowieka uciekającego przed własną przeszłością w cieniu wojskowej dyktatury. Z kolei w środę, 22 kwietnia, Helios zaprasza do wybranych lokalizacji na wyjątkowy seans kultowego filmu „Żywot Briana” z błyskotliwym humorem grupy Monty Pythona.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.04.2026

Polecane

Smartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.

Smartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.

Współczesny świat stawia przed nami liczne wyzwania. Szybkie tempo życia, natłok obowiązków i nieustanne dążenie do bycia w formie – to codzienność wielu mężczyzn. Właśnie w takiej rzeczywistości, nowoczesny smartwatch męski przestaje być jedynie modnym dodatkiem, a staje się prawdziwym centrum dowodzenia – osobistym asystentem, który wspiera nas w organizacji czasu, dbaniu o zdrowie i utrzymaniu stałej łączności ze światem. Zegarek smart na nadgarstku to już nie tylko wskaźnik czasu, ale narzędzie, które pozwala Ci efektywniej zarządzać każdym dniem, zapewniając spójność między Twoimi dążeniami do rozwoju, zdrowia i bezpiecznej codzienności. Z jego pomocą możesz przejąć kontrolę nad każdym aspektem swojego życia, stając się kapitanem własnego #everydayyou, przygotowanym na każdą sytuację.Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:05
Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”

Lechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”

Są takie remisy, które wpisuje się do tabeli bez emocji. I są takie, które zostają pod skórą. Lechia Tomaszów Mazowiecki przywiozła z Łomży punkt po remisie 1:1 z ŁKS-em, ale to nie jest wynik, po którym w zielono-czerwonej szatni powinno się otwierać szampany. To raczej wieczór z gatunku tych, gdy człowiek patrzy w sufit i myśli, ile jeszcze takich okazji trzeba stworzyć, by mecz naprawdę zamknąć. Oficjalna strona tomaszowskiego klubu przed tym spotkaniem podkreślała, że po wygranej z Widzewem II Łódź zespół Bartosza Grzelaka był już po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu i awansował na siódme miejsce w tabeli.Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji prowadzą poszukiwania Jana BrzezińskiegoBillie Eilish Hit Me Hard and Soft: The Tour   w Helios na ScenieSmartwatch męski jako Twoje centrum dowodzenia.Poniedziałek, 20 kwietnia — dzień jak każdy? Niekoniecznie.Smardzewice na scenie ogólnopolskiej. Kornelia Formalczyk pokazała charakter w „The Voice Kids”Lechia czwartą drużyną w Polsce. Juniorzy zakończyli mistrzostwa tuż za podiumŚmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaLechia była lepsza, ale wróciła z niedosytem. W Łomży zabrakło kropki nad „i”19 kwietnia – dzień, w którym historia mówi szeptem i krzykiem jednocześnieDramat w Radomiu. Widzew miał zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale wypuścił je w doliczonym czasieKryształowa Płoza dla Semirunnija. Tomaszów Mazowiecki ma powody do dumyDzień Doceniania Męża. Święto cichego bohatera codzienności
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Mariusz StrzępekTreść komentarza: Rafale Głogowski, bo jak się domyślam po numerze IP jest to twój komentarz. Jesteśmy obrzydliwym, chorym na łeb bydlakiem, który nie zasługuje w życiu na jedno dobre słowo. Kasuje codziennie rano twoje wpisy, ale ten wyjątkowo udostępniłem, by pokazać wszystkim jak nikczemną kanalią i wyjątkowo obrzydliwą kreaturą jesteśŹródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: JarekTreść komentarza: patrząć na twój komenarz możesz smiało ustawiać sobie nick jako "Tu-man" i wtedy jasno określisz wielkość swojego IQŹródło komentarza: Nocny rajd zakończony na latarniAutor komentarza: Wadzka Zawadzka mordę prująca nie mając nic w głowieTreść komentarza: Selekcja naturalna jak to mówią. Mam nadzieję że auto nie bardzo obfite. Bo to wystarczy że zaczepił, na pewno było prute na łeb na szyjęŹródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: Figo-fagoTreść komentarza: Uczestnicy tego forum internetowego: czy naprawdę jesteście takimi bezmózgimi gnomami, które nic nie kumają?! To dziewczyna z naszego podwórka, która pokazała coś bardzo dobrego na swoim poziomie. A wy, zapyziałe, lokalne, palanty śpicie!!! Obudzicie się, lokalni frajerzy, tylko wtedy, gdy ktoś dopie#doli waszemu, ukochanemu, ryżemu szwabowi donkowi.Źródło komentarza: Smardzewice na scenie ogólnopolskiej. Kornelia Formalczyk pokazała charakter w „The Voice Kids”Autor komentarza: tomTreść komentarza: Może to nie dotyczy tego wypadku i nieszczęścia tego motocyklisty, ale motocykliści przestrzegają tylko tyle że jeżdżą prawą stroną. Reszta przepisów ich nie tyka, motory wręcz wyją strzelają z wydechów,prędkość przekroczona a policji ani widu,bezkarność całkowita...Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklistaAutor komentarza: uczestnikTreść komentarza: ,,Tłumy,, Amazonki i TUTW I kilka osób z poza...Źródło komentarza: Tłumy w Urzędzie Miasta. Mieszkańcy postawili na zdrowie
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama