Tomaszowskie Centrum Zdrowia wprowadziło czasowe ograniczenia dotyczące odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych. W komunikacie wydanym we wtorek, 3 lutego, szpital zalecił, by odwiedziny odbywały się w godzinach 16.00–18.00. Jeśli ktoś chce pojawić się wcześniej lub później, powinien uzgodnić to z koordynatorem oddziału albo lekarzem dyżurnym. TCZ rekomenduje też, by chorego odwiedzała tylko jedna osoba i aby na terenie oddziałów poruszać się w maseczce ochronnej. Powód? „Zwiększona liczba infekcji” i troska o bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu – podkreślono w komunikacie. Nie wskazano natomiast, do kiedy ograniczenia będą obowiązywać.
W praktyce oznacza to, że warto wcześniej zadzwonić na oddział i upewnić się co do możliwości odwiedzin – zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi pacjent w cięższym stanie, osoby starsze albo dzieci. Warto pamiętać, że w szpitalu nawet „zwykły” katar może stać się poważnym problemem – dla chorych po zabiegach, z osłabioną odpornością czy przewlekłymi schorzeniami.
Ile jest zachorowań na grypę i RSV? Dane dla regionu i powiatu
Skala infekcji rośnie w całym województwie łódzkim. Z najnowszych publikowanych zestawień Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi wynika, że w okresie 16–31 stycznia 2026 r. w województwie odnotowano:
- 10073 przypadki grypy potwierdzone szybkim testem antygenowym oraz 71 przypadków potwierdzonych badaniem molekularnym,
- 108 przypadków zakażenia wirusem RSV (w tym 40 u dzieci do 2. roku życia).
Dodatkowo od początku roku powiatowi inspektorzy sanitarni w regionie potwierdzili 2374 przypadki zakażeń wirusem grypy, a od początku sezonu grypowego w województwie zanotowano ponad 5,5 tys. zachorowań.
Jeśli chodzi o powiat tomaszowski, w przestrzeni publicznej dostępne są konkretne liczby podawane przez lokalny sanepid. Dane Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tomaszowie Mazowieckim: od 4 listopada do 8 grudnia w powiecie zarejestrowano 17 przypadków grypy potwierdzonej szybkim testem antygenowym, a sanepid informował wtedy, że nie ma potwierdzonych przypadków RSV.
Dlaczego szpitale wprowadzają takie ograniczenia?
W ostatnich tygodniach infekcje dróg oddechowych „idą falą”. Grypa i RSV potrafią rozkładać całe rodziny, a w placówkach medycznych problem narasta szczególnie szybko – bo spotykają się tam osoby najbardziej narażone na powikłania. Stąd prośby o krótsze, mniej liczne odwiedziny i o maseczki. To nie jest „kara” dla odwiedzających, tylko próba przecięcia łańcucha zakażeń w miejscu, gdzie jedna infekcja potrafi uruchomić lawinę.
Warto też pamiętać o prostej zasadzie: jeśli mamy objawy przeziębienia, kaszel, gorączkę albo „coś nas bierze”, lepiej wstrzymać się z wizytą. W takich sytuacjach nawet najlepsze intencje mogą skończyć się tym, że zamiast pomóc – dokładamy pacjentom i personelowi kolejnego problemu.


































































Napisz komentarz
Komentarze